i Judasza Iskariotę

i Judasza Iskariotę

Mk 3,19: „i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.”

Mk 3,13-19

„Pomyślmy o małym Judaszu, którego każdy nosi w sobie. Każdy z nas ma możliwość wyboru między wiernością a interesem. Każdego z nas stać na to, aby zdradzić, sprzedać, wybrać dla własnego interesu. Judaszu, gdzie jesteś?” papież Franciszek

„Wiele przypadków psychozy i neurozy wynika z poczucia winy, za którą nie zadośćuczyniono. Chrystus wybaczyłby Judaszowi tak, jak przebaczył Piotrowi, ale Judasz nigdy nie poprosił o przebaczenie. Gdy człowiek nienawidzi samego siebie za to, co zrobił i nie okazuje skruchy przed Bogiem, czasem uderzy się w piersi, jak gdyby chciał wybić zeń grzech. Istnieje wielka różnica między biciem się w pierś w samowstręcie i uderzaniem w nią z mea culpa osoby proszącej o wybaczenie. Nienawiść do samego siebie może się stać tak ogromna, że wybije życie z człowieka, prowadząc go do samobójstwa. Choć śmierć jest karą za grzech pierworodny i każdy normalny człowiek obawia się jej, niektórzy pędzą w jej ramiona.” apb Fulton Sheen

„Nie możemy ścigać grzechu po wszystkich jego rozgałęzieniach, (…) właściwe lekarstwo jest jedno: powrót do Boga.” Piotr Rostworowski OSB

„Myślcie zawsze: Gdyby Jezus mnie zostawił, byłabym gorsza od Judasza; ale jeśli Jezus mnie strzeże, będę umiłowanym Janem.” św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego

powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego

powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego

J 20,22: „Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego!”

J 20,19-23

Jezus niejako stwarza na nowo swoich uczniów dając im Ducha Świętego. Być przy życiu – znaczy mieć w sobie neszamah – tchnienie życia (Rdz 2,7; 2Sm 1,9; Dz 20,10), zaś przyjąć od Chrystusa Ducha Świętego i żyć w Nim to znaczy mieć udział w życiu Boga, życiu wiecznym, pozwalać Mu się inspirować, przemieniać, poddawać się Jego prowadzeniu…

„Duch Święty uświęca człowieka poprzez: wszelkie porywy, poruszenia, upomnienia i wyrzuty wewnętrzne, światła i olśnienia, których Bóg dokonuje w nas, darząc nasze serce błogosławieństwami, troską i ojcowską miłością, aby nas przebudzić, poruszyć i pociągnąć do świętych cnót, umiłowania nieba, dobrych postanowień; słowem do tego wszystkiego, co prowadzi do życia wiecznego.” św. Franciszek Salezy

„O, gdyby dusze chciały choć trochę słuchać głosu sumienia i głosu – czyli natchnienia Ducha Świętego, mówię – choć trochę – bo skoro raz się oddamy wpływowi Ducha Bożego, to On sam dopełni tego, czego nam nie dostawać będzie.” św. Faustyna (Dz 359)

A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego

A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego

J 19,25: „A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego…”

J 19,25-27

„Jeśli Maryja mogła być kuszona, w sposób w jaki Jezus był kuszony na pustyni, to miało to miejsce właśnie pod krzyżem. Było to kuszenie głębokie i bolesne, ponieważ motywem był Jezus. Ona wierzyła w obietnice, wierzyła, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga. Uwalniając siebie od krzyża, uwolniłby również Ją od straszliwego bólu, ale nie zrobił tego. Mimo tego Maryja nie krzyczy: „Zejdź z krzyża, uratuj siebie i mnie!”, lub „Uratowałeś tak wielu, czemu nie uratujesz teraz siebie samego, Synu mój?” Choć nietrudno snuć przypuszczenia, że podobne myśli i pragnienia pojawiły się w sercu Matki. Nie pyta już Jezusa: „Synu czemuś nam to uczynił?”, jak w świątyni, gdy odnalazła Go, zgubiwszy wcześniej (Łk 2, 48). Maryja milczy: „z miłością godzi się, aby doznała ofiarniczego wyniszczenia żertwa z Niej narodzona”, jak czytamy w jednym z tekstów Soboru Watykańskiego II.” Raniero Cantalamessa OFMCap

„Niech ci Maryja przemieni w radość wszystkie cierpienia.” św. o. Pio

obrała najlepszą cząstkę

obrała najlepszą cząstkę

Łk 10,42: „Maria obrała najlepszą cząstkę, która jej nie będzie odebrana.”

Wśród wszystkich upodobań świata miłość do Boga jest – zdaniem Jezusa – najlepszym, co może wybrać człowiek. Czyni go szczęśliwym i radosnym, choćby nawet żył w głębokiej nędzy.

„Gdy tylko usłyszał coś o miłości Bożej, natychmiast ożywiał się, wzruszał i rozpłomieniał.” św. Bonawentura o św. Franciszku

„Wielce należy kochać tego, który nas wielce umiłował. Z całego serca więc, z całej duszy, z całej siły i mocy, z całego umysłu, ze wszystkich sił, całym wysiłkiem, całym uczuciem, całym wnętrzem, wszystkimi pragnieniami i całą wolą kochajmy wszyscy Pana Boga, który dał i daje nam wszystkim całe ciało, całą duszę i całe życie, który nas stworzył, odkupił i zbawił nas tylko ze swego miłosierdzia, który nam nieszczęsnym i nędznym, zepsutym i cuchnącym, niewdzięcznym i złym wyświadczył i wyświadcza wszelkie dobro. On jest pełnią dobra, wszelkim dobrem, całym dobrem, prawdziwym dobrem, sam jeden jest dobry.” św. Franciszek z Asyżu