«Wszyscy Cię szukają»

«Wszyscy Cię szukają»

Mk 1,37: a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają».

Mk 1,29-39

„Jezus filantrop, Jezus personifikacja agencji usługowej. Tego zdają się chcieć od Niego ludzie, a Jezus się nie wycofuje, lecz przeciwnie, stara się dotrzeć wszędzie, gdzie może. Nachodzi Go jednak wątpliwość, czy nie zdarzy się tak, że Ci ludzie w końcu Go zamkną w granicach swoich całkowicie ludzkich perspektyw, swoich horyzontów. Czy także On nie narażał się na zredukowanie całej misji otrzymanej od Ojca do rozwiązywania społeczno-psychologicznych problemów ludzi? Pokusa była bardzo subtelna, ponieważ chodziło o prawdziwe potrzeby, od których Jezus nie chciał i nie mógł się uchylić, narażając się na ogromne ryzyko, że nie doprowadzi do końca misji otrzymanej od Ojca. Wielkich, decydujących wyborów dokonujemy zawsze sami. I często trzeba nawet surowo i zdecydowanie bronić tego skrawka samotności i ciszy, aby móc w sposób wolny w najwyższej intymności z Bogiem dokonać weryfikacji samych siebie.”Innocenzo Gargano OSBCam

„W moim wnętrzu istnieje pustelnia, w której przebywa Chrystus, i nikt nie jest w stanie mnie jej pozbawić!…”św Elżbieta od Trójcy Świętej

„Rozpoczynaj i kończ swój dzień modlitwą.”św. m. Teresa z Kalkuty

„Każde wielkie dzieło, każda wielka świętość rodzi się w milczeniu i skupieniu.”kard Stefan Wyszyński

łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano

łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano

Mk 3,9: „Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano.”

Mk 3,7-12

Uczniowie są swoistą tarczą obronną Jezusa. Ich siła fizyczna stawia ostre granice ludziom, którzy nie potrafią uszanować Jego osobistej przestrzeni. Są tak skupieni na swoich roszczeniach i bolączkach, że nie tylko nie zauważają Jego podstawowych potrzeb: czasu na posiłek czy toaletę, nie przechodzi im nawet przez myśl, że stoją przed Osobą, która podobnie jak oni też ma uczucia i jest jej niezbędny wypoczynek oraz poczucie fizycznego bezpieczeństwa. W dążeniu do swoich celów i zaspokojeniu potrzeb byliby Go zadeptali… Jezus, choć rozumie ich oczekiwania i wielokrotnie udziela pomocy, nie godzi się na przedmiotowe traktowanie: niby automatu do uzdrawiania i uwalniania. Kiedy przestają Go słuchać, zbyt mocno napierają i przekraczają wyznaczone granice – oddala się od nich…

„W naszym życiu też, stale właściwie, powstaje jakiś natłok: spraw, kłopotów, ludzi. Jakaś komasacja ciężarów, presji, przemęczenia. Jezus pokazuje – jak rozumiem – że człowiek ma w takiej sytuacji i splątaniu problemów – prawo do łódki, którą warto mieć „stale w pogotowiu”, by nas przetransportowała, choć na chwilę, na jezioro, z dala.” ks. Jerzy Szymik