Bo kto pełni wolę Bożą…

Bo kto pełni wolę Bożą…

Mk 3,35: Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.

Mk 3,31-35

Jezus niezwykle dowartościowuje swoich uczniów i słuchaczy, zrównując ich godnością z własną rodziną… W Izraelu związki rodowe były niezwykle ważne. Grupa wyznaczała swoim członkom ściśle określone miejsce, dbała o interesy wspólnoty i wypełniała jej zobowiązania. Obowiązywała odpowiedzialność zbiorowa. Za przestępstwo jednego członka grupy karę ponosił cały „ród”, „klan” czy też „rodzina” (hebr.”miszpaha”), dlatego też nie jest takie dziwne, że zaniepokojeni pogłoskami i doniesieniami o Jezusie bracia (krewni 1 Sm 20,29) chcą Go na powrót przywrócić do wyznaczonego przez ród miejsca. Chrystus jednak ustanawia własne standardy. O przynależności do Jego bliskich świadczy pełnienie woli Bożej.

„Najwyższa doskonałość nie polega na pociechach wewnętrznych ani na tym, by kto miewał wielkie zachwycenia, widzenia i ducha proroctwa, tylko na tym, by wola nasza była doskonale zgodna z wolą Boga, abyśmy chcieli—i to całym sercem—tego, czego Bóg chce, przyjmując równie ochotnie rzeczy gorzkie, jak i rzeczy przyjemne.”św Teresa od Jezusa

„Przyjmij wszystko, co Bóg daje, i oddawaj wszystko, co Bóg bierze.”św Matka Teresa z Kalkuty

aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić

aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić

Łk 19,12: „Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić.”

Kim jest ten człowiek z przypowieści, wywodzący się z możnej familii, który udał się do odległego kraju, by objąć królestwo i powrócić w rodzinne strony? Który w męce zaznał skrajnego oddalenia od Ojca, przez ofiarę krzyża uzyskał dla siebie godność wiernego Bogu Króla Wszechświata(Hbr 1,13) i nabył własną krwią lud odkupiony? Który wrócił by zasiąść po prawicy Boga (Mk 16,19; Ef 1,20-22), a więc zostać zaszczytnym = równym Bogu wykonawcą Jego planu?

Flp 2,6-8: On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci.

„Ukryło się Bóstwo pod zasłoną człowieczeństwa i tak stanęło przed śmiercią, ona zaś zadała cios, od którego sama zginęła.” św. Efrem Syryjczyk