co tobie do tego?

co tobie do tego?

J 21,22: Odpowiedział mu Jezus: Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego?

J 21,20-25

Piotr otrzymał przepowiednię, która być może napełniła jego serce niepewnością. Rozgląda się więc, może pełen obaw w poszukiwaniu wsparcia, albo też poszukuje obiektu, z którym mógłby się porównać… Jezus ucina ciekawość Szymona: po co ci to wiedzieć? Co ci przyjdzie z tego? Uszanuj tajemnicę drugiego i jego niepowtarzalną więź ze Mną… Skoncentruj się na swojej misji… Myśl o tym, by za Mną podążać…

„Bóg jest gotów w każdym czasie, my natomiast nie bardzo jesteśmy gotowi. Bóg jest blisko nas, ale my daleko. On jest wewnątrz, my na zewnątrz. On jest w nas u siebie, my na obczyźnie.” mistrz Eckhart

„Człowiek powinien „chodzić z Bogiem”, tzn. cokolwiek go spotyka, pamiętać, że Pan Bóg wie, dlaczego to zsyła, wie, po co – wtedy będziemy zawsze spokojni. Trzeba umieć milczeć i cierpliwie czekać…”Piotr Rostworowski OSB

„Ach! Jakiż pokój zalewa duszę, kiedy wznosi się ona ponad uczucia naturalne.”św Teresa z Lisieux

„Bez modlitwy bardzo szybko traci się orientację i autentyczne źródło życia. Bez więzi z Bogiem jesteśmy jak satelity, które utraciły swą orbitę i spadają jak szalone w pustkę, nie tylko rozbijając siebie, ale także zagrażając innym.”Benedykt XVI

Teraz mówisz otwarcie…

Teraz mówisz otwarcie…

J 16,29: Rzekli uczniowie Jego: Patrz! Teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści.

J 16,29-33

Nie uchodzi uwagi uczniów fakt, że Jezus wprost, śmiało i jasno mówi o swoim pochodzeniu od Boga. Wcześniej preferował wypowiedzi zagadkowe, ukrywał swą tożsamość i relację z Ojcem za zasłoną przypowieści. Teraz, gdy niewiele już pozostało Mu czasu, ufnie dzieli się z uczniami najgłębszą tajemnicą swojego serca.

„„Oto wszystkie rzeczy otwarcie wymawia”(ide parresia lalei)–jedno greckie słowo parresia próbuję w przekładzie oddać trzema polskimi słowami „wszystkie rzeczy otwarcie”. To bardzo ważny i wieloznaczny termin teologiczny, dość rzadko dzisiaj komentowany. Wyraża pojęcie prawdziwej, wyczerpującej wypowiedzi o rzeczywistości zewnętrznej, połączonej z wewnętrzną postawą zintegrowanej, konsekwentnej otwartości. Parresia jest więc najwyższą i doskonałą szczerością, która nie polega na „czysto subiektywnym”, egocentrycznym uzewnętrznianiu swoich poglądów lub też „samego siebie”, lecz raczej na dawaniu świadectwa prawdzie, zarówno wewnętrznej jak i zewnętrznej.”Filip Taranienko

„Bóg się daje, nie narzuca; oświeca, ale nie oślepia.”papież Franciszek

Nie zatrzymuj Mnie

Nie zatrzymuj Mnie

J 20,17: Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie.

J 20,11-18

„Komentując trudną do przełożenia fraza „Me mou haptou” wylano rzeki atramentu. W tłumaczeniu Wulgaty św. Hieronim oddał ją łacińskim „noli me tangere” („nie dotykaj mnie”), zaś opisowo można by ją sparafrazować: „Przestań mieć ze mną tak bliskie relacje, że zatrzymujesz mnie i wiążesz ze sobą”. To polecenie umotywowane jest dalszą częścią zdania: „Jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca”. Oznacza to, że Jezus wzywa Marię Magdalenę do głębokiej przemiany jej miłości do Niego: inaczej kochała Go w Jego człowieczeństwie, przed śmiercią i zmartwychwstaniem, inaczej zaś ma Go kochać, gdy wstąpi do Ojca. Jezus zatem zaprasza ją do długiej wędrówki miłosnej od doświadczenia jego ziemskiej obecności do powtórnego umiłowania Go nową miłością w Duchu Świętym, gdy będzie zasiadał po prawicy Ojca. Mówi jej niejako: „Musisz przestać mnie kochać tak, jak kochałaś dotychczas, ale gdy wstąpię do Ojca, wtedy będziesz mogła być ze mną i kochać mnie jeszcze większą miłością.”ks prof Krzysztof Bardski

„Jeśli sługa mój kocha mnie niedoskonale, szuka nie tyle mnie, ile pociechy, dla której mnie kocha.”Jezus do św Katarzyny ze Sieny

Zbliżali się do Niego… Na to szemrali…

Zbliżali się do Niego… Na to szemrali…

Łk 15,1-2: Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie…

Łk 15,1-3.11-32

Jezus w przypowieści uwypukla, że zarówno grzesznicy jak i sprawiedliwi potrzebują Bożego miłosierdzia. Postawa młodszego syna, w której mogą odnaleźć się celnicy pokazuje, że nie zna on dobroci Ojca. Czuje się nieszczęśliwy w Jego domu, nie chce konsultować z Nim swoich decyzji. Troska Ojca ogranicza jego hedonizm i samowolę. Jest obojętny na to, co czuje Ojciec, gdy odchodzi. Starszy syn, bliższy postawie faryzeuszy i uczonych, podobnie lekceważy uczucia Ojca, nie wypowiada przed Nim swoich pragnień, pracuje, by zasłużyć na swą pozycję. Chciałby się zabawić, poużywać życia, ucztować lecz nie przekraczanie rozkazu ma mu zapewnić statut syna. W głębi duszy uważa się wszelako za niedocenionego niewolnika. Jest skoncentrowany na sobie i swoich sfrustrowanych potrzebach. Żaden z nich nie ma relacji z Ojcem opartej na miłości i wzajemności…

„Zadanie doprowadzenia do nawrócenia jest o wiele trudniejsze w przypadku sprawiedliwych niż w przypadku grzeszników. Ci z powodu swojej nędzy odczuwają potrzebę miłosierdzia Boga. Tamci natomiast, obwarowani we „własnej” sprawiedliwości, czują się samowystarczalni. Potępiając niesprawiedliwych braci ignorują uczucia Ojca, który kocha bezinteresownie wszystkie swoje dzieci. Jego miłość nie jest proporcjonalna do zasług ale do słabości.”Silvano Fausti SJ

Na modlitwie

Na modlitwie

Mt 6, 7: „Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani.”

Mt 6,7-15

Różnica pomiędzy modlitwą pogańską, a jezusową tkwi w ufności. Postawie serca wobec Boga, który jest jej odbiorcą. Tym samym, zależy od przekonań, które się ma na Jego temat i wiary w możliwość bycia wysłuchanym. Sami z siebie, z trudem zyskujemy potrzebne zaufanie. Jezus więc daje uczniom własną relację. Uczy, kim jest Ten, do którego woła: „Ojcze”. W kilku słowach kreśli Jego obraz: Ojciec to Ktoś Święty, kto pragnie zaprowadzić na ziemi Boży ład. Jego wola jest źródłem niebiańskiej harmonii i pokoju. To On jest dostawcą wszelkiego dobra, On obdarza miłosierdziem. Oczekuje jednak tego samego od swoich dzieci. On wreszcie ma moc ustrzec nas od pokus i złego. Warto Mu zaufać…

„Trzeba być przekonanym o tym, że Bóg nas słyszy, że zawsze nad nami czuwa – w ten sposób nasze serce napełni się pokojem.” św. Josemaria Escriva

„Wielomówstwo na modlitwie często gromadzi w umyśle wszelkiego rodzaju obrazy i rozprasza, podczas gdy pozostawanie przy jednym słowie wiedzie zazwyczaj do skupienia.” św. Jan Klimak

„Nie należy modlić się jak gęsi, które czekają na kluski!” Charles Peguy

dla jednego z tych małych, którzy wierzą

dla jednego z tych małych, którzy wierzą

Mk 9, 42: „Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze.”

Mk 9,41-43.45.47-50

Jezus pragnie, żeby słuchający go uczniowie czuli się odpowiedzialni za swoje słowa i czyny. Bóg bardzo surowo traktuje działania, których intencją nie jest zbudowanie brata lub siostry, ich wzrost i Boża chwała lecz wykorzystanie ich dla własnych korzyści. Zwłaszcza wobec osób małych: zależnych, bez wiedzy, nie umiejących stawiać granic, ufnych i naiwnych jak dzieci, początkujących na drodze wiary. Nie umieją oni dźwignąć doświadczenia krzywdy ze strony braci w wierze, gdyż są nieugruntowani w Bożej miłości. Zgorszeni grzechem, odchodzą od Boga…

„Dwojako chybiamy w naszych stosunkach z ludźmi: gdy ich krzywdzimy i gdy im nie pomagamy, choć pomóc możemy.” św. Augustyn

„Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym sercem moim, wpadną w sprawiedliwe ręce moje.” Pan Jezus do św Faustyny(Dz 1728)

„Kiedy miłość bliźniego zapuści już swe korzenie głęboko, objawia się wtedy i na zewnątrz.” św. Teresa z Lisieux

„Kochać bliźniego to znaczy chcieć mu życie rozjaśnić, osłodzić, uprzyjemnić.” św. U. Ledóchowska

zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką

zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką

Mk 9,2: „Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką.”

Mk 9,2-13

Góra w Biblii symbolizuje modlitwę. Jezus zabiera uczniów w głębie Bożych tajemnic. To On prowadzi… Każdego osobno, każdego nieco inną drogą. Niektóre drogi wprawdzie przechodzimy wspólnie lecz i tak przeżywamy je inaczej. Mimo to, nie jestem sam(a) w moim przeżywaniu. Bóg jest tym, który chce mi towarzyszyć, idzie ze mną krok w krok, i jako jedyny w pełni rozumie i uczestniczy w tym, czego doświadczam. Wspinaczka ma cel. Droga modlitwy prowadzi nie tylko do bliskości z Bogiem i w miarę upływu czasu cementuje się nasza relacja. Droga modlitwy wiedzie ku szczególnemu momentowi ujrzenia Chrystusa w chwale. On chce, by ten, kto poświęcił Mu czas na wspólną wędrówkę, miał udział w Jego tajemnicach. Był świadkiem zdarzeń i cudów, które przekraczają ludzkie możliwości wypowiedzenia…

„Jezus dał mi poznać, jak dusza powinna być wierną modlitwie, pomimo udręczeń i oschłości, i pokus, bo od takiej przeważnie modlitwy zależy urzeczywistnienie nieraz wielkich zamiarów Bożych; a jeżeli nie wytrwamy w takiej modlitwie, krzyżujemy to, co Bóg chciał przez nas dokonać albo w nas” św. Faustyna (Dz.872)

Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha

Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha

Mk 4,9: Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!

Mk 4,1-20

Bóg zaprasza człowieka do budowania więzi. W dobrej relacji podstawą jest wzajemne słuchanie i traktowanie komunikatu drugiej strony jako ważny. Za tym idzie poświęcenie uwagi, zainteresowanie tym, co rozmówca mówi i jak mówi, co chce mi przekazać. Zatrzymuję się więc, by słuchać. Wychodzę z pędu działania. Jestem „tu i teraz” – „dla kogoś”. Taka postawa jest prezentem i wyrazem szacunku nie tylko dla drugiego człowieka, o ileż bardziej jest potrzebna wobec Boga… On mnie słucha, lecz czy ja odpowiem Mu tym samym? Żyzna gleba serca bierze się z postawy aktywnego słuchania, rozmyślania, z nadawania wysokiego priorytetu Słowu Boga, pragnienia by poznać Tego, Który Mówi i Go naśladować.

„Handlarze nie szukają zysku ze sprzedaży jednego towaru, ale kilku. Rolnicy szukają lepszej wydajności, siejąc różnego rodzaju ziarna. Wy, którzy szukacie korzyści duchowych, nie zadowalajcie się jedynie słuchaniem świętych tekstów w kościele. Czytajcie je w domu, kiedy dni są krótkie, korzystajcie z długich wieczorów. A w ten sposób będziecie mogli zgromadzić drogocenne perły Pism w spichlerzu waszych serc i skarbcu waszych dusz.”św Cezary z Arles

Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba

Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba

J 3,27: „Na to Jan odrzekł: Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba.”

J 3,22-30

Sposób myślenia i ocena rzeczywistości Jana kształtowana jest przez relację z Bogiem. Jan nie zazdrości Jezusowi Jego działalności. Wie, kim jest i zna swoją misję. Bóg mu ją nadał i Janowi to wystarczy. Troszczy się i koncentruje aby zadane mu dzieło wykonać. Nie ma ambicji robienia wszystkiego, nie próbuję być Zbawicielem świata. Nie zazdrości też Chrystusowi duchowego obdarowania. Wie, że skoro on sam niczym nie zasłużył sobie na wybranie i uzdolnienie do misji prorockiej, była to wolna decyzja Boga, podobnie i charyzmaty, które otrzymał Jezus są Mu dane do wypełnienia Jego zadań. Nie czuje się zagrożony więc potrafi harmonijnie z Nim współpracować.
Nie karmi się ludzką atencją więc nie uważa, że Jezus mu ją „kradnie”. Jan ma własną relację z Bogiem i otrzymuje przez nią wszystko, co mu potrzebne do poczucia wartości. Czuje się przez Boga kochany, wierzy, że jego życie i działalność jest cenna i ważna w Jego oczach (Za 2,12), więc potrafi cieszyć się obdarowaniem innych, traktować ich jak braci, a nie rywali.

„Co za głupota, być nieszczęśliwym z powodu szczęścia drugiego!” św. Grzegorz Wielki

odszedł na górę, aby się modlić…

odszedł na górę, aby się modlić…

Mk 6,46: Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić.

Mk 6,45-52

Po cudzie rozmnożenia chleba oraz ryb dla tysięcy ludzi i wielogodzinnym nauczaniu Jezus oddala się na modlitwę. Nie przechodzi od jednego działania ewangelizacyjnego w kolejną czynność lecz dba o momenty wyciszenia, nasłuchiwania, spotkania z Bogiem. Nie zatraca się w realizacji kolejnych zadań. Pokazuje uczniom, że każde Jego działanie wynika z relacji, cuda zaś są owocem harmonijnego współdziałania z Ojcem.

„Jeśli ktoś–oddany jakiemuś zajęciu–nie przerywa go nawet wówczas, gdy nastał czas modlitwy, oznacza to, że stał się igraszką demonów. Taki właśnie cel mają owi złodzieje, zagrabiając nam godziny, jedną po drugiej.”św Jan Klimak

„Najpewniejszą drogą osiągnięcia zjednoczenia z Bogiem jest czynić wszystko, co w naszej mocy, aby stać się opróżnionym naczyniem na łaskę Bożą.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

„Jaka modlitwa taka doskonałość, jaka modlitwa taki dzień cały. Na darmo usiłujemy postąpić przez inne środki, inne praktyki, inną drogą. Modlitwa jest warunkiem nawracania dusz. Bez modlitwy nie podobna wytrwać w powołaniu.”św br Albert Chmielowski

„Najlepszym pocieszeniem ducha jest umocnienie pochodzące z modlitwy.”św o. Pio