Maria obrała najlepszą cząstkę

Maria obrała najlepszą cząstkę

Łk 10,42: Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

Łk 10,38-42

„Kiedy patrzę na moją duchową drogę to dostrzegam ważne Słowa, które wyznaczyły kolejne, istotne etapy. Jednym z takich słów, które sobie na gorąco przypominam jest słowo: „Bądź”. Kiedyś czytałem opis stworzenia świata i kiedy Bóg uczynił człowieka, wewnątrz siebie usłyszałem, że to ja jestem po prostu tym człowiekiem, stwarzanym przez Niego i On mówi do mnie:”BĄDŹ”. I to słowo niesłychanie mnie karmiło przez dłuższy czas. Dziś czytamy o Marii, która siadła u stóp Jezusa i słuchała Jego Słowa. Nawet nie słów, nie wielu słów, które musiała układać sobie w zdania, tylko słuchała Słowa… Czyli płynął do niej jakiś bardzo intensywny, ożywczy przekaz, jakieś Słowo, które dawało jej życie, które otwierało ją na aktualną obecność Pana na tym etapie jej życia… Jakie to jest Słowo na dziś dla Ciebie?”Wojciech Jędrzejewski OP

„Jedno słowo może nas nawrócić; wystarczy tylko jedno.”św Wincenty a Paulo

„Zrozumcie: jest coś świętego, boskiego, co jest ukryte w sytuacjach najbardziej zwyczajnych. Do każdego z was należy odkrycie tego; albo będziemy potrafili odnaleźć Pana w naszym codziennym życiu, albo nigdy Go nie znajdziemy.”św. Josemaria Escriva

Następnie przywołał do siebie Dwunastu

Następnie przywołał do siebie Dwunastu

Mk 6,7: Następnie przywołał do siebie Dwunastu…

Mk 6,7-13

Najpierw Jezus przywołuje uczniów do siebie. Zanim człowiek zostanie posłany, wcześniej jest wzywany, przywoływany by spędzać z Nim czas, wsłuchiwać się, poznawać i naśladować. Fundamentem dla każdego ucznia, nim gdziekolwiek pójdzie w imię Chrystusa jest zbudowanie z relacji z Bogiem. W przeciwnym razie uczeń realizuje tylko własne pomysły. Gdy zaś słucha, rozeznaje, do czego Bóg go wzywa, odnajduje pokój w wytrwałym spełnianiu Jego woli. Bóg stał się człowiekiem i zaprasza ludzi do współpracy w dziele zbawienia. Mógłby wszystko zrobić sam, każdego zna przecież doskonale. Pragnie jednak dzielić z nami swoje troski, radość, zapał. Przez służbę głoszących uwalnia, kierunkuje myślenie, zachęca do zmiany postępowania i uzdrawia. Robi niejako krok w tył, promując słabego ucznia, który czasami, z powodu najróżniejszych słabości niekoniecznie staje na wysokości zadania by być Jego posłem. Bóg niejako uzależnia dzieło zbawienia od jego wierności, która spotyka się z łaską. To wielka godność być towarzyszem Jezusa w wyzwalaniu świata od wpływów zła…

„Jezus nie powołuje tych, którzy są godni, ale tych których sam chce.”św Teresa z Lisieux

Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków…

Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków…

Mt 5,17: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków.

Wolą Boga jest szczęście Jego dzieci. Św Augustyn mówi, że:

„Bóg zapisał na tablicach Prawa to, czego ludzie w swych sercach nie odczytali”.

Lub po prostu, nie chcieli tego usłyszeć i usłuchać… Grzech pierworodny przecież jest brakiem woli słuchania Boga. Mądrość Stwórcy trwa jednak niezmiennie przez wieki, a On wielkiej cierpliwości powtarza swoje Słowo (Ps 62,12). W akcie ostatecznym wysyła Syna z misją pokazania ludziom, jaki może być człowiek bez reszty wsłuchany w Boga, bez grzechu, pełniący Jego wolę. I ma nadzieję: „uszanują Go”(Mk 12,6); i prosi:”Jego słuchajcie…”(Mt 17,5). To, co uczyniono Jezusowi jest skutkiem spełniania tylko własnej woli…

„Dobry Bóg często pragnie jedynie naszej woli. Prosi o wszystko, a jeśli Mu odmawiamy najmniejszej nawet rzeczy, to zanadto nas miłuje, żeby ustąpić. Jeśli jednak wola nasza zastosuje się do Jego woli i przekona się, że szukamy tylko Jego samego, postępuje z nami tak, jak niegdyś z Abrahamem (por.Rdz 22,12).”św Teresa z Lisieux

żebym przejrzał

żebym przejrzał

Łk 18,41: „Panie, żebym przejrzał.”

Żył w oddaleniu od Jeruzalem (Jeruszalaim – miasta pokoju). Tkwił u bram Jerycha, położonego w depresji (276m poniżej poziomu morza). Nie widział Boga w swoim życiu, nie widział siebie w prawdzie, otaczający ludzie postrzegali go jak żebraka – kogoś mało wartościowego. I nagle usłyszał, że obok niego przechodzi Jezus. Mesjasz. A więc szansa dla każdego. Także dla niego. Zaczął wołać. Głośno. Nie pozwolił się zniechęcić ani uciszyć otaczającym ludziom. Desperacko uchwycił się możliwości odmiany życia. Nie wiedział, czym ona będzie ale był pewien, że nie chce dłużej żyć tak jak teraz: „Panie, abym przejrzał…” – abym już nie tkwił w mroku, depresji, pogardzie. Tak się nie da żyć. Chcę, byś mi uczynił prawdziwe życie, pełnię życia! I został wysłuchany. Wiara otwarła mu oczy. Na drodze, którą poszedł za Nim zobaczył rzeczy radosne i niezwykłe. Wszystko się zmieniło…

„Jedynie Jezus może nas oświecić w sposób całkowity co do problemu życia i historii.” św. Jan Paweł II