Zdumiewali się Jego nauką

Zdumiewali się Jego nauką

Mk 1,22: Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.

Mk 1,21-28

Jezus jest osobą autentyczną i to właśnie Jego szczerość, brak manipulacji i zakłamania, a zwłaszcza spójność słów z czynami – nadaje moc i władzę Jego słowom. Potwierdzanie własnej wiarygodności postępowaniem czyni Go osobą godną zaufania w oczach słuchaczy i buduje autorytet. Chrystus nie buja w obłokach lecz potrafi prawdziwie wejść w świat konkretnych osób niosąc wsparcie i pomoc. Jest rozważny; akceptuje siebie i innych ludzi, dając im to odczuć. Potrafi swobodnie i wyraźnie wyrażać swoje uczucia i wyjaśniać motywacje, którymi się kieruje. W odróżnieniu od Niego uczeni w Piśmie są oderwani od rzeczywistości: nie wchodzą w problemy i bolączki ludzi, zwłaszcza tych bezradnych i ubogich. Widzą świat w teoretyczny sposób. Ich poczucie wartości zasadza się na podziwie i akceptacji ze strony innych. Karmią się aplauzem. Usiłują urosnąć w oczach słuchaczy przez osądzanie innych lub kpienie z nich. Wydaje im się, że na tym tle okażą się lepszymi jednak zdradzają w ten sposób tylko własną duchową mizerię. Nie potrafią wyrażać uczuć, z trudem przyznają się do błędów i uczą na nich. Dalecy są od wglądu we własne motywacje. Nic dziwnego, że są niewiarygodni a ich słowa nie mają mocy przekonywania…

„Miłość bez prawdy byłaby ślepa; prawda bez miłości byłaby jak „cymbał brzmiący”(1 Kor 13,1).”Benedykt XVI

lud stał i patrzył…

lud stał i patrzył…

Łk 23,35: Gdy ukrzyżowano Jezusa lud stał i patrzył.

Łk 23,35-43

Patrzyć na Jezusa ukrzyżowanego to zetknąć się z porażającym dowodem na to, że Bóg kocha człowieka na swój koszt. To nie jest dla Niego idylla… Patrzyć na krzyż znaczy zmierzyć się z Jezusową postawą wobec bólu, niezawinionego cierpienia i krzywdy. Jego odwagą wejścia w grzech: szyderstwo, obelgi, potępienie, przemoc, tortury – jak baranek prowadzony na rzeź. Z wysoką ceną, jaką zapłacił za wierność swoim słowom i zamiarom pełnym pokoju wobec ludzi religijnych. Królewską postawą w chwili doświadczenia krańcowego cierpienia i śmierci, która potwierdza prawdę tego, co głosił i kim jest. Patrzyć na Chrystusa ukrzyżowanego to przekonać się, że nic nie może zniszczyć Jego godności Syna Bożego. Nawet krzyż nie odbiera Mu majestatu i władzy ułaskawienia skruszonego grzesznika… Ani śmierć nie może Go zatrzymać.

„Śmierć Chrystusa odsłania całkowitą wiarygodność miłości Bożej.”papież Franciszek

„Krzyż jest tronem, z którego Bóg przyciąga świat ku sobie. Z tego miejsca całkowitego oddania siebie samego, z tego miejsca prawdziwie Boskiej miłości, króluje On na swój sposób jako rzeczywisty król – w sposób, którego nie mogli zrozumieć ani Piłat, ani członkowie Sanhedrynu.”Benedykt XVI

„Krzyż to takie szczęście
że wszystko inaczej.”ks Jan Twardowski

„Bóg rozkłada na krzyżu swoje ręce, by objąć nimi najdalsze krańce wszechświata.”św Cyryl Jerozolimski

pogrążonym w smutku i płaczącym…

pogrążonym w smutku i płaczącym…

Mk 16,10: Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym.

Mk 16,9-15

Uczniowie nie wierzą Marii Magdalenie. Nie jest dla nich wiarygodnym świadkiem najprawdopodobniej dlatego, że jest kobietą. Także dziś, mimo równouprawnienia, wielu mężczyzn uważa wiarę kobiet i ich świadectwo za mało wartościowe. W Kościele można się spotkać z postawą wyższości, uzasadnianej prymatem rozumu nad emocjami, gdzie kobiety i dzieci przypisane są do „sentymentalnej”, a więc niepoważnej części ludzkości… Jak jednak określić postawę zgromadzonych w Wieczerniku mężczyzn:„pogrążonych w smutku i płaczących”? Czyż nie poddają się uczuciom: desperując i użalając się nad sobą? Pielęgnują swój depresyjny nastrój przez odrzucanie Dobrej Nowiny, która mogłaby go odmienić… Czy pod wpływem emocji nie wybierają, w co chcą wierzyć? Przyjęcie wiadomości o Zmartwychwstaniu wymaga przecież wysiłku wiary: przede wszystkim walki o dotarcie do prawdy, ale także sięgnięcia do własnych zasobów nadziei i miłości. One zaś lokują się w sercu: w tej jakże często leżącej odłogiem „uczuciowości”, która nie pielęgnowana, staje się ugorem pełnym chwastów cynizmu i goryczy.

„Głoszenie Zmartwychwstania Pańskiego oświetla ciemne strony świata, w którym żyjemy.”Benedykt XVI