Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście

Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście

J 14,7: Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście.

J 14,7-14

Stary Testament wielokrotnie nawoływał do poszukiwania Pana (1Krn 16,10-11, Ps 22, 27; Ps 24,6; Ps 27,8; Ps 105,4; Iz 55,6). Lecz Bóg sam ujawnił i przybliżył się nam. Ci, którzy szczerze szukają, nie muszą już błądzić, gdyż odpowiedź została im niejako „podetknięta” pod nos: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę”(J 1,14). Kto pragnie poznać Boga: Jego charakter i wartości, dowiedzieć się jak myśli i wypowiada się, na czym skupia uwagę, co jest dla Niego ważne, co czuje i w jaki sposób to wyraża, jakie ma poglądy, w jaki sposób traktuje i wartościuje ludzi, jak ocenia ich zachowania, co potrafi uczynić i w jakim stylu to robi-wystarczy, że popatrzy na Jezusa. Kluczem do poznania Boga jest Chrystus (J 10,30). Kluczem, który wszystko otwiera (Ap 3,7)…

„Kiedyś bardzo zbulwersowała mnie wypowiedź jednego z księży, który w dosadny sposób przekazał tę samą prawdę o człowieku, o której Jezus dzisiaj mówi w słowach: Ta ostrzejsza forma brzmiała: „Wielu potrafi zjeść przez lata worek komunikantów, a i tak nic z tego!” Rzeczywiście, potrafimy być z Jezusem przez lata i w ogóle nie wniknąć w Jego tajemnicę…”ks. Michał Olszewski SCJ

Jak więc możemy znać drogę?

Jak więc możemy znać drogę?

J 14,5: „Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?”

J 14,1-6

Być może Tomasz reaguje ponieważ szczególnie odczuwa niedogodność płynąca z faktu, że idąc za Chrystusem, nie wiadomo jaki będzie kolejny dzień. To przecież Mistrz decyduje, gdzie pójdą, gdzie będą nocować, czy dzisiaj staną do konfrontacji z faryzeuszami w świątyni, czy może wyruszą do Galilei. Wydaje się, że Jezus nie konsultuje swych decyzji z apostołami. On prowadzi, gdyż On wie, czego chce, On się modli i rozeznaje, On zna drogę… Po ludzku, Tomasz wyraża „uczniowską bezradność”. Przywykli, że Jezus wszystko załatwia i radzi sobie w każdej sytuacji, potrafi ich obronić, ma plan, misję, a nawet przepowiada jej finał. Chrystus jednak nie pozwala im na przyziemne opieranie się wyłącznie na Jego fizycznej obecności. Swoją odpowiedzią pociąga ich w górę, do duchowego patrzenia na Niego i na rzeczywistość. Chce, by uczniowie mieli przed oczami ten sam cel, który przyświeca Jemu: Ojca i mieszkanie w niebie. Pragnie, by byli Jego przyjaciółmi, którzy dzielą z Nim wartości i cele, nie zaś bezradnymi dziećmi, wymagającymi stale opieki.

„Widząc tyle słabości i waszą niemoc w odpieraniu wrogów, Odwagi! Bóg sam przychodzi, by zbawić was.” św. Alfons-Maria Liguori

Nie tylko za nimi proszę…

Nie tylko za nimi proszę…

J 17,20: Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie.

J 17,20-26

W swoim duchowym Testamencie z Wieczernika, Jezus wielokrotnie powtarza błagania o jedność wśród uczniów. Wie, że największym zagrożeniem dla pomyślności Jego misji jest rozłam. Różnorodność pomysłów, jak oddać chwałę Bogu, bogactwo wspólnot i duchowości w Kościele pokazuje, że Jego modlitwa została wysłuchana. Potrafimy pięknie się różnić wierząc w Jednego Boga. Bo jedność nie oznacza jednomyślności. Jezus prosi Ojca, by drobiazgi i nieuniknione różnice w przeżywaniu, odczuwaniu, w statusie materialnym, doświadczeniu życiowym, przekonaniach czy wrażliwości na różne akcenty i niuanse nie zdołały nikomu przesłonić tego, co nas wszystkich łączy w Bogu…

„Panie, skup nasz wzrok na tym, co istotne, spraw, byśmy wyzbyli się tego wszystkiego, co nie pomaga czynić przejrzystą Ewangelii Jezusa Chrystusa.”Papież Franciszek

„Jezus chce uzależnić zbawienie dusz od naszych ofiar, naszej miłości, On żebrze o dusze. Ach! Zrozumiejmy Jego spojrzenie! Tak mało kto potrafi Go zrozumieć.”św Teresa z Lisieux

„Bóg nas pomyślał w jedności, a życie społeczności ludzkiej jako nieustanny dar wzajemny, i ten wzajemny dar ma być drogą do Niego.”Piotr Rostworowski OSB

Ja przyszedłem na świat jako światło

Ja przyszedłem na świat jako światło

J 12,46: Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności.

J 12,44-50

To człowieczeństwo Jezusa jest światłem, które w pełni odsłania ludzką godność i piękno. Osoba Chrystusa wywołuje zachwyt… Patrząc na Niego: poznając Jego czystość, dobroć, mądrość, miłosierdzie, odwagę, wytrwałość, niezwykłą moc i siłę wewnętrzną, łagodność i opanowanie, głębię czy królewską postawę nietrudno sobie wyobrazić, dlaczego Bóg zakochał się w człowieku i co On w nim widzi… Otóż człowiek może być taki jak Chrystus i Bóg tego pragnie dla każdego z nas… Jednak ów Boży podarunek nie jest łatwy do przyjęcia, gdyż Wzór uwypukla natychmiast każde odchylenie i zniekształcenie we mnie. To Światło obnaża najmniejszy cień. Jego Światło uczy pokory… A jednocześnie – jakże jest miłosierne… Nie przychodzi przygnębiać wytykając to, co ciemne, lecz zbliża się z pragnieniem obdarowania jasnością, miłością, bezpieczeństwem, sensem. Przychodzi, aby usunąć to, co ogranicza. Podnieść, napełnić nadzieją i wskazać drogę do pełnego rozwoju, towarzysząc i na każdym kroku dodając sił…

„Największe cienie w naszym życiu powstają, gdy samych siebie stawiamy w słońcu.”Ralph Waldo Emerson

„Ten świat potrzebuje być do­tknięty i uzdrowiony przez piękno i przez bogactwo Bożej miłości.”św Jan Paweł II

jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję

jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję

J 15,14: Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.

J 15,9-17

Jezus nazywa swoimi przyjaciółmi tych, którzy wypełniają przykazanie miłości – a więc kochają, trwając w Jego miłości (agape) i w miłości wzajemnej. To przekracza nasze ludzkie siły… Miłość agape i zdolność trwania w niej możemy otrzymać wyłącznie od Niego, prosząc, przyjmując i rozdając ją…

„Człowiekowi wydaje się często, że potrafi kochać każdego. Do czasu! Do momentu, kiedy zostaje obdarty z takich złudzeń, kiedy trafia w życiu na kogoś, kogo „nie da się” kochać, a nawet nie ma się najmniejszej „ochoty”. Każde kolejne spotkanie tej osoby wydaje się (i jest!) ponad siły. Wtedy właśnie otwiera się przestrzeń Jezusowego przykazania: „hina agapate-byście miłowali”! apb Grzegorz Ryś

„MIŁOŚĆ wymaga przezwyciężenia lęku o siebie, który wzbudza w nas chęć panowania a nawet zawładnięcia drugim. W każdym z nas ten lęk jest bardzo mocny. Przejawia się najczęściej w postaci lękowej obrony siebie, chęci posiadania racji w każdej sytuacji i forsowania jej nawet kosztem wzajemnej bliskości.”Włodzimierz Zatorski OSB

„Ci, którzy mają miłość w sercu uzewnętrzniają ją w działaniu. Jak właściwością ognia jest światło i ciepło, tak właściwością miłości jest szacunek i uprzejmość wobec osoby kochanej.”św Wincenty a Paulo

jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach

jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach

J 10,13: jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

J 10,1-10

„Niekoniecznie wskazują na Jezusa ci, którzy Go poprawnie i bez błędu przepowiadają. Nie wystarczy Jezusa tylko przepowiadać, trzeba jeszcze w czytelny dla innych sposób szukać Jego chwały. Jego-nie swojej.”apb Grzegorz Ryś

„Wilk przychodzi tam, gdzie zobowiązany do czuwania jest nieodpowiedzialny. Najemnik nosi w sobie wilka. Brak troski o osoby najbliższe to postawa najemnika z dzisiejszej Ewangelii. Zaniechanie współpracy z Bogiem doprowadza do sytuacji, w której wilk wdziera się do mojego serca i serc osób mi najbliższych. Ja wobec samego siebie mogę być najemnikiem, któremu nie zależy na darach i wartościach darmo otrzymanych od Boga. Pozwalam złemu, aby pozbawił mnie tego, nad czym nie czuwałem, o co się nie troszczyłem, czego nie kochałem, za co nie byłem nieustannie wdzięczny. Bo wdzięczność jest jednym ze sposobów nieustannego czuwania nad dobrem własnej duszy. Wdzięczność jest miłością, a tym samym odpowiedzialnością za powierzone mi przez Boga dobro. Nie troszcząc się każdego dnia o własne dobro duchowe, nie jestem tym samym zdolny zadbać o codzienne moje życie z innymi.”Józef Pierzchalski SAC

„Dziękczynienie jest największym strażnikiem Bożych dobrodziejstw.”św Jan Chryzostom

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je

J 10,27: Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je.

J 10,27-30

Jeśli jestem owcą Jezusa, potrafię stworzyć przestrzeń do słuchania Go. Umiem zatrzymać się w pędzie, wytrzymać ciszę, skierować uwagę na to, co On mówi… Szukam możliwości usłyszenia Jego głosu pośród wielu innych głosów… Jego Słowa są ważniejsze dla mnie niż słowa bliskich, mają wyższy priorytet niż moje własne wnioski, sądy i przekonania.

„Ludzkie słuchanie rodzi się ze słuchania Boga.(…) Tym, który pierwszy słucha, jest Bóg. Jego słuchanie jest źródłem i archetypem wszelkiego słuchania. Nasze istnienie jest wysłuchaniem Boga. Człowiek potrafi słuchać, ponieważ sam został wysłuchany.”ks Krzysztof Grzywocz

„Poznanie wynika bezpośrednio ze słuchania. Użyte słowo gr.”ginosko” oznacza poznanie przez doświadczenie, przez bycie razem, a dokładniej jeszcze przez miłość. Jak możemy dać się poznać Jezusowi, który jest Synem Bożym, który przenika nas i zna? Wydaje mi się, że dokonuje się wtedy gdy wprowadzam Go we wszystkie tajemnice mojego życia, gdy nie odmawiam szczerości Bogu, kiedy dzielę z Nim wszystko, co się dzieje ze mną i wszystko, co się dzieje w moim życiu. W ten sposób, w pewnym sensie daję Mu się poznać.”ks Józef Maciąg

„To, czego Bóg chce od ciebie, musisz omówić z Nim w cztery oczy.”św E. Stein

Trudna jest ta mowa

Trudna jest ta mowa

J 6,60: „spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?”

J 6,55.60-69

Wątpliwości skłaniają do odejścia uczniów może od dawna podążających za Jezusem. Czasem wierze przeszkadza pycha rozumu, który nie potrafi pochylić czoła przed Tajemnicą.

„Objawienie pozostaje pełne tajemnic. To prawda, że Jezus całym swoim życiem objawia oblicze Ojca, bo przyszedł przecież po to, aby opowiedzieć tajemnice Boże; mimo to jednak nasze poznanie tego oblicza jest nadal tylko cząstkowe i nie może wyjść poza granice naszego pojmowania. Tylko wiara pozwala wniknąć do wnętrza tajemnicy i pomaga ją poprawnie zrozumieć. Sobór naucza, że «Bogu objawiającemu należy okazać posłuszeństwo wiary’»(…) Rozum oświecony przez wiarę (ratio fides illustrata) zostaje uwolniony od ułomności i ograniczeń, których źródłem jest nieposłuszeństwo grzechu, i zyskuje potrzebną moc, by wznieść się ku poznaniu tajemnicy Boga w Trójcy Jedynego. (…) Człowiek przy pomocy rozumu dociera do prawdy, ponieważ oświecony przez wiarę odkrywa głęboki sens wszystkich rzeczy, a w szczególności własnego istnienia. Słusznie zatem autor święty dostrzega źródło prawdziwego poznania właśnie w bojaźni Bożej:„Podstawą wiedzy jest bojaźń Pańska” (Prz 1,7;Syr 1,14).” św. Jan Paweł II, Fides et ratio

Jeżeli nie będziecie spożywali

Jeżeli nie będziecie spożywali

J 6,53: „Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.”

J 6,52-59

Jezus nie ułatwia zrozumienia Izraelitom. W tej kwestii bynajmniej nie zniża się do słuchaczy. Niczego nie wyjaśnia, nie stara się jakoś przybliżyć, uzasadnić ani też nie ubiera swoich słów w przypowieść o szerokich możliwościach interpretacji. Wypowiada się dobitnie. Podkreśla zdecydowanie prawdę swoich słów uroczystym wstępem: „Amen, Amen”(„zaprawdę, zaprawdę”). Mówi wprost o spożywaniu własnego ciała i krwi, nie przejmując się jaki szok, niezrozumienie i szemranie wywołuje to w ludziach. Nikogo nie próbuje pozyskać, przekonać. Jego Słowa brzmią ostatecznie. Postawa Jezusa pokazuje, że rozum ma swoje granice i każdy człowiek wierzący jest zaproszony, by je przekraczać. Intelekt może poprowadzić nas nawet daleko lecz jeśli polegamy wyłącznie na nim, nigdzie nie dojdziemy. Dedukcje, kalkulacje i rozumowania są wprawdzie ludzkie lecz tylko wiara prowadzi do Boga.

„Jego ciało jest ożywiające, dotyka zmarłych i przez swoje ciało przekazuje życie umarłym. Eucharystia zmieni całkowicie w swoje własne dobro – nieśmiertelność — tych, którzy w niej uczestniczą.” św. Cyryl z Aleksandrii

kto go spożywa, nie umrze

kto go spożywa, nie umrze

J 6, 50: „To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze.”

J 6,44-51

„Jakim okiem, najdroższa córko, winniście, ty i inni, patrzeć na tę tajemnicę i dotykać jej? Nie tylko cielesnym okiem i dotykiem, które są bezsilne. Oko twoje nie widzi nic innego, tylko biel chleba, ręka nie dotyka nic innego, tylko powierzchni chleba, smak nie kosztuje nic innego, tylko smaku chleba. Wszystkie zmysły ciała mylą się, lecz zmysł duszy nie może się mylić, jeśli ona nie chce, to jest, jeśli nie zgadza się, aby przez niewiarę pozbawić się światła najświętszej wiary. Kto kosztuje tego Sakramentu? Kto go widzi? Kto go dotyka? Zmysł ducha. Jakim okiem go widzi? Okiem intelektu, jeśli oko to uzbrojone jest źrenicą najświętszej wiary. Oko to widzi w tej białości całego Boga i całego człowieka, naturę Boską zjednoczoną z naturą ludzką, ciało, duszę, krew Chrystusa, duszę zjednoczoną z ciałem, ciało i duszę zjednoczoną z moją naturą Boską, nieoddzieloną ode Mnie.” Bóg do św. Katarzyny ze Sieny

„Pamiętaj aby nie zaprzestawać przyjmowania Komunii Św. Przyjmuj ją codziennie. Głównym wysiłkiem szatana jest odsunąć nas od Anielskiego Stołu, gdzie otrzymujemy pożywienie na życie wieczne i gdzie dusza staje się okrutna dla demonów.” św. Paweł od Krzyża