oraz kilka kobiet, które uwolnił

oraz kilka kobiet, które uwolnił

Łk 8,2: „oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości.”

Łk 8,1-3

Kobiety, które idą za Jezusem są wymienione z imienia – zatem są ważne w gronie Jego uczniów, zauważalne: prawdopodobnie przez swoją ofiarną służbę. Wytrwale podążają za Chrystusem, a ich działania to nie są jednorazowe gesty, po których powracają do tzw. „normalnego życia i słuch o nich ginie”… Usługują Jezusowi i apostołom ze swego majątku, dzielą się tym, co mają. Nie są to też osoby o nieskazitelnej reputacji, przykładnie siedzące w domu, typowe, żydowskie kobiety. Jedna miała siedem złych duchów, druga jest żoną wysokiego oficjela na dworze znienawidzonego przez wszystkich Heroda więc niezbyt pasuje do towarzystwa prostych rybaków; Zuzanna, o której nic nie wiadomo, poza tym, że „włóczy się” za wędrownym nauczycielem tracąc pieniądze, które można było przecież wydać inaczej… Bliskie Jezusowi kobiety to nieszablonowe postaci, bardzo odważne, nonkonformistki, nie poddające się społecznej presji i obyczajowym normom….

„Śmiało, moja droga córko, trzeba troskliwie dbać o serce właściwie ukształtowane i nie trzeba oszczędzać na tym, co może być pożyteczne dla jego szczęścia. Wprawdzie w każdym czasie, czyli w każdym wieku, można i powinno się to robić, jednak czas, w którym żyjesz, najbardziej się do tego nadaje.” św. o. Pio

On zaś na każdego z nich kładł ręce

On zaś na każdego z nich kładł ręce

Łk 4,40: „O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich.”

Łk 4,38-44

Zapadający zmierzch jest sygnałem dla miejscowej ludności, że skończył się szabat i 39 zakazów prac (między innymi noszenie) przestaje obowiązywać. Wieść o uzdrowicielu, który wyzwolił opętanego i odzyskanym przez teściową Szymona zdrowiu rozchodzi się po Kafarnaum lotem błyskawicy… Wzbudza nadzieję i wiarę u ludzi, angażując wielu z nich w dzieło zbawienia. Jezus traktuje każdą przyprowadzoną do Niego chorą osobę indywidualnie. Nie staje ponad tłumem, odprawiając zbiorowo egzorcyzmy ani nie leczy masowo jednostek chorobowych. Każdy potrzebujący pomocy może liczyć na Jego obecność, na pełne współczucia spojrzenie, modlitwę wstawienniczą do Ojca, łagodny dotyk ręki, która niesie kojące ciepło i uzdrowienie. Greckie słowo „etherapeuen” oznacza pielęgnację, bycie obecnym przy, leczenie, usługiwanie, opiekowanie się. Jezus troszczy się o cierpiących, z szacunkiem pochyla się nad każdym potrzebującym i poświęca swój czas. Być może odpocznie dopiero na samotnej modlitwie o świcie…

„Jest blisko. Jest Emmanuelem w samym środku naszych problemów. Jego obecność wszystko zmienia.” apb Grzegorz Ryś

lżej będzie w dzień sądu niż wam

lżej będzie w dzień sądu niż wam

Mt 11,22: „Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam.”

Mt 11,20-24

Serce Jezusa jest bardzo czułe. Nie jest dla Niego czymś nieważnym ludzka obojętność na czas nawiedzenia i cuda. Porusza Go, że Jego wezwania do zmiany myślenia zostały przez wielu zignorowane. Szanuje ludzką wolność, można Mu powiedzieć „nie”, lecz niewątpliwy ból sprawia Mu lekceważenie Jego dobroci i niewdzięczność. Bóg jest wrażliwy, ma uczucia i nie waha się okazać, że zostały one zranione. Wyraża otwarcie, co jest nie w porządku. Pełne bólu wyrzuty pokazują, że Mu zależy i jak ważne jest to, czego doświadczyli. Podkreśla, jak niezwykłe rzeczy się zadziały i jak poważną sprawą jest zignorowanie Jego Słów i interwencji, przejście nad nimi do porządku dziennego. Nim się rozgniewa, stara się jeszcze dotrzeć do zamkniętych serc. Chce nimi wstrząsnąć. To jeszcze jeden wyraz Bożej miłości i troski. Przypomina, że istnieje dzień rozrachunku= sądu, zdania przed Bogiem sprawy ze swoich decyzji. Podkreśla, że ludzkie wybory i postępowanie nie są sprawą błahą. Mają konsekwencje…

„Bóg nie kocha nas, ponieważ jesteśmy dobrzy lub piękni, ale czyni nas dobrymi i pięknymi, ponieważ nasz kocha.” św. Bernard z Clairvaux

Panie, ratuj, giniemy!

Panie, ratuj, giniemy!

Mt 8,25: Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: Panie, ratuj, giniemy!

Mt 8,23–27

„Gdyby uczniowie naprawdę wierzyli Jezusowi, to nie musieliby Go budzić. On przecież i tak był z nimi. Co mogłoby się przydarzyć ich łodzi, kiedy On był w niej? Uczniowie — i większość z nas — wierzy w Jezusa tylko wtedy, kiedy On nie śpi, gdy daje poznać, że troszczy się o nas. Kontrastem dla tej ułomnej wiary jest ufność św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Wielokrotnie przez dłuższe okresy miała wrażenie, że Jezus śpi w jej maleńkiej łódce, że przestał się nią interesować. Jednak nie chciała Go budzić, pozwalała Mu spać. Może wydaje nam się to trochę dziecinne, ale św. Teresa chce nam w ten sposób przekazać, że nie musiała czuć tego, że Bóg troszczy się o nią. Ona wiedziała, że On to czyni, jakkolwiek głęboko by spał. Jej wiara jest tak silna, że nie było istotne, czy namacalnie doświadcza Jego opieki, czy nie. W rzeczywistości sen Boga nie jest nawet drzemką. „Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie Ten, który czuwa nad Izraelem” (Ps 121,4).”Wilfrid Stinissen OCD

„W miarę oddawania się Bogu nagroda w niebie, pewność zbawienia, wewnętrzny pokój i prawdziwa wolność stają się coraz większe.”św Arnold Janssen

Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy

Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy

Mt 7,12: Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.

Mt 7,6.12-14

Jezus wskazuje na istotę przykazań i prorockich nawoływań. Jest nią miłość, wyrażająca się troską o dobro drugiego i odpowiedzialnością za swoje zachowanie. Złota zasada postępowania ma ogromną siłę oddziaływania, ponieważ sama obecność człowieka, który szanuje siebie i drugich wywiera na innych wpływ. Można ją też ująć w formie negatywnej, polskim przysłowiem: „nie rób drugiemu co tobie niemiłe…”.

„Najwięcej powinno cię boleć, gdy spostrzeżesz w siostrze widoczną jaką wadę czy niedoskonałość; umieć tę wadę cierpliwie znosić i nie objawiać z jej powodu zdziwienia czy zgorszenia, to będzie miłość prawdziwa. […] Będziesz więc gorąco tę siostrę polecała Bogu, będziesz ze wszystkich sił twoich starała się spełniać jak najdoskonalej cnotę przeciwną tej wadzie, którą w siostrze widzisz. […] Niepodobna by twa siostra nie zrozumiała tej milczącej nauki, jaką jej przykładem swoim dajesz. […] Takie oddziaływanie jednych na drugie jest bardzo zbawienne.”św Teresa od Jezusa

„Chętnie znoś wady innych, jeśli chcesz, aby inni znosili twoje.”św Jan Bosko