«Jak wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?»

«Jak wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?»

J 11,56: Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: «Jak wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?»

J 11,45-57

Pomiędzy typowo ideologiczną postawą żydowskiej elity religijnej, która rozważa sprawy wiary na poziomie strategicznych decyzji politycznych, a mesjańskim orędziem Chrystusa wzywającym do wiary i nawrócenia serca – znajdują się tzw. zwykli ludzie… Wielu z nich to obserwatorzy „rozgrywki”, wyczuwający narastające napięcie i karmiący się nim. Szukają Jezusa jak kolejnej porcji sensacji. Nie tylko donoszą arcykapłanom i starszyźnie o Jego czynach (wskrzeszeniu Łazarza i treści przemów) ale również plotkują o życiu religijnym „proroka z Nazaretu”. Komentując Jego nieobecność być może „obstawiają”, czy Jezus „wymięknie” i ukryje się w obawie przed pojmaniem… Jednocześnie obserwują i pilnują, czy pozwoli sobie na uchybienie rytuałom i praktykom kultu. Nie pojawienie się na najważniejszych świętach nie obyłby się zapewne bez potępiających komentarzy, podważających wartość Jego wiary… Sensacja więc wisi w powietrzu. Jest dla nich o wiele bardziej interesująca i pochłania uwagę niż Słowo, które zostało do nich skierowane…

„W swym słowie Pan zamknął różnorodne bogactwo, aby każdy z nas mógł w tym, co rozważa, znaleźć dla siebie pożytek.”św Efrem Syryjczyk

podobni jesteście do grobów pobielanych

podobni jesteście do grobów pobielanych

Mt 23,27: „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa.”

Mt 23,27-32

„Pycha duchowa faryzeusza, jego nienaganność w praktykach religijnych, samowystarczalność i pewność siebie są niemal samoubóstwieniem. Za jego uczynkami stoi duchowa pycha, ogromny egoizm, powierzchowność. Ze swojej reputacji uczynił sobie bożka. Jego wizerunek jest najważniejszy. Osądza grzeszników. Według niego Bóg jest bezstronnym sędzią ludzkich dzieł.”Andre Daigneault

„Pycha-wszystko wyciąga ją na zewnątrz niej samej, wszystko ją nudzi, irytuje, poniża. Wszystko jest przyczyną jej buntu, jej smutku; ma lęki w tym świecie i na tamtym świecie.” św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego

„Inne wady atakują jedynie te cnoty, które mogą je zniszczyć. Mianowicie gniew zwalcza cierpliwość, obżarstwo- wstrzemięźliwość, rozpustę- powściągliwość. Pycha zaś, którą nazwaliśmy korzeniem wad, nie zadowala się zabiciem jednej cnoty, lecz powstaje przeciwko wszystkim członkom duszy; na sposób ogólnej, zaraźliwej choroby niszczy całe ciało, tak aby każdy czyn, który zaatakuje – jeśli nawet okazuje się cnotą- nie służył już Bogu, lecz jedynie próżnej chwale.” św. Grzegorz Wielki

Na to rozgniewał się i nie chciał wejść.

Na to rozgniewał się i nie chciał wejść.

Łk 15,28: Na to rozgniewał się i nie chciał wejść.

Łk 15,1-3.11-32

Starszy syn to tzw. dobre i grzeczne dziecko. Przez całe życie bardzo się starał, może gorliwie modlił i sumiennie pracował; z wysiłkiem unikał pokus, wytrwale czytał Pismo Święte i skrupulatnie wypełniał praktyki religijne oraz postępował według wskazówek życia duchowego. Posłuszny, pracowity i wierny. Wzór. Czy aby na pewno? Zderzenie z miłością Ojca do młodszego brata ujawnia stan jego serca. Przede wszystkim wybucha w nim zazdrość i gniew. Słowa rozżalenia i pretensji świadczą, że jego postępowanie nie wynikało z miłości do Ojca. Nie pracował radośnie dla „szefa”, widząc jakim On jest wspaniałym człowiekiem, z wdzięcznością, że może być blisko. Okazało się, że uczynkami usiłował zasłużyć na miłość Ojca (którą przecież miał), na swoją pozycję w domu (której również nikt nie kwestionował). „Tyle lat ci służę a nigdy nie dostałem… nie mogłem się zabawić…„. Miał więc jakieś pragnienia ale ich nie ujawnił, wyzbył się ich na rzecz pseudo-zasług. I był nieszczęśliwy…

„Gdzie nie ma miłości, tam wszelkie zasoby cnót są bezużytecznym stosem kamieni.”św Franciszek Salezy

zobaczył go, minął

zobaczył go, minął

Łk 10,32: „Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.”

Niektórzy wierzący sądzą, że życie wieczne osiąga się przez wypełnianie religijnych rytuałów. Pomoc ludziom poszkodowanym przez los to nie zadanie dla nich. Jezus obrazowo wyjaśnia i prostuje nieporozumienie. Lewita to człowiek związany z kultem, uczęszczający do synagogi, a więc wierzący, praktykujący, zaangażowany. Reprezentuje przeciętnego katolika. W chwili próby okazuje się, że praktyki religijne nie zwiększyły wrażliwości jego serca. Ile zatem znaczą one przed Bogiem?

„Przeszkody uniemożliwiające realizowanie miłosierdzia według św. Tomasza z Akwinu to: m. in. gdy ktoś się uważa za szczęśliwego i mocnego(a więc niepodatnego na nieszczęście), albo uznaje się swoją sytuację za najgorszą z możliwych, skupia wyłącznie na sobie, gdy jest się gniewnym lub pysznym.” Antoni Marczewski OP

„Jak blisko jest Bóg tego, kto okazuje miłosierdzie!” św. Augustyn