bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi

bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi

Łk 11,6: „bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać”.”

Łk 11,5-13

„Mamy przypowieść o człowieku, który jest natrętny, który natrętnie prosi. Tam jest greckie słowo „hanajdeja”, które można tłumaczyć jako bezwstydny upór. Św Hieronim w Wulgacie oddał to słowem „improbitas”, co może znaczyć: zuchwałość. Człowiek proszący w przypowieści zostaje wysłuchany z racji na swoje rozzuchwalenie. Co może uzasadnić taką postawę gwałtowności? Myślę, że dwie rzeczy: albo jakość relacji między dwoma osobami, zażyłość: idziesz do osoby, z którą jesteś w takiej relacji, że możesz przyjść o północy, nie boisz się prosić o każdej porze. Kluczem do zrozumienia modlitwy prośby jest relacja przyjaźni… Drugi powód może być taki, że takiego gwałtu, takiej zuchwałości, takiego uporu domaga się sprawa, o którą chodzi. To, o co proszę jest tak wielkie, ważne, że mogę się zachowywać wręcz bezwstydnie, jakby zapominając o własnej godności; zapominając o sobie, narażając się na to, że będę poprzezywany, obśmiany, że ktoś powie: całkiem Ci odbiło?” apb Grzegorz Ryś

„Jezus nie uczy nas tylko, o co prosić ale także w jakim duchu to czynić. Nie tylko pokazuje treść ale właściwą postawę wewnętrzną człowieka, który staje przed Bogiem, żeby Go prosić.” św. Beda Czcigodny

naucz nas się modlić

naucz nas się modlić

Łk 11,1: „Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów.”

Łk 11,1-4

To musiał być fascynujący widok: obserwować Jezusa na modlitwie… Dostrzegać, że to właśnie z niej czerpie swoją siłę i moc, poczucie bezpieczeństwa i charyzmę, pokój wewnętrzny i łagodność, żarliwą miłość i poczucie misji… Uczniowie chcieliby mieć podobną relację z Bogiem, a Jezus jest chętny ich nauczyć…

„O Jezu, spraw, abym umiał miłować i praktykować każdego dnia tę sam na sam poufną modlitwę, w czasie której nikt nas nie widzi prócz naszego Ojca niebieskiego, bo jesteśmy sami i tylko z Nim…Poufna i rozkoszna rozmowa pozwalająca wylewać nasze serce swobodnie z dala od ludzkich spojrzeń.” bł K. de Foucauld

„Doskonałość modlitwy ‚Ojcze nasz’ zasadza się na pięciu cechach, którymi powinna się odznaczać dobrze skonstruowana modlitwa. Są nimi: ufne i spokojne zawierzenie; stosowna treść, bo «jest rzeczą bardzo trudną wiedzieć, czego trzeba pragnąć. Tylko bowiem rzeczy, o które godzi się prosić w modlitwie, możemy godziwie pożądać»; a następnie właściwy porządek próśb, żarliwa miłość i szczerość pokory.” św. Tomasz z Akwinu

„Modlitwa jest kluczem, który otwiera serce Boga.” św. o. Pio

i całą noc spędził na modlitwie do Boga…

i całą noc spędził na modlitwie do Boga…

Łk 6,12: W tym czasie Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga.

Łk 6,12-19

Jezus przenocował modląc się. Z dala od tłumu, na górze, w towarzystwie Boga rozważał wybór najbliższego grona uczniów. Swoistym „skutkiem ubocznym” Jego intensywnego życia modlitewnego była moc, która uzdrawiała każdego, kto się Go dotknął…

„Jak oddychanie nigdy nie jest niepotrzebne, tak i proszenie Boga. Niewłaściwą zaś rzeczą jest nie prosić o nic. Jak bowiem oddechu nam potrzeba, tak i pomocy Boga. Jeżeli tylko chcieć będziemy, to łatwo Go zjednamy.”św Jan Chryzostom

„Modlitwa nadaje treść i żywotność temu wszystkiemu, co robimy.”papież Franciszek

„Modlitwa ma taki smak, że czasem człowiek ją podejmuje tak, jakby ruszał do tańca, a kiedy indziej wchodzi w nią tak, jakby szedł do walki.”św Mikołaj z Flue

„Bądź dzielny w każdej sytuacji, a sam Stwórca będzie twoim nauczycielem w modlitwie. Nikt nie nauczy się patrzeć przy pomocy słów, wzrok bowiem dany jest nam z natury. Podobnie piękna modlitwy nie można poznać przez nauczenie się jej od kogoś innego. Posiada ona w sobie mistrza– Boga, „który ludzi naucza mądrości” (Ps 94,10). On udziela daru modlitwy temu, kto się modli i błogosławi lata życia tych, którzy są sprawiedliwi. Amen.”św. Jan Klimak

z powodu jego natręctwa wstanie i da mu…

z powodu jego natręctwa wstanie i da mu…

Łk 11,8: Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.

Łk 11,1–13

„Skuteczność modlitwy nie leży w wyborze tego czy innego nabożeństwa, tylko w nieustawaniu. Jezus, nauczając o modlitwie, wskazywał, że nie można ustawać (Łk 11,1-13). To pobożne natręctwo, ciągłe proszenie, szukanie, kołatanie. Modlić się to nie dać się odesłać z pustymi rękami. Trzeba być niedającym się zniechęcić w proszeniu, zdecydowanym w szukaniu, a– korzystając z jakże częstego stylu a fortiori w przypowieściach Jezusowych–nawet zuchwałym w kołataniu! Jeśli twierdzisz, że nie zostałeś wysłuchany, to jedynie dlatego, że po proszeniu przestałeś szukać albo po szukaniu już nie kołatałeś.”Augustyn Pelanowski OSPPE

„Jeśli będziemy się modlić, otrzymamy odpowiedź na wszystkie trapiące nas pytania. Bez modlitwy nie potrafiłabym pracować nawet przez pół godziny. Bóg obdarza mnie siłą dzięki modlitwie.”św. Matka Teresa z Kalkuty

„Proś ze skruchą, szukaj przez posłuszeństwo, pukaj z wielką cierpliwością.”Kto bowiem w ten sposób prosi, otrzymuje, kto szuka znajduje, a pukającemu będzie otwarte”(Mt 7,8).”św Jan Klimak

Jezus rzekł do niej: Mario!

Jezus rzekł do niej: Mario!

J 20,16: Jezus rzekł do niej: Mario!

J 20,1.11–18

Serce i oczy Marii Magdaleny otwierają się dopiero na intymne, pełne miłości zawołanie jej przez Jezusa po imieniu. Jego głos ma doskonale jej znany odcień czułości, ciepło emocjonalne, które przenika ją do głębi. Natychmiastowo suszy jej łzy, usuwa bezradność i rozpacz. Wołając, Jezus używa nie hebrajskiej wersji jej imienia: „Miriam” lecz greckiej. Być może Marią nazywano ją od dzieciństwa (imiona helleńskie były dość popularne w Izraelu, np. Andrzej), a może tak się Jezusowi przedstawiła i On to honorował… Jakby nie było, z pewnością On jeden wymawiał je w sposób znaczący, jedyny w swoim rodzaju, zabarwiony historią i tajemnicą ich więzi. Jego wezwanie odwraca ją od smutku i lamentacji. Ma moc zmiany myślenia, nowego ukierunkowania. Maria odpowiada po aramejsku: „Rabbuni”. Jedynie ona i Bartymeusz zwracają się do Jezusa w tak pełen czci i jednocześnie poufały sposób (mój nauczyciel, mój wielki mistrz). Pozostali uczniowie używają zwyczajowego i pełnego szacunku tytułu „Rabbi”. W tym króciutkim dialogu między Marią a Jezusem najwięcej dzieje się poza słowami… W ciszy i adoracji. Może długo po tym, gdy wybrzmią zwołania, Jezus zdecyduje się odpowiedzieć na bezgłośną prośbę Marii, by chwila z Nim nigdy się nie skończyła…

„Jezu utajony, w Tobie cała siła moja.”św Faustyna (Dz 1404)