Bliskie już jest królestwo niebieskie…

Bliskie już jest królestwo niebieskie…

Mt 10,7: Idźcie i głoście:”Bliskie już jest królestwo niebieskie”.

Mt 10,1–7

Obchodząc miasta i wioski Galilei Jezus widzi wielkie potrzeby wśród napotkanych ludzi. Jak wielu marzy o uzdrowieniu, uwolnieniu od słabości i nękania przez złe duchy, a jeszcze więcej pragnie usłyszeć pełne nadziei i otuchy przesłanie o Bożej miłości i obecności… Żniwo jest wielkie. Potrzeba jednak tych, którzy mają chęć pracować przy uprawach ludzkich dusz. Wysyła więc wybranych uczniów. Tych, którzy już wiele miesięcy idą za Nim, przebywają blisko Niego, obserwują Go, mają do Niego zaufanie i wierzą Mu na Słowo. Skoro Chrystus mówi, że udziela im tej samej władzy, którą On posiada, oni w prostocie serca, odważnie biorą darowaną łaskę. Nie namyślając się długo idą sprawdzić i wykorzystać ją w praktyce. Mają krótkie przesłanie: Królestwo jest blisko. Nie trzeba Go szukać daleko: w niebiosach, czy za morzem (Pwt 30,12-14)… Nie, ono jest w sercu i na ustach apostołów i może również być w sercu i na ustach każdego słuchacza… Wystarczy, że człowiek przyjmie je za prawdę i zechce Nim żyć…

„Czym jest Królestwo Boże? Jest samym Jezusem. A nasza dusza jest tym miejscem, w którym znajduje się Królestwo Boże.”Benedykt XVI

Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni?

Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni?

Łk 13,2: Jezus im odpowiedział: Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli?

Łk 13,1-9

Jezus prześwietla intencje ludzi, którzy przychodzą do Niego z doniesieniami o nieszczęściach. Pytając, czy naprawdę uważają, że Bóg w taki sposób karze człowieka za grzech, konfrontuje ich z przekonaniami na temat Boga i świata, których jak się zdaje – nie są świadomi. Możliwe, że szukają u Niego tylko potwierdzenia swoich poglądów i nowej wody na młyn: „Piłat jest zły”, albo jakiegoś prostego wyjaśnienia, które uciszyłoby niepokój spowodowany szokującą wiadomością o zwalonej wieży. Spotyka ich jednak niemiłe rozczarowanie… Jezus nie tylko nie daje im łatwych tłumaczeń lecz jednym ostrym zdaniem zderza ich z możliwością, którą próbowali zagadać- skłaniającą do weryfikacji i rozrachunków perspektywą własnej śmierci…

„Są tacy ludzie, którzy oczekują, że Pan Bóg będzie „płacił” jakimś nieszczęściem za grzech i opieką za dobre życie. Tymczasem Miłość nie zna czegoś takiego jak „zapłata”, czy „wyrównywanie rachunków”. Bóg nie czyha na nasze błędy. On po prostu troszczy się o nas. Pozwalajmy więc Panu, by „nawoził” i „uprawiał” nasze dusze. Póki jeszcze jest na to czas.”Mieczysław Łusiak SJ

Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi…

Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi…

Mt 21,34: Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny.

Mt 21,33-43
Bóg wkłada wiele pracy w swoją winnicę, która jest obrazem Kościoła i serca człowieka. Oczyszcza ziemię z kamieni, chwastów, cierni. Cierpliwie ją nawozi i uprawia sadząc szlachetny szczep winny=Chrystusa i wszczepiając w Niego latorośle, by zaczęły w nich krążyć ożywcze soki życia (J 15,1-6). Z zebranych kamieni buduje mur, który ma chronić uprawę przed szkodnikami czy złodziejami. A wszystko czyni po to, by winnica przyniosła Mu plon… Bóg liczy na słodki owoc miłości, jedności, pokoju. Lecz czy go znajdzie? Może zbierze tylko cierpkie jagody pretensji i niewdzięczności, skwaśniałą grona rywalizacji, żądzy władzy albo zysków, zgniły owoc egoizmu i pychy? Każdy Jego wysłannik, który domaga się zbioru miłości zostaje przez dzierżawców odrzucony, przepędzony. Jedni są zabijani złym słowem, inni kamieniowani oszczerstwami… Cóż więc uczyni właściciel winnicy… ?

„Trzeba przeżywać każdy dzień tak, jakbyśmy następnego mieli być sądzeni…”św. Hieronim

Rolą jest świat

Rolą jest świat

Mt 13,38: „Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego.”

Mt 13,36-43

Z Bożej perspektywy każdy człowiek, który wierzy w Boga, stara się kierować Jego przykazaniami jest dobrym ziarnem w świecie. Bywa on jednak ziarnem zasianym pośród ludzi nieświętych, pogubionych, czasem przewrotnych i złych. Bóg chce każdemu dać szansę. Dobry może wzrosnąć w cnocie np. cierpliwości, miłości bliźniego, wyrozumiałości, łagodności; a zagubiony lub zły otrzymuje przykład, że można żyć i postępować inaczej, którą Bóg może wykorzystać jako impuls, zachętę do dobra i wzbudzenia pragnienia stania się synem Królestwa…

„Animam salvasti tuam predestinasti: Kto szuka zbawienia jednej duszy, własną już zabezpieczył.” św. Augustyn

„Moim ptaszkom rzucam ziarna, które Bóg kładzie mi na dłoni, rzucam na prawo i na lewo. Potem — niech się dzieje, co chce, przestaję się tym zajmować. Niekiedy to jakbym nic nie rzuciła. Czasem zaś widać owoce. Lecz dobry Bóg mi szepcze: „Rzucaj i nie ustawaj, a skutkami się nie zajmuj”.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Pewien człowiek miał drzewo figowe

Pewien człowiek miał drzewo figowe

Łk 13,6: „Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swej winnicy;”

Bóg porównany jest do właściciela, który sadzi winnicę (symbol narodu wybranego Iz 5,1-7; Ps 80,9-12), jest ona dla niego źródłem cennych zbiorów. Rośnie tam i drzewo figowe, którego owoce są symbolem wiary(Jr 24,1-10). Mogłoby być ono dumą rolnika – gdyż figowce są okazałymi, widocznymi z daleka drzewami, zwłaszcza na tle niskich winorośli. Owocują zwykle 2x do roku. Niestety od 3 lat żaden owoc wiary się nie pojawił. Drzewo obrazuje więc klęskę nadziei właściciela. Zabiera niezbędne słońce uprawom winorośli i wyjaławia ziemię. Po co je utrzymywać? A jednak ogrodnik (Chrystus), pragnie zrobić wszystko by pomóc drzewu. Negocjuje dlań czas, czyni radykalne ale wzbogacające zabiegi i cierpliwie czeka.

„Każdy zgodnie ze swoim stanem, jakie w obecnym życiu zajmuje, jeśli nie ujawnia dobrych czynów, to zajmuje ziemię niczym bezowocne drzewo, ponieważ w miejscu, w którym jest, odbiera innym okazję do działania.” św. Grzegorz Wielki