ten, kto spełnia wolę mojego Ojca

ten, kto spełnia wolę mojego Ojca

Mt 7, 21: „lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.”

Mt 7,21-29

Królestwo Boże jest otwarte dla pragnących mieć Króla w swoim życiu, którzy chcą się kierować Jego wskazówkami. Nie wykorzystują Bożego obdarowania: mocy i charyzmatów dla samowoli…

„Nam do końca życia pozostanie ta jedna troska, gdyż nigdy nie możemy być pewni, że zawsze znajdujemy się na drodze, która wiedzie ku Bogu. Jak pierwsi rodzice, którzy utracili dziecięctwo Boże i od Boga się oddalili, tak każdy z nas stoi nieustannie w obliczu wyboru nicości lub pełni Boskiego życia i prędzej czy później dotkliwie się o tym przekona.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

„Sekretem dobrej żeglugi przez życie jest zaproszenie Jezusa na pokład. Jemu trzeba oddać ster życia, aby to On wyznaczał nam kurs.” papież Franciszek

„Najlepsze dla nas jest nie to, co my uważamy za najlepsze, lecz to, czego chce od nas Bóg.” św. Józefina Bakhita

„Moje serce jest pełne woli Bożej, toteż gdy wlewa się w nie coś ponadto, to nie przenika do wnętrza; to jest takie nic, które spływa łatwo i, jak kropla oliwy, nie łączy się z wodą. Wewnętrznie pozostaję w głębokim spokoju, którego nic nie może zmącić.” św. Teresa z Lisieux

„Niech Bóg da, co i jak, i kiedy chce, i niech się święci na wieki Imię Jego.” św.Teresa od Jezusa

Zbliżali się do Niego… Na to szemrali…

Zbliżali się do Niego… Na to szemrali…

Łk 15,1-2: Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie…

Łk 15,1-3.11-32

Jezus w przypowieści uwypukla, że zarówno grzesznicy jak i sprawiedliwi potrzebują Bożego miłosierdzia. Postawa młodszego syna, w której mogą odnaleźć się celnicy pokazuje, że nie zna on dobroci Ojca. Czuje się nieszczęśliwy w Jego domu, nie chce konsultować z Nim swoich decyzji. Troska Ojca ogranicza jego hedonizm i samowolę. Jest obojętny na to, co czuje Ojciec, gdy odchodzi. Starszy syn, bliższy postawie faryzeuszy i uczonych, podobnie lekceważy uczucia Ojca, nie wypowiada przed Nim swoich pragnień, pracuje, by zasłużyć na swą pozycję. Chciałby się zabawić, poużywać życia, ucztować lecz nie przekraczanie rozkazu ma mu zapewnić statut syna. W głębi duszy uważa się wszelako za niedocenionego niewolnika. Jest skoncentrowany na sobie i swoich sfrustrowanych potrzebach. Żaden z nich nie ma relacji z Ojcem opartej na miłości i wzajemności…

„Zadanie doprowadzenia do nawrócenia jest o wiele trudniejsze w przypadku sprawiedliwych niż w przypadku grzeszników. Ci z powodu swojej nędzy odczuwają potrzebę miłosierdzia Boga. Tamci natomiast, obwarowani we „własnej” sprawiedliwości, czują się samowystarczalni. Potępiając niesprawiedliwych braci ignorują uczucia Ojca, który kocha bezinteresownie wszystkie swoje dzieci. Jego miłość nie jest proporcjonalna do zasług ale do słabości.”Silvano Fausti SJ

Słuchaj, Izraelu…

Słuchaj, Izraelu…

Mk 12,29: Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu…

Mk 12,28b-34

Wiara zaczyna się od otwarcia się na Boga i to, co On chce powiedzieć i uczynić z człowiekiem. Wiara rodzi się ze słuchania (Rz 10,17) i kształtuje się powoli. Nie słuchanie Słowa Bożego pociąga za sobą wielkie straty i można latami jałowo krążyć wokół siebie podobnie jak Izraelici po pustyni. Konieczne jest wyrobienie w sobie postawy nasłuchiwania i gotowości usłyszenia. Czasem w usłyszeniu przeszkadza hałas, pośpiech, wielość spraw, które przysypują to, co podstawowe i najistotniejsze- modlitwę i budowanie relacji ze Stwórcą. Czasami szwankuje gotowość usłuchania, a więc posłuszeństwo. Bywa, że Bóg długo czeka aż człowiek zastosuje to, co już mu zostało powiedziane gdy ten woli słuchać własnej woli i szuka czegoś przyjemniejszego, łatwiejszego, wygodniejszego. Posłuszeństwo w rzeczach małych otwiera na większe. To jak z jazdą na łyżwach. Nie wykona potrójnego axla ten, kto nie nauczył się nawet dobrze jazdy na wprost…

„Nie chciej spełniać swej woli, choćbyś pozostawał w gorzkości, bo w spełnianiu jej znajdziesz podwójną gorzkość.”św Jan od Krzyża

Łk 9,55: Lecz On odwrócił się i skarcił ich.

Łk 9,55: Lecz On odwrócił się i skarcił ich.

Łk 9,55: Lecz On odwrócił się i skarcił ich.

Łk 9,51-56
Jakub i Jan, zaproszeni do bliskości z Jezusem na Taborze, czują się tak umocnieni w wierze, że są gotowi prosić Boga o zniszczenie całego miasta, które ich nie przyjęło. Choć apostołowie mają popędliwe charaktery, a ich zamiary są gwałtowne, nie postępują samowolnie. Zanim zaczną działać, pytają Jezusa, czego On chce, jaka jest Jego wola? Chrystus zaś zwraca się do nich. Już samo spojrzenie na Jego ciche, łagodne i pokorne oblicze powinno ostudzić emocje uczniów. Wydaje się jednak, że w swym zacietrzewieniu Jakub i Jan nie dostrzegają Go. Zbyt są skupieni na swym oburzeniu. Nie zdają sobie sprawy, że powoduje nimi chęć zemsty za doznane odrzucenie, zostają zatem zganieni. Jest to dla nich jak kubeł zimnej wody. Wreszcie dostrzegają spokój Jezusa. Dociera do nich, że On kieruje się niezrozumiałą dla nich jeszcze Miłością, która nie unosi się gniewem, nie odpowiada złem na zło, nie próbuje się narzucać czy używać przemocy lecz pragnie być kochana dobrowolnie.

”Chrystus przybył, by przeistoczyć miłość.”św Augustyn

obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi

obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi

Mt 14,7: „Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi.”

Mt 14,1-12

Wydawałoby się, że nie ma większej okazji do samowoli i kontrolowania otoczenia, które zmuszone jest podporządkować się każdej decyzji niż wtedy, gdy jest się królem. Tymczasem okazuje się, że to otoczenie manipuluje Herodem. Jego słabością jest nie stawianie tamy swoim pożądaniom i gwiazdorstwo. Taniec Salome, atmosfera zabawy, alkohol rozochaca jego i współbiesiadników. Gdy mamy widzów, zawsze bardziej jesteśmy skłonni występować. Herod, chcąc popisać się swoją władzą i zrobić wrażenie na gościach, składa ofertę, której żaden inny mężczyzna nie jest w stanie przebić. Jego wyobraźnia nie sięga daleko. Czegóż może chcieć dziewczyna? Jakieś ziemie, kosztowności, tytuły, stanowiska, stroje. Wszystko czego mu zbywa, poza tym bardzo szybko może to odebrać. Jego słabości zostają jednak sprytnie wykorzystane, a Herod zostaje zaszachowany przez swą potrzebę przeglądania się w oczach publiczności.

„Kiedy widzę błędy, mam większy pokój, ponieważ widzę owoc mego drzewa…” św. Mariam Baouardy

  • 1
  • 2