ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały

ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały

Mt 13,21: ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały.

Mt 13,18-23

Bogu wystarcza nawet odrobina dobrej gleby w człowieku, by zasiać ziarno Słowa. Dzieje się tak zwłaszcza gdy mowa albo atmosfera jakiegoś spotkania modlitewnego pobudza ludzkie dobre pragnienia. Pozytywne emocje otwierają serce, pojawia się zapał i dobra wola… Niestety jest to bardzo płytka warstwa. Brakuje głębi wartości, w których wola i czyny człowieka mogłyby się zakorzenić, a uczucia bezpiecznie otulić jak czarną ziemią i piąć się ku dobru mimo pojawiających się przeszkód. Pozornie wszystko jest w porządku: człowiek odmawia modlitwy, wykonuje pobożne gesty, chodzi co niedzielę do kościoła ale te praktyki nie przekładają się na wrażliwość, szacunek i miłość wobec Boga, siebie i innych… Jezus ostrzega, żeby nie poprzestawać na płytkim entuzjazmie. Trzeba pogłębiać żyzną glebę myśleniem według wartości. Zastanawiać się, które z nich są elementarne dla mnie (np życie rodzinne, serdeczność, czułość, szacunek), a które wyższe, ostateczne (np miłość, pokój, życie w prawdzie)? Jakie rzeczy cenię ponad inne? Czy dbam o nie? Czy chcę praktykować dobro po prostu dlatego, że jest Dobrem, choć nie przyniesie mi to żadnej korzyści, a nawet narazi na stratę lub śmieszność? A może trzeba mi skruszyć i odwalić jakąś skałę przekonań sprzecznych z miłością, lub powyrzucać kamienie złości czy mściwości zalegające w sercu?

„Kochaj i powiedz to swoim życiem.”św Augustyn

rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci

rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci

Łk 5,2: „zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci.”

Jezus widzi trud człowieka. Zbliża się do Piotra w chwili jego porażki, rozczarowania, wstydu. Przychodzi podczas rutynowych czynności. Może rybak nie jest zachwycony Jego obecnością, przypatrującym się tłumom. Zmęczony długim poszukiwaniem w ciemności, zakończonym klęską, myśli już tylko o odpoczynku lub z niepokojem planuje, co zrobi kolejnej nocy. Nieoczekiwanie Jezus wchodzi do łodzi jego życia, głosi z mocą Ewangelię i nagle proponuje:’spróbuj jeszcze raz, zaufaj Mi na Słowo..’ Zasługą Piotra jest pokora. On zna się na swoim fachu, wie, że ryb nie łowi się na głębinie w biały dzień, wie, że naraża się na śmieszność wykonując dziwne polecenie. Lecz może trzeba było desperackiego momentu, w którym niewiele już miał do stracenia by zawierzył nie swojej wiedzy i doświadczeniu, lecz Bogu.

„Ufność w pomoc Jezusa nie powinna nas czynić leniwymi.” św. Urszula Ledóchowska