Duch wyprowadził Go na pustynię

Duch wyprowadził Go na pustynię

Mk 1,12: Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię.

Mk 1,12-15

„W doświadczeniu pustyni wystawieni jesteśmy na działanie rozmaitych demonów, lęk, zagubienie, rozbicie, głody, ludzkie braki i słuszne dobre pragnienia, które rzekomo mogą być w pełni zaspokojone. W ostateczności chodzi w tym albo o zanegowanie naszego powołania albo o jego osłabienie, albo o to, byśmy wypełniali je w sposób niewłaściwy. A ponieważ sami z siebie nie wiemy, na czym polega anty-powołanie, bywamy kuszeni, czyli wystawiani na próbę, abyśmy to zobaczyli. Przedstawia się nam zwykle ponętną alternatywę, abyśmy mogli w końcu dokonać świadomego wyboru. Pustynia dotyka nieautentyczności naszego życia, iluzji, że coś przyjęliśmy jako swoje, a w rzeczywistości to tylko atrapa, słowa, maski. Lubimy sobie hodować takie niby- tożsamości, przedstawiać się sobie i innym jako prawdziwi chrześcijanie, a w rzeczywistości możemy nimi być tylko z nazwy. Pustynia oczyszcza w paradoksalny sposób. Przez pustkę, chaos, samotność, próbę, pokusy, ciemność, brak, dzikość.
Bez doświadczenia pustyni nie ma dojrzewania w życiu, nie ma autentycznego człowieczeństwa i chrześcijaństwa. A my wszystko robimy, by przed nią uciec. W którymś momencie ona sama się pojawia, bynajmniej nie wtedy, gdy nam to odpowiada. Może jest to jednak najbardziej dogodny moment, aby potem wieść bardziej autentyczne, szczere i oddane misji życie chrześcijanina.”Dariusz Piórkowski SJ

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię

Mt 4,1: „Duch wyprowadził Jezusa na pustynię…”

Mt 4,1-11

Chrystus wchodzi w doświadczenie narodu wybranego aby poddać próbie własne serce.

„Gdy ktoś ma doświadczenie pustyni, nie tylko nie dziwi się Izraelitom, ale nawet ich rozumie. Lepsza niewola niż śmierć z pragnienia, głodu, upału, czy ukąszenia jadowitych zwierząt. Dlaczego więc Bóg prowadzi ich tą właśnie drogą? Chodzi o to, by Izrael poznał, co jest w jego sercu. Każdy bowiem łudzi się co do siebie samego. Tworzymy sobie wyobrażenia o nas samych, które pozwalają nam mieć dobre samopoczucie. Rzadko kto zna prawdę o sobie. Pustynia służy Bogu do tego, żeby Izraelici poznali najpierw, że w ich sercu kryje się potężny lęk przed śmiercią, że są nią tak sterroryzowani, iż wolą niewolę niż trwanie w tym stanie. Taka prawda o sobie jednak zabija, bo człowiek odkrywa siebie jako egoistę gotowego bronić się za wszelką cenę. Dlatego na tej samej pustyni Bóg objawia prawdę o sobie. Nie tylko nie jest rozczarowany swoim narodem, nie potępia go, ale troszczy się o niego. Daje mu wodę, chleb w postaci manny, mięso… Ratuje przed jadowitymi zwierzętami. Pustynia staje się miejscem nauki wiary i nie chodzi tu tylko o wiarę, że Bóg jest i to, jaki jest. Chodzi o zawierzenie Bogu z dnia na dzień i o zgodę na to, by to On prowadził moje życie. W ten sposób Bóg zmienia serce człowieka. Z miejsca przeklętego, pustynia staje się miejscem błogosławieństwa.” ks. Stanisław Łucarz SJ

kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć

kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć

Mt 9,15: „Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.”

Mt 9,14-15

Wielki Post jest szczególnym czasem, w którym można przyglądnąć się swojemu sercu. Co w nim się mieści? Ku czemu zwracają się oczy, uwaga, gdzie szukam radości… Gdy próbuję pościć, a więc powstrzymać się, od razu natrafiam na swoje braki i ograniczenia… Lecz to są szczególne miejsca, które wołają by prosić Boga o łaskę…

„Bóg z radością udzieli ci swego błogosławieństwa, jeśli tylko ty zechcesz Go szukać.” Izaak ze Stella

„Chodzi o to, by człowiek coraz bardziej napełniał swoją duszę Bogiem, by to w spotkaniu z Nim znajdował coraz więcej radości. Jezus jest w stanie przemienić nawet najgorsze sytuacje naszego życia w niebo. Aliteracja słowa negeb (pustynia) daje słowo: be gen(być w ogrodzie,w raju). Post obnaża nasze zniewolenia: pracą, internetem, komórką. Widzimy je jak na dłoni. Szatan czuje się zdemaskowany. Dlatego nie trawi postu.” o. Augustyn Pelanowski OSPPE

„Tak, jak pości nasz brzuch, tak musi pościć i język. Niech się powstrzyma od obmowy, od kłamstwa, od słów zbytecznych, od obelg, od gniewu, słowem od wszelkich grzechów popełnianych mową. Podobnie niechaj poszczą i oczy: nie oglądajmy rzeczy niepotrzebnych.” św. Doroteusz z Gazy

Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei

Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei

Łk 4,14: Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy.

Łk 1,1-4.4,14-21

Po czterdziestodniowym poście Jezus powraca z pustyni, gdzie zwycięsko walczył z diabłem i napełniał się Duchem Świętym. Jest umocniony duchowo i gotowy, by głosić. Drogą, którą przeszedł Jezus podążyło wielu naśladowców, założycieli wspólnot monastycznych…

„Gdy ktoś oddaje się Bogu z całego serca, Bóg lituje się nad nim i udziela mu Ducha nawrócenia. Duch ten uprzytamnia mu wszystkie jego grzechy, ażeby więcej w nie nie popadał. Ujawnia mu następnie nieprzyjaciół, którzy stają mu naprzeciw i utrudniają wyswobodzenie się od grzechu, walcząc z nim zaciekle, aby nie wytrwał w swoim nawróceniu. Jeżeli mimo wszystko stawi im czoła i posłucha Ducha, nakłaniającego go, by się nawrócił, Stwórca pospieszy ze zmiłowaniem nad trudami jego nawrócenia. I widząc udręczenia na jakie wystawia swoje ciało: nieustanną modlitwę, post, błagania, poznawanie Słowa Bożego, oddalanie zła, ucieczkę od świata i jego spraw, uniżenie i ubóstwo serca, łzy i wytrwałość w życiu monastycznym – oraz widząc, powtarzam, jego trud i cierpliwość, miłosierny Bóg zlituje się nad nim i da mu zbawienie.”św Antoni Wielki

Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź…

Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź…

J 1,22: Powiedzieli mu więc: Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali?

J 1,19-28

Na pytanie faryzeuszy Jan odpowiada pokorą świadka. Uważa się tylko za głos, którym wszelako zawiaduje Ktoś, kto jest Głową, po czym usuwa się w cień jako nieużyteczny sługa. Nie zasłania sobą Tego, Który jest najważniejszy, Który przychodzi…

„Jest to „wizytacja kanoniczna”. Ci, którzy piastują religijną władzę, przychodzą na pustynię do proroka, który przyciąga rzesze ludzi. Jan Chrzciciel jest czysty, ubogi, nie ma nic do stracenia. Nie pochodzi z pokolenia kapłanów, wywodzi się od proroków. Jeśli, w pewnym sensie, przez Zachariasza jest również potomkiem kapłanów, to przede wszystkim jest tym, który chce, by kierował nim wyłącznie Duch Święty. Dobrze rozumiemy więc niepokój Jerozolimy. Wszyscy idą na pustynię słuchać tego człowieka, który głosi pokutę, który wraca do źródła. Jan Chrzciciel nie poddaje się rzece. Arcykapłani płyną z prądem, ale nie Jan Chrzciciel. I cały lud ciągnie do niego, gdyż lud ma wiarę, lud wierzy jeszcze w Boga, jest spragniony czegoś prawdziwego i od razu wyczuwa kompromis.”M-Dominique Philippe OP

„Verba docent, exempla trahunt (słowa pouczają lecz przykłady pociągają).”