gdyż takie było Twoje upodobanie

gdyż takie było Twoje upodobanie

Mt 11,26: „Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.”

Mt 11,25-27

Jezus zachwyca się zamiłowaniem Ojca do prostodusznych, małych i potrafiących wejść w zależność od Boga jak niemowlęta. Takie zawierzenie oddaje Bogu pełną chwałę. Człowiek wie, kim jest wobec Boga, rezygnuje więc z mędrkowania. Nie wykorzystuje Boga do karmienia własnego ego, wartości czy wielkości. Ma poczucie, że wszytko jest łaską. Jak dziecko, ufnie prosi więc Ojca wierząc, że może otrzymać…

„Trwaj stale w ufności. Niemożliwe, by Bóg na nią nie odpowiedział, bo On zawsze mierzy swą hojność naszą ufnością.” św. Teresa z Lisieux

„Dlatego człowiek powinien opierać się wyłącznie na Bogu, aby nie musiał szukać nieustannie potwierdzenia siebie u ludzi. Człowiek dobrej woli, dopiero kiedy gnębią go pokusy albo złe myśli, pojmuje, jak bardzo potrzebny mu jest Bóg i już wie, że bez Niego nie mógłby zdziałać nic dobrego.” Tomasz a Kempis

„Nieufność do własnych sił jest fundamentem ufności złożonej w Bogu. Bez tego okażemy się słabszymi niż jesteśmy. Ufność złożona w Bogu pozwala nam zdziałać bardzo wiele, albo lepiej, to Bóg będzie działał w nas i przez nas. Zaufaj więc naszemu Panu, który zawsze jest przy tobie. Jeżeli będziesz się do Niego uciekał, On uzdolni cię do każdego dzieła.” św. Wincenty a Paulo

wstał

wstał

Mt 9,7: „On wstał i poszedł do domu.”

Mt 9,1-8

Paralityk to człowiek, który wycofał się z życia, nie doświadcza jego radości i siły. Być może stracił swoją wiarę i nadzieję, lub z chęci uniknięcia pomyłek rozłożył się na łożu lęku, może z obawy przed Bogiem, który bezlitośnie wymierza kary, nie wyznał grzechów, a one wszystkie go przytłoczyły…? Tylko Jezus to wie… On zaś nie oskarża paralityka lecz uwalnia go i wspiera. Chory słyszy od Niego, że grzech już nie ma nad nim władzy, że może zacząć wszystko od nowa. Zasługą sparaliżowanego jest to, że uwierzył Chrystusowi na Słowo. Jest posłuszny. Zaufanie triumfuje nad lękiem, nad obawami przed faryzeuszami i ich krytykanctwem, oceną przez tłum jego sposobu chodzenia. Chwyta daną mu szansę. Opiera się na prawdzie i obietnicy wolności, którą słyszy od Jezusa i wstaje. Ośmiela się być sobą, przechadzać mimo własnych wad i słabości na oczach wszystkich. Posłuszny słowom Jezusa chroni się w domu, gdzie w bezpiecznych warunkach może na nowo uczyć się życia, testować rzeczywistość z nowej, zdrowej perspektywy…

„Gdzie odczuwamy zapach cnoty posłuszeństwa? W modlitwie.” św. Katarzyna ze Sieny

„Ufam Jego miłości. Wiele, albo raczej wszystkiego się od Niego spodziewam.” św. Matka Teresa z Kalkuty

oboje zaś byli już posunięci w latach

oboje zaś byli już posunięci w latach

Łk 1,7: Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach.

Łk 1,57-66.80

„Oboje byli sprawiedliwi przez wszystkie lata niepłodności.
Postępowali nienagannie według przykazań i przepisów Pańskich.
Wszystkich.
Dzień w dzień.
Życie nie polega tylko na wyborze dróg.
Ani na rozłożeniu się na drodze, której się nie wybrało.
Życie czasem jest pójściem drogą, na której zostaliśmy po prostu postawieni.”ks. Wojciech Węgrzyniak

„Jaki sens miało życie Zachariasza i Elżbiety? W ówczesnym świecie uważać się mogli za bankrutów życiowych, bo nie mieli potomstwa. Na cóż im się zdał fakt, że Zachariasz był kapłanem i służył w świątyni? Nie było tego, co nadawało sens. Pomimo, czy też wbrew wszelkiej nadziei Bogu powierzali tę troskę, na Nim budowali doświadczenie (po ludzku) owego bankructwa. Bóg nadaje sens, a człowiek jest zaproszony do odkrycia i przyjęcia go.”Grzegorz Kramer SJ

„[Mawiał, że] zaufanie, jakie żywimy do Boga, jest wyrazem wielkiej czci dla Niego i ściąga dla nas wielkie łaski. Niemożliwe jest nie tylko to, by Bóg oszukiwał, lecz i to, by pozwalał długo cierpieć duszy całkowicie zdanej na Niego i zdecydowanej znieść dla Niego wszystko.”bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania OCD

Nie martwcie się więc o jutro…

Nie martwcie się więc o jutro…

Mt 6,34: Nie martwcie się więc o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie martwić się będzie.

Mt 6,24–34

„Przede wszystkim, dziecko, nie znamy planów Boga i powinniśmy Jemu powierzyć zarządzanie naszymi sprawami; szczególnie teraz tak powinniśmy czynić. Bo jeśli będziesz usiłował osądzać sądem ludzkim to, co się przydarza, wpadniesz w udrękę. Trzeba więc, kiedy przychodzą męczące cię złe myśli, wołać do Boga: „Panie, przeprowadź tę sprawę według twojej woli i twojej wiedzy”. Bowiem Opatrzność Boża działa często wbrew naszym sądom i nadziejom i czego innego się spodziewamy, a co innego w rzeczywistości się zdarza. Krótko mówiąc, w chwili pokusy trzeba zachować cierpliwość, modlić się i nie chcieć, ani nie próbować, jak już powiedziałem, przezwyciężyć ludzkim rozumem myśli pochodzących od diabła. Wierz więc, dziecko, że tak jest naprawdę, odrzuć wszelkie własne sądy, choćby i były roztropne, a z całej siły zaufaj Bogu, który może uczy­nić nieskończenie więcej nad to, o co prosimy lub co ogarniamy umysłem. Wolę, żebyś trwał w nadziei złożonej w Bogu; bo ta droga jest bezpieczniejsza i mniej na niej troski. Pan niech będzie z tobą.”św Doroteusz z Gazy (List do brata dręczonego przez pokusę).

Ps 31,15-16: „Pokładam ufność w Tobie, Panie!… W Twoim ręku są moje losy…”

Każcie im rozsiąść się gromadami…

Każcie im rozsiąść się gromadami…

Łk 9,14: Wtedy rzekł do swych uczniów: Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu.

Łk 9,11b–17

Gdy Jezus wyznacza uczniom zadanie zaradzenia trudnej sytuacji, uwidacznia się ich skłonność do polegania na własnych siłach i ludzkich środkach. Pomysł, by nakarmić tłum wielkości jednego miasteczka zakupując żywność, jest dość bezradny. Jezus zdaje się badać ich zaufanie do Boga, szerokość wyobraźni, szukającej rozwiązań opartych na wierze w Opatrzność, lecz kiedy jej nie znajduje, sam pokazuje im, co mają w takich sytuacjach robić. Zanim poprosi Ojca o cud, jeszcze nim pobłogosławi jedzenie, z wielką pewnością nakazuje, by tłum już usadowił się do uczty.

„Proś Go bez obawy, nalegaj. Przypomnij sobie scenę Ewangelii z rozmnożeniem chleba. Spójrz z jaką wspaniałomyślnością odpowiada Apostołom: ile macie chlebów? Pięć?… A czego byście chcieli?… I daje im sześć, sto, tysiące… Dlaczego?- Bo Chrystus w boskiej mądrości zna nasze potrzeby i w swojej wszechmocy może i rzeczywiście przekracza nasze pragnienia. Pan widzi o wiele więcej, niż nam pozwala ogarnąć nasza biedna logika i jest nieskończenie szczodry!”św Josemaria Escriva

„Przyjmujcie zawsze jak najczęściej Ciało Chrystusa i Jego Krew, a przezwyciężycie wszelkie trudności w drodze.”św Karol Boromeusz

była tam Matka Jezusa

była tam Matka Jezusa

J 2,1: „Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa.”

J 2,1-11

Maryja jest uczestniczką wesela. Tam, gdzie jest czas radości, można spotkać i Ją, Pełną Łaski (gr. kecharitomene – Jej przydomek w Biblii jest zapisany w czasie teraźniejszym, będącym czasem teologicznym). Maryja więc stale jest radosną kobietą przepełnioną łaską Ducha Świętego…

„Prawdziwa radość nie spływa na nas od stworzeń, lecz od Stwórcy.” św. Bernard z Clairvaux

„Całe chrześcijaństwo jest tajemnicą godów weselnych, na których obficie płynie wino miłości. Matka Boża w swojej obecności na ludzkich godach jest tu również symbolem Matki Kościoła, która prowadzi ludzkość ku przemieniającej mocy Chrystusa, aby ją odrodzić. Ona to sługom tego odrodze­nia, nie mogącym zgłębić sensu tego, co czynią, mówi: „nie wa­hajcie się, ale wszystko co wam każe czyńcie. Wynik to już nie wasza sprawa”. Wszyscy ludzie muszą wciąż na nowo przyno­sić Jezusowi tę wodę swego życia, swych myśli i czynów, by je w wino przemienił.” Piotr Rostworowski OSB

„Najświętsza Panna ma matczyny wpływ na Jezusa, krynicę wszelkich łask. Ona prosi właśnie jako Matka i dlatego prośba jej staje się rozkazem. Powiedziała tylko „Nie mają już wina” (J 2,3), a Jezus natychmiast uczynił swój pierwszy cud!” św. Ambroży

Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna

Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna

J 16,24: „Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna.”

J 16,23b-28

Jezus zachęca uczniów do powoływania się w modlitwie na Jego imię (Hbr 4,14-16; 6,19; 7,26-28; 9,24).

„Kiedy stanowczo nalegamy w modlitwie, Bóg zatrzymuje się w naszym sercu i odzyskujemy utracony wzrok.” św. Grzegorz Wielki

„Aby zostać wysłuchanym, nie trzeba koniecznie odczytywać z książki pięknej formułki, ułożonej na daną okoliczność; gdyby tak było… Jakże byłabym godna pożałowania! Poza Oficjum Pańskim, które odmawiać jestem tak bardzo niegodna, nie mam odwagi zmuszać się do wyszukiwania pięknych modlitw w książkach; od tego aż głowa mnie boli, tak ich jest dużo… A poza tym wszystkie są bardzo piękne, jedna ładniejsza od drugiej… Nie zdołam odmawiać wszystkich, a nie wiedząc, którą z nich wybrać, postępuję jak dzieci nie umiejące czytać: mówię Panu Bogu po prostu, co chcę Mu powiedzieć, nie siląc się na piękne zdania, a On mnie zawsze zrozumie.” św. Teresa z Lisieux

„Powiedział mi Pan: Utrata każdej duszy pogrąża Mnie w śmiertelnym smutku. Zawsze Mnie pocieszasz, kiedy się modlisz za grzeszników. Najmilsza Mi jest modlitwa za nawrócenie dusz grzesznych; wiedz, córko Moja, że ta modlitwa zawsze jest wysłuchana.” Jezus do św Faustyny (Dz.1397)

On przejawia moc ramienia swego

On przejawia moc ramienia swego

Łk 1,51: „On przejawia moc ramienia swego, rozprasza pyszniących się zamysłami serc swoich.”

Łk 1,39-56

Maryja wysławia moc Boga, który udaremniając zamiary zarozumiałych pyszałków (Rdz 11,4-9; 1 Sm 12,15; Jk 4,6), zwraca się ku ubogim i tym, co z drżeniem dbają o Jego sprawy przyjmując z czcią Jego słowa (Iz 66,2).

„Pokorny uważa swoje osiągnięcia za podarunek łaski.” św. Maksym Wyznawca

Prz 18,12: Przed upadkiem serce ludzkie się wynosi, lecz pokora poprzedza sławę.

„Pokora jest fundamentem gmachu [życia duchowego], i nigdy Pan nie pozwoli mu wznieść się wysoko, jeśli wspomniana cnota nie będzie dość mocna. A to dla samego waszego dobra, by uniknąć zawalenia się wszystkiego.” św. Teresa od Jezusa

„Realizowanie siebie jest najczęściej rozdymaniem swego egoizmu i swojej pychy.” Piotr Rostworowski OSB

„Pycha łączy się z próżną chwałą, zazdrością, zawiścią, zarozumiałością, lekceważeniem i gniewem, pierwszymi wadami, które wdzierają się do duszy ludzkiej, poprzedzając nieczystość i skąpstwa. Nic tak nie rozrywa ciała Kościoła, jak pycha.” św. Jan Chryzostom

„Człowiek pokorny podobny jest skale. Choć leży nisko na ziemi, jednak nigdy się nie zachwieje. Człowiek pyszny jest jak dym. Choć wyniośle bije ku górze, koniec końców rozprasza się w marności.” św. Augustyn

Jak więc możemy znać drogę?

Jak więc możemy znać drogę?

J 14,5: „Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?”

J 14,1-6

Być może Tomasz reaguje ponieważ szczególnie odczuwa niedogodność płynąca z faktu, że idąc za Chrystusem, nie wiadomo jaki będzie kolejny dzień. To przecież Mistrz decyduje, gdzie pójdą, gdzie będą nocować, czy dzisiaj staną do konfrontacji z faryzeuszami w świątyni, czy może wyruszą do Galilei. Wydaje się, że Jezus nie konsultuje swych decyzji z apostołami. On prowadzi, gdyż On wie, czego chce, On się modli i rozeznaje, On zna drogę… Po ludzku, Tomasz wyraża „uczniowską bezradność”. Przywykli, że Jezus wszystko załatwia i radzi sobie w każdej sytuacji, potrafi ich obronić, ma plan, misję, a nawet przepowiada jej finał. Chrystus jednak nie pozwala im na przyziemne opieranie się wyłącznie na Jego fizycznej obecności. Swoją odpowiedzią pociąga ich w górę, do duchowego patrzenia na Niego i na rzeczywistość. Chce, by uczniowie mieli przed oczami ten sam cel, który przyświeca Jemu: Ojca i mieszkanie w niebie. Pragnie, by byli Jego przyjaciółmi, którzy dzielą z Nim wartości i cele, nie zaś bezradnymi dziećmi, wymagającymi stale opieki.

„Widząc tyle słabości i waszą niemoc w odpieraniu wrogów, Odwagi! Bóg sam przychodzi, by zbawić was.” św. Alfons-Maria Liguori

Jeżeli nie będziecie spożywali

Jeżeli nie będziecie spożywali

J 6,53: „Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.”

J 6,52-59

Jezus nie ułatwia zrozumienia Izraelitom. W tej kwestii bynajmniej nie zniża się do słuchaczy. Niczego nie wyjaśnia, nie stara się jakoś przybliżyć, uzasadnić ani też nie ubiera swoich słów w przypowieść o szerokich możliwościach interpretacji. Wypowiada się dobitnie. Podkreśla zdecydowanie prawdę swoich słów uroczystym wstępem: „Amen, Amen”(„zaprawdę, zaprawdę”). Mówi wprost o spożywaniu własnego ciała i krwi, nie przejmując się jaki szok, niezrozumienie i szemranie wywołuje to w ludziach. Nikogo nie próbuje pozyskać, przekonać. Jego Słowa brzmią ostatecznie. Postawa Jezusa pokazuje, że rozum ma swoje granice i każdy człowiek wierzący jest zaproszony, by je przekraczać. Intelekt może poprowadzić nas nawet daleko lecz jeśli polegamy wyłącznie na nim, nigdzie nie dojdziemy. Dedukcje, kalkulacje i rozumowania są wprawdzie ludzkie lecz tylko wiara prowadzi do Boga.

„Jego ciało jest ożywiające, dotyka zmarłych i przez swoje ciało przekazuje życie umarłym. Eucharystia zmieni całkowicie w swoje własne dobro – nieśmiertelność — tych, którzy w niej uczestniczą.” św. Cyryl z Aleksandrii