kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne

kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne

J 12,25: „Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.”

J 12,24-26

Zachowywanie ma w sobie coś z lęku: z próby zatrzymania i obudowania. Ma też coś z bezruchu muzeum, zakonserwowanych eksponatów. Traktowania tego, co jest tu i teraz, jako punktu docelowego, ideału, a czasem wręcz miejsca kultu. Życie opiera się próbom zachowywania… Chcielibyśmy wprawdzie powiedzieć: „trwaj chwilo, jesteś piękna…” lecz ono toczy się dalej… I trzeba pozwolić mu na to, trzeba wypuścić je z rąk, stracić by zwrócić się z ciekawością i otwartością ku temu, co nowe i nieznane. Próby budowy schronów i zasieków na teraźniejszości, na tym, co zgromadziliśmy, są z góry skazane na porażkę i rozczarowanie… Jezus zachęca do pokładania ufności w życiu wiecznym, sprawach i wartościach nieprzemijających.

„W niebie będzie wszystko, czegokolwiek będzie sobie ktoś życzył i nie będzie nikt pragnął tego, czego by tam nie było.” św. Augustyn

„Trzeba się oddać całkowicie w ręce Boga, nie licząc na żadne ludzkie oparcie; wtedy bezpieczeństwo staje się głębsze i piękniejsze.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

przyszedł do nich, krocząc po jeziorze

przyszedł do nich, krocząc po jeziorze

Mt 14,25: „Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze.”

Mt 14,22-36

Uczniowie nie wiedzą, gdzie jest Jezus. Oddalił się… Nie mają poczucia obecności i charyzmatycznego przewodnictwa Tego, który ich zgromadził. Tracą duchowy punkt odniesienia, pojawia się pustka, niepewność, zagubienie, może kryzys. Trwają w oczekiwaniu… Mijają długie godziny w ciemności, pośród trudu zmagania się z przeciwnościami: falami i wysiłkiem utrzymania na nich stabilnie łodzi. Sytuacja stresowa, konfrontacja z lękiem o własne życie zapewne nie ułatwia im wzajemnej komunikacji (w końcu nie wszyscy apostołowie są doświadczonymi rybakami). Jezus pojawia się dopiero o czwartej straży nocnej(między 3-6 rano), gdy już są zmęczeni całonocnym zmaganiem, kiedy czujność i wytrwałość maleje. Przychodzi, kiedy tracą nadzieję, gdy przez swoje wyobrażenia krzyczą ze strachu. Przychodzi z zachętą do odwagi, zapewnieniem o swej obecności, z wezwaniem do wiary i przekraczania lęku. Przynosi dar wyciszenia zewnętrznych utrapień..

„Wciąż nie wierzą, bo widzą jak wody grały pod stopami Pana, lecz wśród rozkołysanych fal kroki Pana były pewne.” św. Ambroży

prosili, żeby odszedł z ich granic

prosili, żeby odszedł z ich granic

Mt 8,34: „Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby odszedł z ich granic.”

Mt 8,28-34

Pozornie wydaje się, że to dwóch krzyczących ludzi ma problem i stanowi kłopot dla wszystkich. Jednak ciekawe jest to, że obydwaj przyjmują Jezusa i pozwalają się uzdrowić, podczas gdy całe miasto wyrzuca Go ze swoich granic i nie chce mieć z Nim nic wspólnego. Kto zatem jest opętany? Dwójka udręczonych brakiem miłości nędzarzy zachowujących się szorstko, niezbyt cywilizowanie i dziko, czy też znakomicie ubrani, lodowato grzeczni, obsesyjnie skupieni na zyskach i zupełnie obojętni na niedolę i cierpienie Gadareńczycy, dla których świnie były ważniejsze niż człowiek?

„Opętanie jest bardzo głęboką, utrwaloną nieumiejętnością kochania, która rodzi się bardzo długo. Aby z tak rozumianego opętania wyprowadzić człowieka, nie ma jednej magicznej modlitwy, bo to byłby przejaw myślenia magicznego. Największym egzorcyzmem jest przywrócić człowieka do miłości.” ks. Krzysztof Grzywocz

1 Tm 6,10: Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy.

„Lekceważenie ubogiego jest pogardą wobec Boga!” papież Franciszek

Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je

Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je

Mk 10,42-43: „A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami.”

Mk 10,32-45

Na ziemi władza najczęściej służy jako narzędzie kontroli i regulacji społecznych zachowań. Ma do dyspozycji szerokie spektrum środków nacisku, przymusu i przemocy. Może również łatwo manipulować lękiem ludzi, którzy chcąc chronić swe życie, automatycznie zwracają się ku instytucjom lub osobom, które dzierżą jakiś urząd lub odpowiedzialność. Władza niesie ze sobą pokusę dominacji nad innymi i deprawuje tego, kto tej pokusie ulega. Początek każdej zbrodniczej ideologii, jak pokazuje historia, tkwił w przekonaniu pewnej grupy społeczeństwa, iż jest lepsza od innych. Jezus ustala inne zasady wśród swych uczniów i jednocześnie daje jedyne remedium na niebezpieczeństwo korupcji dla posiadaczy władzy: służbę innym. Tylko bycie sługą ocala przed poczuciem wyższości, które jest dla ucznia Chrystusa początkiem końca i równią pochyłą w dół…

„Ten jest rzeczywiście mądry, kto nie słowami, lecz swoimi czynami poucza innych.” Abba Hyperechios

świat by was kochał jako swoją własność

świat by was kochał jako swoją własność

J 15,19: „Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność.”

J 15,18-21

Jezus uświadamia apostołom, że naśladowanie Go sprowadzi na nich to samo niezrozumienie, odrzucenie, zazdrość i zawiść, pogardę, wyśmianie i prześladowanie, których doświadczał On. Gdyż świat nie podziwia tego, co jest wielkie w oczach Boga lecz ceni sobie zupełnie inne wartości. Świat wyrzeka się Stwórcy i sam tworzy wizje szczęścia, które okazują się złudzeniem. Wielu jest w pogoni, usiłując zrealizować podsuwane iluzje i złości ich chrześcijaństwo, które je kwestionuje. Są też i tacy, którzy odnoszą korzyść z podtrzymywania struktur zła, manipulują lub wręcz kreują niewolę i zepsucie. Umiłowali ciemność (J 3,19) i nie kochają prawdy (2 Tes 2,10). Będą więc pomniejszać lub zwalczać to, co jest wartością prawdziwą. Jeśli świat z aprobatą o mnie się wyraża, klepiąc po plecach i traktując jak swój – swego, przyklaskuje moim poglądom, stylowi życia, wtedy to wyraźny sygnał, że coś jest nie tak z moim byciem uczniem Jezusa, gdyż nie jestem dla świata znakiem zapytania lub sprzeciwu…

„Lękajmy się mądrze, abyśmy nie lękali się byle czego.” św. Augustyn

będzie odrzucony

będzie odrzucony

Łk 9,22: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie.”

Łk 9,22-25

Jezus nie ma złudzeń, co Go czeka ze strony ludzi, obdarzonych autorytetem, sprawujących ustanowioną i respektowaną władzę: bolesne odrzucenie, cierpienie i śmierć. Mimo to, świadomie wychodzi temu naprzeciw. Jest skupiony na swojej misji, wierny Ojcu i Jego miłości, zintegrowany i spokojny. Próbuje też uprzedzić i przygotować uczniów na nadchodzące wydarzenia. On wie, że tak się boją, iż nie chcą przyjąć do świadomości, że ich umiłowany Mistrz zostanie w Jerozolimie sponiewierany i uznany za bluźniercę. Lecz nie mogą do końca życia unikać odrzucenia. Jezus wie, że staliby się niewolnikami swoich lęków, a tak się nie da żyć. Uczniowie będą doświadczać odrzucenia wielokrotnie (Dz 5,27-33; 7,51-60; 14,19-22). To cześć ich życia. Muszą nauczyć się je przezwyciężać… Tak jak Jezus. On pierwszy przeciera szlak…

„Dusze, które są podobne w cierpieniach i wzgardzie do Mnie, te też będą podobne i w chwale do Mnie.” Pan Jezus do św Faustyny (Dz 446)

kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch

kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch

Mt 2,16: „Herod posłał [oprawców] do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch.”

Mt 2,13-18

Herod Wielki był królem Palestyny w latach 37-4 r. p.n.e. Bibliści sądzą, że Jezus urodził się w ostatnim lub przedostatnim roku jego panowania. Kiedy w IV w. liczono czas Jego narodzin, popełniono błąd w obliczeniach, który trwa do dziś, opóźniając je o przynajmniej 4 lata. Nie wiadomo ilu chłopców zginęło. Szacuje się, że kilkudziesięciu. To jednak kropla w morzu morderstw Heroda, który zabił żonę, syna, sporą ilość najbliższych krewnych i setki wybitnych obywateli.

„Bezbronni, przypominają baranków prowadzonych na rzeź (Iz 53,7; Dz 8,32) i są wizerunkiem największego ubóstwa. Nie posiadają żadnego dobra, oprócz ich życia. A teraz i to jest im zabrane i dokonuje się to bez żadnego oporu z ich strony. Otaczają oni żłóbek, aby pokazać, jakiej natury jest mirra, którą powinniśmy ofiarować Bożej Dziecinie: kto chce do Niego należeć w pełni, powinien Mu się oddać w całkowitym ogołoceniu siebie i zdać się na Jego boską wolę, jak te dzieci.” św. Teresa B.od Krzyża

Pokój temu domowi

Pokój temu domowi

Łk 10,5: „Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi!”

Łk 10,1-12

Jezusowi bardzo zależy by Jego apostoł był człowiekiem pokoju, który obdarza nim tych, których spotyka.

„By strzec rzeczy cennych, potrzeba trudu.” Hezychiusz z Synaju

„Najpierw sam trwaj w pokoju ducha, a potem dopiero możesz na innych promieniować pokojem. Spokojny to więcej niż uczony. Gwałtownik nawet dobro potrafi obrócić na zło, wszystko złe mu się wydaje. Człowiek dobry, pełen pokoju, wszystko na dobre sobie tłumaczy. Niech twój wewnętrzny pokój nie będzie zależny od mowy ludzi, bo czy dobrze, czy źle cię osądzą, nie staniesz się przez to innym człowiekiem. Komu nie zależy na tym, żeby się podobać ludziom, i kto nie boi się im nie podobać, osiągnie wielki pokój. Wszelki niepokój serca i rozrywki zmysłowe pochodzą z miłości nieopanowanej i z lęków próżności. Pokój, jaki możemy osiągnąć w tym nędznym życiu, polega raczej na pokornej cierpliwości niż na unikaniu cierpienia. Kto umie lepiej cierpieć, osiąga więcej pokoju.” Tomasz a Kempis,’ O naśladowaniu Chrystusa

było to zakryte przed nimi

było to zakryte przed nimi

Łk 9,45: „Lecz oni nie rozumieli tego, co mówił; było to zakryte przed nimi i nic z tego nie pojęli.”

Łk 9,43b-45

Uczniowie nie rozumieją słów Jezusa. Dosłownie: nie poznali ‚rhema’. ‚Rhema’, w odróżnieniu od ‚logos’ to słowo ożywione przez Boga, Słowo które dotyka człowieka wewnątrz, w duchu. Jest to słowo szczególne w konkretnej ludzkiej sytuacji. Często wzbudza ono wiarę, że Bóg kieruje je bezpośrednio do mnie. Rhema nie jest pojmowane czysto intelektualnie. Bóg wraz z nim udziela daru mądrości i uzdalnia człowieka do przyjęcia niesionego wraz z nim objawienia. Św. Łukasz opisuje sytuację zakrycia rhema przed uczniami. Nie byli w stanie ogarnąć go intelektem, zaś ich serca były zbyt związane lękiem by prosić Jezusa o wyjaśnienia. Dlatego też zrozumieli to, co mówił dopiero wtedy, gdy wszystko się wypełniło…

„Pismo Święte rośnie wraz z czytającym.” św. Grzegorz Wielki

Iz 50,4-5: Pan co rano pobudza me ucho bym słuchał jak uczeń! Pan otworzył Mi uszy, a Ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem.

„Przed lekturą módl się i błagaj Boga aby ci się objawił” św. Efrem Syryjczyk

A Twoją duszę miecz przeniknie

A Twoją duszę miecz przeniknie

Łk 2,35: „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.”

Łk 2,33-35

Serce Maryi to serce kobiety bez grzechu, a więc przysłowiowe „serce na dłoni”: niezwykle wrażliwe, pozbawione mechanizmów obronnych, ciche i skryte, bo łatwo je zranić. Jednocześnie jest to troskliwe serce matki wyczulone na potrzeby dziecka. Spośród ludzi to Maryja była najbardziej zjednoczona z Jezusem. On zamieszkał nie tylko w Jej łonie, lecz był stale obecny w Jej sercu. Ona jedna, przekonana o całkowitej niewinności Jezusa, oferuje Mu w godzinie męki schronienie w pełnych miłości oczach i sercu, które współczuje. Przenika Ją bólem odrzucenie, które spotkało Syna, przewrotne oskarżenia, zniewagi i cielesna męka. Przeszywa serce mieczem patrzenie na śmierć krzyżową. Bóg nie oszczędził swojej matce cierpienia. To była cena miłości, która została Jej przepowiedziana, i którą zapłaciła…

„Matko Boża, dusza Twa była zanurzona w goryczy morzu, spójrz się na dziecię Twoje i naucz cierpieć, i kochać w cierpieniu. Wzmocnij mą duszę, niech jej ból nie łamie.” św. Faustyna (Dz 315)