a potem ty będziesz jadł i pił

a potem ty będziesz jadł i pił

Łk 17,8-9: Jezus powiedział: „Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź zaraz i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”?

Łk 17,7-10

„Niemożliwa jest ta postawa, o której On mówi tyle tylko, że On sam ją sobą wypełnia. A dla nas jest możliwa jeśli będziemy mieli wiarę jak ziarnko gorczycy. Wiara to nie jest „coś”. Wiara jest relacją, spotkaniem z Nim. Jezus mówi: daj mi tyle: jak ziarnko gorczycy, daj mi 5 minut dziennie, 15 minut dziennie, wejdź ze Mną chociaż w najskromniejszą Komunię, a ze Mną będziesz uzdolniony do takiego życia. Bo ostatecznie nawet jak w nas wszystko krzyczy przeciwko takiemu tekstowi: „to niesprawiedliwe, tak nie powinno być”, to jednocześnie, nie traktując siebie jako skończonej ofiary, możemy być zafascynowani aż taką bezinteresownością, że potrafisz się spalić w życiu dla ludzi i potrafisz przetrzymać to, że zostaniesz wyrzucony za drzwi i uznany za niekoniecznego.”apb Grzegorz Ryś

„Bóg nas zbawił, służąc nam. Zazwyczaj sądzimy, że to my służymy Bogu. Nie, to On służył nam bezinteresownie, bo pierwszy nas umiłował. (…) Służba nie jest zwykłym zobowiązaniem etycznym ani wolontariatem wynikającym z nadmiaru wolnego czasu, ani utopijnym postulatem… Jako, że nasze życie jest darem, posługa oznacza bycie wiernym temu, czym jesteśmy: chodzi o intymną zdolność dawania tego, czym się jest, miłości aż po swoje granice…”papież Franciszek

a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie…

a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie…

Łk 19,8: Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie.

Łk 19,1-10

Piękne są owoce autentycznego spotkania z Miłością. Jezus wychodzi naprzeciw Zacheusza z darem miłosierdzia. Nie wytyka mu grzechów, nie osądza. Zwierzchnik celników zaś przyjmuje obdarowanie: potrafi stanąć w prawdzie o sobie, bez samoosądu czy uników wstydliwego usprawiedliwiania się. Zdecydował się wziąć przebaczenie. Stała otwartość Boga spotkała się wreszcie z gotowością człowieka. Jest co świętować… Wchłonięta miłość rodzi w Zacheuszu odpowiedź: nawrócenie. Przetasowaniu i odwróceniu ulega jego hierarchia wartości. Dotąd bliźni był przedmiotem służącym do zdobywania pieniędzy. Teraz pieniądze stają się już tylko środkiem do celu, którym jest trwanie w miłości. Dzięki spotkaniu z Jezusem Zacheusz odkrywa Boga obecnego w drugim człowieku. Akceptacja Chrystusa daje mu motywację do zmiany życia, zobowiązuje do wzrostu w dobru. Odczuwa pragnienie naprawienia zła… Niesiony przez łaskę dokonuje czynu, do którego sam z siebie nie byłby zdolny: wynagrodzenie za kradzież jest czterokrotnie hojniejsze niż wyrządzona krzywda…

„Początkiem dobrych czynów jest wyznanie złych.”św. Augustyn

„Wiele grzechów przynosi szkodę bliźniemu. Należy uczynić wszystko, co możliwe, aby ją naprawić.”(KKK 1459)

„Człowieka zawsze nawraca świadczenie miłości.”apb. Grzegorz Ryś

„Bóg daje nam siłę zaczynania od nowa.”(KKK 1432)

„Kiedy pokuta jest prawdziwa? Kiedy zwiększa miłość.”św Jan Kanty

ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla

ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla

Mt 5,35: [wcale nie przysięgajcie] ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla.

Mt 5,33–37

Jezus przestrzega, by nie składać pochopnie przysiąg. Uczeń Chrystusa ma być człowiekiem honoru, który zna swoją wartość i wartość danego słowa. Dlatego woli mówić mało i dużo robić, niż na odwrót. Podobnie jak jego Mistrz, jest odpowiedzialny za swoje słowa i czyny, myśli też o drugim człowieku. Dotrzymując zobowiązań i obietnic, daje innym poczucie bezpieczeństwa, że w trudnych chwilach nie straci głowy, a gdyby jakieś okoliczności zmusiły go do zmiany decyzji, na pewno wcześniej o tym zawiadomi.

„Prawo Mojżeszowe zobowiązywało Izraelitę do mówienia prawdy w sądzie celem sprawiedliwego rozstrzygnięcia sporu między osobami. Potwierdzeniem prawdy była przysięga złożona przed Bogiem. Z czasem składanie przysiąg stało się niemal nagminnym i pozbawionym wartości zwyczajem. Czyniono tak przy byle okazji, „wzywając imienia Bożego nadaremnie”. Jezus zachęca swoich uczniów, aby w ogóle nie przysięgali. Ich postawa moralna ma być na tyle klarowna i przejrzysta, że potwierdzeniem prawdy winno być z ich strony zwykłe „tak” lub „nie”. To jest coś więcej niż „słowo honoru”, czy też słowo, na którym polega się „jak na Zawiszy”. To ma być słowo chrześcijanina.”ks. Wojciech Michniewicz

Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy…

Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy…

Mt 8,9: Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!”-a idzie; drugiemu:”Chodź tu!”-a przychodzi; a słudze:”Zrób to!”-a robi.

Mt 8,5-17

Żołnierska prostota i logika setnika, którą wprost przekłada na swoją wiarę- jest urzekająca. Ujmuje Jezusa, który stawia ją za wzór Izraelitom, a więc symbolicznie – wszystkim wierzącym. Bóg pragnie, aby prośby do Niego były zanoszone w sposób konkretny, prosty i z ufnością, jak potrzeby małych dzieci, które kierują do swoich rodziców.

Jk 1,6-7: „Niech zaś prosi z wiarą i bez żadnego powątpiewania! Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do
fali morskiej, którą wicher pędzi i miota. Taki człowiek niech nie sądzi, że cokolwiek weźmie od Pana.

„Mówiąc „wierzę w Boga” człowiek podejmuje zobowiązanie w obliczu Boga i powierza się z ufnością Temu, który pierwszy się człowiekowi objawił i stanął po jego stronie. Znajdujemy się tu w sferze przymierza i rozumnie uzasadnionego zaufania. Trzeba najpierw okazać zaufanie, aby dostrzec prawdę wyrażoną twierdzeniem, bo jeśli nie mamy zaufania, ktoś inny nie ujawni nam tego, kim jest.”Antoine Vergote (teolog)

Kielich mój pić będziecie

Kielich mój pić będziecie

Mt 20,23: „On rzekł do nich: Kielich mój pić będziecie.”

Mt 20,20-28

„Bycie blisko Jezusa jest zobowiązujące, łączy się z cierpieniem. Po odpowiedziach na pytanie: „czego pragniesz?” poznajemy swe najgłębsze pragnienia, motywacje, oczekiwania wobec osób nas otaczających. One prowadzą nas do wypicia z kielicha Jezusa. Czy zgadzasz się na wszystkie radości i smutki drogi, którą idziesz, na spełnione i niespełnione oczekiwania, zawiedzione nadzieje? Czy zgadzasz się na częsty niepokój serca i samotność, na doświadczenie bólu, które często jest intensywniejsze i głębsze niż doznanie przyjemności? Po co wypić kielich? Żeby nie przerazić się tego, co nas jeszcze czeka, i tego, co już nas spotkało. Aby móc żyć z wątpliwościami, chodzić w ciemności i nie znajdować oparcia w nikim ani w niczym. Wypić kielich, aby przeżyć własne życie, a nie życie innych. Zajmować się swoją słabością, grzechem. Co jest w moim kielichu, który piję? Czego wypić nie umiem, nie chcę, a może nie potrafię?” Józef Pierzchalski SAC

„Nic nie umie, kto nie umie cierpieć dla Chrystusa.” św. Jan od Krzyża

  • 1
  • 2