Nie ma innego przykazania większego od tych…

Nie ma innego przykazania większego od tych…

Mk 12,31: «Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych».

Mk 12,28b-34

„Miłować bliźniego (πλησιον) znaczy: [tego, który jest] tuż obok (Mk 12,31). Nie chodzi więc o wyjątkowo skrzywdzonych przez los. Ich paradoksalnie kochać nam często łatwiej. Tymczasem miłość czeka tuż za czubkiem naszego nosa i uświęca się w heroicznym trudzie zwykłej codzienności.” Aleksander Bańka

„Jeśli chcesz osiągnąć królestwo niebieskie, kochaj Boga i ludzi, tak jak należy, a zasłużysz na to, czego pragniesz. Jednakże ta miłość może zostać idealnie osiągnięta tylko wtedy, gdy opróżnisz swoje serce z innych miłości… To dlatego ci, którzy wypełniają serca miłością Boga i bliźniego, pragną tylko woli Bożej i drugiego człowieka, jeśli ta nie jest sprzeczna z Bożą wolą. Pozostają wierni modlitwie oraz pragnieniu nieba. Nie ma dla nich nic milszego niż pragnienie Boga, mówienie o Tym, którego kochają, słuchanie tego, co mówi i rozmyślanie o Nim. To też dlatego radują się z tymi, którzy się weselą i płaczą z tymi, którzy cierpią (Rz 12,15), współczują cierpiącym i pomagają biednym, gdyż kochają bliźnich jak samych siebie… Tak, ponieważ na tych dwóch przykazaniach miłości opiera się całe Prawo i Prorocy.”św. Anzelm z Canterbury

„Miłość nie opiera się na słowach. Mamy dotrzeć do serca, a dotarcie miłości do serca sprawdza się w uczynkach.”św Matka Teresa z Kalkuty

Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić

Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić

Mt 5,17: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.”

Mt 5,17-19

„Wypełnić (πληρωσαι) prawo, znaczy: doprowadzić je do pełni. Po to właśnie przychodzi Jezus (Mt 5,17). Niestety, my wciąż jeszcze tkwimy często w okowach jurydycznej mentalności. Wolimy kurczowo trzymać się litery prawnych zapisów niż szukać ich pełnego sensu w Bożej miłości.” Aleksander Bańka

„Niechaj kocham Cię bardziej niż siebie, a siebie tylko ze względu na Ciebie i wszystkich, którzy Cię miłują, niech kocham ich w Tobie, tak każe prawo miłości z Ciebie promieniujące.” Tomasz a Kempis

„Pierwsi chrześcijanie, często pochodzący spośród Żydów, stawali przed wyborem: wierność przepisom Starego Testamentu lub odejście od nich. W istocie chodziło jednak o przepisy rytualne. To ich różnorodność i szczegółowość bywała mylona z istotą, jaką niósł Dekalog. Ewangeliczne orędzie, przyniesione przez Pana Jezusa, niosło nowość, ale było także potwierdzeniem Dekalogu. Swą aktualność zachowuje pouczenie starotestamentowego mędrca, że Pan Bóg „nikomu nie przykazał być bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć”.” ks. Zbigniew Niemirski

„Jeśli zaniedbuje się prawo miłości, uznaje się prawo silniejszego nad słabszym.” papież Franciszek

„O Panie, spraw, aby tkwił we mnie korzeń miłości, bo z tego korzenia może wyrosnąć tylko dobro.” św. Augustyn

«Wyciągnij rękę!»

«Wyciągnij rękę!»

Mk 3,5: „Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa.”

Mk 3,1-6

Jezus jest mocno osadzony w wartościach: żyje tym, co głosi. Mimo, iż wie o nieprzychylnych mu osądach, widzi karcące i śledzące każdy Jego ruch spojrzenia faryzeuszy, a także zna motywacje ich serc – pragnienia by Go oskarżyć i zdyskredytować – robi swoje. Czyni to, co uważa za słuszne. Jest w łączności z Bogiem i blisko siebie, swoich zasad. Dlatego też nie stara się schlebiać elitom religijnym, pozyskać faryzeuszy przez jakiś kompromis np. wycofanie się z głoszenia czy zaprzestanie uzdrowień, które budzą w nich zawiść. Nie poświęca uwagi ich niezadowoleniu i nie waha się też narażać na ich dezaprobatę. Na oczach wszystkich przeciwników, uczniów oraz tłumów gapiów – uzdrawia człowieka z uschłą ręką. Głośno i dobitnie uzasadnia z jakich działał pobudek, wyjaśnia swoje motywacje. Daleki jest w swoim przekazie od emocjonalnego zrównoważenia i pozycji dystansu. Okazuje silne emocje: pozwala sobie na ujawnienie wzburzenia i smutku z powodu braku litości i współczucia wierzących wobec chorego. Jest bardzo spójny i autentyczny w ekspresji swoich przekonań. Siła wartości umocowanych w Bogu i wyrażonych uczuć jednej osoby zamyka usta i zmusza do odwrotu wielu oponentów.

„W Chrystusie prawda i miłość stanowią jedność.” papież Benedykt XVI

szabat został ustanowiony dla człowieka

szabat został ustanowiony dla człowieka

Mk 2,27: I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu.

Mk 2,23-28

„Jezus nie żyje w świecie „wolno, nie wolno”, w ciągłym napięciu, czy aby już nie za daleko. Rozmawia z faryzeuszami, przedstawia głębsze racje, i co ciekawe, najpierw patrzy na dobro człowieka, nie przepisów, zwyczajów i społecznych układów. Jezus nigdzie nie twierdzi, że szabat jest nieważny, że celnicy i grzesznicy to żyją w porządku i trzeba ich zostawić w spokoju. Nie czuje się niczym zagrożony. Dlaczego? Bo Jego działanie wypływa z głębi, z wyboru, z wewnętrznej asymilacji prawa.”Dariusz Piórkowski SJ

„W głębi sumienia — pisze Sobór Watykański II — człowiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie nakłada, lecz któremu winien być posłuszny i którego głos wzywający go zawsze tam, gdzie potrzeba, do miłowania i czynienia dobra, a unikania zła, rozbrzmiewa w sercu nakazem: czyń to, tamtego unikaj. W rzeczywistości jednak jest to dialog człowieka z Bogiem, Twórcą prawa, pierwszym Wzorem i ostatecznym Celem człowieka.”Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym

„Sumienie jest jakby Bożym zwiastunem i posłańcem, tak że nie głosi nakazów własnych, ale nakazy pochodzące od Boga, na sposób herolda, który ogłasza królewskie rozporządzenia. Dlatego właśnie sumienie ma moc wiążącą.” św. Bonawentura

Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?

Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?

Mk 2,16: Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?»

Mk 2,13-17

Faryzejscy uczeni w Piśmie uważani byli w Izraelu za prawowiernych, gorliwych wierzących, wyjątkowo skrupulatnie pielęgnujących obyczaje i Prawo. Aby uchodzić za nieskalanych moralnie publicznie odcinali się od ludzi, którzy uznawani byli za nieczystych.

„Urząd celnika był w pogardzie i nienawiści u mieszkańców Palestyny. Piastowany był bowiem często przez Żydów, którzy wpłaciwszy odpowiednie pieniądze na rzecz okupanta–Imperium Rzymskiego, otrzymywali ten urząd w leasing i mogli potem ściągać kwoty pieniężne o dowolnej wysokości od swoich współziomków, czując się zupełnie bezkarnie. Patrzono zatem na nich jako na zdrajców i kolaborantów. Traktowano ich na równi z grzesznikami i cudzołożnicami.”ks Wojciech Michniewicz

Tymczasem Jezus pozwala sobie jawnie zasiąść przy stole z grzesznikami, lekceważąc czystość rytualną. Demonstruje słowem i przykładem, że na pierwszym miejscu stawia człowieka, postrzeganego nie jako wróg do wyeliminowania lecz jako chory potrzebujący lekarza…

„Krytykowanie innych jest wypaczoną formą samochwalstwa. Wydaje nam się, że sprawimy, iż obraz na naszej ścianie będzie wisiał prosto, jeśli zakomunikujemy naszym bliźnim, że wszystkie ich obrazy wiszą krzywo.”apb Fulton Sheen