Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem…

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem…

J 15,16: Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem…

J 15,12-16

Być przyjacielem Jezusa to być kimś wybranym. Jest to dar lecz zarazem zadanie. Wybranie to coś więcej niż wezwanie (a więc powołanie). Wielu jest takich, którzy usłuchali wezwania, zainteresowali się Bogiem, przysłuchują się temu, co mówi. Nieliczne jednak jest grono tych, którzy przyjmują stawiane wymagania i stosują się do nich. Dla większości cena podporządkowania Bogu całej swojej wolności jest zbyt wysoka, by byli skłonni ją płacić (Mt 22,14). Apostołowie zostali nazywani wybranymi, ponieważ przynoszą owoce: czynią to, co Bogu się podoba, zgodnie z Jego wolą. I choć może czują się słabi i uważają, że robią niewiele, ich życie jest w Bożych rękach. A On ma moc dokończyć dzieło, które rozpoczął w każdym, kto usłuchał Jego głosu (Flp 1,6).

„Wszystkim stwarza Bóg warunki konieczne do osiągnięcia zbawienia, nikomu nie odmawia łask potrzebnych do wejścia we wspólnotę z Bogiem i to jest wyraz jego wezwania. Niewielu jednak chce posłuchać tego głosu, wskutek czego niewielu okazuje się wybranymi.”bp Kazimierz Romaniuk

„Cały czas starajmy się poznać Boga. Im bardziej Go znamy, tym bardziej pragniemy Go poznać.”bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania OCD

Jan bowiem upomniał go

Jan bowiem upomniał go

Mt 14,4: „Jan bowiem upomniał go: Nie wolno ci jej trzymać.”

Mt 14,1-12

Jan Chrzciciel nie obawia się napomnieć władcy, który ma władzę nad jego wolnością i jedną kapryśną decyzją może pozbawić go życia. Przypomina niewygodną dla monarchy prawdę o istnieniu Boga. On dał Izraelowi przykazanie: „nie pożądaj żony bliźniego swego”, władca zaś swoim postępowaniem je łamie… To trudny odcinek misji proroka: być głosem Najwyższego. Jak zauważa Abraham Joshua Heschel:

„Prorok to ten, który słyszy głos Boga i czuje bicie Jego serca.”

Jan jest mężny i potrafi zaryzykować życiem dzięki bliskości z Bogiem. Od lat zna Tego, który mówi do jego serca i udziela mu wsparcia. Bóg daje mu potrzebną siłę i spokój, wytrwałość w cierpieniu, a także jasność i stałość wypowiedzi. Chrzciciel nie szuka usprawiedliwień dla Heroda; okoliczności, które mogłyby przemawiać na jego korzyść. Mówi bez owijania w bawełnę.

„Serca mężne i wspaniałomyślne skarżą się tylko z ważnych powodów, ale i wtedy nie pozwalają, aby [skargi] wniknęły zbytnio w ich głębię.” św. o. Pio

„Dobry Bóg obdarzył nas silną wolą, na której możemy się oprzeć jak na skale, nie może nam jej odebrać ani szatan, ani żadne stworzenie. Tak więc nie powinniśmy być lękliwi, tylko odważni, spokojni i pewni siebie.” św. Katarzyna ze Sieny

Wy zatem posłuchajcie…

Wy zatem posłuchajcie…

Mt 13,18: Wy zatem posłuchajcie przypowieści…

Mt 13,18–23

Jezus zwraca się do uczniów. Chce ich nauczyć słuchania… Nie jest to proste zadanie i wie o tym każdy wychowawca. Jaki jest najczęstszy zarzut rodziców do swoich dzieci? Że nie słuchają… O ile bardziej dorośli, którzy wypełnieni są sobą: własnymi wyobrażeniami i schematami działania, przytłoczeni problemami i trudami dnia codziennego – muszą włożyć wysiłek w uważne słuchanie… Chrystus, jak dobry rodzic i zarazem nauczyciel, powtarza więc przypowieść. Chce ją utrwalić i uczynić jasną. Wie, że rzeczy, które zostaną zrozumiane łatwiej się zapamiętuje, dlatego dodaje precyzyjną interpretację…

„Przylgnij z miłosną uwagą do Boga, nie pragnąc odczuwania i poznawania w Nim czegoś szczegółowego.”św Jan od Krzyża

„Oświeć nas, Panie! Widzisz, że więcej nam potrzebne oświecenie niż owemu ślepemu od urodzenia, on bowiem pragnął ujrzeć światło, a nie mógł, my zaś ujrzeć go nie chcemy… Znamy dobrze prawdy i wierzymy w nie, ale od dawna już nie zastanawiamy się nad nimi, stają się one tak obce dla nas, jak gdybyśmy ich nie znali i znać nie chcieli. Spraw, o Panie, abym nigdy nie zapomniała o Twoich słowach!”św Teresa od Jezusa

„Biblia jest jak ocean. Im głębiej się zanurzasz, tym więcej widzisz.”Roman Branstetter

Marta uwijała się koło rozmaitych posług…

Marta uwijała się koło rozmaitych posług…

Łk 10,40: Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług…

Łk 10,38–42

„Czego chciała Marta, a czego Maria? Maria po prostu robiła to, co w danej chwili chciała robić. Być może Marta- niekoniecznie… Nie robiła tego, co chciała robić i dlatego wpadła w gniew… Ewangelia nie poucza nikogo, że musi coś robić dla kogoś, a potem wydrapywać mu oczy. Bóg chce aby człowiek, który pomaga innym, robił to zgodnie ze swoim wewnętrznym odczuciem i miał dobre mniemanie o sobie. Jeśli ktoś robi coś, co zupełnie mu się nie podoba, to nie powinien tego robić, choćby mu się to wydawało nadzwyczaj szlachetne, bo skończy się szybko frustracją i złością. Marta mogła spokojnie zaangażować innych, którzy też mogli coś zrobić. W końcu inni nie są wcale bezradni…”papież Franciszek

„Dlaczego wybór Marii jest lepszy od wyboru Marty? Bo czas spędzony przed Bogiem jest czasem, który promieniuje na cały nasz czas, na wszystko to, co czynimy. Pozwala, by to przede wszystkim Bóg zatroszczył się o nasze życie, o te wszystkie sprawy, które nas nurtują, na które być może nie mamy wpływu, a które spędzają nam sen z oczu.”Monika Jakubiec

„Zawsze chodź w obecności Boga, czy to prawdziwej, czy wyobrażonej, albo jednoczącej, stosownie do spełnianej działalności.”św. Jan od Krzyża

aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje

aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje

J 15,16: i by owoc wasz trwał-aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje.

J 15,12-17

Jezus mówi, że słuchanie i zrobienie w sercu miejsca dla Jego słów o Ojcu, uznanie je za ważne – nie pozostanie nigdy działaniem bezowocnym. Człowiek, który nabiera upodobań podobnych Chrystusowi, staje się miły Bogu, zaś ten, kto jest bliski Bogu, ma większą moc nad Jego sercem. Chrystus pragnie, by Jego wybrani spodziewali się otrzymać dużo i odważnie prosili zawsze o największe rzeczy, bo przyjaciele Boga, korzystając z praw przyjaźni, sprowadzają na świat Bożą łaskę…

„Bóg nie prosi nas o wiele, zaledwie o pomyślenie o Nim od czasu do czasu, drobny akt adoracji, czasami prośba o łaskę… kiedy indziej dziękczynienie…i nadal obdarza Panią pośród codziennych zajęć, szukania u Niego pociechy, jak najczęściej będzie Pani mogła. Podczas posiłków i rozmów proszę wznieść czasami do Niego swoje serce: najdrobniejsze proste wspomnienie jest Mu zawsze bardzo miłe. Nie trzeba w tym celu głośno wołać, On jest bliżej nas, niż myślimy.”bł. br Wawrzyniec od Zmartwychwstania OCD

„Jakże więc wielka jest potęga Modlitwy! Można by rzec, że to królowa, która ma w każdej chwili wolny przystęp do króla i może otrzymać wszystko, o co prosi.”św Teresa z Lisieux

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je

J 10,27: Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je.

J 10,27-30

Jeśli jestem owcą Jezusa, potrafię stworzyć przestrzeń do słuchania Go. Umiem zatrzymać się w pędzie, wytrzymać ciszę, skierować uwagę na to, co On mówi… Szukam możliwości usłyszenia Jego głosu pośród wielu innych głosów… Jego Słowa są ważniejsze dla mnie niż słowa bliskich, mają wyższy priorytet niż moje własne wnioski, sądy i przekonania.

„Ludzkie słuchanie rodzi się ze słuchania Boga.(…) Tym, który pierwszy słucha, jest Bóg. Jego słuchanie jest źródłem i archetypem wszelkiego słuchania. Nasze istnienie jest wysłuchaniem Boga. Człowiek potrafi słuchać, ponieważ sam został wysłuchany.”ks Krzysztof Grzywocz

„Poznanie wynika bezpośrednio ze słuchania. Użyte słowo gr.”ginosko” oznacza poznanie przez doświadczenie, przez bycie razem, a dokładniej jeszcze przez miłość. Jak możemy dać się poznać Jezusowi, który jest Synem Bożym, który przenika nas i zna? Wydaje mi się, że dokonuje się wtedy gdy wprowadzam Go we wszystkie tajemnice mojego życia, gdy nie odmawiam szczerości Bogu, kiedy dzielę z Nim wszystko, co się dzieje ze mną i wszystko, co się dzieje w moim życiu. W ten sposób, w pewnym sensie daję Mu się poznać.”ks Józef Maciąg

„To, czego Bóg chce od ciebie, musisz omówić z Nim w cztery oczy.”św E. Stein

Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił…

Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił…

Łk 24,29: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił.

Łk 24,13-35

W dwóch zniechęconych uczniach, za sprawą słuchania i rozważania Słowa Bożego budzi się na nowo nadzieja i gorliwość. Ileż tęsknoty i miłości jest w ich prostej prośbie… Serca już rozpoznają Tego, którego nie rozszyfrowały ich oczy, ani nie złowiły uszy. Czują, jakby ich przygnębiające ciemności opromienił blask poranka, w którym rozwiewają się mary przerażenia i mgły wątpliwości. Jezus zaś nie potrafi oprzeć się naleganiu rozpalonych serc. Miłość i tęsknota skłania Go do ujawnienia się…

„Czy próbowaliśmy już kochać Boga wtedy, gdy nie unosi nas żadna fala zachwytu, gdy nie możemy pomylić swego pragnienia życia i swej własnej osoby z Bogiem, gdy się nam wydaje, że taki rodzaj miłości doprowadzi nas do śmierci, kiedy jawi się nam ona jako śmierć i absolutne zjednoczenie, kiedy odnosimy wrażenie, iż krzyczymy w pustkę, kiedy wszystko świadczy o tym, że skaczemy w otchłań, kiedy wszystko zdaje się niepojęte i bezsensowne?”Karl Rahner SJ

«Uwiodłeś mnie budząc pragnienie Ciebie, o Chryste, i przemieniłeś mnie Twą Boską miłością. Spal moje grzechy w ogniu niematerialnym i zechciej napełnić mnie Twą słodyczą, abym przeżywając wielką radość, sławił Twoje objawienia»św Jan Damasceński

Będziesz miłował Pana, Boga swego całym swoim umysłem

Będziesz miłował Pana, Boga swego całym swoim umysłem

Mk 12,30: Będziesz miłował Pana, Boga swego całym swoim umysłem.

Mk 12,28b-34

Co to znaczy kochać Boga całym umysłem? To znaczy podejmować wysiłek poznawczy- spotykać się z Nim, poznawać, zaznajamiać. Spostrzegać Jego działanie w świecie (Rz 1,20) i we własnym życiu. Mieć wzgląd, uwagę na Niego w codzienności (Ps 16,8); słuchać, rozważać w Duchu Świętym Jego Słowo (Łk 24, 44-45) i pamiętać je; wylewać przed Nim emocje (Ps 142,3), nie zakrywając trosk i udręk (Lm 2,19). Kochać Boga całym umysłem to sprzeciwiać się i unicestwiać złe zamysły i wszelką pychę (2 Kor 10,4-5), trwać wolą w czujności nad myślami, pielęgnując te, które są pełne nadziei i łaski (1 P 1,13). To odnawiać psychikę przyjmując sposób myślenia Chrystusa (Ef 4,20-24 i Flp 4,8), starać się odróżniać, co jest wolą Bożą i co Mu jest miłe (Rz 12,2); mówić o Nim i oddać wszystkie swoje umiejętności i talenty, by służyły Jego chwale (Wj 35,30-35). Kochać całym umysłem to stale poznawać prawdę, która wyzwala (J 8,32).

„Prawda jest darem wiary, jaśnieje i staje się dostępna dla nas, dla naszej refleksji. Jednakże ten wysiłek ludzkiego umysłu— przypomina św Tomasz z Akwinu— zawsze będzie oświecany przez modlitwę, przez światło, które pochodzi z Góry. Tylko ten, kto żyje z Bogiem i tajemnicami, może również zrozumieć, co one mówią.”Benedykt XVI

oto tu jest coś więcej niż Salomon

oto tu jest coś więcej niż Salomon

Łk 11,31: oto tu jest coś więcej niż Salomon.

Łk 11,29-32

Salomon był symbolem mądrości. Jako młodzieniec, starał się naśladować swojego ojca Dawida w obyczajach i umiłowaniu Boga. Jednak niestety nie przywiązał się sercem do Niego (1 Krl 3,3). Bóg, u zarania jego panowania, zachęca go by prosił o cokolwiek zechce.

„Jest to obietnica istotnie zawrotna! Salomon odpowiada na nią w sposób niezmiernie prosty, choć nieco dla nas zaskakujący. Prosi mianowicie Boga tylko o jedno: „o serce słuchające” (1 Krn 3,9). Modlitwa ta przysparza wiele trudności wszystkim tłumaczom Pisma Świętego (…). Sięgnęłam do oryginalnego tekstu hebrajskiego, który zawiera właśnie te dwa słowa: leb szomea’, po polsku „serce słuchające” (uwaga: leb czytamy raczej jako lev). Słuchanie jest to przede wszystkim jak najpełniejsze otwarcie na tego, kogo kochamy, na jego potrzeby, niekiedy aż do zapomnienia o sobie. Słuchać bowiem to coś nieporównywalnie więcej niż słyszeć.” Anna Świderkówna

Jezus jest kimś więcej niż Salomon nie tylko z racji tego, że jest Bogiem. Jako prawdziwy człowiek, ma nie tylko serce słuchające lecz również takie serce, które usłyszane Słowo wypełnia (Mt 3,15; 5,17; Mk 14,49): wprowadza w życie, zmienia w czyny.

Uważajcie na to, czego słuchacie

Uważajcie na to, czego słuchacie

Mk 4,24: „Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą.”

Mk 4,21-25

Życiem wiecznym, bijącym jak źródło w człowieku jest pragnienie Boga, podziw i chęć naśladowania Chrystusa. Żywym dowodem działania łaski jest otwartość i współpraca z Duchem Świętym, postawa zasłuchania w Słowo Boże. Dzisiaj często mówi się: „jesteś tym co jesz”. Można strawestować to powiedzenie podsumowując po chrześcijańsku: „jesteś tym, w co się wsłuchujesz…”. Informacje, którymi się wypełniam kierunkują i ostatecznie kształtują moje myślenie. Mam wolny wybór, czego będę słuchać. „Karmię was tym, czym żyję” – mówili Ojcowie Kościoła. Ta zasada dotyczy każdego z nas. Nie nakarmisz drugiego człowieka dobrem, gdy nie nosisz go, lub nie dbasz o jego pozyskanie i zachowywanie w sobie… Kto gromadzi Boże życie, będzie nim promieniował i je rozdawał. Kto dewaluuje i niszczy innych, co najmniej, nie odziedziczy radości spotkania…

„Są trzy sposoby pomnażania w sobie łaski: pamięć o niej, jej miłość i troska o nią. Pamięć o łasce zaciera nieporządną miłość świata, miłość łaski dusi w zarodku zatwardziałość serca, staranie o łaskę ruguje z duszy panoszący się nałóg.” św. Tomasz z Akwinu