Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…

Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…

Mt 9,33: Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…

Mt 9,32-38

Jedną z taktyk nieprzyjaciela jest próba zamknięcia człowieka w milczeniu. Diabeł boi się naszych rozmów z drugim człowiekiem. Zwłaszcza nie znosi więzów przyjaźni i miłości. Wie, że osamotnioną osobę łatwo jest mu zmanipulować, pogrążyć w przygnębieniu, ocenie siebie przez pryzmat słabości czy grzechu. Ten, kto ma przyjaciół, kierownika duchowego lub stałego spowiednika, którym nie boi się zwierzać ze swych wątpliwości, jest bezpieczniejszy. Możliwość otwartego i szczerego wypowiedzenia tego, co chciałoby się zataić, co najbardziej boli, czego bardzo się boję i wstydzę, oczyszcza i wyzwala. Druga osoba może pomóc jasno dostrzec sytuację, zwrócić uwagę na nieprawidłowe widzenie, myślenie, wnioskowanie…

„Nieprzyjaciel natury ludzkiej, kiedy podsuwa duszy swe chytre namowy, chce, by je w tajemnicy przyjęto i zachowano. Gdy jednak człowiek wyjawi je swemu dobremu spowiednikowi lub innej osobie duchownej, która umie rozpoznać jego podstępy i złośliwości, bardzo mu się to nie podoba, wie bowiem, że nie będzie mógł doprowadzić do końca złośliwości rozpoczętej, ponieważ jego oczywiste podstępy odkryto.”św Ignacy Loyola (ĆD 326 Reguła 13)

gdyby gospodarz wiedział

gdyby gospodarz wiedział

Łk 12,39: „gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie opuściłby domu swojego by został przekopany.”

W czasach Jezusa złodzieje włamywali się do domów najczęściej przez podkop. Taktyka nieprzyjaciela duszy jest podobna. Wykorzystuje on np. ucieczkę przed rachunkiem sumienia, zwlekanie ze spowiedzią. Na skutek zapomnienia swoich grzechów właściciel nie jest świadomy swych słabych stron. Nie może więc ustawić w newralgicznych punktach „czujek”, współpracować z łaską. Jest jak nieobecny, śpiący gospodarz, który dopiero gdy zostanie okradziony z pokoju ducha, radości czy innych skarbów – odkrywa szkodę…

„Pomimo ciszy duszy prowadzę nieustanny bój z wrogiem duszy. Coraz to odkrywam nowe jego zasadzki i znowuż walka wre. Ćwiczę się w czasie pokoju i czuwam, aby mnie wróg nie zastał nieprzygotowaną; a kiedy widzę wielką jego złość, wtenczas pozostaję w twierdzy, to jest w Najświętszym Sercu Jezusa.” św. Faustyna (Dz.1287)

„Przewidziane pociski mniej rażą.” św. Grzegorz Wielki