Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili

Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili

J 15,16: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam [wszystko], o cokolwiek Go poprosicie w imię moje.”

J 15,9-17

„Można być w objęciach miłości, a mimo to, w sposób wolny postawić tamę owocowaniu. Dodajmy do tego: można być w ciele Chrystusa, którym jest Kościół, a jednak nie przynosić owocu. Ten tajemniczy sposób bezowocnego przynależenia rodzi pytania. Tego rodzaju sytuacja staje się jaskrawa w momentach kryzysu, trudności, prześladowania wspólnoty. Pewni jej członkowie posiadają wprawdzie wszystkie prawa związane z przynależnością do niej, a jednak nie wykazują żadnej zdolności kreatywnej, żadnego rzeczywistego zaangażowania w życie wspólnoty. Problem polega na tym w jaki sposób stają się jej częścią. Zwyczajną iluzją jest chęć przynoszenia owocu bez przynależności do krzewu, ponadto rolnik przyjmuje również postawę człowieka, który widząc bujnie rozrastający się krzew, uświadamia sobie, że jeśli pozwoli mu rosnąć spontanicznie, wyda wiele liści, lecz mało owoców. W tym wypadku nie chodzi o odcinanie gałązek nie przynoszących owocu, lecz o oczyszczanie ich, aby wydały owoc obfitszy lub większy.” Innocenzo Gargano OSBCam

„Zakończeniem naszej modlitwy powinna być miłość i konkretne zobowiązania naszej woli.” św. Teresa od Jezusa

słodkie jest

słodkie jest

Mt 11,30: „«Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».”

Mt 11,25-30

„Miłość wydaje się trudna, lecz nie jest taka, bo jarzmo Twoje, o Panie, jest słodkie i lekkie; kiedy się je przyjmie, natychmiast czuje się jego słodycz i woła się z Psalmistą: „Pobiegłem drogą Twoich przykazań, odkąd rozszerzyłeś mi serce”. Jedynie miłość może rozszerzyć moje serce. O Jezu, odkąd trawi mnie ten słodki płomień, z radością biegnę drogą Twego nowego przykazania. Chcę nią biec aż do błogosławionego dnia, kiedy to włączywszy się w dziewiczy orszak będę mogła postępować za Tobą w bezkresach, śpiewając Twoją pieśń nową, która będzie pieśnią miłości.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

„Prawdziwie słodkim i rozkosznym pokarmem jest miłość, która podnosi zmęczonych, umacnia słabych, pociesza strapionych. Miłość też sprawia, że brzemię prawdy staje się lekkie, a jarzmo słodkie. Miłość zajmuje miejsce w środku lektyki Salomona (por. Pnp 3,10) i zapachem różnych cnót, niby wonią wieIu traw, pokrzepia łaknących i rozwesela pokrzepionych. Tam bowiem spotkasz również: pokój i cierpliwość, łaskawość, wyrozumiałość i radość w Duchu Swiętym (por. Ga 5,22)’ I jeżeli są jeszcze inne owoce prawdy i mądrości- zobaczysz je tam wszystkie.” św Bernard z Clairvaux

„Czasami zapominamy, że zostaliśmy powołani przede wszystkim do obdarzania Boża miłością i miłosierdziem najpierw naszych rodzin, źródła naszego życia.” św m. Teresa z Kalkuty

Mnie zaś nie zawsze macie

Mnie zaś nie zawsze macie

J 12,8: „«Bo ubogich zawsze macie u siebie, Mnie zaś nie zawsze macie».”

J 12,1-11

„To, co nasz Pan powiedział Judaszowi, mówi On dzisiaj światu: zdajesz się być bardzo zainteresowany sprawiedliwością społeczną. Dlaczego nie obchodzi cię indywidualna sprawiedliwość? Kochasz swojego bliźniego; dlaczego nie kochasz Boga? Oto jest postawa współczesnego świata.
Czy Judasza obchodzili biedacy? Nie, on okradał kasę apostołów i w ten sposób próbował to zamaskować. Gdy tłumimy naszą winę, pozostaje ona z nami na zawsze, chyba, że zostanie wybaczona. Gdy zostanie wybaczona, ulega całkowitemu wymazaniu.
Jak mamy to zrobić? Jak, dzięki miłosierdziu Bożemu i pełni wiary, nasze grzechy zostają wybaczone? Poprzez spowiedź świętą.
Czym jest spowiedź? Nagością. Jest to nagość duszy. Spowiedź jest obnażaniem się ze wszystkich fałszywych wymówek i pozorów, i wszelkiego udawania, jest ukazaniem nas takimi, jakimi naprawdę jesteśmy. Czy wiecie, dobrzy ludzie, że gdy zarzuciliśmy rachunek sumienia i sakrament spowiedzi, wzrosła ilość nagości w świecie? Fizycznej nagości! Zastanówmy się nad tym przez chwilę…” apb Fulton Sheen

„Jeżeli chcecie się dowiedzieć, czym jest wewnętrzne wyzwolenie i prawdziwa radość, nie zapominajcie o sakramencie pojednania. W nim kryje się tajemnica ciągłej młodości duchowej.” św. Jan Paweł II

„Zaledwie żałujemy, żeśmy Cię obrazili, a już puszczasz w niepamięć nasze grzechy i nieprawości. O Dobroci bez miary! Czegóż można pragnąć więcej?” św Teresa od Jezusa

On dał o Mnie świadectwo

On dał o Mnie świadectwo

J 5,37: Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo. Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza; nie macie także Jego słowa, trwającego w was, bo wyście nie uwierzyli Temu, którego On posłał.

J 5,31-47

Jezus przybliża słuchaczom istotę duchowej relacji z Bogiem, która jest słuchaniem głosu Boga, wypatrywaniem Jego oblicza i poszukiwaniem Go na drodze wiary. Słuchacze Chrystusa wiedzą, że Bóg może przemawiać przez proroków, diagnozuje jednak, że dawno już przestali być zainteresowani Bogiem żywym i świadectwem Jego nieustannego działania… Interesują ich wprawdzie pisma, badanie starych zwojów, dyskusje, interpretacje czy polityka – ale nie sam Bóg, nie relacja z Nim. Gdyby było inaczej, byliby zaciekawieni osobą Jezusa i tym, co ma do przekazania na temat Ojca… Trudno o bardziej przenikliwe spojrzenie i rozpoznanie religijności, która odpadła od wiary…

„Kto idąc za prawdą wiary, szuka Boga, ten w dobrowolnie podjętym trudzie otworzy się w tym samym kierunku, ku któremu jest pociągany; ktoś obdarzony łaską mistyczną będzie się wyzwalał ze zmysłów i obrazów pamięci, nawet z naturalnej działalności rozumu i woli, i wchodził do obnażonej ze wszystkiego samotności swego wnętrza, by tam trwać w ciemnej wierze, w prostym, rozmiłowanym spoglądaniu ducha ku ukrytemu Bogu, który choć utajony, jest obecny.” św Teresa Benedykta od Krzyża

„Zbliżcie się do Boga, a Bóg zbliży się do was.”Jan Kasjan do braci

co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie

co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie

Mt 7,12: „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest [istota] Prawa i Proroków.”

Mt 7,7-12

Ludzie miewają tysiące wątpliwości, brakuje im szerokiej perspektywy poznania, głębi zrozumienia, pewności. Jako dziecko Boga mogą jednak zawsze prosić Ojca o pomoc w swoich potrzebach. Jezus nie wymaga od swoich uczniów mistrzostwa w komunikacji czy asertywności, nieskażonej moralności albo bycia biegłym znawcą ludzkich dusz. W relacjach międzyludzkich zależy Mu głównie na tym, aby w chwilach wątpliwości, jak należy postąpić, naśladowcy kierowali się zasadą: traktuj ludzi tak, jak chciałbyś, aby się obchodzono z Tobą…

„Można by powiedzieć, że niewiele różni się Jezusowe sformułowanie złotej zasady od zapisu Starego Przymierza (Syr 31,15a, Kpł 19,18), gdyby nie kontekst. Jezus stwierdza, że prosta wzajemność, dobro za dobro, funkcjonuje także pomiędzy grzesznikami! Trzeba raczej przypatrzeć się Ojcu niebieskiemu, który sprawia, że słońce Jego świeci nad złymi i nad dobrymi i zsyła deszcz na sprawiedliwych i grzeszników. Podobny (aczkolwiek nie taki sam) kontekst znajduje się także u Łukasza. Tam „złota zasada” w brzmieniu „Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie!”, została wkomponowana w pouczenia dotyczące miłości nieprzyjaciół (Łk 6,2-36). To właśnie stanowi o novum ujęcia „złotej zasady” przez Jezusa. Winna być praktykowana nie tylko wobec najbliższych, ale także wobec nieprzyjaciół.” ks. prof. Mariusz Rosik