oraz kilka kobiet, które uwolnił

oraz kilka kobiet, które uwolnił

Łk 8,2: „oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości.”

Łk 8,1-3

Kobiety, które idą za Jezusem są wymienione z imienia – zatem są ważne w gronie Jego uczniów, zauważalne: prawdopodobnie przez swoją ofiarną służbę. Wytrwale podążają za Chrystusem, a ich działania to nie są jednorazowe gesty, po których powracają do tzw. „normalnego życia i słuch o nich ginie”… Usługują Jezusowi i apostołom ze swego majątku, dzielą się tym, co mają. Nie są to też osoby o nieskazitelnej reputacji, przykładnie siedzące w domu, typowe, żydowskie kobiety. Jedna miała siedem złych duchów, druga jest żoną wysokiego oficjela na dworze znienawidzonego przez wszystkich Heroda więc niezbyt pasuje do towarzystwa prostych rybaków; Zuzanna, o której nic nie wiadomo, poza tym, że „włóczy się” za wędrownym nauczycielem tracąc pieniądze, które można było przecież wydać inaczej… Bliskie Jezusowi kobiety to nieszablonowe postaci, bardzo odważne, nonkonformistki, nie poddające się społecznej presji i obyczajowym normom….

„Śmiało, moja droga córko, trzeba troskliwie dbać o serce właściwie ukształtowane i nie trzeba oszczędzać na tym, co może być pożyteczne dla jego szczęścia. Wprawdzie w każdym czasie, czyli w każdym wieku, można i powinno się to robić, jednak czas, w którym żyjesz, najbardziej się do tego nadaje.” św. o. Pio

zmorzone snem wszystkie zasnęły

zmorzone snem wszystkie zasnęły

Mt 25,5: „Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły…”

Mt 25,1-13

Przypowieść zdaje się sugerować, że Jezus nie ma złudzeń co do ludzkiej natury i jej zdolności do utrzymywania postawy gorącej miłości: nieustannego i niezmiennego zapału gorliwej dbałości o stały płomień uczuć… Ostatecznie wszystkie związane z Oblubieńcem panny znużone przysypiają. Pan Młody zauważa to, jednak najistotniejszy okazuje się nie tyle brak snu, co zapas oliwy. Fanfary Jego nadejścia są tak donośne, że potrafią obudzić zarówno roztropne jak i nierozsądne panny. Mądre nie mają wszelako jakoś szczególnie dużo nagromadzonej oliwy, skoro po podziale nie starczyłoby dla dwóch osób. Okazuje się, że posiadają tyle tylko, by doczekać do otwarcia bram… Najwyraźniej bez światła lampy nie można odnaleźć ani Oblubieńca ani owych drzwi, za którymi odbywa się uczta weselna… Może oliwa to miłość, która wyraża się w dobrych czynach – jednak gdyby tak było, są tacy, którzy czynią więcej miłości niż inni i wydaje się, że mogliby bez problemu podzielić się nadmiarem. A jeśli jednak oliwa to wiara? Umożliwia przecież wytrwałe czekanie, niełatwo ją zgromadzić i dzielić, a bez niej znalezienie bram nieba oraz Oblubieńca jest niemożliwe…

„Wiara jest początkiem prawdziwego życia.” św. Ignacy z Antiochii

czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie…

czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie…

Łk 12,38: Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.

Łk 12,35-40

Nikt nie wie, kiedy nastanie godzina stanięcia przed Bogiem (Łk 21,36). Niespodziewany moment rozliczenia z dzierżawy życia Jezus przyrównuje do dwóch z czterech nocnych wart. Pierwsza straż to czas między 18:00 a 21:00. Wtedy wciąż bywa jasno, rześko i wielu ma jeszcze sporo sił… Nie o tej porze jednak Chrystus się zapowiada… Mówi, że najpewniej pojawi się u mnie o drugiej straży, czyli przed północą (21:00-24:00), albo o trzeciej, a więc między 24:00 a 03:00 nad ranem. Wtedy wszyscy na ogół śpią, często snem najgłębszym i nawet najwytrwalsi są już znużeni… Czwarta straż, ostatnia, nie wspominana przez Jezusa, nastaje między 3 a 6 rano. Nie jest to moment bynajmniej przez Boga zapomniany… Właśnie o tej porze przyszedł do wyczerpanych walką z falami i przeciwnym wiatrem uczniów, krocząc po jeziorze (Mt 14,22-36). Być może nie ma co się łudzić… W przypowieści o pannach mądrych i głupich Chrystus zauważa, że wszystkie posnęły… Boże nawiedzenie wiec zastaje człowieka na ogół nieprzygotowanym. Wszelako miłość i czujna tęsknota zapewnia lekki sen…

„Oto co byłoby godne długich poszukiwań: zrozumieć, jak przychodzi Ten, który jest zawsze obecny.”św Grzegorz z Nazjanzu

lecz i szczenięta jedzą z okruszyn

lecz i szczenięta jedzą z okruszyn

Mt 15,27: „A ona odrzekła: Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów.”

Mt 15,21-28

Zadziwiający jest dialog Jezusa z kobietą z Kanaanu. Mam wrażenie, że Chrystus uznał, że warto było przedłużać milczenie i odpowiadać jej w sposób szorstki, by wydobyć cnoty kobiety: nieustępliwą miłość, wiarę i wytrwałość, rezolutność, a przede wszystkim pokorę. Im bardziej nieuprzejme jest zachowanie Jezusa tym bardziej na tym tle błyszczy uniżenie, dystans do siebie, inteligencja i poczucie humoru Kananejki. Największe jednak wrażenie na Nim robi jej wiara. Niewiele spotykanych przez Chrystusa osób doczekało się tak pełnej uznania pochwały z Jego ust…

„Poza wiarą nie ma takiej drabiny, po której intelekt mógłby wspiąć się do najwyższego Pana.” św. Jan od Krzyża

„Kto nie potrafi znieść ubytku swojej czci, ten nie może iść naprzód w duchowym życiu.” św. Filip Neri

„Dziecko duchowe nie ma żadnych wymagań, nie dziwi się, gdy go lekceważą, nie ma pretensji, gdy nie zwracają na niego uwagi, nie obraża się, gdy jest napominane i strofowane, ale wdzięczne jest za to.” bł. Honorat Koźmiński

„Nauczmy się dwóch rzeczy: modlitwy i pokory. Bo nie potrafimy kochać, jeśli nie mamy pokory. I nie potrafimy być pokorni, jeżeli nie kochamy.” św. m. Teresa z Kalkuty

z powodu jego natręctwa wstanie i da mu…

z powodu jego natręctwa wstanie i da mu…

Łk 11,8: Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.

Łk 11,1–13

„Skuteczność modlitwy nie leży w wyborze tego czy innego nabożeństwa, tylko w nieustawaniu. Jezus, nauczając o modlitwie, wskazywał, że nie można ustawać (Łk 11,1-13). To pobożne natręctwo, ciągłe proszenie, szukanie, kołatanie. Modlić się to nie dać się odesłać z pustymi rękami. Trzeba być niedającym się zniechęcić w proszeniu, zdecydowanym w szukaniu, a– korzystając z jakże częstego stylu a fortiori w przypowieściach Jezusowych–nawet zuchwałym w kołataniu! Jeśli twierdzisz, że nie zostałeś wysłuchany, to jedynie dlatego, że po proszeniu przestałeś szukać albo po szukaniu już nie kołatałeś.”Augustyn Pelanowski OSPPE

„Jeśli będziemy się modlić, otrzymamy odpowiedź na wszystkie trapiące nas pytania. Bez modlitwy nie potrafiłabym pracować nawet przez pół godziny. Bóg obdarza mnie siłą dzięki modlitwie.”św. Matka Teresa z Kalkuty

„Proś ze skruchą, szukaj przez posłuszeństwo, pukaj z wielką cierpliwością.”Kto bowiem w ten sposób prosi, otrzymuje, kto szuka znajduje, a pukającemu będzie otwarte”(Mt 7,8).”św Jan Klimak

Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa…

Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa…

Mt 13,30: Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”.

Mt 13,24–30

Istnienie zła na świecie jest tajemnicą nieprzeniknioną dla umysłu ludzkiego. Jezus nie wyjaśnia jej lecz zdaje się zachęcać do cierpliwości i ufności w Bożą sprawiedliwość. Zapewniając o ostatecznym unicestwieniu zła na końcu czasów i zachowaniu każdego dokonanego dobra, napełnia swych uczniów nadzieją.

„Dlaczego zło jest na świecie? Słuchaj dobrze…Jest mama, która haftuje. Jej dziecko siedzące poniżej na małym stołeczku, przygląda się jej pracy, ale widzi [haft] z odwrotnej strony. Widzi węzełki haftu i poplątane nitki…Mówi: „Mamo, czy można wiedzieć, co robisz? Dlaczego taka niewyraźna jest twoja praca?”Wówczas mama zniża płótno i pokazuje właściwą stronę haftu. Każdy kolor jest na swoim miejscu, a różne nitki są ułożone w harmonijną całość obrazu. Otóż to! My widzimy lewą stronę haftu. Siedzimy na niskim stołu.”św o.Pio

„Zły żyje po to, by się nawrócił lub by dobry miał okazję do ćwiczenia się w cnocie.”św Augustyn

„Kto sadzi dobroć, zbiera miłość.”św Bazyli Wielki

„Nigdy nie widziałem, aby ktoś w momencie śmierci lamentował, że uczynił za wiele dobra.”św Jan Bosko

Wytrwajcie we Mnie…

Wytrwajcie we Mnie…

J 15,4: Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie- tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie…

J 15,1–8

„To jeden z wielu sposobów, w jaki Bóg wyraża pragnienie silnej więzi z nami: On jest „krzewem winnym”, my „latoroślami”. Takie ujęcie naszej relacji z Bogiem pokazuje też, że raczej On chce być dla nas, a nie oczekuje, że my będziemy dla Niego. Przecież latorośl bierze „ile się da” z pnia i korzenia. I tylko dzięki temu przynosi owoc. Z nami ma być podobnie. Bóg nie oczekuje, że przyniesiemy owoce bez „wszczepienia” w Niego i bez karmienia się Jego „sokami”. Natomiast bardzo pragnie wielkiej bliskości z nami, takiej jaka jest między pniem i gałęzią. Tego oczekuje od nas.”Mieczysław Łusiak SJ

„Dusza, która miłuje, trwa w Bogu, a Bóg trwa w niej. W ten sposób, dzięki miłości i za pośrednictwem miłości, stworzenie staje się odpocznieniem dla Boga, a Bóg odpocznieniem dla stworzenia.”św Elżbieta od Trójcy Świętej

„O miłości, twoja zasada, twoja siła, twoje kwiaty, twoje owoce, twoja piękność i urok, twój pokarm i napój, twoje pożywienie, twój uścisk nigdy nie znają sytości. Jeśli napełniasz nas rozkoszą, gdy jeszcze jesteśmy pielgrzymami na ziemi, jaką będzie nasza radość w ojczyźnie?”św Augustyn

chcę pójść za Tobą, ale…

chcę pójść za Tobą, ale…

Łk 9,61: Jeszcze inny rzekł: Panie, chcę pójść za Tobą, ale…

Łk 9,51-62

Przejście Jezusa przez życie uświadamia człowiekowi głęboką tęsknotę za wolnością. Zbyt często przykrytą poszukiwaniem przyjemności, zagłuszaną różnymi rodzajami dopingu: pośpiechem, hałasem, środkami pobudzającymi, nadmiarem informacji, pogaduszkami. Jezus oferuje niełatwą wolność, gdyż droga do niej wiedzie przez wyzbywanie się…

„Czy twoje chrześcijaństwo nie jest chrześcijaństwem „ale”…? Panie Jezu, chcę Cię naśladować, ale…: ‚mam taki zwyczaj’, ‚takie swoje osobiste zobowiązanie’, ‚mam takie uzależnienie’… Panie Jezu, poszedłbym za Tobą, ale ‚jeszcze powstrzymuje mnie to’, albo ‚mam takie przekonanie na ten temat’. Mamy dzisiaj mnóstwo chrześcijan „ale”, którzy idą za Jezusem ten fragmencik, który im po drodze… Czy Jezus ma stałe miejsce w moim sercu, czy jak sam dzisiaj przyznaje, bardzo często jest bezdomny…?”Krzysztof Górski OCD

„Pamiętaj, że im owoc delikatniejszy, tym szybciej więdnie i traci swój zapach, dlatego strzeż się i nie pragnij iść drogą pociech duchowych, gdyż przez to nie będziesz wytrwały. Pragnij raczej silnego ducha, wolnego od wszystkiego, a znajdziesz słodycz i pokój w obfitości, gdyż smaczny i trwały owoc rodzi się w zimnej i twardej ziemi”św Jan od Krzyża

oboje zaś byli już posunięci w latach

oboje zaś byli już posunięci w latach

Łk 1,7: Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach.

Łk 1,57-66.80

„Oboje byli sprawiedliwi przez wszystkie lata niepłodności.
Postępowali nienagannie według przykazań i przepisów Pańskich.
Wszystkich.
Dzień w dzień.
Życie nie polega tylko na wyborze dróg.
Ani na rozłożeniu się na drodze, której się nie wybrało.
Życie czasem jest pójściem drogą, na której zostaliśmy po prostu postawieni.”ks. Wojciech Węgrzyniak

„Jaki sens miało życie Zachariasza i Elżbiety? W ówczesnym świecie uważać się mogli za bankrutów życiowych, bo nie mieli potomstwa. Na cóż im się zdał fakt, że Zachariasz był kapłanem i służył w świątyni? Nie było tego, co nadawało sens. Pomimo, czy też wbrew wszelkiej nadziei Bogu powierzali tę troskę, na Nim budowali doświadczenie (po ludzku) owego bankructwa. Bóg nadaje sens, a człowiek jest zaproszony do odkrycia i przyjęcia go.”Grzegorz Kramer SJ

„[Mawiał, że] zaufanie, jakie żywimy do Boga, jest wyrazem wielkiej czci dla Niego i ściąga dla nas wielkie łaski. Niemożliwe jest nie tylko to, by Bóg oszukiwał, lecz i to, by pozwalał długo cierpieć duszy całkowicie zdanej na Niego i zdecydowanej znieść dla Niego wszystko.”bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania OCD

Ja przyszedłem na świat jako światło

Ja przyszedłem na świat jako światło

J 12,46: Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności.

J 12,44-50

To człowieczeństwo Jezusa jest światłem, które w pełni odsłania ludzką godność i piękno. Osoba Chrystusa wywołuje zachwyt… Patrząc na Niego: poznając Jego czystość, dobroć, mądrość, miłosierdzie, odwagę, wytrwałość, niezwykłą moc i siłę wewnętrzną, łagodność i opanowanie, głębię czy królewską postawę nietrudno sobie wyobrazić, dlaczego Bóg zakochał się w człowieku i co On w nim widzi… Otóż człowiek może być taki jak Chrystus i Bóg tego pragnie dla każdego z nas… Jednak ów Boży podarunek nie jest łatwy do przyjęcia, gdyż Wzór uwypukla natychmiast każde odchylenie i zniekształcenie we mnie. To Światło obnaża najmniejszy cień. Jego Światło uczy pokory… A jednocześnie – jakże jest miłosierne… Nie przychodzi przygnębiać wytykając to, co ciemne, lecz zbliża się z pragnieniem obdarowania jasnością, miłością, bezpieczeństwem, sensem. Przychodzi, aby usunąć to, co ogranicza. Podnieść, napełnić nadzieją i wskazać drogę do pełnego rozwoju, towarzysząc i na każdym kroku dodając sił…

„Największe cienie w naszym życiu powstają, gdy samych siebie stawiamy w słońcu.”Ralph Waldo Emerson

„Ten świat potrzebuje być do­tknięty i uzdrowiony przez piękno i przez bogactwo Bożej miłości.”św Jan Paweł II