Położył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga

Położył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga

Łk 13,13: Położył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga.

Łk 13,10-17

Jezus obdarowuje przygniecioną i pochyloną kobietę wolnością i zwraca jej godność. Zauważa ją, dostrzega długie, trwające osiemnaście lat cierpienie i decyduje się jej pomóc. Robi to jednak w szczególny sposób: nie idzie do niej lecz przywołuje ją do siebie, do przestrzeni w świątyni zastrzeżonej dla mężczyzn. Chce, by była przez nich widziana. Odbiera jej status osoby pomijanej i niezauważanej ze względu na swoje kalectwo oraz płeć, z którą wiązały się ograniczone prawa w religijnym zgromadzeniu. Dotyka ją, kładzie ręce i obdarza swoją siłą. Podnosi, wyprostowuje, pomaga patrzyć innym ludziom w oczy. Świat z perspektywy kilkudziesięciu centymetrów wzwyż wygląda zupełnie inaczej. Kobietą zyskuje nowe, szersze spojrzenie. Nie musi już poruszać się wbijając wzrok w podłogę. Zadzierać głowy z wysiłkiem gdy próbuję się skomunikować z innymi ludźmi. Jezus pokazuje wszystkim mężczyznom wokół jak jest ważna. Wyróżnia ją wśród nich tytułem „córki Abrahama”, a zatem honoruje tytułem kobiety wielkiej wiary. Wyzwolenie wydobywa z niej radosne uwielbienie Boga, które udziela się wielu osobom w świątyni…

„Jak możesz dotykać tak lekko i czule, o Słowo – Synu Boga, będąc tak straszny i potężny? O, błogosławiona, tysiąckroć błogosławiona dusza, której dotykasz tak lekko!”św Jan od Krzyża

siedzącego w komorze celnej

siedzącego w komorze celnej

Mt 9,9: Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej…

Mt 9,9–13

Może zwrócił uwagę Jezusa sposób wykonywania obowiązków przez Mateusza: uczciwy pośród wszechobecnej w zawodzie celników korupcji? Może złowił w spojrzeniu Lewiego tęsknotę za odmianą życia, pragnienie porzucenia zawodu, przynoszącego wprawdzie profity materialne lecz otoczonego powszechną pogardą…

„Boże mój, wydaje mi się, że nic nie może mnie oddalić od Ciebie, kiedy pracuje tylko dla Ciebie, w Twojej świętej obecności, pod Twoim boskim wejrzeniem, które przenika głębię duszy. Nawet wśród świata można słuchać Cię w milczeniu serca, które pragnie należeć tylko do Ciebie. Wszystko zależy od intencji, którą możemy uświęcić najmniejsze rzeczy! Przemienić najzwyklejsze czynności życia w boskie! Dusza żyjąca w zjednoczeniu z Tobą, Boże mój, wykonuje tylko czynności nadprzyrodzone, a rzeczy najbardziej przeciętne, zamiast oddalać, zbliżają ją coraz bardziej do Ciebie.”św. Elżbieta od Trójcy Świętej

„Pracy mi powierzonej oddawać mam się całkowicie. Mniejsza o to, że praca będzie ciężka, męcząca, bez uznania, pogardzana, szara, nudna. Wykonać ją dokładnie, z wytrwałością, z miłością, z radością-oto najlepsza pokuta. Taka praca zastąpi wszelkie umartwienia.”św Urszula Ledóchowska

Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki

Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki

Łk 9,48: Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki.

Łk 9,46-50

Świat ceni siłę, niezależność, twardość i prestiż związany ze stanowiskami i władzą. W Bogu zaś miłość wzbudza słabość, pokora, dziecięca bezradność i zależność od Jego pomocy oraz ostatnie, niezauważane przez innych miejsce. Wielki jest w Jego oczach, kto umie być zależny od Niego, wierzy Bogu na Słowo jak dziecko i nie szuka siebie (tego, by być widzianym, docenionym przez innych…).

„Któż nie pragnie móc nad sobą panować! To droga powszechna! Jak niewielu jest takich, którzy nie dziwią się temu, że upadli, że są słabi, którzy leżąc na ziemi, potrafią cieszyć się, kiedy inni ich w tym stanie odkryją!”św Teresa z Lisieux

„Bądźcie maleńkie, maleńkie; Jezus was będzie strzegł. Popatrzcie na kokoszkę i małe pisklęta: tak długo jak są małe, ona daje im jeść ze swego dzioba, chowa je pod skrzydłami; niczego im nie brakuje. Bądźcie maleńkimi, Pan was będzie strzegł, da wam pokarm. Jeśli są maleńkie, a przyjdzie nieprzyjaciel, ona je gromadzi, okrywa je, unosi się i okazuje swój gniew nieprzyjacielowi. Ale jeśli są duże, nie przejmuje się nimi: niech sobie dają radę, nawet gdyby miały być pożarte!…”św Maria od Jezusa Ukrzyżowanego

Podobni są do dzieci, które przebywają na rynku i głośno przymawiają jedne drugim

Podobni są do dzieci, które przebywają na rynku i głośno przymawiają jedne drugim

Łk 7,32: Podobni są do dzieci, które przebywają na rynku i głośno przymawiają jedne drugim.

Łk 7,31-35

Jezus obśmiewa roszczeniową, malkontencką postawę zgromadzonych tłumów. Plotkują o Janie Chrzcicielu, obmawiają też Jezusa i oceniają obu niby towar na rynku. Ani ascetyczna postawa Jana i jego nawoływanie do pokuty, ani miłosierdzie Jezusa nie jest w stanie im dogodzić. We wszystkim, co dobre, znajdą dziurę. Jak dzieci nie potrafią realnie spojrzeć na siebie, dlatego uciekają w gadulstwo. Krytykanctwo to prosty mechanizm obronny przed konfrontacją z trudnymi słowami. Jego celem jest odwrócenie uwagi od istoty sprawy, zbicie wagi problemów przez podkopanie autorytetu mówiącego, ustawienie się samemu w pozycji nieomylnego eksperta i nadanie rzeczom nowej, wygodnej (i najczęściej wątpliwej) wartości. Ganiący przygadują sobie nawzajem, gdyż pretendentów do roli ekspertów (charakteryzujących się tym, że dużo mówią, a mało robią) zwykle nie brakuje.

„Hałas zawsze, choć bezwiednie, pochodzi z pragnienia oznajmienia wszystkim: To ja!”św Urszula Ledóchowska

„Nawet dla człowieka na moim stanowisku ważniejsze jest umieć milczeć niż umieć mówić.”św Jan XXIII

Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą…

Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą…

Mt 20,26: Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą.

Mt 20,20-28

W oczach Boga ten jest wielki, kto potrafi służyć innym, złożyć Mu ofiarę z własnego ego. Po czym łatwo poznać, że czynię coś nie dla Bożej chwały lecz dla siebie? Informują mnie o tym precyzyjnie uczucia. Gdy próbuję od ludzi zyskać jakąś korzyść, a tego nie otrzymuję, szybko pojawia się smutek, zniechęcenie czy nawet gniew/obraza. Urażona miłość własna komunikuje, że nie otrzymała swej opłaty: uznania, docenienia, zauważenia. Z natury/ego człowiek najczęściej robi coś dla zysku. Gdy jednak współpracuje z łaską, nie szuka nagród na ziemi. Potrafi cieszyć się czynieniem dobra niezauważonego przez nikogo, prócz Boga.

1Kor 15,58:„Przeto, bracia moi najmilsi bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu”św. Paweł

„Nasza biedna ludzka natura tak lubi sobą się zajmować, że gotowa jest nawet źle o sobie mówić, byleby nikt o niej nie mógł zapomnieć.”św Urszula Ledóchowska

„I w kuchni także, wśród garnków i rondli, Pan jest z wami.”św Teresa od Jezusa