kto z nich jest największy

kto z nich jest największy

Łk 9,46: „Przyszła im też myśl, kto z nich jest największy.”

Łk 9,46-50

Uczniowie są świadkami uzdrowienia przez Jezusa chłopca, którego sami nie zdołali uwolnić (Łk 9,42-43). Widzą oszołomienie i podziw w oczach tłumu… Atencja otaczająca Mistrza rośnie i roztacza się także na nich. Ponieważ jednak karmią nią własne ego, zaczynają się porównywać rozważając, któremu z nich „należy się” więcej czci…

„Kto nie szuka opinii o sobie na zewnątrz, świadczy, że cały powierzył się Bogu. Nie ten bowiem, kto siebie chwali, jest wypróbowany, rzecze święty Paweł, ale kogo chwali Bóg (2Kor 10,18). Chodzić z sercem pełnym Boga bez uwikłania w żadne ziemskie uczucia- to stan człowieka wewnętrznego (Rdz 5,22.24; Mi 6,8).” Tomasz a Kempis

„Bądź jak kwiat na pustyni, który rośnie, rozwija się i kwitnie, bo Bóg mu tak kazał, a nie martwi się tym, że oko ludzkie nigdy podziwiać go nie będzie.” św. Urszula Ledóchowska

„Grzeszy ten człowiek, który chce więcej otrzymać od swego bliźniego niż dać z siebie Panu Bogu.” św. Franciszek z Asyżu

„Im bardziej drzewo obciążone jest owocami, tym bardziej jego konary pochylają się ku ziemi. I my także, im więcej dobrego czynimy, tym bardziej się uniżajmy i pamiętajmy o tym, że charakterystycznym znamieniem dobrego chrześcijanina jest pokora.” św. Jan Maria Vianney

Jana ja ściąć kazałem. Któż więc jest Ten?

Jana ja ściąć kazałem. Któż więc jest Ten?

Łk 9,9: Lecz Herod mówił: Jana ja ściąć kazałem. Któż więc jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę? I chciał Go zobaczyć.

Łk 9,7-9

Jest w Herodzie zaciekawienie: chęć ujrzenia Jezusa. Chciałby sprawdzić, co to za człowiek. Czy pogłoski o cudach, mądrości, uzdrowieniach są godne wiary? Ciekawość to stopień wyżej niż obojętność… Herod nie jest zupełnie zamknięty na kwestie religijne. Wprawdzie bardzo możliwe, że jego zaniepokojenie wynika z lęku o władzę. Obawia się skrycie, że „ten nowy prorok” wygarnie mu to samo, co Jan Chrzciciel, którego ścięcie nie przysporzyło mu sympatii tłumów… Może jednak gdzieś na dnie jego zniewolonego serca tkwi wiara w Boga, albo lęk przed Bożym sądem, a może nawet pragnienie bycia lepszym człowiekiem…

„Tematy religijne, okołokościelne, tematy dotyczące Boga snują się wszędzie. Począwszy od sklepów, fryzjerów, dentystów (zwłaszcza uwielbiam jak dentysta gmera przy mojej szczęce i zarazem stawia mi pytania:”jak to jest z tym prymatem papieża?”). Więc te tematy religijne unoszą się wokół nas ale bez gotowości na relację z Bogiem- one nic nie wnoszą. Przykładem jest Herod, który słyszał, gadał ale miał zamknięte serce na spotkanie z Jezusem.”Wojciech Jędrzejewski OP

„Nic nie pomaga człowiekowi bardziej jak modlitwa.”św Filip Neri

siedzącego w komorze celnej…

siedzącego w komorze celnej…

Mt 9,9: Odchodząc stamtąd, Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej…

Mt 9,9-13

Jezus odchodzi z Kafarnaum. Nie jest jednak zadaniowcem, skupionym wyłącznie na misji. Jego uważny wzrok przenika ciemności (Ps 139,12). Wyławia człowieka, który kryje się w cieniu komory celnej… Nie jest to osoba darzona społeczną sympatią, w imieniu okupanta zabiera przecież innym część ich dorobku. Może celnik siedzi z kamienną twarzą. Wielokrotnie przeklinany słowem albo spojrzeniem pełnym odrazy, pogardy czy nawet nienawiści zobojętniał już na niechęć. A wokół swego serca również zbudował bezpieczną komorę celną z wyższości, poczucia władzy nad innymi i bogactwa. Chrystus jednak nie sądzi po pozorach (1 Sm 16,7). Widzi serce Mateusza. Dostrzega w nim piękno i ukryte dobro. Wie, że celnik rozminął się z celem swego życia, prawdą o sobie oraz innych i nie czuje się szczęśliwy. Spojrzenie Jezusa, pełne miłości, czułości i szacunku otwiera Mateusza. Jego wołanie „Pójdź za mną”, wskazuje mu drogę do rozwinięcia pełni jego potencjału i udanego życia…

Jr 29,11: Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was -wyrocznia Pana-zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie.

„Nie bój się przyszłości, ponieważ Bóg jest z tobą i jest najwierniejszy!”św. o Pio

związanego trzymał w więzieniu

związanego trzymał w więzieniu

Mk 6,17: „Ten bowiem Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu…”

Mk 6,17-29

Jan Chrzciciel przechodzi wielką próbę. Skończył się dla niego czas pustyni i wolności, działania i głoszenia. Tkwi zamknięty w małej przestrzeni, w ciemności i milczeniu nie wiedząc, jaka będzie jego przyszłość, zależna od kapryśnej decyzji władcy… Siła Jana, której boi się Herod zasadza się na fundamencie relacji z Bogiem, przywiązaniu do Prawdy, wiary w wartości wyższe niż to, co można zachować na tym świecie…

„Mam przekonanie, że gdy doświadczamy cierpienia, odrobina odwagi przydaje się bardziej niż ogromna wiedza, a odrobina ludzkiego współczucia – bardziej niż ogromna odwaga, zaś ponad wszystko pomocny jest najmniejszy choćby posmak miłości Bożej.” C. S. Lewis

„Tkwi uwięziony w mroku lochów ten, który przyszedł dać świadectwo Światłu i który zasłużył, jak powiedział sam Chrystus (…), by nazywać go ‘pochodnią płonącą i jasną’. Został ochrzczony swą własną krwią ten, który wcześniej ochrzcił Zbawiciela świata.” św. Beda Czcigodny

„Palma chwały jest zarezerwowana tylko dla tego, kto walczy mężnie aż do końca. Rozpocznijmy więc naszą świętą walkę. Bóg będzie nam towarzyszył i ukoronuje nas wiecznym triumfem.” św. o. Pio

Bliskie już jest królestwo niebieskie…

Bliskie już jest królestwo niebieskie…

Mt 10,7: Idźcie i głoście:”Bliskie już jest królestwo niebieskie”.

Mt 10,1–7

Obchodząc miasta i wioski Galilei Jezus widzi wielkie potrzeby wśród napotkanych ludzi. Jak wielu marzy o uzdrowieniu, uwolnieniu od słabości i nękania przez złe duchy, a jeszcze więcej pragnie usłyszeć pełne nadziei i otuchy przesłanie o Bożej miłości i obecności… Żniwo jest wielkie. Potrzeba jednak tych, którzy mają chęć pracować przy uprawach ludzkich dusz. Wysyła więc wybranych uczniów. Tych, którzy już wiele miesięcy idą za Nim, przebywają blisko Niego, obserwują Go, mają do Niego zaufanie i wierzą Mu na Słowo. Skoro Chrystus mówi, że udziela im tej samej władzy, którą On posiada, oni w prostocie serca, odważnie biorą darowaną łaskę. Nie namyślając się długo idą sprawdzić i wykorzystać ją w praktyce. Mają krótkie przesłanie: Królestwo jest blisko. Nie trzeba Go szukać daleko: w niebiosach, czy za morzem (Pwt 30,12-14)… Nie, ono jest w sercu i na ustach apostołów i może również być w sercu i na ustach każdego słuchacza… Wystarczy, że człowiek przyjmie je za prawdę i zechce Nim żyć…

„Czym jest Królestwo Boże? Jest samym Jezusem. A nasza dusza jest tym miejscem, w którym znajduje się Królestwo Boże.”Benedykt XVI