«Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?»

«Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?»

Łk 24,17: On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?»

Łk 24,13-35

Jezus przybliża się do uczniów, którzy rozmawiają »ze sobą« -tak jakby byli zdani na samych siebie… On zaś pragnie wkroczyć w ich sposób postrzegania świata, jest zainteresowany tym, co przeżywają, angażuje się w ich kryzys… Wszelako, jest obecny w inny sposób niż dotychczas… Uczniowie utknęli w przyzwyczajeniach dotyczących Jego samego i w sposobie postrzegania siebie w relacji z Nim… On tymczasem uruchamia zmianę: wchodzi między nich nie jako Nauczyciel lecz towarzysz; osoba nic nie znacząca, sprawiająca wrażenie mało zorientowanej. Zachęca do wypowiedzenia niepokojów, rozczarowania i goryczy, zapatrzenia w wydarzenia i niezrozumienia ich, zalegających na dnie serca pretensji do przywódców, nurtujących pytań i oczekiwań. Relacjonowanie wydarzeń umożliwia im obu wydobyć z siebie prawdę o uczuciach, przemyśleniach i ujawnić stan wewnętrzny, a zainicjowane w obecności Jezusa omawianie tego, co ich smuci, pomaga uczniom uporządkować wszystko, co leży im na sercu. Chrystus nie poprzestaje jednak tylko na słuchaniu: jest aktywny, dynamicznie odpowiada, wyjaśnia, oddziałuje i rozpala Słowem Bożym. A potem karmi ich i daje im się rozpoznać…

„Droga, którą Bóg kroczy wraz z duszami, które Go kochają, szukając ich i nie pozwalając im popaść w smutki, jest prawdziwymi zaślubinami między Nim a nimi.”św Filip Neri

Czemu On tak mówi? [On] bluźni…

Czemu On tak mówi? [On] bluźni…

Mk 2,7: «Czemu On tak mówi? [On] bluźni.

Mk 2,1-12

Kiedy Jezus ponownie przychodzi do Kafarnaum, pojawia się również elita specjalistów od Prawa, oceny i interpretacji znaków. Być może usłyszeli świadectwa o cudach i jako miejscowe autorytety chcą osobiście się im przyjrzeć. Bulwersują ich wszelako Jego słowa odbiegające od przyjętych kryteriów tego, co wolno, a czego nie wolno Izraelicie. Okazuje się, że najbardziej wykształceni i żyjący blisko Bożej prawdy ludzie narażeni są na większe niebezpieczeństwo minięcia się z Nią. Szczególnie, gdy sztywne normy stają się istotniejsze niż człowiek, który przed nimi stoi. Nie próbują się dowiedzieć, dlaczego Chrystus tak powiedział. Osądzają Go w sercu jako bluźniercę. Zaciemniają i ograniczają w ten sposób swą zdolność do dostrzeżenia wielowymiarowości Jego zachowania. Dokonując cudu na ich oczach – Jezus okazuje im miłosierdzie. Konfrontuje z rzeczywistością duchową, przekraczającą ich zdolność rozumienia, porządkowania i kodyfikowania. Zaskakuje i zderza z całkowitą wolnością Boga, któremu służą…

„Uczeni w Piśmie, faryzeusze i świątynni kapłani byli gorsi niż rzymscy najeźdźcy, ponieważ tamci uciskali lud za pomocą wlóczni i katapult, natomiast oni kontrolowali umysł religijnym terroryzmem.”Jose Prado Flores