Niektórzy jednak wątpili

Niektórzy jednak wątpili

Mt 28,17: „A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili.”

MT 28,16-20

Jezus, po Zmartwychwstaniu ukazuje się uczniom i posyła ich aby uczyli ludzi zachowywać Jego naukę i by włączali ich przez chrzest w Boże życie nadprzyrodzone. O wiarę trzeba się troszczyć do ostatniego oddechu, dbać o nią jak o drogocenną roślinę, która wyda owoc w wieczności.

„Nasza nadzieja, oparta zawsze na wspomagającej ją wszechmocy Boga, kieruje nas nieomylnie ku szczęśliwej wieczności. W momencie chrztu zaczyna się życie nadprzyrodzone (miłość utrwala nas w przyjaźni i uczestnictwie Osób Boskich), a pełnię osiąga w widzeniu Boga „twarzą w twarz”. Jest ono zakorzenione w wierze. Ona jest substancją, zasadą i zarodkiem rzeczy, których oczekujemy, a które kiedyś ukażą nam się bez zasłony. Najmniejsze światło wiary przewyższa nieskończenie naturalne intuicje wielkich geniuszy i najwyżej postawionych aniołów, należy bowiem do tego samego porządku-z samej swej istoty nadprzyrodzonego-co i wizja uszczęśliwiająca. Znaczy to, że jedynym światłem przystosowanym do życia w poufnym obcowaniu z Osobami Boskimi jest żywa wiara oświecona darami rozumu i mądrości.” Michał Maria Philipon OP

To jest Pan!

To jest Pan!

J 21,7: Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: To jest Pan!

J 21,1-14

Jan czuje się kochany przez Jezusa. Nazywa samego siebie umiłowanym uczniem. Wzajemna miłość uzdalnia go do wrażliwości na oznaki przyjścia Tego, za którym tęskni…Jest może zmęczony całonocnym, nieudanym połowem, zmartwiony i zrezygnowany, ale jego serce czuwa… (Pnp 5,2) Tęskni, więc jest czujny. Miłość zna zwyczaje i upodobania ukochanej osoby. Jan przeżył już jeden cudowny połów. Wtedy został powołany… Pamięta. Wtedy Jezus go zaskoczył, teraz wie po prostu, że On tak potrafi, tylko On tak działa. To jest Pan! Miłość daje mu przenikliwość. W swej czystości wprost dotrze do tego, co najważniejsze. Widzi z daleka, nawet pośród szarości poranka… Wszystko ma znaczenie dla miłości. Gesty, zmiany nastroju… Ona odczyta je. Jan ma wrażliwość duchową, bo kocha Jezusa… Czy Piotr kocha Go zatem mniej? Nie. Piotr kocha po prostu inaczej…

„Każdy pozostaje wierny swojemu charakterowi, jeden posiadał większą spostrzegawczość, drugi nie mniejszą żywość. Jan pierwszy rozpoznał Jezusa, lecz Piotr pierwszy wyszedł Mu naprzeciw.”św Jan Chryzostom

Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie?

Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie?

Mk 8,17: Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chleba? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiały macie umysł?

Mk 8,14-21

Jezus mówi dosłownie: „skamieniałe, zatwardziałe macie serce wasze”. Niepokoje uczniów o chleb po dwukrotnym doświadczeniu i byciu świadkami cudu rozmnożenia są wyrazem ich niewiary. Wydarzenia najwyraźniej nie dotarły do głębi ich serca, nie skłoniły do większej ufności. Nie mówią z ulgą „jak dobrze, że mamy Jezusa- ten jeden chleb wystarczy, bo On nam go na pewno rozmnoży, gdy trzeba.” Jak gdyby nie zauważają, że Chrystus jest obok. Nadal polegają na sobie, własnej zapobiegliwości i siłach. Rozprawiają między sobą, kto powinien o chlebie pamiętać albo może dochodzą, kto jest winien niezapobiegliwości… Jezus ostro wyrywa ich z dyskusji i zaniepokojenia. Stawiając konfrontacyjne pytania, zmusza do myślenia.

„Boski Mistrzu, umocnij moją wiarę, aby nigdy nie dozwoliła mojej duszy zasnąć, lecz by zawsze utrzymywała ją czujną pod Twoim wejrzeniem, całkowicie skupioną w świetle Twojego słowa twórczego.”św. Elżbieta od Trójcy Św.

oraz kilka kobiet

oraz kilka kobiet

Łk 8,2: „a było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet.”

Łk 8,1–3

W czasach, kiedy kobiety nie mogły się uczyć, odmawiano im wielu praw, pobożny mężczyzna dziękował rano Bogu, że nie stworzył go kobietą, a rabini w miejscach publicznych nie zniżali się do rozmowy z kimś będącym tak nisko w społecznej hierarchii, Jezus zachowuje się zgoła inaczej. Pozwala by kobiety przysłuchiwały się Jego naukom i towarzyszyły w drodze Jemu i najściślejszemu gronu uczniów. Nie wstydzi się korzystać z ich mienia, pozwala im z zapałem i wdzięcznością angażować się w służbę, traktuje je z szacunkiem i miłością.

„Chrystus wyraźnie dawał poznać, że kobiety na równi z mężczyznami są wezwane do uczestniczenia w królestwie Bożym. Ze swej strony mają do niego należeć, a także przyczyniać się do jego wzrostu wśród ludzi (list: Mulieris dignitatem). W tej optyce obecność kobiet w Wieczerniku podczas przygotowania do Pięćdziesiątnicy oraz narodzin Kościoła ma znaczenie szczególne. Kościół apostolski od samego początku jest wspólnotą Apostołów i uczniów, zarówno mężczyzn, jak i kobiet.” św. Jan Paweł II

Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce

Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce

J 20,27: „Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce.”

J 20,19-31

Dla Tomasza doświadczenia męki i śmierci Jezusa, spotkania zalęknionej wspólnoty były tak dramatyczne, że postanowił się odciąć. Zamknął się w swojej nieufności. Zatrzasnął też drzwi nadziei. Jezus wchodzi w wycofanie Tomasza, pozwala mu dotknąć Siebie Zmartwychwstałego gdyż wie, że nic mniej nie byłoby go w stanie wyciągnąć z samotności.
Dziś Niedziela Miłosierdzia.

„Ponieważ jesteście słabi… czyńcie to, co ja czynię: Bierzcie Boga sercem! Rzućcie się w Jego ramiona i poproście, żeby was ukarał pocałunkiem. Jak mógłby się wam opierać? Gdy z pełną synowską ufnością rzucamy w ten piec nasze winy, jak mogłyby nie zostać strawione na zawsze?” św. Teresa z Lisieux

„Rozkosz mi sprawiają dusze, które się odwołują do mojego miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia. Nie mogę karać, choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeżeli on się odwołuje do mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu swoim.” Pan Jezus do św Faustyny(Dz 1146)

bo do takich jak one należy królestwo Boże

bo do takich jak one należy królestwo Boże

Mk 10,14: A Jezus widząc to, oburzył się i powiedział: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im, bo do takich jak one należy królestwo Boże.”

Mk 10,13-16

Kiedy Jezus zobaczył jak jego uczniowie szorstko postępują wobec dzieci, zabraniając im zbliżać się do Niego; zgodnie z ówczesną kulturą traktując je jak ludzi trzeciej kategorii, mało ważnych i nie wartych cennego czasu Nauczyciela: „wzburzył się” (gr.eganaktesen – jak zauważa filolog Filip Taranienko przekłada się też jako „zasmucił” i „poczuł ból”). Strofuje uczniów stawiając im dzieci za wzór prostoty i zaufania na Słowo. Dziecko potrafi wziąć królestwo, skoro mówią, że należy ono do niego, żyć w nim, dostosowując się do jego praw; podporządkować normom. Ze wszystkimi potrzebami ufnie przebiega do rodziców. A czy ja potrafię właśnie w taki sposób postępować wobec Boga, którego jestem dzieckiem?

„Ufność niezachwiana, dziecięca, spokojna jest jednym z największych dowodów miłości, jakie Jezusowi dać możemy.” św. Urszula Ledóchowska

O czym to rozprawialiście po drodze?

O czym to rozprawialiście po drodze?

Mk 9,33: W domu zapytał ich:„O czym to rozprawialiście po drodze?”

Mk 9,30-37

Jezus poświęca czas uczniom wędrując z nimi sam na sam. Chce ich przygotować na odrzucenie w Jerozolimie. Oni jednak nie potrafią tego zrozumieć. Widzą cuda i podziw tłumów, oczekują więc triumfu. Jezus nie gniewa się, że Go nie słuchają i boją się nawet pytać o możliwość śmierci, odrzucają myśl o utracie swego Mistrza.

Jezus milknie, a to ich niepokoi. Chcą zaistnieć w Jego oczach. Może też być jak On-kimś w oczach ludzi. Może zasłużyć na pierwsze miejsce-bliskość z Nim. Porównują się między sobą, podkreślają zasługi, które Mu oddali, sprzeczają się, kto jest bardziej godny, użyteczny. Gdy jednak są już w domu, On zachęca ich do rozmowy, do wypowiedzenia swoich uczuć, pragnień. Okazuje się, że nie potrafią, wstydzą się je wyrazić. Więc cierpliwie stawia przed nimi dziecko-przykład kogoś, kto nie ma niemal żadnych praw w Izraelu, przytula je i pokazuje, że na miłość i bliskość nie można „zasłużyć”.

„Człowiek został stworzony przez miłość, dlatego ona tak bardzo go pociąga.” św. J. M. Vianney

Zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć

Zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć

Mk 8,31: „Zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie.”

Mk 8,27 – 33

Chrystus zna słabość swych uczniów, ich marzenia o triumfującym Mesjaszu, który wspierany potężną Bożą mocą rozgramia przeciwników i ustanawia nowy porządek. Pragnie ich przygotować na trudne doświadczenie męki. Tymczasem Szymon Piotr chciałby Go przed bólem chronić, oszczędzić Mu odrzucenia, odwieść od drogi, na której mogłaby się pojawić utrata. Jezus jednak nie zamierza się cofać ani uciekać. Wychodzi naprzeciw cierpieniu z pełną świadomością swojej misji, którą jest pokonanie grzechu i śmierci.

„Nie przejmuj się tym, że natura buntuje się przeciw cierpieniu, ponieważ, poza grzechem, jest to COŚ zupełnie naturalnego. Twoja wola, dzięki pomocy Boga, będzie zawsze zwyciężać cierpienie, a jeśli nie będziesz zaniedbywać modlitwy miłość Boga nigdy nie osłabnie w twej duszy.” św. o. Pio (listy)

„Przyczyną wszystkich upadków jest ucieczka przed krzyżem.” bł. Honorat Koźmiński

Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki

Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki

Łk 10,3: „Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki.”

Łk 10, 1-9

Jezus wysyłając uczniów z misją głoszenia Ewangelii wskazuje im sposób jej wykonania; postawę, której od nich oczekuje: łagodność. Jej symbolem jest owca. Obrazuje ona również prostotę, cierpliwość i potrzebę ochrony. To Pasterz dba o bezpieczeństwo owcy, broni przed drapieżnikami, pilnuje by się nie zgubiła, szuka dla niej najlepszych pastwisk. Nie jest rolą owcy przyprawiać sobie kły i pazury, by nabrać animuszu i wywalczyć sobie ekstra łupy – jak to robią wilki (wtedy nie mogłaby przeżuwać pokarmu – do czego jest powołana. Ruminatio = przeżuwanie to starożytna metoda powtarzania Słowa Bożego by przemieniało ono myślenie i działanie), lecz jest wezwana by iść ufając Mądrości Pasterza…

„Jak długo pozostajemy owcami, zwyciężamy; otoczeni niezliczoną gromadą wilków jesteśmy mocniejsi. Gdy jednak stajemy się wilkami – ulegamy, ponieważ jesteśmy pozbawieni pomocy Dobrego Pasterza. Wszak nie jest On pasterzem wilków, ale owiec.” św. Jan Chryzostom

Skąd tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem

Skąd tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem

Mk 8,4: „Skąd tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?”

Mk 8, 1-10

Uczniowie, polegając na swych ludzkich możliwościach czyli myśleniu „z ciała” – spotykają się ze ścianą własnych ograniczeń. Jezus zaś nie buduje na materii lecz na Duchu. Ofiaruje Bogu wszystko, co ma z wiarą, że Ojciec potrafi zaradzić wszelkim potrzebom. I zaczynają dziać się cuda.

„Gorąco proszę Pana, aby raczył wzmacniać wiarę moją, bym w życiu codziennym i szarym nie kierowała się usposobieniem ludzkim, ale duchem.” św. Faustyna(Dz. 210)

„Dla podtrzymania życia fizycznego potrzebny jest pokarm. Podobnie dzieje się z życiem duchowym, potrzebuje ono pokarmu. Słowo Boże jest tym szczególnym rodzajem pokarmu, dzięki któremu możliwe jest życie duchowe. Każdy człowiek jest inny, dlatego też Bóg mówi do niego w wieloraki sposób poprzez to samo Słowo Biblii.” ks. prof. Krzysztof Bardski

„Słowa zaś Biblii – ciągle wzrastają, tak jak rozmnożone chleby. Kto zaś więcej ich spożywa, dla tego stają się one coraz obfitsze.” Bruno z Segni