ziarnko gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie…

ziarnko gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie…

Łk 13,19: „Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki powietrzne gnieździły się na jego gałęziach.”

Łk 13,18-21

Podstawowe prawo Królestwa to prawo małości, a więc zaakceptowanej słabości. Potęgę Bożego działania ze zdumieniem można zaobserwować w oddanej Mu w prawdzie własnej słabości. Ziarnko wiary wpuszczone w dołek, brak, zasypane ziemią ufności – przynosi owoc obfity. Trzeba tylko dać sobie czas. Mieć cierpliwość wobec siebie, wyrozumiałość do skromnych, niepozornych początków. Wytrwale podlewać modlitwą i trwać w pewności pięknych rezultatów, których gwarantem jest Ten, który daje wzrost (1 Kor 3,6).

„Stając przed Bogiem jako nagi, człowiek jednocześnie przeżywa prawdę o swej stworzoności potrzebującej Boga.
Umniejszenie jest bezsprzecznie czynieniem miejsca Bogu, w swoim sercu, w swej małej historii, w funkcjonujących strukturach.
Umniejszenie, jak dźwignia, prowadzi do wywyższenia Boga, czyni mocnym Bogiem.” Marian Zawada OCD

„Drzewo jest symbolem człowieka, który akceptuje siebie, zapuszcza korzenie głęboko w ziemię, mocno opiera się na Bogu, przez co nie można go łatwo powalić. Dzięki temu także ktoś inny może się na nim oprzeć, szukać u niego schronienia.” Anselm Grun OSB

Lecz faryzeusze mówili…

Lecz faryzeusze mówili…

Mt 9, 34: Lecz faryzeusze mówili: Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy.

Mt 9,32–38

Jedni ludzie, widząc cud uzdrowienia z dysfonii i uwolnienia od działania złego ducha chorego- są pełni podziwu. Przekonuje ich świadectwo Jezusa, czują respekt przed Jego mocą i uważają się za uprzywilejowanych uczestników ubogacającego i budującego wiarę wydarzenia. Jednak inni, należący do elitarnych kręgów religijnych- wątpią. Nie znajdując zdroworozsądkowego wytłumaczenia, używają argumentu wiary. Niestety tylko po to, by Chrystusa zdyskredytować. Trudno jest im zaakceptować, że ktoś, kogo mieli za niedouczonego rabbiego z małej i nic nie znaczącej wioski może czynić cuda, a więc okazać się „lepszy”, „bliższy Bogu” czy też „skuteczniejszy” niż oni. Oczerniają Go więc publicznie, posądzając o konszachty z demonami, by pomniejszyć znaczenie dokonanego czynu… Nie mogą przecież przyznać, że cuda są świadectwem Bożego upodobania w Jezusie, gdyż wiodłoby to do rozrachunku własnej wiary, z którym, najwyraźniej, obawiają się zmierzyć…

„Istnieje coś gorszego od zniewagi… Jest to pomówienie.”św Franciszek Salezy

„Niech oko twej duszy nieustannie czuwa nad pychą, żadna pułapka bowiem nie jest bardziej zgubna.”św Jan Klimak

ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów

ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów

Mt 3,11: „Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów.”

Piękna jest pokora Jana Chrzciciela. Ma świadomość swej misji i nie próbuje robić nic dodatkowo ponad to, co Bóg mu rozkazał czynić. Zna swoje siły. Rozumie, jak są ograniczone, lecz zdaje sobie również sprawę z tego, jak wielka jest moc Mesjasza, który idzie za nim. Poznał też, jaki jest i co jest w stanie uczynić sam z siebie, nie ma złudzeń co do swojej kondycji duchowo-moralnej, która bez wsparcia Bożej łaski to 'jeno cierń i nędze’. Staje przed Bogiem-człowiekiem ogołocony, gotowy dla Niego usunąć się i umniejszyć (J 3,30), wyzbyć się nawet dwóch najlepszych uczniów (J 1,35-37); wreszcie oddać ostatnie, co ma w posiadaniu – życie.

„Pokora nie polega na snuciu pobożnych myśli ale na znoszeniu ciężaru biedy jaką jest otchłań naszej nędzy, kiedy Bogu spodoba się dać nam odczuć stan naszej duszy.” m. Mechtylda od Najświętszego Sakramentu (Katarzyna de Bar)

Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu

Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu

Łk 16,3: „rządca rzekł sam do siebie: Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu?”

W czasach Jezusa, zarządzający majątkiem właściciela pobierał od wierzycieli procent. To była jego jedyna zapłata. Został oceniony jako nieuczciwy, możliwe więc, że windował go wysoko na swoją korzyść albo okradał z zysków właściciela, zapełniając własną kieszeń. I oto otrzymuje wiadomość o rychłym zwolnieniu. Wie, że opinia o nim nie jest zbyt dobra, skoro chlebodawca już się dowiedział. Wpada więc na pomysł, że pozbawi się swojej części zysku – własnej zapłaty na korzyść dłużników, aby zaskarbić sobie ich wdzięczność i być może, dzięki temu zyskać nową pracę. Jezus podkreśla spryt rządcy, lecz przede wszystkim chwali umiejętność umniejszenia sobie – w tym wypadku należnej zapłaty – na korzyść innych. Z perspektywy nieba jest to czyn dzieci światłości. I jakkolwiek popełniony z niskich pobudek – zasłużył w oczach Boga na pochwałę…

„Człowiek jest bogaty tym, bez czego z godnością może się obejść.” Immanuel Kant