musi wiele wycierpieć i być odrzuconym

musi wiele wycierpieć i być odrzuconym

Łk 17,25: „Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie.”

Łk 17,20-25

„Dlaczego Jezus musi cierpieć i być odrzuconym? Że naraził się możnym tego świata: Piłatowi, Herodowi, Sanhedrynowi – tak dalece, że tego nie da się już naprawić? Że już im się nie wymknie? Bo już nikt i nic Go nie obroni?… Czy na tym polega owa konieczność i nieuchronność cierpienia? Nic podobnego. W greckim tekście pada tutaj słówko „dei”- oznaczające wewnętrzną konieczność, powinność, potrzebę. Stąd też św. Hieronim tłumaczy ów moment w Wulgacie: oportet illum multa pati (dosł.”potrzeba jemu wiele cierpieć”). Taki jest właśnie Jego wybór, wewnętrzne przynaglenie, własna nieodwołalna decyzja, konieczność wynikająca z rozeznania ludzkiego dramatu i odpowiednich do jego uleczenia środków. To determinacja naszego Boga, by spotkać się z nami właśnie na tym obszarze, na którym Go odrzucamy. Przyszedł znaleźć „to, co zginęło”. Jest Lekarzem, którego potrzebują chorzy, a nie zdrowi. Czy można bać się takiego Boga? Czy takiego Boga można nie wpuścić w sam środek własnego nieuporządkowania i grzechu? Można. Niestety…” apb. Grzegorz Ryś

„Bóg pragnie przede wszystkim serca i to jest najważniejsze.” św. Wincenty a Paulo

Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?

Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?

J 11,37: Niektórzy z nich powiedzieli: Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?

J 11,32-45

Choć do nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka (Mdr 2,23), pierwsza, biologiczna śmierć jest losem każdego (Hbr 9,27-28). Jezus mówi o śmierci jak o śnie (J 11,11). Jest Tym który z niej budzi. Wierzący wie, że nasz wybawca żyje i na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem nasze szczątki skórą odzieje i oczyma ciała będziemy widzieć Boga (Hi 19,25-26).

„Ziemia jest miejscem naszego wygnania, jesteśmy wędrowcami zmierzającymi do naszej ojczyzny, nic nie szkodzi, że nie idziemy tą samą drogą, jedynym jej kresem jest bowiem niebo, w którym się połączymy, aby nie rozstać się już nigdy.”św Teresa z Lisieux

„Dla mnie „drogowskazami” są nie tylko niektórzy wielcy święci, których kocham i dobrze znam, ale także właśnie zwykli święci, to znaczy dobrzy ludzie, których dostrzegam w swym życiu, a którzy nigdy nie będą kanonizowani. Są to normalne osoby, by tak rzec, bez wyraźnych oznak heroizmu, ale w ich codziennej dobroci dostrzegam prawdę wiary. Owa dobroć, do jakiej dojrzeli w wierze Kościoła, jest dla mnie najpewniejszą apologią chrześcijaństwa i znakiem, skąd pochodzi prawda”Benedykt XVI

Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy

Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy

Łk 12,20: Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?”

Łk 12,13-21

Człowiek, o którym mówi przypowieść zapomniał, że jego jutro zależy od Boga. Myślał, że jest zdany na siebie, zależy od swych decyzji, a jego siłą jest to, co ma… Psalm 49 pokazuje krótkowzroczność takiej postawy:

„Żaden bogacz nie może się wykupić od śmierci, ani Bogu uiścić okupu za siebie, gdyż cena duszy jest nazbyt wysoka. Nikt nie da rady zapłacić za siebie aby mógł żyć wiecznie i nie zejść do grobu. Mędrcy więc umrą tak samo jak głupcy i obcym pozostawią wszystkie swe bogactwa. Grób będzie ich domem, na wieki mieszkaniem, choćby ich imionami ulice nazywano. Taki jest los wszystkich w sobie zadufanych i miłośników swojej własnej mowy. Bo człowiek w przepychu traci swój rozsądek i ginie jak bydło na rzeź przeznaczone” (Ps 49,8-14.19 Nowy przekład dynamiczny).

Człowiek nie może poprzestać na jedzeniu, piciu i gromadzeniu. Ostra nagana ma uświadomić słuchaczom, że nasze życie nie zależy od nas, lecz jest w ręku Boga. W naszej gestii są decyzje, jaki użytek zrobimy z darowanego czasu i czy nauczymy się kochać, by po wszystkim przyjęto nas do niebieskich przybytków (Łk 16,9).

Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć

Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć

Łk 9,22: „I dodał: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie.”

Łk 9,18-22

Jezus wychodzi naprzeciw cierpieniu i śmierci. Świadomie zmierza do Jerozolimy, do konfrontacji ze swoimi przeciwnikami, o których wie, że Go odrzucą i zabiją. Jest to zarówno odwaga, jak i ofiara, lecz Jego postawa wskazuję na coś więcej.

Paul Claudel napisał, że: „Jezus nie przyszedł po to, by wytłumaczyć cierpienie, ale by wypełnić je swoją obecnością”.

Nie było obce Chrystusowi doświadczenie niezrozumienia, odrzucenia i agresji, która narastając, znalazła finał w akcie odebrania Mu życia. Jednak Bóg-człowiek pokazuje, że nie można zabrać życia Temu, który jest samym Życiem (J 1,4; J 11,25; J 14,6). On sam mówi, że dobrowolnie życie oddaje (J 10,15-18). Wcielając się, Bóg godzi się przeżywać cierpienie. A Jego misją jest także pokazać nam, jak można się z nim mierzyć, przyjmować i godnie je przeżywać…

„Prawdziwi słudzy Boga zawsze bardziej cenili przeciwności, jako bardziej podobne do drogi, którą kroczył nasz Chrystus Pan, dokonując naszego zbawienia pośród krzyża i obelg”. św. o. Pio (listy)

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał

J 3,16: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

J 3,13-17

Symbolem szaleńczej miłości Boga do człowieka jest krzyż- znak Jego uniżenia. Jezus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek poddał się ludzkiemu osądowi oraz okrutnej karze, wymierzonej za to, że był Synem Bożym (Mt 26,63-65). Niepojęta jest głębia Bożej Miłości i tajemnica ludzkiej nieprawości. Tylko rozpiętość Krzyża mogła połączyć ich krańce…

„O Crux, ave spes unica! Bądź pozdrowiony, krzyżu, jedyna nasza na­dziejo! Krzyż jest miejscem szczególnym, w którym objawia się i ukazuje nam miłość Boża. Na krzyżu spotykają się nędza czło­wieka i miłosierdzie Boga. Wielbienie tego bezgranicznego miłosierdzia jest dla człowieka jedyną drogą, pozwalają­cą otworzyć się na tajemnicę, którą objawia krzyż. Krzyż jest osadzony w ziemi, i mog­łoby się wydawać, że korzeniami tkwi w złu człowieka, jednak wznosi się on ku górze, jak palec wskazujący wyce­lowany w niebo, znak przypominający dobroć Boga. Za sprawą krzyża Chry­stusa został pokonany szatan, przezwy­ciężona śmierć, przekazane życie, przywrócona nadzieja, da­ne światło. O Crux, ave spes unica!”św Jan Paweł II

Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł

Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł

Mt 13,39: „Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł.”

Mt 13,36-43

Bóg nie zsyła zła czy krzyża, nie sieje cierpienia, krzywdy i bólu. Żadne zło nie pochodzi od Boga. On jest Tym, który sieje pszenicę, a więc wszelkie dobro i błogosławieństwo, gdyż Jego pragnieniem jest by chciało nam się żyć na tej ziemi długo i szczęśliwie, byśmy pomnażali otrzymane talenty i z radością dzielili się nawzajem ich owocami. Lecz zło istnieje i usiłuje dobro zagłuszyć.

„Otóż na początku, gdy jeszcze nie zostały wsiane złe ziarna, jest mowa tylko o dobrym nasieniu, bez podkreślenia gatunku rośliny. Nie ma mowy o pszenicy czy kąkolu. Dobre nasienie bez kontaktu ze złym nie zostało nazwane pszenicą, a złe nasienie nie zostało nazwane chwastem ani kąkolem, dopóki nie zostało wsiane. Podobnie my bez konfrontacji ze złem nie umiemy się określić w dobrym. Nie wiemy, kim jesteśmy, na co nas stać, dopóki nie natkniemy się na przeszkodę zła, cierpienia, bólu, nawet nałogu. Nie rozumiemy życia, nie umiemy nawet nazwać tego, co się z nami dzieje i kim jesteśmy naprawdę, dopóki nie skonfrontujemy się z tym, co trudne, co przeszkadza.” Augustyn Pelanowski OSPPE

Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych

Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych

Mt 8,22: Lecz Jezus mu odpowiedział: Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!

Mt 8,18-22

Jezus stawia wysokie wymagania powołanemu, choć można zrozumieć, że gdyby wybrany zajął się goszczeniem krewnych podczas zwyczajowych tygodniowych uroczystości pogrzebowych, mógłby po prostu już nie znaleźć będącego stale w drodze Nauczyciela i Jego uczniów. Jezus mógł też sięgnąć głębiej do jego serca… Dotknąć także jego przywiązań rodzinnych, które uniemożliwiały mu otwarcie się na Boga i Jego prowadzenie. Bywają również sprawy, należące do przeszłości, w których człowiek stale się grzebie, nie widząc niczego poza tym, zranienia, lęki społeczne, które tak go związują, że nie jest w stanie wejść w nowe życie z Chrystusem…
Dla Jezusa bycie umarłym i stan snu są bliskoznaczne (Mt 9,24; J 11,11). Można być tak skupionym na sprawach doczesnych, materialnym świecie, że sfera duchowa w człowieku jest uśpiona. Bóg nie rozbudza miłości do Niego na siłę, czeka aż człowiek sam zechce się otworzyć i pozwoli pociągnąć (Pnp 3,5)…

„Przemoc przyzwyczajenia pociąga i pęta ducha nawet wbrew jego woli, ale nie bez jego winy.”św Augustyn

Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum

Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum

Mk 5,41: Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum, to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci, wstań!”

Mk 5,21-43

Użyte przez Jezusa słowo w języku aramejskim (talitha טַלִיתָא קום) to jedno z najczulszych określeń małej dziewczynki, trudne do przetłumaczenia. Coś z tkliwości Jezusa może mógłby oddać polski zwrot „dziecinko”, choć odnosi się on do dzieci obu płci. Bóg, kiedy wchodzi w bliskość z nami, gdy budzi to, co z różnych powodów umarło, wybudza z głębokiego snu, ze złudzeń czy iluzji lęku, gdy chwyta za rękę i przeprowadza ze śmierci do życia -używa słów najbardziej delikatnych, intymnych, czułych i rozbrzmiewających w sercach w sposób niepowtarzalny i wyjątkowy.

„Właściwie Biblia nazywa to kobiece uchwycenie się szat Jezusa delikatnym „dotknięciem”(gr hapto). Natomiast na uchwycenie dłoni zmarłej córki Jaira Biblia używa silniejszego słowa-„uchwycić, złapać”, ale też:”osiągnąć, mieć we władaniu, panować nad kimś, lub nad czymś”(gr krateo). Wygląda na to, że bardzo potrzebujemy, by ktoś potężny wziął w ręce nasze życie, ktoś, kto jest Bogiem. Ludzkie istnienie potrzebuje ponadludzkiej opieki” Augustyn Pelanowski OSPPE

jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda

jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda

J 19,34: tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda.

J 19,31-37

Symbolem Bosko-ludzkiej miłości Jezusa, tajemnicy i głębi tej miłości jest Jego serce. Przebite włócznią daje początek Sakramentom Kościoła: chrztu i Eucharystii (Rz 6,4; 1 Kor 11,26). Gdy w 1675 roku Jezus ukazał się św. Małgorzacie Marii Alacoque, rzekł:

Oto Serce, które ogromnie umiłowało ludzi, że niczego nie szczędziło, aż do zupełnego wyniszczenia Siebie, dla okazania im Swej miłości, a jednak w zamian za to doznaje od większości ludzi gorzkiej niewdzięczności, wzgardy, nieuszanowania, lekceważenia, oziębłości i świętokradztw, jakie Mi oddają w tym Sakramencie Miłości. Lecz najbardziej boli Mnie to, że w podobny sposób obchodzą się ze Mną serca służbie Mojej szczególniej poświęcone.

Dlatego Jezus poprosił o osobne święto, które podkreślałoby i uczciło Jego nieskończoną miłość, tak często lekceważoną. Każdemu, kto odda Boską cześć Sercu Boga obiecuje On obfite łaski…

„Odpowiadajcie Mu zatem miłością na miłość i nigdy nie zapominajcie o Tym, którego miłość do was pchnęła aż do śmierci.”św Małgorzata Maria Alacoque

W końcu po wszystkich umarła ta kobieta

W końcu po wszystkich umarła ta kobieta

Mk 12,22: I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła ta kobieta.

Mk 12,18-27

Saduceusze byli majętnymi ludźmi z klasy rządzącej, którzy spełniali doniosłe funkcje kapłańskie. Wymyślili historię, która według prawa lewiratu (Pwt 25,5-10) miała ukazywać absurd życia po śmierci i uzasadniać ich koncentrację na doczesności. Jezus jednak mówi im, że są w wielkim błędzie. Dramatyczne jest spotkanie z Bogiem człowieka, który żył bez nadającej jego życiu sens i cel perspektywy wieczności. Budzi się jako nieszczęsny nędzarz godzien litości, biedny, ślepy i nagi (Ap 3,17).

„Istotnie, ziemia ta jest krainą umierających: musimy stąd odejść. Ale ważne jest to, dokąd się pójdzie. Tutaj na ziemi idzie drogą swoją człowiek zły, idzie drogą swoją także dobry; nie znaczy to, że dobry odejdzie, a zły pozostanie tutaj, lub że zły odejdzie, a dobry pozostanie: odejdą obydwaj, lecz nie pójdą razem do tego samego kresu. Różne miejsca posiędą, ponieważ różne zasługi im towarzyszą…”św Augustyn

„Pracujmy razem dla zbawienia dusz, mamy tylko nasze życie-jeden dzień-by je ratować. Następnym dniem będzie wieczność.”św Teresa z Lisieux