oraz kilka kobiet, które uwolnił

oraz kilka kobiet, które uwolnił

Łk 8,2: „oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości.”

Łk 8,1-3

Kobiety, które idą za Jezusem są wymienione z imienia – zatem są ważne w gronie Jego uczniów, zauważalne: prawdopodobnie przez swoją ofiarną służbę. Wytrwale podążają za Chrystusem, a ich działania to nie są jednorazowe gesty, po których powracają do tzw. „normalnego życia i słuch o nich ginie”… Usługują Jezusowi i apostołom ze swego majątku, dzielą się tym, co mają. Nie są to też osoby o nieskazitelnej reputacji, przykładnie siedzące w domu, typowe, żydowskie kobiety. Jedna miała siedem złych duchów, druga jest żoną wysokiego oficjela na dworze znienawidzonego przez wszystkich Heroda więc niezbyt pasuje do towarzystwa prostych rybaków; Zuzanna, o której nic nie wiadomo, poza tym, że „włóczy się” za wędrownym nauczycielem tracąc pieniądze, które można było przecież wydać inaczej… Bliskie Jezusowi kobiety to nieszablonowe postaci, bardzo odważne, nonkonformistki, nie poddające się społecznej presji i obyczajowym normom….

„Śmiało, moja droga córko, trzeba troskliwie dbać o serce właściwie ukształtowane i nie trzeba oszczędzać na tym, co może być pożyteczne dla jego szczęścia. Wprawdzie w każdym czasie, czyli w każdym wieku, można i powinno się to robić, jednak czas, w którym żyjesz, najbardziej się do tego nadaje.” św. o. Pio

zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie

zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie

Łk 7,4: „Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył – mówili.”

Łk 7,1-10

Nie wszyscy religijni przełożeni, starsi ludu byli niechętni lub przeciwni Jezusowi. Duchowi przewodnicy wiernych z Kafarnaum zjawiają się u Chrystusa z żarliwą i nietypową prośbą. Wystawiają się za poganinem, przedstawicielem okupanta rzymskiego, co jest wydarzeniem bez precedensu. Cała grupa jest przygotowana, by nie dać się zbyć „byle czym”. Zostają zapamiętani jako natarczywi… Przedstawiają zalety serca setnika, jego hojność i dokonania. Jezus wysłuchuje wszystkich argumentów i nie opiera się namowom. Idzie tam, gdzie Go prowadzą…

„Każdy jest odpowiedzialny za swe własne zbawienie, tak dalece jak ono tego wymaga, gdyż nie może się dokonać bez współdziałania jego wolności. Każdy jest również odpowiedzialny za zbawienie innych, ponieważ ma możność uproszenia im łaski w modlitwie.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

„Nie ustawajmy w modlitwie. Okazywanie Bogu zaufania czyni cuda…” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

„Modlitwa otwiera nasze serca, przez co stają się one zdolne do przyjęcia daru ofiarującego się nam Boga. Proście i szukajcie, a wasze serca otworzą się, byście mogli Go przyjąć i zachować jak swoją własność.” bł. Matka Teresa z Kalkuty

Skoro to uczynili

Skoro to uczynili

Łk 5,6: „Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać.”

Łk 5,1-11

Nagrodą za zaryzykowanie reputacji rybaka, posłuszeństwo wiary i gotowość zmiany przekonań o rybołówstwie, które Szymon ma już poukładane w głowie – jest bogaty połów… Piotr przekonuje się, że usłuchanie Słowa Jezusa przynosi niezawodne i przekraczające wyobrażenia owoce… Sieci nie są w stanie pomieścić obfitości zrealizowanej przez Boga obietnicy…

„Wszechmogący Boże, błagamy Twoje miłosierdzie, abyś udzielił nam nie tylko łaski słuchania Twojego słowa, lecz także wykonywania go w praktyce… Zniszcz w nas to, co powinno być zniszczone, i ożyw to, co powinno być ożywione… Daj nam, o Boże, abyśmy wierzyli sercem, wyznawali usty, potwierdzali uczynkami nasze przymierze z Tobą.” Orygenes

„Dziękuj więc za to, co otrzymałeś, i nie smuć się z powodu obfitości tego, co pozostało. To, co osiągnąłeś i zabrałeś, jest już twoją własnością, a to, co zostało, również czeka na ciebie. To, czego nie mogłeś z powodu słabości otrzymać natychmiast, otrzymasz później, jeżeli wytrwasz. Nie chciej nierozważnie od razu zrozumieć to, czego w ten sposób pojąć się nie da, ani też nie odstępuj w swoim lenistwie od tego, co jedynie pomału można osiągnąć.” św. Efrem Syryjczyk

On zaś na każdego z nich kładł ręce

On zaś na każdego z nich kładł ręce

Łk 4,40: „O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich.”

Łk 4,38-44

Zapadający zmierzch jest sygnałem dla miejscowej ludności, że skończył się szabat i 39 zakazów prac (między innymi noszenie) przestaje obowiązywać. Wieść o uzdrowicielu, który wyzwolił opętanego i odzyskanym przez teściową Szymona zdrowiu rozchodzi się po Kafarnaum lotem błyskawicy… Wzbudza nadzieję i wiarę u ludzi, angażując wielu z nich w dzieło zbawienia. Jezus traktuje każdą przyprowadzoną do Niego chorą osobę indywidualnie. Nie staje ponad tłumem, odprawiając zbiorowo egzorcyzmy ani nie leczy masowo jednostek chorobowych. Każdy potrzebujący pomocy może liczyć na Jego obecność, na pełne współczucia spojrzenie, modlitwę wstawienniczą do Ojca, łagodny dotyk ręki, która niesie kojące ciepło i uzdrowienie. Greckie słowo „etherapeuen” oznacza pielęgnację, bycie obecnym przy, leczenie, usługiwanie, opiekowanie się. Jezus troszczy się o cierpiących, z szacunkiem pochyla się nad każdym potrzebującym i poświęca swój czas. Być może odpocznie dopiero na samotnej modlitwie o świcie…

„Jest blisko. Jest Emmanuelem w samym środku naszych problemów. Jego obecność wszystko zmienia.” apb Grzegorz Ryś

zmorzone snem wszystkie zasnęły

zmorzone snem wszystkie zasnęły

Mt 25,5: „Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły…”

Mt 25,1-13

Przypowieść zdaje się sugerować, że Jezus nie ma złudzeń co do ludzkiej natury i jej zdolności do utrzymywania postawy gorącej miłości: nieustannego i niezmiennego zapału gorliwej dbałości o stały płomień uczuć… Ostatecznie wszystkie związane z Oblubieńcem panny znużone przysypiają. Pan Młody zauważa to, jednak najistotniejszy okazuje się nie tyle brak snu, co zapas oliwy. Fanfary Jego nadejścia są tak donośne, że potrafią obudzić zarówno roztropne jak i nierozsądne panny. Mądre nie mają wszelako jakoś szczególnie dużo nagromadzonej oliwy, skoro po podziale nie starczyłoby dla dwóch osób. Okazuje się, że posiadają tyle tylko, by doczekać do otwarcia bram… Najwyraźniej bez światła lampy nie można odnaleźć ani Oblubieńca ani owych drzwi, za którymi odbywa się uczta weselna… Może oliwa to miłość, która wyraża się w dobrych czynach – jednak gdyby tak było, są tacy, którzy czynią więcej miłości niż inni i wydaje się, że mogliby bez problemu podzielić się nadmiarem. A jeśli jednak oliwa to wiara? Umożliwia przecież wytrwałe czekanie, niełatwo ją zgromadzić i dzielić, a bez niej znalezienie bram nieba oraz Oblubieńca jest niemożliwe…

„Wiara jest początkiem prawdziwego życia.” św. Ignacy z Antiochii