Bądźcie więc roztropni jak węże…

Bądźcie więc roztropni jak węże…

Mt 10,16: Bądźcie więc roztropni jak węże…

Mt 10,16-23

Wąż jest symbolem przemyślności i przebiegłości. Jezus pragnie, by Jego uczniowie zachowywali się w sposób duchowo dojrzały. Św. Tomasz z Akwinu wyróżnia 8 składników roztropności: pamięć–czyli wyciąganie wniosków z przeszłości; zdrowy osąd i ogląd rzeczywistości– logiczne myślenie i nie uciekanie od prawdy w złudzenia; otwartość na pouczenia innych– a zatem postawa ucznia; domyślność– dostrzeganie przyczyn różnych zdarzeń i ich powiązań po to, by umieć lepiej dobierać właściwe środki prowadzące do celu; przewidywanie– umiejętność wyobrażenia sobie, co wyniknie z mojego myślenia, mówienia, jakie będą konsekwencje moich czynów (nieraz aż po wieczność); oględność– a więc swoista elastyczność i dopuszczenie tego, co nieprzewidywalne; oraz zapobiegliwość–czyli przezorne i ostrożne zabezpieczenie się przed niepomyślnymi zdarzeniami…

„Jezus nie zachęca nas do naiwności. Chce, byśmy kochali. A do prawdziwej miłości potrzebne są i serce, i rozum.”ks. Jerzy Szymik

„Roztropność uzdalnia rozum do rozeznawania w każdej okoliczności naszego prawdziwego dobra.”św Tomasz z Akwinu

Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…

Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…

Mt 9,33: Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…

Mt 9,32-38

Jedną z taktyk nieprzyjaciela jest próba zamknięcia człowieka w milczeniu. Diabeł boi się naszych rozmów z drugim człowiekiem. Zwłaszcza nie znosi więzów przyjaźni i miłości. Wie, że osamotnioną osobę łatwo jest mu zmanipulować, pogrążyć w przygnębieniu, ocenie siebie przez pryzmat słabości czy grzechu. Ten, kto ma przyjaciół, kierownika duchowego lub stałego spowiednika, którym nie boi się zwierzać ze swych wątpliwości, jest bezpieczniejszy. Możliwość otwartego i szczerego wypowiedzenia tego, co chciałoby się zataić, co najbardziej boli, czego bardzo się boję i wstydzę, oczyszcza i wyzwala. Druga osoba może pomóc jasno dostrzec sytuację, zwrócić uwagę na nieprawidłowe widzenie, myślenie, wnioskowanie…

„Nieprzyjaciel natury ludzkiej, kiedy podsuwa duszy swe chytre namowy, chce, by je w tajemnicy przyjęto i zachowano. Gdy jednak człowiek wyjawi je swemu dobremu spowiednikowi lub innej osobie duchownej, która umie rozpoznać jego podstępy i złośliwości, bardzo mu się to nie podoba, wie bowiem, że nie będzie mógł doprowadzić do końca złośliwości rozpoczętej, ponieważ jego oczywiste podstępy odkryto.”św Ignacy Loyola (ĆD 326 Reguła 13)

I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie

I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie

Łk 12,57: „I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?”

Jezus mówi do tłumów, a więc do wszystkich. Gniewa Go złe używanie rozumu. Człowiek ma zdolność do wyciągania wniosków nawet z tak zmiennych i nieprzewidywalnych danych jak zjawiska pogodowe. Jednak, o ile zakłada, że może się mylić i jest otwarty na korekty swoich poglądów w kwestiach meteorologicznych, zadziwiająco (i denerwująco) bywa zasklepiony we własnych przekonaniach o Bogu i sposobach Jego działania w świecie. Nawet bycie świadkiem cudu czy innych przejawów Bożej mocy potrafi mniej go poruszyć niż możliwość jutrzejszego deszczu… Jezus gromi obłudę, która rozpoczyna się od selekcji i dopuszczania do świadomości tylko takich treści, które mi odpowiadają; a pomijanie i wycinanie tego, co trudne, niewygodne, wymagające zmiany…

„Doświadczaj nas Panie, Ty który znasz wszelką prawdę, abyśmy i my poznali prawdę i samych siebie.” św. Teresa od Jezusa