Uważajcie na to, czego słuchacie

Uważajcie na to, czego słuchacie

Mk 4,24: „Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą.”

Mk 4,21-25

Życiem wiecznym, bijącym jak źródło w człowieku jest pragnienie Boga, podziw i chęć naśladowania Chrystusa. Żywym dowodem działania łaski jest otwartość i współpraca z Duchem Świętym, postawa zasłuchania w Słowo Boże. Dzisiaj często mówi się: „jesteś tym co jesz”. Można strawestować to powiedzenie podsumowując po chrześcijańsku: „jesteś tym, w co się wsłuchujesz…”. Informacje, którymi się wypełniam kierunkują i ostatecznie kształtują moje myślenie. Mam wolny wybór, czego będę słuchać. „Karmię was tym, czym żyję” – mówili Ojcowie Kościoła. Ta zasada dotyczy każdego z nas. Nie nakarmisz drugiego człowieka dobrem, gdy nie nosisz go, lub nie dbasz o jego pozyskanie i zachowywanie w sobie… Kto gromadzi Boże życie, będzie nim promieniował i je rozdawał. Kto dewaluuje i niszczy innych, co najmniej, nie odziedziczy radości spotkania…

„Są trzy sposoby pomnażania w sobie łaski: pamięć o niej, jej miłość i troska o nią. Pamięć o łasce zaciera nieporządną miłość świata, miłość łaski dusi w zarodku zatwardziałość serca, staranie o łaskę ruguje z duszy panoszący się nałóg.” św. Tomasz z Akwinu

wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli

wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli

Łk 2,20: A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

Łk 2,16-21

Z Adoracji rodzi się uwielbienie i głęboki, przenikający pokój. Ubogaceni zawierzeniem Słowu pasterze powracają do swoich zajęć, napełnieni radością i nadzieją, chcą wysławiać Boga, który zaprosił ich do oglądania, słuchania i udziału w Tajemnicy.

„Nowina, która pasterze usłyszeli od Aniołów była niezwykle pociągająca. Niosła radość i pokój. Potrzebujemy tych wartości. One mówią nam o obecności Boga. Intuicyjnie idziemy za tym, co wnosi w nasze życie spokój, opanowanie, łagodność, wyciszenie, radość. Tęsknimy za taką atmosferą, za ludźmi, którzy takie klimaty wnoszą wraz ze swoim pojawieniem się, opowiadaniem, uśmiechem, gestem. Tęsknimy za pokojem, ponieważ wiele jest w nas niepokoju. On powoduje nasze nadmierne zmęczenie, przeciążenie życiem i zniechęcenie. Stąd szukamy radości. Po przyjściu do stajenki patrzyli na Jezusa, rozmawiali z Maryją i Józefem. Stąd pogłębienie i utrwalenie w nich radości. Rozmawiając i patrząc na Nowonarodzonego przejmowali swoimi zmysłami to, co było ich pokojem i radością i dumą. Szukajmy tych, którzy trwają w pokoju i radości. Rozmawiajmy o tym, co przynosi radość serca, a tym samym uwalnia od niepokoju. Doświadczenie pokoju jest znakiem, że „Bóg znalazł w nas upodobanie”. Jest on również znakiem tego, że Bóg przez dar pokoju, oczekuje od nas wzajemności w miłości.”Józef Pierzchalski SAC

Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go

Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go

Łk 1,68: Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go.

Łk 1,67-79

Piękne jest uwielbienie Zachariasza, przez którego Duch Święty zapowiada misterium Wcielenia. Męża Elżbiety przenika radość nieziemska, większa niż ta, którą zdołałby wykrzesać własnymi siłami i wznosi jego serce ku Stwórcy wszelkiego istnienia. Oto Bóg szukał człowieka i tęsknił za nim, aż w końcu postanowił się nim stać. Prawdziwie wszedł pośród nas. Ten, który jest niepojęty, niezmierzony i nieogarniony-pozwolił się ogarnąć, zmierzyć i uczyć pojmowania. Z miłości stał się mały, by być nam po ludzku bliski… Niezwykła jest pokora naszego Boga… Przychodzi aby wyzwolić swój lud, by być dla wszystkich pokoleń znakiem wiary, nadziei i miłości…

„O Przepaści miłości! Jakie serce może się obronić, by nie spojrzeć na tę Wysokość, która zstąpiła do takiej niskości, jaką jest nasze człowieczeństwo? My jesteśmy Twoim obrazem, a Tyś obrazem naszym, wskutek łączności, jaką nawiązałeś z człowiekiem, przysłaniając Bóstwo jakby chmurą grzeszną naturą Adama. Co było tego przyczyną? Miłość. Ty, Boże, stałeś się człowiekiem, a człowiek stał się Bogiem.”św Katarzyna ze Sieny

Maryja wybrała się i poszła

Maryja wybrała się i poszła

Łk 1,39: „W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry…”

Łk 1,39-45

Napełniona i osłaniana Duchem Świętym Maryja przynosi Elżbiecie Boga: a więc błogosławieństwo, radość (Ne 12,43), pomoc i wsparcie (Ps 33,20).

„Naucz nas, o Matko, podróżować, jak Ty podróżowałaś, zapominając całkowicie o rzeczach zewnętrznych, ze spojrzeniem duszy utkwionym nieustannie tylko w Jezusie, którego niosłaś w swoim łonie, kontemplując Go, adorując, w nieustannym zachwycie, przechodząc między stworzeniami jakby we śnie, patrząc na to wszystko, co nie jest Jezusem, jakby we mgle, podczas gdy On jaśniał, iskrzył się i rzucał blaski w Twojej duszy jak słońce, opanowywał Twoje serce i oświecał ducha. Naucz nas podróżować na ziemi w czasie całej naszej pielgrzymki życiowej, tak jak Ty podróżowałaś i jak Ty spędzałaś wszystkie dni swojego życia, nie patrząc na rzeczy zewnętrzne. Niech one będą dla nas pogrążone w głębokich ciemnościach, a oczy nieustannie zwrócone na Jezusa, który oświeca naszą dusze, jak ogień: Et nox illuminatio mea in deliciis meis. O! tak, Boże mój, oby to wszystko, co nie jest Tobą, było dla nas jak ciemna noc; obyś Ty oświecił głębie naszych dusz swoim rozkosznym blaskiem.” bł. K.de Foucauld

by przygotować Panu lud doskonały…

by przygotować Panu lud doskonały…

Łk 1,17: by serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych-do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały.

Łk 1,5-25

W krótkim lecz bogatym przesłaniu, archanioł Gabriel zapowiada i zarazem streszcza misję życiową Jana. Przede wszystkim jego poczęcie jest odpowiedzią na długą i wytrwałą modlitwę Zachariasza, darem dla niego i źródłem radości. Jan jednakowoż będzie podarunkiem szczególnie cieszącym również serce Boga. Nie tylko dlatego, że przez pełen wyrzeczeń styl życia zobrazuje szczególne przywiązanie do Niego. Niespotykaną dotąd na ziemi wielkość ukaże jego pokora i współpraca z Duchem Świętym.

„Przejawem grzechu jest zerwanie więzi pomiędzy ojcem i dziećmi- serce ojca nie skłania się już więcej ku dziecku, nie mówi już do niego żadnego słowa (zob.Pwt 6,20n), a serce syna już nie zwraca się ku ojcu, buntuje się i nie jest mu posłuszne. Przerwana zostaje relacja przymierza, upada słowo obietnicy. Przeszłość nie ma przed sobą przyszłości, a teraźniejszość pozostaje bez korzeni i bez owoców. Przez nawrócenie człowiek jedna się z przeszłością i przyszłością, zwraca się ku tradycji i słucha słowa niosącego zbawienie. Cała historia Izraela jest kontynuowana dzięki wezwaniu: „Słuchaj Izraelu”, które ojciec przekazuje synowi, czyniąc go uczestnikiem odwiecznej obietnicy. Na tym zasłuchaniu, do którego nieustannie wzywają prorocy, polega gotowość narodu na przyjęcie Mesjasza.”o. Silvano Fausti SJ

Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie

Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie

Łk 10,24: „Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.”

Łk 10,21-24

Być może ludzka pycha, owocująca ślepotą na własne wady i ograniczenia, głuchotą na Boże Słowo, które nie może przebić się z głowy do serca, sprawia, że nawet Bóg staje się poniekąd „bezsilny”… Bo jak trafić do ludzi, którym brak rozeznania? Wielu z nich, mimo zupełnej ślepoty sądzi, że widzi lepiej niż inni. Nie mniej głuchych uważa się za ekspertów od słuchania… Jezus chwali ludzi prostych, którzy najwyraźniej stawiają mniejsze przeszkody działaniu Bożej łaski, a jednocześnie pokazuje apostołom jak wielką wartością jest Jego nauka. Wielu proroków (hebr. roeh, chozeh=widzący) oddałoby wszystko, by zobaczyć Wcielonego Boga, lecz nie żyli w czasach wyznaczonych dla godziny przyjścia Syna Człowieczego (Koh 3,1). Wielu studiujących Słowo Boga władców zbudowałoby się nowością Ewangelii, lecz nie mieli możliwości jej usłyszeć… Chrystus uświadamia uczniom, jak bardzo są uprzywilejowani…

„Filozof uczniom własnej nauki udziela: Apostoł tylko świadkiem jest nauczyciela.” Adam Mickiewicz

Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny

Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny

Łk 16,10: Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny.

Łk 16,9-15

Życie to ogrom małych spraw, które tworzą rzeczy większe. Np. rezygnacja z siebie w małych rzeczach niepostrzeżenie zabija egocentryzm, wyniszczając powoli dogadzanie ego. Momenty próby, wielkie chwile, zdarzają się rzadko. Są jak 100 kg ciężar, którego nie utrzyma ten, kto uciekał od codziennej zaprawy z 1 kg hantlami… Bóg, który zna obciążenia igrzysk zwanych życiem stara się każdego wytrenować na codziennej sali ćwiczeń. Powtarzalność małego aktu woli buduje duchowe mięśnie męstwa, wytrwałości (Rz 5,3-4) i utrzymuje w pokorze nie narażając tak na ryzyko kontuzji-spektakularnego upadku.

„Kto gardzi małymi rzeczami, pomału upadnie.”św Franciszek Salezy

„Nigdy nie stanie gmach wspaniały, jeżeli odrzucimy drobne cegiełki.”św Faustyna (Dz 112)

„Mądrość polega na wykonywaniu najbliższego obowiązku: wykonywaniu go z całego serca i znajdowania w nim radości.”mistrz Eckhart

„Można źle wbić gwóźdź w ścianę i można to uczynić dobrze. Można posprzątać ładnie i można zamieść śmieci pod dywan. Moja duchowość wyraża się w stosunku do pracy, i w tym, jak traktuję bliźnich, zwłaszcza najbliższych, w tym jak traktuję chwilę obecną.”kard. L-J.Suenens

tym, którzy Go proszą

tym, którzy Go proszą

Łk 11,13: „o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą…”

Łk 11,5-13

Bóg zawsze daje dobre dary dzieciom. A najlepszym, o co można Go prosić i wysłuchaną natychmiast modlitwą — jest Duch Święty. Zaspokaja wszystkie pragnienia, koi i leczy rany, w lekkim powiewie przynosi najcenniejsze skarby radości i szczęścia.

„Od Odkupiciela oczekiwalibyśmy zupełnie innych darów niż te opisane u św Pawła. To, czego pragniemy to dom, pieniądze, dobre jedzenie, piękne podróże, sukces, poważanie, wygoda, spokój i bezpieczeństwo, ale nie Duch Święty. On jest przeciwieństwem tego wszystkiego: wzbudza w nas niepokój w obliczu tego, co posiadamy, naszego wygodnictwa oraz prestiżu, zbudowanego często na wątpliwych kompromisach. On jest burzą. Ta burza nie ściga nas jednak w naszym wygodnictwie, lecz obnaża, stawiając nas w służbie prawdzie i zmuszając do pokonywania siebie, abyśmy innych mogli kochać tak „jak siebie samego”.” Benedykt XVI

„O, gdyby ludzie wiedzieli jakich skarbów światła Bożego pozbawia ich ta ślepota, będąca skutkiem ich skłonności uczuciowych i pożądań […nieuporządkowanych], i na jak wielkie zło i szkodę narażają się, jeśli nie umartwiają ich na każdy dzień!” św. Jan od Krzyża

Powiedz jej, żeby mi pomogła…

Powiedz jej, żeby mi pomogła…

Łk 10,40: Powiedz jej, żeby mi pomogła.

Łk 10,38-42

Maria obiera najlepszą cząstkę przyjmując postawę ucznia. Uważnie słucha Boga, chce Go poznać, daje Mu w swoim życiu przestrzeń i czas na wzajemną relację. Marta jest tak zaabsorbowana pracą, że nawet nie próbuje tego zrozumieć. Chce posłużyć się Jezusem by wymusić na siostrze zmianę postawy. Skupienie Marty na swych trudnościach i oczekiwaniach skutkuje tym, że nie toleruje odmienności, jest rozdrażniona, nerwowa. Traci też z oczu cel: dla Kogo to robi, dlatego brak jej radości z posługi.

„Zawsze kiedy sądzimy, że jesteśmy niezastąpieni lub że świat czy Kościół zależy od naszego pośpiesznego działania, przeceniamy siebie. Aktem autentycznej pokory i ludzkiej uczciwości jest umieć się zatrzymać, uznać nasze granice, dać sobie przestrzeń, w której możemy odetchnąć i się uspokoić; to należy do natury człowieka. Nie chciałbym tu głosić pochwały lenistwa, lecz tylko dokonać pewnej rewizji katalogu cnót, który wykształcił się w zachodnim świecie: liczy się tylko działanie jako właściwa postawa, zaś patrzenie, podziw, skupienie i cisza uchodzą za niewłaściwe albo przynajmniej wymagają usprawiedliwienia-i tak istotne siły człowieka zanikają.” Benedykt XVI

gdy wzrosło, wydało plon stokrotny

gdy wzrosło, wydało plon stokrotny

Łk 8,8: „Inne w końcu padło na ziemię żyzną i gdy wzrosło, wydało plon stokrotny.”

Łk 8,4-15

„Ponieważ światło duszy i jej wiecznym pokarmem nie jest nic innego, jak Słowo Boże, bez którego serce nie może ani żyć, ani widzieć… Pielęgnowanie naszej duszy jest zupełnie podobne do uprawy ziemi. Wiecie bowiem; jak uprawia się ziemię: wyrywa to, co jest złe i sadzi dobre; usuwa szkodliwe i zaszczepia pożyteczne, wykorzenia pychę i sadzi pokorę; wyrzuca skąpstwo i zachowuje miłosierdzie. Najpierw wyrywa się ciernie, odrzuca daleko kamienie. Następnie orze się samą ziemię, raz, potem drugi, trzeci i wreszcie… zasiewa. Niech będzie podobnie w naszej duszy: najpierw wyrwijmy ciernie z korzeniami, to znaczy, złe myśli, a następnie usuńmy kamienie — inaczej mówiąc, wszelką uszczypliwość i surowość.
Na koniec zaorajmy nasze serce pługiem Ewangelii i lemieszem krzyża, skruszmy je pokutą, spulchnijmy jałmużną, a przez miłosierdzie przygotujmy je na zasiew Pana…, aby z radością mogło przyjąć ziarno słowa Bożego i wydać nie tylko trzydziestokrotny, ale sześćdziesięciokrotny i stokrotny owoc.” św. Cezary z Arles