oto anioł Pański ukazał mu się we śnie…

oto anioł Pański ukazał mu się we śnie…

Mt 1,20: Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie…

Mt 1,18-24

Józef jest człowiekiem sprawiedliwym a więc słuchającym Boga, posłusznym Mu i zwróconym ku Niemu. Wierzy Bogu bardziej niż sobie i to jest jego zasługą. W życiowym zamieszaniu i emocjonalnym rozbiciu ufa przesłaniu Anioła. Powtarzalność i łatwość rozeznawania przekazów sennych, wielokrotna komunikacja Boga tą drogą świadczy o ogromnej duchowej wrażliwości Józefa, czystości jego serca, przejrzystej samoświadomości oraz otwartości na mądrość i wskazówki, które Bóg może tą drogą zsyłać… Ma pewność, że nie zawiedzie się na Bożej pomocy. Pojmuje również, że Boża logika jest nieskończenie większa niż ludzka, dlatego bierze Maryję do siebie. Dzięki pokorze i miłości do Stwórcy gotów jest wypełniać Jego wolę, choć Tajemnica planów Najwyższego go przerasta… Różnicę między Józefem, a przeciętnym mężczyzną wierzącym dobrze ukazuje zestawienie z królem Achazem, który polegał głównie na ludzkich układach, własnej przemyślności oraz politycznych sojuszach. W odróżnieniu od niego Józef nie kombinował, nie szukał swego, wolał zawierzyć Bogu. Czas pokazał, że było warto…

„Niech Twój dobry anioł stróż nieustannie strzeże Cię i będzie Twym przewodnikiem na krętych ścieżkach życia.Co za wspaniała bliskość! Co za szczęśliwe towarzystwo! Gdybyśmy tylko byli w stanie objąć je rozumem! Trzymaj go zawsze przed oczami duszy.”św o. Pio

ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił

ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił

Łk 16,19: ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił…

Łk 16,19-31

Każdy z nas ma w sobie bogacza i Łazarza. Bogacz to mogą być nasze maski, trofea sukcesu, wiedzy, zasług, w których (niczym w purpurze i bisiorze) paradujemy przed ludźmi, komunikując swoją wartość. To może być wreszcie wszystko, w co uciekamy broniąc się przed kontaktem z własną biedą i Duchem, badającym serca. Rzeczy często nawet dobre i miłe, które dają zapomnienie i sprawiają, że dzień w dzień świetnie się bawię, udając kogoś, kto nie potrzebuje pomocy ani Boga, ani ludzi. Bogacz otrzymuje na ziemi swoją wypłatę: podziw dla siły, oklaski uznania, przyjemność. Lecz ostatecznie kończy w otchłani… Nie zatroszczył się o nabycie miłosierdzia i przepadł razem z całym swym bogactwem. Nikomu nie usłużył Bogiem, więc nie ma imienia… Imię ma żebrak Łazarz: a więc nasza bieda, rana pokryta wrzodami i zawstydzająca, brak, słabość. Dla Boga bieda ma imię: Łazarz, co znaczy: „Bóg dopomógł”. Pokaż swojego Łazarza Bogu, nie pomijaj go u bram pałacu swego serca. To Łazarzem Bóg jest najbardziej zainteresowany. To on woła o Jego łaskę. To jego aniołowie niosą do nieba…

„Największa nędza duszy nie zapala Mnie gniewem, ale się wzrusza Serce Moje dla niej miłosierdziem wielkim.”Pan Jezus do św Faustyny (Dz.1739)

by nic z sobą nie brali na drogę prócz laski…

by nic z sobą nie brali na drogę prócz laski…

Mk 6,8: i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie.

Mk 6,7-13

Jezus wczoraj i dziś uczy swoich naśladowców pozostawienia własnych zabezpieczeń materialnych i powierzenia się Bożej Opatrzności. Chce, by uczniowie zwracali się do Boga we wszystkich swoich potrzebach i obserwowali Go w działaniu, gdy na ich prośby odpowiada. W ten sposób wzmocnią swoją wiarę i będą mogli składać świadectwo o Bożej opiece. Chce, by wzywający do metanoi głosiciele Królestwa byli ufni i wolni. Mogą podpierać swą kruchość laską, która obrazuje oparcie dla strudzonego podróżnika i bywa bronią używaną dla odpędzania drapieżników. Przede wszystkim jest ona jednak biblijnym symbolem wędrownego stylu życia (Rdz 32,11; Wj 12,11) oraz władzy. Bóg czyni Apostoła swoim uprzywilejowanym przedstawicielem i wysłannikiem. To zobowiązuje do zachowywania się z godnością, zgodnie z zasadami panującymi w Bożym Królestwie.

„Głosiciel Ewangelii traci swój czas na upowszechnienie prawa, jeśli niszczy swoją naukę własnymi uczynkami.”św Antoni z Padwy

„Starajmy się służyć Panu Bogu z całego serca i z całej woli. Wówczas On da nam więcej, niż na to zasługujemy.”św o. Pio

Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków

Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków

Mk 2,22: Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków.

Mk 2,18-22

św Hieronim komentuje ten fragment Ewangelii następująco:

„Przez stare szaty i stare bułki trzeba rozumieć uczonych w Piśmie i faryzeuszy. Nie da się ich naprawić cząstką ewangelicznej prawdy, bo wynikłoby z tego jeszcze większe zniszczenie. Tak próbowali Galaci, którzy chcieli wlać nowe wino w stare bukłaki, to znaczy połączyć nakazy Ewangelii z przepisami Prawa.”

Po drugiej wizycie św. Pawła, do Galatów przybyli inni głosiciele Ewangelii żądając od nawróconych obrzezania, zachowywania przepisów rytualnych i ceremonialnych ST, twierdząc, że to nieodzowny warunek zyskania usprawiedliwienia i zbawienia. Wprowadziło to zamęt w umysłach wspólnoty. Paweł gniewnie polemizuje z nimi i ostro gani Galatów (Ga 3). Niekiedy ludzie religijni chcą być absolutnie nienaganni, jak Galaci i wpadają w faryzejską pułapkę. Próbują zbawić się samemu przez zachowywanie przepisów, a więc swe działania i uczynki. Niepotrzebny jest im Zbawiciel, sami sobie dadzą radę…

Ef 2,8-9: Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę! Nie jest to więc waszą zasługą, lecz darem Boga. Nie z racji czynów, aby się nikt nie chełpił.

jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie?

jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie?

Mt 5,47: „I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?”

Mt 5,43-48

Nie ma wielkiej zasługi ani współpracy z Bożą łaską w naturalnej skłonności do obracania się w kręgu ludzi nam podobnych. To jest przyjemność być wśród bliskich, przebywać z ludźmi, którzy lubią nas. Czasownik „pozdrawiacie”, można przełożyć także jako „przybliżacie się” i „przylgniecie”. Jezus zaprasza swoich uczniów do pójścia o wiele dalej niż to, co odruchowe; do postawy lubienia a nawet kochania tych, którzy nie lubią mnie. To jest dopiero znakiem posiadania miłości Boga w sobie i głębokiej modlitwy, gdy jestem w stanie dostrzegać, a nawet przybliżać się by wspierać dobro w ludziach, którzy nie budzą we mnie sympatii albo nawet wprost okazują niechęć wobec mnie. Człowiek, który umie czynić dobro tym którzy go nienawidzą jest na ziemi obrazem Boga.

„Lepiej jest zapalić świecę, niż przeklinać ciemność.” św. Matka Teresa z Kalkuty

  • 1
  • 2