Jam głos wołającego na pustyni

Jam głos wołającego na pustyni

J 1,23: Powiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz».

J 1,19-28

„Cechą Jana Chrzciciela jest cudowny obiektywizm pokory. Jak żołnierz na posterunku spełnia swoje zadanie i z prostotą odchodzi. Nie chodzi mu ani o znaczenie, ani o nagrodę, ani o rangę. Zna swoje granice i przyjmuje te granice po prostu. Cały jest dla dzieła, bez zwrotu na siebie.”Piotr Rostworowski OSB

„Jan chce być wyłącznie głosem, który poniesie do innych słowo będące Bożym darem. Chce stać się przezroczystym narzędziem, zniknąć za misją, którą otrzymał do wypełnienia. U poprzednika Jezusa uderza również połączenie autentyzmu z otwartością na nie swoje słowo. Wybór niebanalnej i podziwianej przez innych drogi nie wyhodował w nim ani krzty egocentryzmu, choć odzew, który spotyka, pozwalałby mu na wprowadzenie „kultu jednostki”. Radykalizm i miłosierdzie, autentyzm i zdolność oddania się na służbę powierzonemu zadaniu… To tylko początek listy cech tego proroka, który miał zaszczyt bezpośrednio poprzedzić nadejście Zbawiciela świata. Niełatwo ją skompletować.”o. Michał Paluch OP

„Głos i słowo w nas nie są jednym i tym samym, bo głos można usłyszeć, nawet jeśli nie ma słów, a słowo może być przekazane umysłowi bez głosu, tak jak wędruje myśl. Podobnie Jan odróżnia się od Zbawiciela, będąc głosem, podobnie jak Chrystus jest Słowem…”Orygenes

Jeśli cię ktoś zmusza, żebyś szedł z nim tysiąc kroków, idź z nim dwa tysiące

Jeśli cię ktoś zmusza, żebyś szedł z nim tysiąc kroków, idź z nim dwa tysiące

Mt 5,41: Jeśli cię ktoś zmusza, żebyś szedł z nim tysiąc kroków, idź z nim dwa tysiące.

Mt 5,38-48

Prawo Rzymian, okupantów Izraela, zmuszało Żydów do świadczenia usług żołnierzom np. przenoszenia bagażu na odległość 1000 kroków. Było to dla nich upokarzające, rodziło bunt i gniew. Jezus jednak mówi, że w każdej sytuacji jest miejsce na miłość wobec drugiego człowieka. Okazanie współczucia dla czyjegoś zmęczenia zmienia ogląd spraw. Ujrzenie w drugim potrzebującego brata, wyjście do niego z łagodnością potrafi odmienić relację i wzmocnić moje zaangażowanie. Miłość daje mi zawsze wolność, nawet w sytuacji przymusu gdyż decyduję się pomóc z własnej woli. Robiąc wszystko dla Boga czuję radość z możliwości okazania Mu miłości, wdzięczności przez pomoc drugiemu człowiekowi. I staję się Jego córką/synem, podobnym do Niego – świętym.

„Tylko miłość może uczynić nas miłymi Dobremu Bogu i ta miłość jest jedynym dobrem, o które śmiało się ubiegam.”św. Teresa od Dzieciątka Jezus

„Kto miłuje ciężaru nie czuje, a gdy go czuje to go miłuje.”św. Urszula Ledóchowska

wejdzie do królestwa niebieskiego ten, kto spełnia wolę mojego Ojca

wejdzie do królestwa niebieskiego ten, kto spełnia wolę mojego Ojca

Mt 7,21: „wejdzie do królestwa niebieskiego ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.”

Jezus opisuje niewidzialną granicę, która przebiega wśród wierzących. O wejściu do Królestwa decyduje postawa wewnętrzna: szukanie we wszystkim woli Boga albo robienie tego – co się chce. W religijnym życiu także można uprawiać samowolę: ustawiając swe własne standardy zachowań i traktowania innych miast kierować się Bożymi; szukać tylko tego co mnie zadowala, skwapliwie unikając tego, co trudne, niełatwe do zniesienia, co kosztuje…

„Wierne poddawanie się zawsze i wszędzie woli Bożej, we wszystkich wypadkach i okolicznościach życia, oddaje Bogu wielką chwałę; takie poddanie się woli Bożej większą ma w Jego oczach wagę niż długie posty, umartwienia i najsurowsze pokuty. O, jak wielka jest nagroda za jeden akt miłosnego poddania się woli Boga.” św. Faustyna (Dz.724)

„Jezu, chcę być Twoim żołnierzem. Dysponuj mną, moją wolą i moimi upodobaniami – w każdej chwili.” św. Teresa od Jezusa z Los Andes