Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami

Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami

Mk 9,40: Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.

Mk 9,38-40

Porywczy Jan zabrania działać człowiekowi, który z sukcesem wyrzuca złego ducha, tłumacząc, że ów „nie chodzi z nami” – nie jest jednym z nas. Uwspółcześniając: nie należy do wspólnoty, do Kościoła, może nawet nie jest chrześcijaninem. Grupy ludzi mają tendencję do wykluczania z niej pozostałych, postrzegania ich jako mniej oświeconych, gorszych, grzesznych. Często wystarczy, że ktoś tylko wystaje poza schemat, do którego się przywykło, robi coś inaczej niż uważam za słuszne, by pojawiła się chęć zakazu. To wielka pokusa, także w chrześcijaństwie: kontrola, legalizm, mnożenie praw i zasad, które bywają tak wiążące, że ostatecznie zabijają i uniemożliwiają proste czynienie dobra (2 Kor 3,6). Nie tego pragnie Jezus. Koryguje Jana jednym, mocnym zdaniem, ukazującym Boży sposób oceny człowieka. Jeśli kto nie jest przeciw Chrystusowi, jest z nami, jest „nasz”. W każdym narodzie, także wśród pogan miły jest Bogu ten, kto ma szacunek i wzgląd na Niego i postępuje uczciwie (Dz 10,35).

„Wolałbym tysiąckrotnie przyjmować zarzuty, aniżeli czynić je innym.”św Teresa z Lisieux

Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha

Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha

J 7,51: „Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha, i zbada, co czyni?”

J 7,40-53

Nikodem bierze Jezusa w obronę przed oskarżeniami innych faryzeuszy. Próbuje odwołać się do ich poczucia sprawiedliwości i do Prawa, którego mienią się być strażnikami. A ono mówi wyraźnie, że nie można potępiać człowieka bez przesłuchania go: wysłuchasz, przeprowadzisz dochodzenie i zbadasz dokładnie sprawę (Pwt 17,4). Gdyby doniesienie okazało się nieprawdziwe, fałszywi świadkowie mają być potraktowani jak oskarżony, gdyby dowiedziono by mu winy (Pwt 19,15-19). Jednak nawet groźba śmierci nie studzi nienawiści faryzeuszy. Znieważają Nikodema, próbując mu dowieść, że nie zna Pism. Tymczasem mylą się, bo z Galilei pochodził prorok Jonasz (2 Krl 14,25).

„Cóż może ci zrobić ktoś słowami i oszczerstwem? Sobie raczej szkodzi, nie tobie, nie uniknie sądu Bożego Rz 2,3, choćby był nie wiem kim Tb 4,6.” Tomasz a Kempis

„Lepsze jest opanowanie języka, niż post o chlebie i wodzie.” św. Jan od Krzyża

Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz

Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz

Mt 4,3: „Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz…”

Mt 4,1-11

Kusiciel atakuje po 40 dniach postu, gdy Jezus jest już osłabiony przez głód. Za ludzkim głodem/pragnieniem kryje się często Boża obietnica zaspokojenia go. Pokusa zaś niemal zawsze dotyczy realizacji pragnień za pomocą ziemskich środków, a nie według Bożego planu. Pierwsze więc, co usiłuje zrobić szatan to odciąć od miłości Boga, od Jego prowadzenia. Niedawno Chrystus usłyszał od Ojca słowa: „Ten jest mój Syn umiłowany” (Mt 3,17). Szatan wprawdzie nie zaprzecza, że Jezus jest Synem lecz przypominając, wykreśla sprytnie najistotniejsze słowo: „ukochany”. Doskonale wie, że człowiek ugruntowany w miłości nie jest podatny na manipulacje udowadniania, kim to on nie jest. Usuwając miłość Boga z pola widzenia Jezusa, szatan liczy, że da się Go zwieść by tańczył według zagranej, diabelskiej muzyki: dowiedź, pokaż, powiedz.

„Im która dusza wyżej postąpi w doskonałości, tym pilniej powinna czuwać.” św. Teresa z Avili

Mówili bowiem

Mówili bowiem

Mk 3,30: Mówili bowiem: „Opętał Go duch nieczysty”.

Nauczyciele Pisma używają swego autorytetu znawców Tory by zdyskredytować Jezusa, pomniejszyć wagę dokonanych przez Niego uzdrowień, podważyć charyzmat dany Mu od Boga i zasiać zamęt w umysłach ludzi. Z zazdrości i uprzedzeń próbują dowodzić, że moc Jezusa pochodzi od złych duchów, które rzekomo zechciały nagle czynić dobro. Umyślnie zaprzeczają prawdzie oczywistej nawet dla niewykształconego Izraelity, że cudów dokonuje Bóg, a On grzeszników nie wysłuchuje lecz wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę (J 9,31).

Hbr 10,26-27: „Bo dla rozmyślnie grzeszących, kiedy mają znajomość prawdy, już nie ma ofiary za grzechy, ale straszne oczekiwanie sądu i potęga ognia, który pożre wrogów”.

„Ukryta zazdrość, strach, by inni nas nie przewyższali, sprawiają, że często ludzie zamiast chwalić w innych to, co chwały jest godne, szukają plam na słońcu, by tym sposobem upewnić wszystkich o własnej wielkości.” św. Urszula Ledóchowska

nie mogła się wyprostować

nie mogła się wyprostować

Łk 13,11: „była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować.”

„Fałszywa pokora to zgarbienie, poniżanie siebie, przepraszanie za to, że w ogóle żyjemy, zaprzeczanie istnienia boskiej wspaniałości w człowieku. Jezus chce, aby człowiek szedł przez życie wyprostowany, by z dumą dźwigał swoją godność. Kobieta została przytłoczona ciężarem życia. Może inni ją uciskali, a ona nie mogła się bronić, może ktoś złamał jej kręgosłup, może nie była w stanie dźwigać wypartych uczuć. Jezus uwalnia ją od ciężaru, patrzy na nią, przywołuje ją do siebie. W jednej chwili dostrzega w niej wszystko, co dobre. Uwalnia ją od niemocy by sama mogła doświadczyć siły i godności, które w niej są. Dotknięta miłością natychmiast się prostuje i chwali Boga.” Anselm Grun OSB

„Słowo rzeczywiście uzdrawia. Nie zamazuje poranionej historii, ale ją nawiedza, kładąc na ranie pieczęć błogosławieństwa. Dobroć Boga odnawia u korzeni życie osoby, wpisując je w drogę budowania i staje się naszym słowem (1P1,23)” T.M. Pouliquen