Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem…

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem…

J 15,16: Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem…

J 15,12-16

Być przyjacielem Jezusa to być kimś wybranym. Jest to dar lecz zarazem zadanie. Wybranie to coś więcej niż wezwanie (a więc powołanie). Wielu jest takich, którzy usłuchali wezwania, zainteresowali się Bogiem, przysłuchują się temu, co mówi. Nieliczne jednak jest grono tych, którzy przyjmują stawiane wymagania i stosują się do nich. Dla większości cena podporządkowania Bogu całej swojej wolności jest zbyt wysoka, by byli skłonni ją płacić (Mt 22,14). Apostołowie zostali nazywani wybranymi, ponieważ przynoszą owoce: czynią to, co Bogu się podoba, zgodnie z Jego wolą. I choć może czują się słabi i uważają, że robią niewiele, ich życie jest w Bożych rękach. A On ma moc dokończyć dzieło, które rozpoczął w każdym, kto usłuchał Jego głosu (Flp 1,6).

„Wszystkim stwarza Bóg warunki konieczne do osiągnięcia zbawienia, nikomu nie odmawia łask potrzebnych do wejścia we wspólnotę z Bogiem i to jest wyraz jego wezwania. Niewielu jednak chce posłuchać tego głosu, wskutek czego niewielu okazuje się wybranymi.”bp Kazimierz Romaniuk

„Cały czas starajmy się poznać Boga. Im bardziej Go znamy, tym bardziej pragniemy Go poznać.”bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania OCD

A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim

A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim

Łk 9,30: „A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz.”

Łk 9,28b-36

Jezus ofiaruje uczniom niezwykły dar: wprowadza ich w atmosferę swojej modlitwy, w świętych obcowanie, w Szechinę – Bożą Obecność (dosłownie hebr. „zadomowienie”‎)… Jest to tak niezwykłe doświadczenie, że rozbudza i natychmiast orzeźwia zmęczonych wspinaczką i upałem uczniów. Ciekawe jest to, że Szymon, choć przecież nigdy nie widział żyjących przed wiekami Mojżesza czy Eliasza, rozpoznaje ich natychmiast: duchowo i intuicyjnie. Zanurzeni w chwale Jezusa, w przenikliwej obecności Boga, Jego niecielesnym objawieniu się, czują zarówno radość i szczęście, które powoduje pragnienie trwania w Nim, jak i lęk. Bóg udziela się stworzeniu, nawiązuje z nim relację. Otrzymują szczyptę poznania Nieba i doświadczają poszerzenia swojego poznania (czyli znacznie głębszego udziału w Prawdzie), niż mieli dotychczas.

„Ostatecznie, boskość na tamtym świecie, umożliwi ludzkiemu duchowi taką gamę doświadczeń prawdy i miłości, jakiej człowiek nigdy w ziemskiej rzeczywistości nie mógł osiągnąć.” św. Jan Paweł II

„Modlitwa jest światłem duszy, prawdziwym poznaniem Boga i pośredniczką między Nim a ludźmi.” św. Jan Chryzostom

„Skuteczna modlitwa to taka, który tworzy w duszy jasne pojęcie Boga.” św. Bazyli Wielki

Gdy znalazł jedną drogocenną perłę…

Gdy znalazł jedną drogocenną perłę…

Mt 13,46: Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją.

Mt 13,44-46

Wszystko zaczyna się od poszukiwań. Być może trzeba odczuwać jakiś brak, tęsknotę, nosić w sobie pragnienie, które napędza i kierunkuje człowieka… Kupiec nie poprzestawał na mniejszych klejnotach. Chciał odnaleźć najpiękniejszy, a zarazem najcenniejszy unikat. Włożył w to wiele wysiłku i zogniskował całą swoją uwagę. Wiedzieć, czego się chce to jednak dopiero pierwszy etap… By stać się wartościową, perła musiała być poznana… Kupiec poświęcił czas na kontemplację: szacowanie walorów perły: jej blasku, okazałości, rzadkości występowania i ceny. Był w kontakcie ze swoimi uczuciami. Pojął, że niczego bardziej nie pragnie nad posiadanie drogocennej perły. Może obcowanie z nią stało się dla niego źródłem radości przewyższającej zadowolenie z wszystkiego, co dotychczas miał? Gdy doszło do niego, że perła wyzwala w nim szczęście, miłość do niej uruchomiła energię potrzebną do podjęcia radykalnej (i przez wielu pewnie uznanej za nierozważną), decyzji… Poszukiwanie, poznawanie i nabywanie Królestwa to proces…

„Ludzie znają dziś cenę wszystkiego nie znając wartości niczego.”Oscar Wilde

„Dusza nie może żyć bez miłości. Zawsze pragnie coś kochać, gdyż powstała z miłości, bo Ja ją z miłości stworzyłem.”Jezus do św Katarzyny ze Sieny

teraz nie jesteście w stanie tego udźwignąć

teraz nie jesteście w stanie tego udźwignąć

J 16,12: „Miałbym wam jeszcze dużo do powiedzenia, lecz teraz nie jesteście w stanie tego udźwignąć.”

J 16,12-15

„Czasownik „bastazein” wywodzi się od siodła, jakie zakłada się na juczne zwierzę: „Są to rzeczy tak wielkie, tak głębokie, że musicie jeszcze dużo urosnąć, musicie umocnić się, aby je pojąć.” Znów pojawia się wzmianka o Duchu: „Jeśli zatrzymacie się tylko w granicach waszych ludzkich umiejętności, będziecie postępować naprzód bardzo powoli, a ukazanie się Ducha mogłoby was zmiażdżyć. Jeśli jednak Duch przyjdzie do was i umocni was od wewnątrz, wówczas stopniowo będzie was prowadził (hodegesei hymas), otworzy wam drogę do zrozumienia prawdy w całej pełni”.” Innocenzo Gargano OSBCam

„Duch Święty jest przewodnikiem duszy. Bez Niego nic nie można. Bez Ducha Świętego dusza jest jak kamień, z którego nic nie można wycisnąć.” św. Jan Maria Vianney

„Wyznaję, o Jezu umiłowany, że żaden owoc duchowy nie może dojrzeć we mnie, jeśli nie użyźnisz go rosą Twojego Ducha Świętego i nie ogrzejesz żarem Twojej miłości. Zlituj się więc nade mną, przyjmij w objęcia swojej miłości, rozpal mię całą Twoim Duchem!” św. Gertruda

Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi

Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi

J 13,35: Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.

J 13,31-33a.34-35

Według Jezusa znakiem rozpoznawczym Jego ucznia nie jest chodzenie do Kościoła, znakomite teologiczne wykształcenie, błyskotliwe głoszenie, urok osobisty i poczucie humoru zjednujące ludzi, albo najbardziej nawet spektakularne charyzmaty jak uzdrowienia i cuda czynione w Jego Imię. Jezus mówi, że jedynym kryterium, jakie przyjmie świat by rozróżnać ludzi Chrystusowych jest wzajemna miłość…

„Miłość to znaczy kochać, a nie tylko unikać starć, nie niecierpliwić się. Bo czasem niektórzy ludzie uważają, że skoro z nikim się nie kłócą, na nikogo się nie gniewają, nie niecierpliwią się, to znaczy, że są w porządku z miłością, a nie zadadzą sobie pytania, czy kochają. Gdyby nasi rodzice tylko nas znosili, to uważalibyśmy, że to trochę mało i chyba mielibyśmy rację.”Piotr Rostworowski OSB

„Gdy nic nie czuję, gdy jestem niezdolna do modlitwy, do praktykowania cnót, to właśnie chwila stosowna, aby szukać drobnych okazji, tych nic, które sprawiają więcej radości Jezusowi niż panowanie nad światem, a nawet więcej niż męczeństwo ofiarnie zniesione, takich jak uśmiech, miłe słówko, wypowiedziane wtedy, gdy miałabym ochotę milczeć albo okazać znudzenie.”św Teresa z Lisieux