Tam Go ukrzyżowano…

Tam Go ukrzyżowano…

J 19,17-18: A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano.

J 18,1–19,42

„Krzyż jest pojęciem wspólnym dla tego wszystkiego co nieproszone zjawia się w naszym życiu, co pozostaje, gdy uczyniliśmy wszystko, by oddalić nędzę, chorobę, cierpienia i udręki wszelkiego rodzaju. To, co mimo to zostaje, to Krzyż.”św Teresa Benedykta od Krzyża

„Zgódź się więc na to, że będziesz chwiać się co krok, że będziesz niosła z trudem swój krzyż, pokochaj swoją niemoc. Wówczas wyciągniesz z tego więcej pożytku niż wtedy, gdybyś— niesiona przez łaskę— dokonywała ochoczo bohaterskich czynów. One napełniłyby cię zadowoleniem i pychą.”św Teresa z Lisieux

„Jeśli pod ciężarem swojego krzyża nie możesz iść wyprostowana, to posuwaj się na kolanach. Nie wstydź się, że znowu leżysz na ziemi. Pełznij. Nawet Chrystus upadał pod krzyżem”św. Katarzyna ze Sieny

„Uwierzyć w Syna ukrzyżowanego, to znaczy „zobaczyć Ojca”, to znaczy uwierzyć, że w świecie jest obecna miłość i że ta miłość jest potężniejsza od zła jakiegokolwiek, w które uwikłany jest człowiek, ludzkość, świat. Uwierzyć zaś w taką miłość, to znaczy „uwierzyć w miłosierdzie”.”św Jan Paweł II

Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania

Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania

J 5,36: „Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania.”

J 5,31-47

Jezus odwołuje się do zdrowego rozsądku słuchających Go faryzeuszy i wierzących. Zachęca ich do większej pokory w kryteriach oceny: by nie kierowali się w osądzie Jego Osoby wyznacznikiem słów, których głębi i znaczenia nie rozumieją (przez co mierzą Jezusa własną miarą i usiłują sądzić na podstawie tego, co wolno a czego nie wolno), lecz by zastosowali kryterium czynów: „Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi?” (Mt 7,16-20). Dobre czyny Jezusa, uzdrowienia, uwolnienia i cuda świadczą o Nim: o Jego relacji z Ojcem, zaufaniu, którym Go darzy, przesłaniu, które Mu powierza… I mimo, że elita Izraela (Łk 20,21; J 3,2) oraz tłumy (Mt 21,46) w głębi duszy wiedzą o prawdzie tych wszystkich potwierdzeń, okaże się ostatecznie, że sercem nie są przywiązani do prawdy. Przy pierwszej okazji oskarżą Go i skażą na śmierć, bo ich ukryta pycha, zawiść, chciwość i głupota, do której nie chcą się przyznać przed Bogiem, przemożnym impulsem decyduje o ich czynach…

„Daremnie człowiek trudzi się osądzaniem innych, jakże często się myli i jak łatwo popada w błąd; sądzić siebie i rozmyślać o sobie to dopiero trud owocny.” Tomasz a Kempis

Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne

Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne

J 5,24: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia.

J 5,17-30

Wiara jest jak kompas, który prowadzi duszę żeglującą po morzu życia prosto w ramiona Ojca. Słowa Jezusa zaś są jak ster. Pełnią też często funkcję różnych przyrządów nawigacyjnych: mapy (dzięki Nim wiemy gdzie należy żeglować), GPS-u (stopień zinternalizowania Słowa określa, gdzie jesteśmy względem Boga), sondy (głębia zrozumienia pokazuje, po jakich wodach żeglujemy), LOG-a (przypomina, że niceśmy nie postąpili albo bardzo niewiele), a nawet chronometru (gdy konfrontuje z koniecznością rozrachunku). Wierzyć i słuchać Jezusa to ominąć rafę sądu i zawinąć bezpiecznie do niebiańskiej przystani.

„Ktoś zapytał abba Pojmena o twardość serca. On odpowiedział: „Woda z natury jest miękka, a kamień twardy: ale jeśli zawiesić naczynie nad kamieniem, wyciekające krople drążą kamień. Tak też i słowo Boże jest miękkie, a nasze serca twarde: ale jeżeli człowiek często słucha słowa Bożego, serce mu się otwiera na bojaźń Bożą”.”

„Wiara jest śmiałością, która raduje się faktem, iż Bóg nie może złamać swojego Słowa.” Smith Wigglesworth

inny wchodzi przede mną

inny wchodzi przede mną

J 5,7: „Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną.”

J 5,1-16

„Chromy widzi przyczynę swej choroby w tym, że został pokrzywdzony. Inni byli od niego szybsi. Mają kogoś, kto wprowadził ich do sadzawki. Porównuje się z innymi, nie czuje samego siebie, wartości swego życia. Jezus uzdrawia porównującego się zakazując mu rozmyślań. Okazuje mu szacunek przyglądając mu się uważnie. Pytając, konfrontuje go ze sobą samym, z jego wolą. Zamiast porównywać się z innymi, chromy powinien zapytać samego siebie, czego właściwie chce od swojego życia. Jezus ucina wszelką dyskusję. Nie jest ważne, co robią i mówią inni, jacy są, czy są lepsi czy szybsi. Chodź o to, co ja sam robię ze swoim życiem, czy biorę odpowiedzialność za samego siebie.” Anselm Grun OSB

„Jeżeli chromy chce zostać uzdrowiony, musi zmienić swoją postawę przegranego w życiu i nie zależeć od innych ludzi ani od własnych ograniczeń. Trzydzieści osiem lat choroby nie daje mu prawa do zamykania horyzontów, na których codziennie rodzi się nowe słońce.” Jose Prado Flores

„Niezależnie do jakiego dotarłbyś miejsca nie porównuj się z innymi a osiągniesz spokój.” św. Paphuntius z Teb

przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko

przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko

J 4,45: „Kiedy jednak przybył do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt.”

J 4,43-54

Mieszkańcy Galilei przyjmują Jezusa gdyż dzięki wielu świadkom, przekazującym Dobrą Nowinę o Nim sława Jego dobrych czynów wyprzedza Go. Chrystus nie jest też kimś, kto złym postępowaniem w relacjach międzyludzkich pali za sobą mosty. Ma gdzie wracać. Jest wiele wdzięcznych osób, gotowych udzielić mu gościny lub schronienia. Spełnia się na Nim słowo proroka Izajasza (Iz 58,6-8): wyprzedza Go sprawiedliwość, a chwała Pana idzie za Nim, ponieważ uzdrowieniami, uwolnieniami, dobrym Słowem życia rozrywa kajdany zła, rozwiązuje więzy niewoli, wyzwala uciśnionych i łamie wszelkie jarzmo..

„Sztuką nad sztukami jest umieć służyć Bogu; a najwyższą mądrością jest umiejętność dobrego życia.” św. Tomasz z Wilanowa

„Tak więc niepozorny akt, o którym nikt nie wie, a który uczyniony został z miłości, jest często wartościowszy od wspaniałych dzieł. To nie skala ani nawet nie pozorna świętość czynów się liczy, lecz wyłącznie miłość, którą się w nie wkłada. A nikt nie powie, że nie potrafi ofiarować tych małych rzeczy Bogu, gdyż są one w zasięgu każdego.” św. Teresa z Lisieux

Dziewicy było na imię Maryja

Dziewicy było na imię Maryja

Łk 1,27: „do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.”

Łk 1,26-38

„Maryja była kobietą bez grzechu pierworodnego, czyli bez pretensjonalnego: „Musi być po mojemu, Bóg ma się dostosować”. Ona nawet z tego, co człowiekowi ciąży najbardziej, czyli z samotności czy rutyny, uczyniła swoją drogę do świętości. Bez narzekania, bez postawy cierpiętniczej. Weryfikacją dojrzałości naszej wiary nie jest wcale zadowolenie ze swojego życia, podziw u innych, ewangelizacyjne sukcesy czy dobre imię. Sprawdzianem autentyczności więzi z Chrystusem jest postawa z Magnificat, która zawiera się w pytaniu: „Czy w cierpieniu, w tym, czego teraz kompletnie nie rozumiem, potrafię przylgnąć do Jezusa?”. To rodzaj zaufania, że On nie tylko jest w tym wszystkim, ale wciąż prowadzi do siebie drogą najlepszą z możliwych.” o. Krzysztof Pałys OP

„Bardzo o to proszę Maryję, aby raczyła rozpalić we mnie ogień miłości Bożej, jaką płonęło Jej czyste Serce w chwili wcielenia Słowa Bożego.” św. Faustyna (Dz. 1114)

„Każda dana łaska przychodzi przez trzy źródła: od Boga do Chrystusa, od Chrystusa do Dziewicy, od Dziewicy do nas.” św. Bernard ze Sieny

Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół!

Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół!

Łk 4,9: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół!

Łk 4,1-13

Pokusa szatana dotyka wielu obszarów. Jednym z nich jest ludzka potrzeba potwierdzenia swoich sił, pragnienie pewności. Diabeł kusi: „zyskaj samopotwierdzenie, użyj duchowego obdarowania do własnych celów, sprawdź się…” Albo: „zbadaj swój poziom zawierzenia Słowu Boga…” Inny wymiar pokusy to ludzka opinia. Świątynia jest miejscem publicznym: „pomyśl jakie wrażenie wywrzesz na całej Jerozolimie, gdy cudownie spłyniesz na świątynny plac z narożnika. Wszyscy uwierzą w Ciebie, zobaczą jaki jesteś wyjątkowy. Możesz ułatwić sobie realizację zadania przez wywieranie wrażenia na ludziach. Pokaż im wszystkim, ile znaczysz…” Gdyby Chrystus poddał się pokusie „udowadniania”, stałby się jej niewolnikiem. Otworzyłby drogę do ulegania dalszym: „zobacz, oni Ci nie dowierzają, nie szanują Cię, zrób show, pokaż im”. W ten sposób szatan mógłby umiejętnie sterować Jezusem i używać do realizacji własnych celów. Trzecia warstwa kuszenia godzi w serce wiary: „niech Bóg, w którego wierzysz udowodni, że zależy Mu na Tobie, i że jest wierny swojemu Słowu. Jeśli jesteś Synem, niech On dowiedzie, że jest Ojcem.” Jezus odpiera pokusę znajomością Słowa Bożego, pokorą i podporządkowaniem woli Boga…

„Wartość naszej duszy poznajemy po wysiłku, jaki czyni zły duch, by ją zgubić.”św J.M. Vianney

Czy nie wpadną w dół obydwaj?

Czy nie wpadną w dół obydwaj?

Łk 6,39: Czy nie wpadną w dół obydwaj?

Łk 6,39-45

Duchową ślepotą jest brak zdrowych (tj. czystych, nie osądzających) oczu serca, patrzących na świat z Bożej perspektywy- przez pryzmat wiary i miłosierdzia. Postrzeganie „oczami ciała” (posiadaną cząstką obecnie dostępnej wiedzy, która przeminie; przez sitko subiektywnych preferencji i zmiennych ocen, lęku, uprzedzeń) jest co najmniej „dołujące”. Innych i siebie także. Człowiek nie tylko dostrzega zaledwie część prawdy lecz bez łaski Bożego światła wiedzie go to na manowce…

„Kto to jest ten niewidomy? Szukając w kontekście, kilka wersetów wyżej, znajdujemy prawdopodobnie klucz do tej Ewangelii:”bądźcie miłosierni jak ojciec wasz jest miłosierny”. A więc ślepy to ten, kto nie ma w sobie miłosierdzia. Nie doświadczył miłosierdzia i miłosierdzia nie potrafi dać drugiemu człowiekowi.”ks Józef Maciąg

„Chodzi o pewną wyobraźnię miłosierdzia. Papież Franciszek mówi o „oczach serca”.”ks Robert Muszyński

„Oczy serca, które widzą już po Bożemu. Dobre serce, będące w łasce widzi człowieka w potrzebie.”ks Sławek Laskowski

„Niechaj sądy nasze umilkną o duszach, bo przedziwne jest z nimi miłosierdzie Boże.”św Faustyna (Dz.1684)

„Gdy się patrzy od strony Boga- nie ma przypadków.”św Teresa Benedykta od Krzyża

„Błogosławiony człowiek, który znosi swego bliźniego z jego ułomnościami, tak jak chciałby, aby jego znoszono, gdyby był w podobnym położeniu.”św Franciszek z Asyżu

do takich bowiem należy

do takich bowiem należy

Mk 10,14: „do takich bowiem należy królestwo Boże.”

Mk 10,13-16

Królestwo Boże należy do tych, co są ufni i zależni od Boga jak dzieci…

„Nieufność ludzi do Boga jest niedorzecznym i bezpodstawnym nieporozumieniem. Powstaje ona stąd, że nasze ułomności i błędy przenosimy na Boga i przypisujemy mu to co widzimy w sobie. Wyobrażamy sobie Boga zmiennego, kapryśnego jak my – surowego i zmartwionego jak my. Otóż tak myśląc i postępując wyrządzamy Bogu obelgę, sobie samym wielką krzywdę. Gdzie byśmy byli teraz, gdyby ten, co kieruje naszymi losami, był tak kapryśny, tak mściwy, tak gniewliwy, jak to my sobie nieraz wyobrażamy?” bł. ks. Michał Sopoćko

„Cóż więc mamy czynić? Zaufać Bogu. Przez to zaufanie, bez zrozumienia bezpośredniego rzeczy, oddajemy nawet wielką chwałę Bogu, bo uznajemy Jego mądrość, dobroć i potęgę. Zaufajmy więc Bogu, a zaufajmy bez granic. Ufajmy, że jeżeli tylko starać się będziemy pełnić Jego Wolę, nic nas prawdziwie złego spotkać nie może, choćbyśmy i w tysiąc razy trudniejszych czasach żyli.” św. Maksymilian Maria Kolbe

„Ten, kto pokłada ufność w Bogu, będzie zawsze otoczony specjalną opieką.” św. Wincenty à Paulo

Lecz jeśli możesz

Lecz jeśli możesz

Mk 9,22: „Lecz jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam!”

Mk 9,14-29

„Ojciec daje wyraz swej bezgranicznej udręce, jaką jest dlań choroba syna. I ufa, że Jezus będzie mógł go uzdrowić. Ale słowa, jakie słyszy z ust Jezusa zmuszają go do konfrontacji z samym sobą: „Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy” (Mk 9,23). Choroba jest nie tylko problemem chorego; jest nie tylko sprawą demona, który go nawiedził. Ma związek również z postawą ojca, który nie dowierzał własnemu dziecku. Dlatego syn nie mógł z nim rozmawiać o swoich problemach. Nie mógł się przed nim odsłonić. Musiał ukrywać swe wnętrze. Lecz wszystko, co taił przed ojcem – agresja i płciowość – dosięgało go w chorobie. Ojciec przystaje na terapię, którą proponuje mu Jezus. Dostrzega, że nie dowierzał synowi. Chciał, ale mu nie wychodziło. Dlatego prosi Jezusa: „Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!” (Mk 9,24). Przyznaje, że sam potrzebuje jego pomocy. Z całego serca pragnie uwierzyć w syna, ale jeszcze nie wie, jak tego dokonać. Niemniej już sama świadomość odmienia Jego stosunek do syna.” Anselm Grun OSB

„Dusza wierząca i ufająca miłosierdziu Mojemu dostąpi go.” Pan Jezus do św Faustyny (Dz 420)