Pójdź za Mną!

Pójdź za Mną!

J 21,19: To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: Pójdź za Mną!

J 21,15-19

Jezus przepowiada Piotrowi czas, gdy ten dobrowolnie (gest wyciągniętych rąk) przystanie na okoliczności uwięzienia (przepasanie). To Miłość, która go wiedzie, da mu siłę i odwagę by znieść napotkane cierpienia i uzdolni go do ofiary z siebie.

„To stałe, endemiczne jakby niezadowolenie z tego, co jest, z tego, co mamy, z okoliczności, w jakich żyjemy, z zajęć, którym się musimy oddawać to jest właściwie nic innego, jak odmowa zjednoczenia się z Wolą Bożą, odmowa poddania się tej woli.”Piotr Rostworowski OSB

„W początkach życia duchowego, kiedy zaczynamy się dopiero poddawać Bożemu kierownictwu, czując pewną i mocną rękę Boga, który nas prowadzi, to, co powinniśmy czynić, stoi przed nami jasne jak słońce. Ale nie zawsze tak bywa. Kto należy do Chrystusa, musi przeżyć całe Jego życie. Musi dojrzewać do wieku Chrystusowego, musi z Nim wejść na drogę krzyżową, przejść przez Ogrójec i wstąpić na Golgotę(…). Każdy człowiek musi cierpieć i umierać, lecz jeśli jest żywym członkiem Mistycznego Ciała Chrystusa, jego cierpienie i śmierć nabierają odkupieńczej mocy dzięki Boskości Tego, który jest jego Głową.”św Teresa Benedykta od Krzyża

teraz nie jesteście w stanie tego udźwignąć

teraz nie jesteście w stanie tego udźwignąć

J 16,12: „Miałbym wam jeszcze dużo do powiedzenia, lecz teraz nie jesteście w stanie tego udźwignąć.”

J 16,12-15

„Czasownik „bastazein” wywodzi się od siodła, jakie zakłada się na juczne zwierzę: „Są to rzeczy tak wielkie, tak głębokie, że musicie jeszcze dużo urosnąć, musicie umocnić się, aby je pojąć.” Znów pojawia się wzmianka o Duchu: „Jeśli zatrzymacie się tylko w granicach waszych ludzkich umiejętności, będziecie postępować naprzód bardzo powoli, a ukazanie się Ducha mogłoby was zmiażdżyć. Jeśli jednak Duch przyjdzie do was i umocni was od wewnątrz, wówczas stopniowo będzie was prowadził (hodegesei hymas), otworzy wam drogę do zrozumienia prawdy w całej pełni”.” Innocenzo Gargano OSBCam

„Duch Święty jest przewodnikiem duszy. Bez Niego nic nie można. Bez Ducha Świętego dusza jest jak kamień, z którego nic nie można wycisnąć.” św. Jan Maria Vianney

„Wyznaję, o Jezu umiłowany, że żaden owoc duchowy nie może dojrzeć we mnie, jeśli nie użyźnisz go rosą Twojego Ducha Świętego i nie ogrzejesz żarem Twojej miłości. Zlituj się więc nade mną, przyjmij w objęcia swojej miłości, rozpal mię całą Twoim Duchem!” św. Gertruda

Ja wam poślę od Ojca Ducha Prawdy, który od Ojca pochodzi

Ja wam poślę od Ojca Ducha Prawdy, który od Ojca pochodzi

J 15,26: Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie.

J 15,26–16,4a

Aby uczniowie nie załamali się w wierze, otrzymają potężne wsparcie. Duch Święty umocni ich w świadczeniu prawdy, będzie prowadził wśród niebezpieczeństw i ubogaci w potrzebne umiejętności.

„Moc Ducha Świętego jest jednocześnie siłą dośrodkową i odśrodkową. Jest dośrodkowa, bo działa w głębi serca, wnosząc jedność we fragmentaryczności, pokój w uciskach, męstwo, gdy jesteśmy kuszeni. Duch Święty daje zażyłość z Bogiem, siłę wewnętrzną, aby iść naprzód. Ale jednocześnie jest On siłą odśrodkową, czyli popycha na zewnątrz. Posyła, czyni świadkami i dlatego wzbudza miłość, życzliwość, dobroć, łagodność.”papież Franciszek

„Tego Ducha Świętego Pan obiecał nam posłać jako Pocieszyciela, aby nas przygotował dla Boga. Jak bez wody nie da się zaczynić suchej mąki i wyrobić z niej jednego ciasta i jednego chleba, tak i my nie możemy stać się jedno w Jezusie Chrystusie bez wody, która przychodzi z nieba.”św Ireneusz z Lyonu

„Całe dobro pochodzi od Ojca przez Syna, a dociera do nas dzięki Duchowi Świętemu”św. Bazyli

Ja przyszedłem na świat jako światło

Ja przyszedłem na świat jako światło

J 12,46: Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności.

J 12,44-50

To człowieczeństwo Jezusa jest światłem, które w pełni odsłania ludzką godność i piękno. Osoba Chrystusa wywołuje zachwyt… Patrząc na Niego: poznając Jego czystość, dobroć, mądrość, miłosierdzie, odwagę, wytrwałość, niezwykłą moc i siłę wewnętrzną, łagodność i opanowanie, głębię czy królewską postawę nietrudno sobie wyobrazić, dlaczego Bóg zakochał się w człowieku i co On w nim widzi… Otóż człowiek może być taki jak Chrystus i Bóg tego pragnie dla każdego z nas… Jednak ów Boży podarunek nie jest łatwy do przyjęcia, gdyż Wzór uwypukla natychmiast każde odchylenie i zniekształcenie we mnie. To Światło obnaża najmniejszy cień. Jego Światło uczy pokory… A jednocześnie – jakże jest miłosierne… Nie przychodzi przygnębiać wytykając to, co ciemne, lecz zbliża się z pragnieniem obdarowania jasnością, miłością, bezpieczeństwem, sensem. Przychodzi, aby usunąć to, co ogranicza. Podnieść, napełnić nadzieją i wskazać drogę do pełnego rozwoju, towarzysząc i na każdym kroku dodając sił…

„Największe cienie w naszym życiu powstają, gdy samych siebie stawiamy w słońcu.”Ralph Waldo Emerson

„Ten świat potrzebuje być do­tknięty i uzdrowiony przez piękno i przez bogactwo Bożej miłości.”św Jan Paweł II

odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni

odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni

J 11,54: Odtąd Jezus już nie występował wśród Żydów publicznie, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami.

J 11,45-57

Być może od Nikodema lub Józefa z Arymatei Jezus dowiaduje się, że po naradzie Sanhedrynu, arcykapłani i faryzeusze decydują się Go zabić. Odchodzi więc z okolic Jerozolimy przypuszczalnie po to, by nie prowokować władz religijnych, dać im czas na przemyślenie i ostudzenie emocji. Słowa Kajfasza dowodzą, że uśmiercenie Jezusa nie było pomyłką Rzymian, zbrodnią w afekcie czy też impulsywnym, okrutnym osądem podburzonego tłumu, działającego pod wpływem zbiorowego poczucia siły i bezkarności. Była to przemyślana i dokonana (pozornie „na zimno”) decyzja bynajmniej nie jednej zaburzonej jednostki. Podjęło ją grono osób, uważających się za ludzi mądrych i z wszech miar wykształconych, w najwyższym stopniu moralnych i odpowiedzialnych… Wszystko mieli oprócz wrażliwego serca.

„Istota naszej duchowości polega na tym, aby mieć serce. Serce, które może współczuć, które daje się spotkać, które odczuwa, które kocha.”Anselm Grűn OSB

KKK 1791: Gdy człowiek niewiele dba o poszukiwanie prawdy i dobra, sumienie z nawyku do grzechu powoli ulega niemal zaślepieniu.

Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama

Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama

J 8,39-40: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił.

J 8,31-42

W oczach Boga ludzie są dziećmi. Gdy naśladują dobre czyny: osób znaczących ze swojego życia, heroicznych postaci czy wzorów moralnych, stają się wtedy dziećmi tych, z których wzięli przykład. Ostatecznie też dziećmi Boga, od którego pochodzi wszelkie dobro i świętość. Kiedy jednak czynią zło, idą w ślady diabła i symbolicznie przechodzą pod jego kuratelę. Słuchającym Go oponentom Jezus uświadamia, że dzieci Abrahama, za które się uważają, wzorują się na swym ojcu. Są więc posłuszne (Rdz 12,4), ufają obietnicy i przymierzu (Rdz 15), są gościnne (Rdz 18), wstawiają się za grzeszników (Rdz 18), potrafią się zdobyć na dar z siebie dla Boga (Rdz 22,1-2) i są pokorne. Abraham wiedział, że sam jest bezsilny, ograniczony i godził się z tym. Jego siłą i mądrością był Bóg. Potrafił Go dostrzec w trzech nawiedzających go ludziach (Rdz 18) i niezwykle cieszył się tym poselstwem. Elita Izraela postępuje wręcz odwrotnie, gdy za głoszenie orędzia Bożego chce Chrystusa zabić…

„Nieufność do własnych sił jest fundamentem ufności złożonej w Bogu.”św Wincenty a Paulo

nim zamieszkali razem

nim zamieszkali razem

Mt 1,18: „wpierw nim zamieszkali razem…”

Mt 1,16.18-21.24a

Józef jest człowiekiem, który potrafi tworzyć dom. Zanim zaprosi Maryję do siebie, przygotowuje bezpieczną przestrzeń.

„Co zrobić, abyśmy mieszkali w takim domu, jakim był dom Józefa? Nie mamy szans żyć tak jak Oni, ale mamy szansę im się powierzać, oddawać. Zaprosić ich do tego, aby uczestniczyli w naszym życiu. Adoracja, modlitwa, codzienne przebywanie z Jezusem nas kształtują. Widzę to po sobie. Widzę wpływ łaski na moje życie. Wpływ łaski zaś jest na nasze zbawienie decydujący. Józef adorował Pana Jezusa przez całą dobę, każdy więc powinien znaleźć własną przestrzeń do adoracji Boga, choćby przez godzinę.” Augustyn Pelanowski OSPPE

„Musimy wyznać, że wszyscy potrzebujemy tego milczenia przenikniętego obecnością adorowanego Boga; potrzebuje go teologia… potrzebuje go modlitwa, aby nigdy nie zapomniała, że oglądanie Boga oznacza zejście z góry z obliczem tak promieniującym, iż trzeba je przykryć zasłoną; potrzebuje go ludzki wysiłek, aby zrezygnować z zamykania się w walce bez miłości i przebaczenia. Wszyscy, wierzący i niewierzący muszą nauczyć się milczenia, które pozwoli Bogu mówić kiedy, i jak zechce. A nam zrozumieć Jego słowo.” św. Jan Paweł II

Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco

Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco

Mk 6,31: „A On rzekł do nich: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco!. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu…”

Mk 6,30-34

Jezus dba o swoich uczniów. Nie chce by pracując zapominali o swoich podstawowych potrzebach takich jak jedzenie, wypoczynek czy sen. Dba o przestrzeń spokoju i kieruje ich na miejsca osobne, by w ciszy, na rozmowie z Bogiem regenerowali siły.

„O Dobry Pasterzu, Ciebie tylko potrzebujemy. Ty wiesz, czego potrzebujemy, i udzielasz nam tego, kiedy chcesz; daj nam, Twoim biednym owieczkom, pastwisko, jakiego od czasu do czasu potrzebujemy. Nieraz nas pocieszasz, abyśmy nie popadli w zniechęcenie, niekiedy zaś pozwalasz nam odczuć zamieszanie w duszy, by nauczyć nas pokory, która jest prawdą. Jesteśmy w dobrych rękach. Twoje serce nie przestaje czuwać nad nami; miłujesz nas miłością nieskończoną, patrzysz na nas nieustannie, jesteś wszechmocny. Przygotowujesz nam szczęśliwą wieczność przez środki, które Ty sam znasz, każąc nam ciężko pracować, a my, małe dzieci, chcielibyśmy odpoczywać.” Charles de Foucauld

„Chrystus jest największym źródłem siły duchowej, którą człowiek kiedykolwiek poznał.” Mahatma Gandhi

Potem wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających

Potem wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających

Łk 19,45: Potem wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej.

Łk 19,45-48

Chrystus nie poprzestaje na łzach z powodu Jerozolimy, która nie rozpoznaje czasu swego nawiedzenia…Niedługo potem diagnozuje powód ludzkiej oziębłości w procederze świątynnego kupiectwa i decyduje się aktywnie zadziałać. Aby wyrzucać sprzedających trzeba niemało odwagi, siły i agresji. Jezus nie boi się okazywać mocnych uczuć i komunikować przyczyn swojego zachowania. Nie tłumi gniewu lecz używa go jako energii potrzebnej do zdecydowanego działania w obronie najwyższych wartości i zarazem mocny sygnał emocjonalny, czytelny dla wszystkich obserwujących Go osób. Informuje: co jest nie w porządku i należy zmienić (stan Jego domu), czego nie zamierza tolerować (świątyni jako targowiska), jakie są Jego priorytety (modlitwa). Chrystus nie szuka winnych ani nie boi się „co powiedzą przywódcy”. Jego agresja nie jest skierowana personalnie, na jakąś konkretną osobę lecz zostaje wymierzona w system korumpujący relację z Bogiem, który sprowadza ją do poziomu handlu: „coś za coś”…

„Posłuchajcie Pisma: „Bojaźń Pana nadzieją mocy” (Prz 14,26). Innymi słowy lękajmy się mądrze, abyśmy nie lękali się byle czego.”św Augustyn

Bo przyjdą na ciebie dni

Bo przyjdą na ciebie dni

Łk 19,43: „Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd.”

Łk 19,41-44

Jezus płacze nad miastem, które w czas pokoju nie umiało rozpoznać ani przyjąć shalom (wewnętrznej harmonii, kompletności, spełnienia, integralności i błogosławieństwa), które On przynosił. Mieszkańcy Jerozolimy nie byli zainteresowani ani Bożym nawiedzeniem ani prowadzeniem. Zajmowali się tym, co codzienne i dopiero czas ucisku, oblężenia pokazał im, jak nikłe są ich własne siły i jak kruchy jest ład ustanowiony przez ludzi. Czas pokoju jest uprzywilejowanym okresem, który warto wykorzystać napełniając się Bożym pokojem, siłą i miłością, by móc potem wytrwać w czasie kryzysów i próby…

„Nigdy nie próżnuje diabeł przeciw człowiekowi sprawiedliwemu. Albo bowiem pomnaża mu niepokoje serca, albo wzbudza smutki ciała. Stąd jest to, co Apostoł mówi: Dany jest mi oścień dla ciała, anioł Szatan, aby mnie policzkował (2Kor 12,7)” św. Izydor z Sewilli

„Oto fale gwałtowne i groźne burze uderzają; nie obawiajmy się jednak zagłady; wszak opieramy się o skałę.” św. Jan Chryzostom

„Miłość i bojaźń Boża to dwie potężne twierdze, z których wypowiada się wojnę grzechowi i diabłu.” św. Teresa od Jezusa