Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków…

Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków…

Mt 5,17: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków.

Wolą Boga jest szczęście Jego dzieci. Św Augustyn mówi, że:

„Bóg zapisał na tablicach Prawa to, czego ludzie w swych sercach nie odczytali”.

Lub po prostu, nie chcieli tego usłyszeć i usłuchać… Grzech pierworodny przecież jest brakiem woli słuchania Boga. Mądrość Stwórcy trwa jednak niezmiennie przez wieki, a On wielkiej cierpliwości powtarza swoje Słowo (Ps 62,12). W akcie ostatecznym wysyła Syna z misją pokazania ludziom, jaki może być człowiek bez reszty wsłuchany w Boga, bez grzechu, pełniący Jego wolę. I ma nadzieję: „uszanują Go”(Mk 12,6); i prosi:”Jego słuchajcie…”(Mt 17,5). To, co uczyniono Jezusowi jest skutkiem spełniania tylko własnej woli…

„Dobry Bóg często pragnie jedynie naszej woli. Prosi o wszystko, a jeśli Mu odmawiamy najmniejszej nawet rzeczy, to zanadto nas miłuje, żeby ustąpić. Jeśli jednak wola nasza zastosuje się do Jego woli i przekona się, że szukamy tylko Jego samego, postępuje z nami tak, jak niegdyś z Abrahamem (por.Rdz 22,12).”św Teresa z Lisieux

Zatem Syn Człowieczy jest panem szabatu

Zatem Syn Człowieczy jest panem szabatu

Mk 2, 28: „Zatem Syn Człowieczy jest panem szabatu.”

Jezus jest Panem odpoczynku. To On zaprasza człowieka do bliskości ze Sobą – a tym w istocie jest świętowanie szabatu – oderwaniem się od pracy by czas poświęcić Bogu. Jest chorobą duszy gdy nie umie się odpoczywać ani nawiązać z Bogiem bliskiej, dziecięcej relacji, spędzać z Nim czasu, choć jednego dnia a może nawet godziny w niedzielę… Słowo Wcielone tym, którzy je przyjmują daje moc stania się dzieckiem Boga, uważania Go za Ojca(J1,12). Małe dziecko przedkłada spędzanie czasu z uwielbianym tatą ponad wszystkie zabawki. Kochający Ojciec żywo interesuje się sprawami dziecka i tęskni, gdy ono nie chce z Nim rozmawiać.

„Najpierw miłość trzeba okazać własnej duszy. Choroby duszy chcą być przynajmniej tak taktowane jak choroby ciała.” św. Jan Bosko

Spojrzał w niebo

Spojrzał w niebo

Mk 6,41: „Spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi; także dwie ryby rozdzielił między wszystkich.”

Jezus lituje się nad każdym, kto czuje się zagubiony. Głęboko pragnie aby człowiek był szczęśliwy dlatego przekazuje zasady dobrego życia (Ewangelia). W rozmnożeniu chleba jest zapowiedź Eucharystii. Bóg tak kocha człowieka, że oddaje mu Siebie samego za Pasterza i wewnętrznego Przewodnika.

„Pod postacią tej bieli chleba otrzymujesz całą naturę boską- jest jak Światło Świecy. Każdy przynosi swoją świecę-pragnienie, z jakim przyjmuje sakrament. Jest zgaszona i zapala się gdy Komunia zostaje przyjęta. W każdej świeczce, niezależnie od jej rozmiaru, widać całe światło Głównej Świecy- jego kolor, ciepło i blask.” Pan Jezus do św Katarzyny ze Sieny

Wszystkim, którzy Słowo przyjęli, dało moc

Wszystkim, którzy Słowo przyjęli, dało moc

J 1,12.18: „Wszystkim, którzy Słowo przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, to są ci, którzy wierzą w Jego imię. Boga nikt nigdy nie widział, Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, On nam Go objawił.”

Jezus przyszedł nauczyć, kim jest Ojciec. Przyjmując, wierząc w Jego Słowa poznaję prawdę o Bogu. Komunia z Jezusem daje moc wejść z Ojcem w relację, jaką miał On, Syn. Mogę uczestniczyć w życiu Boga, być Jego dzieckiem przez przyjmowanie od Niego wszystkiego, łaski po łasce.

„Być dzieckiem Boga znaczy oddać się w ręce Boga, czynić Jego wolę, złożyć w Jego Boskie ręce swoje troski i swoje nadzieje, nie męczyć się obawą o przyszłość. Na tym polega prawdziwa wolność i wesele synów Bożych” św.Teresa Benedykta od Krzyża.

Dobrego roku 2016!

„Tam gdzie jest Bóg, jest przyszłość.” Benedykt XVI

Pójdźmy, zobaczmy…

Pójdźmy, zobaczmy…

Łk 2,15: „Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił.”

Prości, czuwający ludzie uwierzyli Bogu na Słowo. Jezus rodzi się w biedzie, Bóg Wcielony od początku nie robi barier przystępu do siebie z murów i straży pałacowych. Dziś także jest taki sam jak wczoraj (Hbr 13,8), nie stawia warunków wstępnych, pozwala każdemu się zbliżyć. Pójdźmy, zobaczmy, przyjmijmy Go…

„Kiedy mówimy: jest Boże Narodzenie, to mówimy zarazem: w Słowie Wcielonym Bóg wyrzekł w świat swoje Słowo – ostatnie, najgłębsze i najpiękniejsze. Słowo, którego już nie można cofnąć, bo jest ono ostatecznym czynem Boga, bo jest ono samym Bogiem w świecie. A słowo to brzmi: Kocham ciebie świecie, i ciebie, człowiecze. To słowo wyrzekł Bóg w narodzinach swego Syna” – Karl Rahner SJ.

  • 1
  • 2