«Weźmijcie Ducha Świętego!»

«Weźmijcie Ducha Świętego!»

J 20,22: tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego!».

J 20,19-31

„Jezus tchnął na nich, dmuchnął podobnie jak Bóg przy stwarzaniu człowieka na początku. To tchnienie ożywia ulepionego z gliny człowieka. Słowa o przyjęciu Ducha nie są skierowane tylko do apostołów, czy jak to nieraz się dość wąsko interpretuje, do wyświęconych. Byłoby to straszne zubożenie. Ducha w darze otrzymują wszyscy uczniowie. A wraz z Nim misję. Człowiek, który staje się uczniem i otrzymuje moc Ducha jest w stanie wypełnić swoje życiowe zadanie, swoją misję, być ożywionym, rozpalonym od wewnątrz. Polega ona na innym, nowym sposobie życia, który zwycięża świat, czyli bezbożny i nieludzki sposób życia. Bez Ducha nie ma w człowieku gorliwości, jest tylko życie dla przeżycia, a nie dla świadectwa. Brakuje w nim celu, który przekracza wszystkie drobne, doczesne i krótkoterminowe cele.”Dariusz Piórkowski SJ

„Wielu egzegetów twierdzi, że kiedy Mojżesz zadał Bogu pytanie: „Kim jesteś?”, usłyszał słowa, które znaczą tyle co: „Jestem dla ciebie”. A zatem Bóg totalnie wspiera nas w wymiarze osobowym, okazując przeogromne, niemalże namiętne pragnienie, by udzielić nam tego samego szczęścia, będącego niezrównanym owocem miłości, którego w swojej istocie doświadcza w życiu Trójcy Świętej. To strumień miłości miłosiernej, który wypływa z Boga, i który sprawia, że wszystko powraca na łono Ojca. To jest, w chrześcijańskim rozumieniu, nasza duchowa droga.”Thomas Keating OCSO

„W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego.”Pan Jezus do św Faustyny (Dz.699)

Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda

Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda

Łk 9,58: Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć».

Łk 9,57-62

Jezus nie ukrywa niedogodności związanych z decyzją zostania Jego uczniem, pójścia za Nim, towarzyszenia Mu w wędrówkach… Nory i gniazda to symbole bezpieczeństwa i wygody. Jezus wyrzekł się obydwu… Nory i gniazda oznaczają także strefy komfortu emocjonalnego, a może nawet obszary, gdzie chcemy mieć tzw. „święty spokój”. Przekraczanie i wychodzenie z nich wiąże się często z dyskomfortem, wysiłkiem, ryzykiem, narażeniem na porażkę, odrzucenie czy nawet agresję i atak. Jezus nie prowadzi idyllicznego i spokojnego życia, wyznaczanego przez stałe pory posiłków czy modlitwy. Szukając zagubionych owiec niejednokrotnie narusza cudze strefy wpływów. Chce, by Jego uczniowie byli świadomi wymagań i zagrożeń, które wiążą się z Jego stylem życia.

„Lisy mają nory Łk 9,58 należy rozumieć w kontekście warunków Jego życia jako wędrownego kaznodziei, bez stałego miejsca zamieszkania, niż braku dachu nad głową, choć i o to również może chodzić.”Raniero Cantalamessa OFMCap

„Wszyscy ludzie mieli swoje miejsce, On go nie miał: nie znalazł go wśród ludzi (…), ale w żłobie, wśród bydła i zwierząt oraz wśród prostych i szczerych ludzi. Dlatego mówi: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć.”św Hieronim

by nic z sobą nie brali na drogę prócz laski…

by nic z sobą nie brali na drogę prócz laski…

Mk 6,8: i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie.

Mk 6,7-13

Jezus wczoraj i dziś uczy swoich naśladowców pozostawienia własnych zabezpieczeń materialnych i powierzenia się Bożej Opatrzności. Chce, by uczniowie zwracali się do Boga we wszystkich swoich potrzebach i obserwowali Go w działaniu, gdy na ich prośby odpowiada. W ten sposób wzmocnią swoją wiarę i będą mogli składać świadectwo o Bożej opiece. Chce, by wzywający do metanoi głosiciele Królestwa byli ufni i wolni. Mogą podpierać swą kruchość laską, która obrazuje oparcie dla strudzonego podróżnika i bywa bronią używaną dla odpędzania drapieżników. Przede wszystkim jest ona jednak biblijnym symbolem wędrownego stylu życia (Rdz 32,11; Wj 12,11) oraz władzy. Bóg czyni Apostoła swoim uprzywilejowanym przedstawicielem i wysłannikiem. To zobowiązuje do zachowywania się z godnością, zgodnie z zasadami panującymi w Bożym Królestwie.

„Głosiciel Ewangelii traci swój czas na upowszechnienie prawa, jeśli niszczy swoją naukę własnymi uczynkami.”św Antoni z Padwy

„Starajmy się służyć Panu Bogu z całego serca i z całej woli. Wówczas On da nam więcej, niż na to zasługujemy.”św o. Pio

wszystkiego tego przestrzegałem

wszystkiego tego przestrzegałem

Mk 10,20: „Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości.”

Mk 10,17-27

Człowiek, który przybiegł do Jezusa osiągnął w świecie sukces – miał wiele posiadłości. I naprawdę szczerze chciał być doskonały: osiągnąć też sukces w życiu duchowym. Chciał zrobić wrażenie na Jezusie siłą swej woli, drobiazgowością i pilnością w przestrzeganiu przykazań dotyczących zachowania wobec drugiego człowieka. I rzeczywiście, Jezus patrzy na niego z miłością… A jednak jedyną receptą na życie wieczne, którą mu daje, jest pozbycie się pragnienia sukcesu błyszczenia przed ludźmi i Bogiem. Sprzedaj, co masz, rozdaj to… Bądź ubogi… Skarb w niebie, miłość Ojca jest cenniejsza i wspanialsza niż wszystko co można zgromadzić sobie własnymi rękami i wysiłkami…

„Szczyć się, że jesteś niczym. Bądź z tego zadowolona, gdyż twoja marność jest przedmiotem dobroci Boga, który ogarnia ją swoim miłosierdziem. Najnędzniejsi spośród żebraków, których rany są największe i odrażające, uważani są za żebraków najlepszych, gdyż mają największą szansę otrzymania jałmużny.” św. Franciszek Salezy

Jan był lampą, co płonie i świeci…

Jan był lampą, co płonie i świeci…

J 5,35: „Jan był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem.”

Jezus kieruje swoje słowa do faryzeuszy, a więc ludzi ponadprzeciętnie praktykujących. Żywa wiara Jana, jego żarliwa miłość i wierność Bogu były dla patrzących na niego źródłem duchowego ożywienia i oświecenia. Jednak celem nie jest cieszyć się cudzym przykładem wiary, ani nawet naśladować czyjś styl życia-lecz nawiązać osobistą relację z Bogiem. On mocen jest rozpalić każdą lampę duszy i prowadzić pewną (choć często odmienną) drogą do pełni życia i szczęścia. Tylko Jezus jest światłem, które wyczerpująco oświetla życie człowieka.

Św. Augustyn porównuje Go do blasku Dnia:
„W ułomnych i chorych oczach dzień rzadko świadczy o sobie; chore oczy się go obawiają, mogą znieść jedynie światło lampy. Oto, dlaczego Dzień, zanim nastał, został poprzedzony lampą. Światło, posłane do wiernych serc, zawstydzi serca niewierne. To Bóg przemawia jego ustami: Przygotowałem Jana, aby był heroldem Zbawiciela.”

  • 1
  • 2