Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie»

Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie»

J 20,17: Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca.».

J 20,11-18

„Maria Magdalena chciała zatrzymać Jezusa a obrębie schematów, którymi dla niej w dalszym ciągu było ciało i krew, ale usłyszała zachętę by pójść dalej, spojrzeć innymi oczyma, dojrzewać w trakcie śmiałego wzrastania w zaufaniu do Niego oraz w wierze. Identyczna rzecz przytrafia się Tomaszowi. Maria Magdalena i Tomasz są prototypami tych, którzy po dzień dzisiejszy doznają pokusy by ograniczyć doświadczenie Chrystusa zmartwychwstałego do rzeczywistości, którą można zobaczyć i dotknąć empirycznie w obrębie tego widzialnego i dotykalnego świata. Jezus nie gani, lecz jedynie zachęca ich oraz wszystkich nas do odwagi i wolności, by zaufać Mu i „pójść jeszcze dalej”.”Innocenzo Gargano OSBCam

„Trzeba złożyć wszelką ufność w Bogu, oderwać się od wszystkich innych trosk, a nawet od mnóstwa szczególnych praktyk pobożnościowych, które są niewątpliwe dobre, lecz obarczamy się nimi w niewłaściwy sposób, albowiem koniec końców praktyki te są jedynie środkami dotarcia do celu. Tak więc gdy dzięki ćwiczeniu Bożej obecności jesteśmy z Tym, który jest naszym celem, nie potrzebujemy wracać do środków, lecz możemy kontynuować z Nim miłosną wymianę, trwającą w Jego świętej obecności tak przez akt adoracji, chwały, pragnienia, jak i przez akt ofiary, dziękczynienia i na każdy sposób, który nasz duch zdoła wymyślić.”bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania

Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło

Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło

J 5,14: Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: «Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło».

J 5,1-16

„Również do paralityka przy sadzawce Betesda Jezus mówi: „nie grzesz” (J 5,14); ale temu człowiekowi, który usprawiedliwiał się smutnymi sprawami, jakie mu się przydarzyły, który miał psychikę ofiary, trochę dokuczył słowami: „aby ci się coś gorszego nie przydarzyło”. Pan wykorzystuje jego sposób myślenia, to, czego się obawia, aby go wyrwać z jego paraliżu. Jak mówimy, strachem wprawia go w ruch. Zatem każdy z nas musi wysłuchać tego „nie grzesz więcej” w sposób intymny, osobisty.”papież Franciszek

„Nałogiem nazywamy łatwość wracania do starych grzechów – łatwość w którą popadliśmy wskutek złego życia. Trzeba więc po spowiedzi wykonywać dobre uczynki przeciwne dawnym grzechom.”św. Jan Maria Vianney

„Jeśli błędy twoje sprawiają, że stajesz się bardziej pokorny, jeśli prowadzą cię do usilniejszego szukania pomocnej Bożej dłoni, stanowią drogę do świętości: felix culpa! – błogosławioną winę! – jak śpiewa Kościół.”sw. Josemaria Escriva

„Wspomnienie moich przewinień upokarza mnie, skłania mnie do nieopierania się nigdy na własnych siłach, które są tylko słabością. Wspomnienie to mówi mi jeszcze więcej o miłosierdziu i miłości. Czy to możliwe, żeby nasze winy nie zostały zniszczone bezpowrotnie w trawiącym ogniu miłości, gdy wrzuca się je weń z całą dziecięcą ufnością?”św Teresa od Dzieciątka Jezus

Syn twój żyje

Syn twój żyje

J 4,53: „Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, kiedy Jezus rzekł do niego: «Syn twój żyje». I uwierzył on sam i cała jego rodzina.”

J 4,43-54

Droga urzędnika królewskiego do wiary rozpoczyna się w miłości do dziecka. Dla ocalenia jego zdrowia i życia ojciec jest w stanie wybrać się w długą drogę. Ryzykuje prośbę o pomoc nieznanego uzdrowiciela, kogoś, o kim słyszał tylko pogłoski. Szlak prowadzący do wiary może więc wieść przez zwątpienie, ogromny niepokój i ból serca. Doprowadza jednak zawsze do momentu karkołomnej decyzji zawierzenia na oślep. Urzędnik ją podejmuje. Z wielką odwagą, a może desperacko ufa Słowu rabbiego z Nazaretu… Być może w drodze powrotnej nadal walczy z lękiem i wątpliwościami lecz jego ufność nie zostaje zawiedziona…

„Wiem, subiektywnie mam pewność, że to był Bóg. Trochę o tym jest ta Ewangelia dzisiejsza, że ten człowiek poznał i zyskał głębokie przekonanie, że uzdrowienie jego syna nie było przypadkiem, że to był osobisty, zsynchronizowany w czasie dar Jezusa dla tego człowieka. Dobrze jest nosić w sercu i w pamięci takie sytuacje, o których mogę powiedzieć „na pewno był to dar Boga dla mnie”.” Wojciech Jędrzejewski OP

„Powracam do ufności, którą ciągle staram ci się wpoić; niczego nie powinna bać się dusza, która ufa Panu i w Nim pokłada swoją nadzieję.” św o. Pio

„Żyję zadowolony dzięki ufności, że Ty, Panie, jesteś wierny w swoich obietnicach.” św Augustyn

wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze

wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze

Łk 6,38: «Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

Łk 6,36-38

„Miłosierdzie jest nieskończone – siedemdziesiąt siedem (Mt 18,22) to jest miara miłosierdzia Bożego – a zatem jest wieczne (Ps 136). Miłosierdzie powinno stać się oddechem wierzącego. Tylko karmiąc się miłosierdziem, serce wierzącego staje się źródłem tak wytryskającym, że łączy się z życiem wiecznym. Pozostajemy w drodze, ale mamy nadzieję, że w końcu to Ojciec urzeczywistni w nas to, czego sami nie byliśmy nigdy w stanie uczynić. Dlatego nigdy nie przestawajmy trzymać otwartych rąk na kształt muszli, czekając, aż On je napełni, pozwalając nam obfitować w dary, tak by wszyscy hojnie mieli w nich udział.”Innocenzo Gargano OSBCam

„W oczach Boga cenne jest miłosierdzie w stosunku do tych, którzy mogą tylko otrzymywać, nie dając nic w zamian.” papież Franciszek

„Otworzyłem swe Serce jako żywe źródło miłosierdzia, niech z niego czerpią wszystkie dusze życie, niech się zbliżą do tego morza miłosierdzia z wielką ufnością. Grzesznicy dostąpią usprawiedliwienia, a sprawiedliwi w dobrym utwierdzenia.”św Faustyna (Dz.1520)

„Miłosierdzie Boże jest studnią niezgłębioną, z której czerpiemy naczyniem ufności, a kto ma większe naczynie, ten więcej łaski odnosi.”św Bernard z Clairvaux

«Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!»

«Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!»

Mk 4,40: Wtedy rzekł do nich: «Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!»

Mk 4,35-41

„Kiedy Jezus rozkazał wiatrowi i morzu, aby uciszyły się, i przywrócił spokój, zwrócił się do uczniów i napomniał ich słowami: „Czemu tak bojaźliwi jesteście?”. U św. Mateusza Jezus nazywa uczniów ludźmi małej wiary (8,26). U św. Marka, który często używa dosadnych wyrażeń — Jezus mówi, że im wszystkim brak wiary. Zestawia lęk z wiarą. Te dwie rzeczywistości wykluczają się wzajemnie. Jeśli wierzymy, to nie ma w nas lęku. A jeśli się lękamy, to wiadomo, że brakuje nam wiary. Lęk jest zawsze sygnałem alarmowym. „Bardziej wierz!” – mówi lęk. Jednak wiara, którą Jezus ma na myśli, jest czymś innym niż uznawanie za oczywistość tego, że Bóg istnieje. Wierzyć to mieć odwagę Jemu siebie zawierzyć, zaufać Mu, złożyć samego siebie i swoje życie w Jego ręce i wiedzieć, że ono tam jest bezpieczne.”Wilfrid Stinissen OCD

„Świat zewnętrzny, ten fizyczny i historyczny świat jest uzewnętrznieniem objawienia wielkich rzeczywistości.”bł. J.H Newman

„Trzymaj więc mocno ster wiary, abyś się nie poddał potężnym falom nawałnic tego świata. Wielkie to i rozległe morze, ale się go nie lękaj, albowiem sam Pan „krąg ziemi na morzach osadził i utwierdził ponad rzekami.”św Ambroży