cóż tobie do tego? Ty pójdź za Mną!

cóż tobie do tego? Ty pójdź za Mną!

J 21,22: Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, to cóż tobie do tego? Ty pójdź za Mną!»

J 21,20-25

Piotr wypada z dialogu z Chrystusem gdy poruszony zostaje temat śmierci, którą uwielbi Boga. Nie chce konfrontować się ze swoimi lękami więc przekierowuje uwagę. Zaczyna rozglądać się wokół, interesować innymi ludźmi i zauważa Jana. Wzbudza więc w sobie niezdrową ciekawość: może jego udziałem będzie łatwiejszy los? A jaka jest relacja Jana z Mistrzem? Jezus wie, że to Piotrowy sposób na ucieczkę od siebie i własnych problemów. Nie chce, by uczeń błądził, wytracał ważny dla rozwoju czas, stawał się ekspertem od spraw nikomu niepotrzebnych. Jednym, krótkim zdaniem, w którym sygnalizuje bezsensowność i bezowocność podobnych pytań oraz otrzeźwiającym przywołaniem tego, co jest ważne tu i teraz – nawraca Piotra. Tylko koncentrując się na własnej relacji z Bogiem Szymon może wzrastać i stawać się Piotrem, czyli skałą…

„Porzuciłem wszystkie moje praktyki pobożnościowe i modlitwy, które nie są obowiązkowe. Zajmuje się jedynie tym, aby zawsze trwać w tej świętej obecności, w której utrzymuje się przez prostą uwagę i przez ogólne miłosne spojrzenie na Boga. Mógłbym ją nazwać aktualną obecnością Boga albo – żeby lepiej to wyrazić – rozmową milczącą i tajemniczą duszy z Bogiem, która jak gdyby nigdy się nie kończy.”bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania OCD

nawiedzi nas Wschodzące Słońce

nawiedzi nas Wschodzące Słońce

Łk 1,78: „dzięki serdecznej litości naszego Boga z wysoka nawiedzi nas Wschodzące Słońce.”

Nie tylko człowiek tęsknił za Bogiem. Również Stwórca nieustannie szukał człowieka, zapraszał go do bliskości… Problem w tym, że dla ludzi po grzechu zbliżenie się do Boga, przebywanie w Jego obecności było tak trudne jak trwanie w pobliżu, w blasku oślepiającego słońca. Wydaje się ono wręcz ciemnością, ogniem pochłaniającym, przetapiającym. Bóg, widząc jak niewielu wytrzymuje kontakt z niepojętą Świętością, tęskniąc i litując się nad nieporadnością, słabością stworzenia, konsekwencjami ludzkich ucieczek od prawdy – postanowił stać się człowiekiem. Ogołocił się z pełni swego blasku(Flp 2,6-7) i pokazał się naszym oczom niby łagodny świt; nie rażące zbyt mocno Wschodzące Słońce.

„Bóg jest w nas zakochany. Czyni się małym, by pomóc nam odpowiedzieć na Jego miłość.” papież Franciszek

„Miłość Jezusa nie zna granic, nie kończy się nigdy, nie cofa się na widok brzydoty czy brudu.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

a bali się zapytać Go o nie

a bali się zapytać Go o nie

Łk 9, 45: „Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o nie.”

Moc i cuda Jezusa wywołują głęboki podziw uczniów. Podsycają i umacniają ich nadzieje na Mesjasza triumfującego. Zbyt są przywiązani do nich i do samego Jezusa by przyjąć trudne proroctwa o Jego pojmaniu, o utracie. Nawet nie chcą Go pytać… Boją się odpowiedzi. Nie czują się gotowi by oderwać się od swoich wyobrażeń więc znacznie większa nadzieja zostaje przed nimi zakryta. Swoją postawą ucieczki od trudnych prawd odmawiają umocnienia swego serca, do czego zachęca ich Jezus i ostatecznie tragiczne wydarzenia zastają ich nieprzygotowanymi…

„Lękajmy się, abyśmy byli nieulękli.” św. Augustyn

„Chrystus jest Mesjaszem, który nie mieści się w żadnych schematach i unika wszelkiego rozgłosu, nie można Go zrozumieć przy pomocy logiki sukcesu i wła­dzy, jaką świat stosuje często, oceniając skuteczność swoich planów i działań.” św. Jan Paweł II

prawda was wyzwoli

prawda was wyzwoli

J 8, 32: „i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.”

Nie jest łatwo trwać przy Jezusie gdy światło Jego Prawdy stopniowo odsłania rozmiary mroków i zanieczyszczeń serca. Lecz ucieczka od Światła, zabicie Go, nie sprawi, że to wszystko przestanie istnieć. Tylko relacja z wyzwalającą Miłością zwraca człowiekowi godność i daje nadzieję.

„Ciasna to chatka — dusza moja. Przychodząc, zechciej ją rozszerzyć. Wali się w gruzy — chciej ją podźwignąć. I wiem też, Panie, że jest w niej niejedno, co będzie razić Twoje oczy. Lecz któż ją oczyści? Do kogóż oprócz Ciebie wołać mam? Ze skrytych oczyść mnie występków, Panie, i uchroń sługę Twego od obcych. Nie będę się prawował z Tobą — któryś Prawdą jest. Nie chcę też karmić się złudzeniami, aby nieprawość moja nie kłamała samej sobie. Dobrze wiem: jeśli na nieprawości będziesz patrzył, Panie, o, Panie, któż się ostoi?” św. Augustyn

Pewien człowiek miał dwóch synów

Pewien człowiek miał dwóch synów

Mt 21,28-29 Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy!”Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł.

Wszystkie moje dobre postanowienia, wszystkie chwile, gdy jestem szybka/i w słowach, gdy chcę zrobić to, co powinnam/powinienem, a nie realizuję, bo…
A przecież czas ma się na to, na co chce się go mieć. Stawać w prawdzie i zmieniać swoje życie, bez ociągania, bez ucieczek, przekładania… Codzienne nawracanie się to walka o spójność słów z czynami.

„Wczoraj do Ciebie nie należy. Jutro niepewne. Tylko dziś jest Twoje.”św. Jan Paweł II