«Tylko do wsi nie wstępuj!»

«Tylko do wsi nie wstępuj!»

Mk 8,26: Jezus odesłał go do domu ze słowami: «Tylko do wsi nie wstępuj!»

Mk 8,22-26

Po uzdrowieniu niewidomego Jezus przestrzega go, by nie wracał do tego, co było: do Betsaidy – miejsca, nieopodal którego najprawdopodobniej mieszkał, do dawnych relacji i układów międzyludzkich, sposobu postrzegania rzeczywistości i samego siebie – do tego wszystkiego, z czego Chrystus go wyprowadził, trzymając za rękę…

„Coś dziwnego musiało się dziać w tej wsi, w tej społeczności, skoro atmosfera, która tam panowała sprawiała, że ludzie ślepli. Jakie tam musiały być twarze, czyny, myśli, że ludzie woleli nie widzieć, nie potrafili przełamać samych siebie, by na to wszystko patrzeć? Jezus wie, że trzeba wyprowadzić kogoś poza wspólnotę, na bok, pozwolić mu odetchnąć głębiej, odkryć samego siebie i swoją relację z Bogiem, żeby znów zaczął widzieć… Jeśli jesteś ślepy, ślepy duchowo to może dlatego, że za dużo zobaczyłeś brzydoty, grzechu, podłości i kłamstwa. Może trzeba wyjść poza wieś, spojrzeć oczami serca, by odzyskać wzrok.”Michał Legan OSPPE

„On bardzo chce uczynić nas podobnymi do siebie, jeżeli my tego chcemy. Któż będzie tak nieroztropny, aby odwrócić się nawet na chwilę od szacunku, od miłości, od służby i od nieustannej adoracji, którą jesteśmy Mu winni?”bł. br Wawrzyniec od Zmartwychwstania

I wiele innych znaków, których nie zapisano, uczynił Jezus

I wiele innych znaków, których nie zapisano, uczynił Jezus

J 20,30: I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów.

J 20,19-31

Uczniowie od nowa szkolą się do życia w obecności Chrystusa: rozpoznawania Go w znakach, wydarzeniach dnia codziennego, w indywidualnych wskazówkach i w drugim człowieku. Jak obiecał: nie zostawia ich sierotami (J 14,18). Coraz rzadziej przychodzi do swych naśladowców w łatwej do rozpoznania postaci (zapowiedział przecież:„świat już Mnie nie zobaczy”J 14,19). Mogą jednak mieć pewność przez wiarę, że jest wśród nich obecny nieustannie („Wy jednak będziecie Mnie widzieć, ponieważ Ja żyję i wy będziecie żyć” J 14,19). Pomocą w widzeniu Go jest Duch Prawdy, którego świat ignoruje i nie jest w stanie przyjąć, ponieważ ani Go nie widzi, ani nie zna (J 14,17). Duch Prawdy to cenny dar Chrystusa Zmartwychwstałego, nowe oczy dla tych, którzy chcą by przebywał w nich i pośród nich.

„Istnieje podwójny świat: „widzialny i niewidzialny”, jak to mówi Credo. Ten świat, którego nie widzimy, istnieje równie rzeczywiście jak świat, który widzimy. Świat, którego nie sięgniemy okiem, lecz jedynie tylko wiarą. Wiemy, że to, co widzimy jest tylko przegrodą, która zasłania nam Boga i Chrystusa, Jego świętych i aniołów. I z największą powagą tęsknimy za tym…”bł. J. H. Newman

ukazał się w innej postaci

ukazał się w innej postaci

Mk 16,12: Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich na drodze…

Mk 16,9-15

Częstym i ciekawym słowem, którego używają Ewangeliści i uczniowie, określającym pojawienie się Zmartwychwstałego jest grecki czasownik „ophte”. Zwykle tłumaczy się go jako:”ukazał się” lecz J. Ratzinger (Benedykt XVI) zauważa:

„ściślej byłoby powiedzieć, że On »pozwolił się zobaczyć«”.

Ujrzeć Zmartwychwstałego to coś więcej niż dostrzec Go oczami, bo w takim spotkaniu uczestniczą także serce i dusza człowieka. Ks prof Henryk Witczyk podkreśla jednak, że:

„Ophte” nie odnosi się do przeżyć wewnętrznych (wizji duchowych) ale do rzeczywistego widzenia osoby określonej przez swą cielesność, do Jezusa, który nie jest bezcielesną zjawą czy postacią przychodzącą we śnie, ale w całej cielesności (jakkolwiek rządzącej się innymi prawami niż materia ziemska), oddziałującą z zewnątrz na tych, którym się objawia.”

Jezus więc po zmartwychwstaniu przebywa w innej, Bożej rzeczywistości, wymykającej się zmysłom. Rozpoznają Go ci, którym sam na to pozwala.

„Niezbyt szybko pojmujemy tę wielką i wzniosłą prawdę, że Chrystus jest wciąż, w pewien sposób, wśród nas.”bł J.H. Newman

Przechodząc obok Morza Galilei, ujrzał Szymona i Andrzeja

Przechodząc obok Morza Galilei, ujrzał Szymona i Andrzeja

Mk 1,16: Przechodząc obok Morza Galilei, ujrzał Szymona i Andrzeja, brata Szymonowego, zarzucających w morze sieć; byli bowiem rybakami.

Mk 1,14-20

Jezus widzi we mnie o wiele więcej, niż ośmielam się marzyć. On stale przechadza się brzegiem morza mego życia, przy którym pracuję, uwijając się wokół różnych zajęć i pragnie pozyskać mnie do życia w pełni, otworzyć na nowe możliwości, zaoferować Siebie za przewodnika i towarzysza.
Filip Taranienko zauważa, że:

„słowo „zobaczył” (eiden), odniesione do Boga Ojca, odgrywa kluczową rolę w starotestamentowym opisie stworzenia. Z oryginału jasno wynika, że Jezus nie przechodzi obok morza chwilowo je mijając, ale że celowo chodzi brzegiem, czyli granicą pomiędzy ziemią a wodą, „wyławiając” z morza kolejnych rybaków. Symbolika chrztu mówi, że znak wody jest wyrazem przejścia ze śmierci do życia. Jezus nie czyni z apostołów kogoś innego pod względem jakości (tj. jakichś rybaków, tylko przerabiając takich, jakich ich zobaczył) ale CZYNI RYBAKÓW, stwarzając ich.”

„Ten, który cię stworzył wie również, co ma z tobą zrobić.”św Augustyn

Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa

Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa

Łk 19,3: „Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest…”

Ktoś powiedział Zacheuszowi o Jezusie. Może usłyszał historię o uzdrowionym pod bramami Jerycha ślepcu, albo inne opowieści? Jak ważna jest ewangelizacja, świadectwo… Poruszyło się serce Zacheusza, sam nawet nie wiedział, dlaczego. Obudziło się w nim pragnienie by chociaż z daleka Go zobaczyć. Tego Jezusa, przez którego Bóg działa wielkie rzeczy. I dał się pociągnąć drgnieniu serca, i wybiegł na spotkanie…

„Jeśli w sercu żyje pragnienie, żyje również westchnienie; nie zawsze dociera ono do uszu ludzi, lecz nigdy, o Boże, nie pozostaje daleko od Twoich uszu. Spraw, abym nigdy nie przestał pragnąć, abym nie ustał nigdy modlić się…” św. Augustyn

„My, jak głosi modlitwa liturgiczna – lśnimy w oczach Boga z powodu naszego pragnienia. To tak, jak gdyby Bóg wychylał się z nieba i dostrzegał na ziemi jaśniejsze bądź ciemniejsze punkciki w zależności od natężenia pragnienia, które każdy z nas żywi względem Niego.” Raniero Cantalamessa OFMCap