Obrócił się w tłumie i zapytał: Kto się dotknął mojego płaszcza

Obrócił się w tłumie i zapytał: Kto się dotknął mojego płaszcza

​Mk 5,30: „A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: Kto się dotknął mojego płaszcza?”

Otaczało Go mnóstwo ludzi. Apostołowie i uczniowie, dla których był Mistrzem; tłumy ciekawskich, żądnych sensacji. Może wszyscy wołali Jego imię, chcąc zwrócić na siebie uwagę. Trącali Go, cisnęli się na Niego. Ale tylko ten jeden dotyk był inny i Jezus natychmiast to wyczuł. Ile musiało być w nim determinacji by zbliżyć się do Niego, ile zawarł nadziei (rozpaczliwej, bo może uzdrowiciel z Nazaretu był jej ostatnią szansą!), ile wiary w możliwość doświadczenia cudu. To wiara jest kanałem, przez który przepływają łaski i dary Boże. Płaszczyzną dialogu z Bogiem. I Jezus od razu zaczął poszukiwać jej jedynej. Rozmowy z nią. Przerwał pospieszny marsz za Jairem. Poświęcił czas, wysłuchał, przyjął…

„Wiara nie jest jakimś odczuciem ani jakimś rozumowaniem; jest rzuceniem się w ciemność ku Bogu.” Carlo Caretto

„Wiara to zaślubiny Boga z duszą.” św. Jan od Krzyża

Wielu bowiem uzdrowił

Wielu bowiem uzdrowił

Mk 3,10: Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy chorzy cisnęli się do Niego, aby się Go dotknąć.

Tłumy chorych i nękanych przez nieczyste duchy z odległych stron przychodziły do Jezusa. Z nadzieją na uzdrowienie, na doświadczenie Jego miłosiernego dotknięcia… Jezus ten sam, wczoraj i dziś, teraz i na wieki czeka i uzdrawia w Sakramencie Eucharystii.

„Nie mówcie mi, że jesteście grzesznikami, że jesteście nędzni, i że dlatego nie przyjmujecie Komunii świętej. To tak, jakbyście mówili, że jesteście zbyt chorzy i dlatego nie chcecie ani lekarzy, ani lekarstwa.”św Jan Maria Vianney

„Każda dusza musi zostać uleczona. Kiedy staje przed Bogiem, blizny po zaleczonych ranach nie szpecą jej, lecz uszlachetniają. I tak jak z jednej strony grzech tu na ziemi jest karany smutkiem i cierpieniem, z drugiej strony w niebie zostanie wynagrodzony przez szczodrą miłość Boga wszechmogącego, który nie chce by trudy i troski kogokolwiek, kto tam przyjdzie, były zmarnowane.” Juliana z Norwich

udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił

udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił

Mk 1,35: „Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił.”

Jezus, po uzdrowieniu wielu na modlitwie szuka wskazówek dla dalszego postępowania. Jak młody Samuel, pozwala mówić Bogu- a sam słucha. Nie opuszcza przestrzeni woli Bożej. Uczniowie, odnajdując Go, patrzą po ludzku:”Wszyscy Cię szukają (Mk 1,37)”- tłumy chcą Cię słuchać i znowu oglądać cuda, nie można ich tak zostawić. Jezus jednak wie, że nie przyszedł budować władzy na popularności uzdrowiciela, trzyma się sedna swojej misji: nauczania. Wędruje więc dalej szukając tych, którzy jeszcze nie słyszeli Dobrej Nowiny.

„Modlić się znaczy dać trochę swojego czasu Chrystusowi, zawierzyć Mu, pozostać milczącym w słuchaniu Jego Słowa, pozwalać mu odbić się echem w sercu” św. Jan Paweł II