Nie tak będzie u was

Nie tak będzie u was

Mt 20,25-26: Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: «Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą.

Mt 20,20-28

Jezus woła apostołów, oburzonych próbą „załatwienia sobie” przez Jakuba i Jana „prezesowskich stołków” w Królestwie niebieskim, przed swoje oblicze. Tłumaczy im zasadniczą różnicę między zarządzaniem na wzór ziemski: gdzie dominuje żądanie posłuchu, podporządkowania i bezdyskusyjne wykonywania poleceń, połączone często z uciskiem podwładnych, czyli krzywdzeniem ludzi pogardą, lekceważeniem, przedmiotowym traktowaniem i bezceremonialnym wykorzystywaniem. Zarządzanie „ze świata” nazbyt często okazuje się służbą własnym interesom lub zapewnianiem korzyści innym ludziom władzy. Nie tak ma być między uczniami Jezusa. On sam nie urodził się w pałacu, gdzie rzesze sług uwijałoby się by zaspokajać Jego potrzeby i spełniać zachcianki, bo nie przyszedł aby Mu służono lecz by służyć (Mt 20,28). Wielkość w królestwie niebieskim to służba miłości: troszczenie się o potrzeby, uczucia i rozwój podwładnych, tak jak Jezus dbał o uczniów, trudzenie się nad ich edukacją, służąc własnym przykładem.

„Służba to intymna zdolność dawania tego, czym się jest, miłości aż po swoje granice…”papież Franciszek

Oto tyle lat ci służę

Oto tyle lat ci służę

Łk 15,29: „Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu.”

Starszy syn jest podobny do zgubionej we własnym domu drachmy, która potrzebuje być odnaleziona. Nie uważa się za syna, lecz za sługę, którego obowiązkiem jest wykonywanie poleceń. Zobojętniał na wartości i troski Ojca. Zagubił miłość, która poszerza serce i sprawia, że człowiek nie żyje już tylko własnymi sprawami; pragnie szczęścia ukochanej osoby, jej radości. Rozlicza się więc. Koncentruje na sobie i na niespełnionych oczekiwaniach, których dotąd nie wypowiedział, gdyż błędnie sądził, że ujawnianie pragnień jest niewłaściwe, zabronione. Tymczasem wystarczyło tylko zapytać Ojca, poprosić, wyciągnąć rękę…(Łk 15,31).

„Ten syn reprezentuje nas, kiedy się zastanawiamy, czy warto tak wiele się trudzić, skoro potem nie otrzymujemy nic w zamian.” papież Franciszek

„Jak boleśnie rani Mnie niedowierzanie Mojej dobroci.” Pan Jezus do św Faustyny (Dz.1076)