prosili Go, żeby ci choć frędzli u Jego płaszcza mogli dotknąć

prosili Go, żeby ci choć frędzli u Jego płaszcza mogli dotknąć

Mk 6,56: I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby ci choć frędzli u Jego płaszcza mogli dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.

Mk 6,53-56

Przynoszenie chorych do Jezusa jest wyrazem miłości i troski osób bliskich. Czasem potrzeba jednak nie tylko wysiłku zdrowych ale również odrobiny wiary do uzdrowienia. Odzyskiwali zdrowie wszyscy, którzy dotknęli Jezusa, którym udało się pochwycić Go, zatrzymać wiarą…

„Wiara jest uczestnictwem w życiu Boga. W wierze spotykają się dwie osoby: Bóg i ja. Nasza afirmacja wiary nie bierze się z tego, że widzimy jasno prawdę; pochodzi ona z wizji Tego, który objawia prawdę. Wiemy, że nie może On oszukać ani być oszukanym.”apb Fulton Sheen

„Nie na darmo często pojawiającym się w NT słowem na opisanie dokonywanych przez Jezusa i Jego uczniów uzdrowień jest θεραπευω („terapia”) oznaczające nie tylko samo uleczenie, ale także rodzaj pielęgnującej opieki.”Aleksander Bańka

„Ujrzałam Pana Jezusa wystawionego w monstrancji; na miejscu monstrancji widziałam chwalebne oblicze Pana i powiedział mi Pan: Co ty widzisz w rzeczywistości, dusze te widzą przez wiarę. O, jak bardzo Mi jest miła ich wielka wiara. (…) Abym mógł działać w duszy, dusza musi mieć wiarę. O, jak miła Mi jest żywa wiara.” Pan Jezus do św Faustyny (Dz.1420).

żebyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów

żebyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów

Łk 5,24: Otóż żebyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów» – rzekł do sparaliżowanego: «Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu!»

Łk 5,17-26

„Chyba we wszystkich egzemplarzach Pisma Świętego tytułem do tej perykopy jest „uzdrowienie paralityka”. Jakbyśmy w ogóle nie usłyszeli Jezusa w tej Ewangelii, który mówi: „Człowieku, odpuszczone ci są twoje grzechy, ażebyś to wiedział, znakiem tego jest to, że teraz wstaniesz z tego twojego paraliżu i pójdziesz do domu”. Jak to jest, że się zatrzymujemy na powierzchni znaku, i że nie docieramy do tego, co jest treścią tej Ewangelii- rozgrzeszenie człowieka?”apb Grzegorz Ryś

„Jezus patrzy na paralityka i przechodzi do tego, co najważniejsze: “Odpuszczone są twoje grzechy”. Zdrowie fizyczne to dar, który powinniśmy chronić, ale Pan uczy nas, że winniśmy dbać także o czystość serca, zdrowie duchowe.”papież Franciszek

„Nie zniechęcaj się i nie przerażaj z powodu twej nędzy i słabości, ponieważ Bóg widział w tobie inne, jeszcze gorsze rzeczy, a w swym miłosierdziu cię nie odrzucił. Bóg nie odrzuca nędzników, i nie odrzuci też ciebie, przeciwnie – udzieli ci swej łaski i umieści tron swojej chwały ponad twym poniżeniem i nikczemnością.”św. o Pio

„O Jezu, patrzałeś na mnie z miłością nawet wtedy, gdy pogrążony byłem w grzechu (…) O miłości, miłości Jezusowa! Zwyciężyła ona wreszcie i sprawiła, że jestem z Tobą, mój Mistrzu…”św Jan XXIII

Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna…

Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna…

Mt 14,15: A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».

Mt 14,13-21

Apostołowie dostrzegli u ludzi słuchających Chrystusa potrzebę pożywienia, wypoczynku, snu, schronienia przed nocą; być może także widzieli ich pragnienia nadziei, zdrowia, uczenia się, inspiracji i wzbogacania życia, zrozumienia i doświadczania rzeczy duchowych, przynależności i wspólnoty z Nauczycielem. To potrzeby skłoniły rzesze do poszukiwań, wędrówek z chorymi bliskimi i wytrwania w upale wielu godzin… Uczniowie mają poczucie odpowiedzialności za tłum więc na swój sposób starają się zaradzić wyzwaniom, które przynosi zbliżającą się noc. Jezus zachęca ich jednak do większej kreatywności i samodzielnych prób zaspokojenia ludzkiego głodu. I choć początkowo -koncentrując się na swoich brakach materialnych- zbyt dosłownie rozumieją Chrystusa, przekonują się wkrótce, że Jemu chodzi o proste i pokorne zawierzenie… Oddanie Mu tego, co mają -jak niewielkiej ilości chleba- sprawia cud rozmnożenia… W rękach Jezusa nawet drobiazg staje się niewyczerpanym bogactwem.

„Ufajmy! Należymy do tych, których Ty, o Jezu, przyszedłeś zbawić właśnie dlatego, że giniemy… Bez Ciebie bowiem giniemy nieustannie… Ufajmy!”bł Karol de Foucauld

Zatrzymali się z daleka…

Zatrzymali się z daleka…

Łk 17,12: Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka…

Łk 17,11-19

Chorzy na trąd żyją w izolacji. Nie z własnej woli unikają kontaktów społecznych. Na co dzień doświadczają bycia kimś niechcianym, poczucia odrzucenia i opuszczenia. Są przygnębieni lękiem… Być może żyją ze świadomością porażki życiowej, przytłoczeni rozmiarem doznanych strat: zdrowia, rodziny, działalności zawodowej (zwłaszcza tej wymagającej kontaktu z innymi), a także pozytywnej, pełnej nadziei wizji przyszłości… Lecz dzięki wspólnemu przebywaniu i wzajemnemu wsparciu mają siłę znosić trudny los. Mimo trudności i ubogiego psychospołeczne życia nie ulegają depresji czy apatii. Gdy tylko pojawia się promyk nadziei: pogłoska o Jezusie i uzdrowieniach, których dokonuje – wychodzą Mu naprzeciw. To prawda, nie wchodzą z Nim w bliskość. Stoją z daleka, przekonani, że są niegodni, nieczyści, że im tego nie wolno. Jednak odważnie wołają do Chrystusa, wypowiadając własne potrzeby. To już modlitwa…

„Modlitwa zawsze budzi uczucie braterstwa, obala mury, przekracza granice, tworzy niewidzialne, ale realne oraz skuteczne mosty, otwiera horyzonty nadziei.”papież Franciszek

„Cały czas starajmy się poznać Boga. Im bardziej Go znamy, tym bardziej pragniemy Go poznać.”bł br Wawrzyniec od Zmartwychwstania

wstał

wstał

Mt 9,7: „On wstał i poszedł do domu.”

Mt 9,1-8

Paralityk to człowiek, który wycofał się z życia, nie doświadcza jego radości i siły. Być może stracił swoją wiarę i nadzieję, lub z chęci uniknięcia pomyłek rozłożył się na łożu lęku, może z obawy przed Bogiem, który bezlitośnie wymierza kary, nie wyznał grzechów, a one wszystkie go przytłoczyły…? Tylko Jezus to wie… On zaś nie oskarża paralityka lecz uwalnia go i wspiera. Chory słyszy od Niego, że grzech już nie ma nad nim władzy, że może zacząć wszystko od nowa. Zasługą sparaliżowanego jest to, że uwierzył Chrystusowi na Słowo. Jest posłuszny. Zaufanie triumfuje nad lękiem, nad obawami przed faryzeuszami i ich krytykanctwem, oceną przez tłum jego sposobu chodzenia. Chwyta daną mu szansę. Opiera się na prawdzie i obietnicy wolności, którą słyszy od Jezusa i wstaje. Ośmiela się być sobą, przechadzać mimo własnych wad i słabości na oczach wszystkich. Posłuszny słowom Jezusa chroni się w domu, gdzie w bezpiecznych warunkach może na nowo uczyć się życia, testować rzeczywistość z nowej, zdrowej perspektywy…

„Gdzie odczuwamy zapach cnoty posłuszeństwa? W modlitwie.” św. Katarzyna ze Sieny

„Ufam Jego miłości. Wiele, albo raczej wszystkiego się od Niego spodziewam.” św. Matka Teresa z Kalkuty