Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam…

Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam…

Mt 26,15: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników.

Mt 26,14-25

Dlaczego Judasz to zrobił? Czy długo nosił się z tym zamiarem? Może zapowiedź męki i śmierci, zamiast oczekiwanego przez wszystkich triumfu, szczególnie mocno go rozczarowały? Może publiczne dyskusje Jezusa z faryzeuszami, z których czasami jego Mistrz ledwie uchodził z życiem, przestraszyły Judasza; zaś gęstniejąca atmosfera niechęci elity religijnej wobec rabbiego z Nazaretu sprawiła, że szukał już tylko pretekstu, by odejść? Może nie chciał być kojarzony z „przegraną sprawą” lecz należeć do grupy „zwycięzców”? Może ubodła go scena, której był świadkiem w Betanii, kiedy Jezus publicznie nie przyznał racji jego argumentom na rzecz ubogich? Albo uznał uczuciowość Chrystusa za przejaw słabości. A może on sam nie wiedział, po prostu miał już wszystkiego dość… Nie wiemy. Słowa jednak, które wypowiada do arcykapłanów świadczą o tym, że wzgardził Tym, który go kochał i wybrał. Nie jest uczuciowo przywiązany. Nie mówi o Jezusie jako Kimś ważnym i cennym, nawet się nie targuje. Jest w stanie Go sprzedać za cokolwiek i bierze to, co proponują: kwotę płaconą za niewolnika… Ileż pogardy wobec Jezusa – w Judaszu…

„Bo kto gardzi uniżeniem, nie może dostąpić zbawienia ani powiedzieć za prorokiem:”Oto mi Bóg dopomaga, Pan podtrzymuje me życie”.”św Beda Czcigodny

Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego

Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego

J 8,59: Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego.

J 8,51-59

Słuchający Jezusa ludzie wierzący są wściekli. Nie rozumieją Jego słów. Nabrali przekonania, że stojący przed nimi rabbi z Nazaretu uważa się za lepszego od nich, a nawet większego od Abrahama. W dodatku mówi im wprost, że w przeciwieństwie do Niego nie znają Boga. Sugeruje też, że są kłamcami, gdyż On zachowuje Boże Słowo. Porównanie z Chrystusem, któremu nic nie mogą zarzucić rozsierdza słuchaczy, gdyż konfrontuje ze sobą i własną ułomnością. Takiego wglądu we własną wewnętrzną rzeczywistość pycha i próżność znieść nie może, reaguje więc odrzuceniem prawdy i zamknięciem w egocentryzmie. Na fali emocji przestają Go słuchać i myśleć racjonalnie. Kamyczkiem potrącającym lawinę czynnej agresji jest wypowiedzenie przez Jezusa świadectwa o swojej boskości.

„Spośród wszystkich namiętności gniew całkiem widocznie przeszkadza posługiwaniu się rozumem.”św Antoni z Padwy

„Jakżeż wielka jest we mnie złość!…”-powiedział ktoś. „Pozostań w tym przekonaniu, upokarzaj się, ale się nie denerwuj!”św. o. Pio

„Oddal myśli gniewne od swojej duszy, a zapalczywość niech nie mieszka w twym sercu, a nie doznasz zamętu w czasie modlitwy.”Ewagriusz z Pontu

Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama

Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama

J 8,39-40: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił.

J 8,31-42

W oczach Boga ludzie są dziećmi. Gdy naśladują dobre czyny: osób znaczących ze swojego życia, heroicznych postaci czy wzorów moralnych, stają się wtedy dziećmi tych, z których wzięli przykład. Ostatecznie też dziećmi Boga, od którego pochodzi wszelkie dobro i świętość. Kiedy jednak czynią zło, idą w ślady diabła i symbolicznie przechodzą pod jego kuratelę. Słuchającym Go oponentom Jezus uświadamia, że dzieci Abrahama, za które się uważają, wzorują się na swym ojcu. Są więc posłuszne (Rdz 12,4), ufają obietnicy i przymierzu (Rdz 15), są gościnne (Rdz 18), wstawiają się za grzeszników (Rdz 18), potrafią się zdobyć na dar z siebie dla Boga (Rdz 22,1-2) i są pokorne. Abraham wiedział, że sam jest bezsilny, ograniczony i godził się z tym. Jego siłą i mądrością był Bóg. Potrafił Go dostrzec w trzech nawiedzających go ludziach (Rdz 18) i niezwykle cieszył się tym poselstwem. Elita Izraela postępuje wręcz odwrotnie, gdy za głoszenie orędzia Bożego chce Chrystusa zabić…

„Nieufność do własnych sił jest fundamentem ufności złożonej w Bogu.”św Wincenty a Paulo

Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania

Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania

J 5,36: „Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania.”

J 5,31-47

Jezus odwołuje się do zdrowego rozsądku słuchających Go faryzeuszy i wierzących. Zachęca ich do większej pokory w kryteriach oceny: by nie kierowali się w osądzie Jego Osoby wyznacznikiem słów, których głębi i znaczenia nie rozumieją (przez co mierzą Jezusa własną miarą i usiłują sądzić na podstawie tego, co wolno a czego nie wolno), lecz by zastosowali kryterium czynów: „Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi?” (Mt 7,16-20). Dobre czyny Jezusa, uzdrowienia, uwolnienia i cuda świadczą o Nim: o Jego relacji z Ojcem, zaufaniu, którym Go darzy, przesłaniu, które Mu powierza… I mimo, że elita Izraela (Łk 20,21; J 3,2) oraz tłumy (Mt 21,46) w głębi duszy wiedzą o prawdzie tych wszystkich potwierdzeń, okaże się ostatecznie, że sercem nie są przywiązani do prawdy. Przy pierwszej okazji oskarżą Go i skażą na śmierć, bo ich ukryta pycha, zawiść, chciwość i głupota, do której nie chcą się przyznać przed Bogiem, przemożnym impulsem decyduje o ich czynach…

„Daremnie człowiek trudzi się osądzaniem innych, jakże często się myli i jak łatwo popada w błąd; sądzić siebie i rozmyślać o sobie to dopiero trud owocny.” Tomasz a Kempis

Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie

Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie

Łk 18,11: Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie…”

Łk 18,9-14

„Pokora to nie tylko prawda. Prawda nie jest wystarczająca. Inaczej wzorem pokory byłby faryzeusz z Ewangelii. On myśli, że mówi prawdę o sobie: „dzięki Ci Boże, że nie jestem jak ten…”on uważa, że mówi prawdę. Być może nawet rzeczywiście otrzymał to wszystko, co wymienia w prezencie od Boga i przypisuje Mu to. Lecz nikt go chyba za wzór pokory nie może postawić… Zboczył z drogi prawdy, bo miał upodobanie w samym sobie. Jemu nie tyle chodziło, że otrzymał. On to już teraz ma, on już posiada i może się do tego przywiązać. To prawda częściowa.”Piotr Roztworowski OSB

„Faryzeusz nie pojmuje niczego z istoty Boga, którego używa po to by podnieść swoją wartość. Nie Bogu on służy lecz bóstwu. Tak więc zanim będzie mógł poddać się całkowicie Bogu zostanie skonfrontowany z własnym niedostatkiem.”Anselm Grun OSB

„Pycha jest wadą antyludzką i antyspołeczną, ponieważ jej istotę stanowi zamykanie się w samowystarczalności i samouwielbieniu oraz niedostrzeganie wokół siebie ani ludzi oczekujących pomocy, ani takich, którzy mogliby w czymkolwiek pomóc.”św Jan Chryzostom

myśląc: Uszanują mojego syna…

myśląc: Uszanują mojego syna…

Mt 21,37: W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.

Mt 21,33-43.45-46

Cierpliwość i pokora Właściciela winnicy (Boga) jest niezwykła. Choć do Niego należy cała posiadłość: On tworzy przestrzeń do pracy, wyszukuje żyzne miejsce, dba o jego bezpieczeństwo i zapewnia najróżniejszą pracę robotnikom. Do Niego należy pełna wiedza: jak z zasadzonego ziarnka doprowadzić do produkcji najprzedniejszego napoju, Jego własnością są wszystkie sprzęty. I przed Nim odpowiadają robotnicy za poczynione szkody lub błędy- to Właściciel nie nadużywa władzy… Jest niezwykle delikatny. Pozostawia sługom ogromną swobodę. Nie przypomina im raz po raz, kto tu rządzi. Raczej liczy na ich zdrowy rozsądek. Na szacunek. Ma nadzieję na ich wdzięczność…„Co masz, czego byś nie otrzymał?” (1 Kor 4,7). Mimo to, spotyka Go zawód…

„Historycy NT informują nas, że kiedy w ówczesnej Palestynie umierał dziedzic jakiejś posiadłości, przechodziła ona w ręce pierwszego, kto ją zajął. Rolnicy tak zatem rozumowali, choć w sposób wykrzywiony i bardzo niebezpieczny: jeśli syn jest jedynym dziedzicem a my go zlikwidujemy, to winnica stanie się nasza na mocy prawa. I tak przeszli od słów do czynów. Przeliczyli się.”Innocenzo Gargano OSBCam

odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone

odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone

Łk 6,37: odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.

Łk 6,36-38

Jezus zachęca do darowania przewin, urazów czyli długów bliźniego wobec nas. Odpuszczanie jest dla zranionego. Nie jest równoznaczne z pojednaniem. Uwalnia duszę i czyni ją wolną od spętania poczuciem krzywdy, koncentracją na ranie, ciągłym rozgrzebywaniem swojego bólu, lęku przed wchodzeniem w relacje… Ale nie tylko. Przebaczanie zmniejsza również naszą pychę. To z powodu dumy z tak wielką trudnością przychodzi nam wybaczać. Im więcej jest we mnie pokory, tym łatwiej jest mi puścić wolno, zostawić za sobą. Ilość pokory można zmierzyć zdolnością do przebaczenia…

„Dzięki pokorze rodzą się w człowieku takie dobra, jak: wytrzymałość na znoszenie przeciwności, wolność od gniewu, życzliwość, łagodność, otwartość na cudze potrzeby.”św Jan Chryzostom

„Bóg nie obiecuje człowiekowi, który się spowiada, że już nigdy więcej nie zgrzeszy, lecz że będzie coraz bardziej kochał. A grzech – jego i innych – nie zniszczy tej miłości. Dzięki niej człowiek będzie niósł grzech, a nie grzech człowieka.”ks Krzysztof Grzywocz

„W przebaczeniu czegoś niewybaczalnego człowiek jest najbliższy Bożej miłości.”Gertrud Le Fort

Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół!

Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół!

Łk 4,9: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół!

Łk 4,1-13

Pokusa szatana dotyka wielu obszarów. Jednym z nich jest ludzka potrzeba potwierdzenia swoich sił, pragnienie pewności. Diabeł kusi: „zyskaj samopotwierdzenie, użyj duchowego obdarowania do własnych celów, sprawdź się…” Albo: „zbadaj swój poziom zawierzenia Słowu Boga…” Inny wymiar pokusy to ludzka opinia. Świątynia jest miejscem publicznym: „pomyśl jakie wrażenie wywrzesz na całej Jerozolimie, gdy cudownie spłyniesz na świątynny plac z narożnika. Wszyscy uwierzą w Ciebie, zobaczą jaki jesteś wyjątkowy. Możesz ułatwić sobie realizację zadania przez wywieranie wrażenia na ludziach. Pokaż im wszystkim, ile znaczysz…” Gdyby Chrystus poddał się pokusie „udowadniania”, stałby się jej niewolnikiem. Otworzyłby drogę do ulegania dalszym: „zobacz, oni Ci nie dowierzają, nie szanują Cię, zrób show, pokaż im”. W ten sposób szatan mógłby umiejętnie sterować Jezusem i używać do realizacji własnych celów. Trzecia warstwa kuszenia godzi w serce wiary: „niech Bóg, w którego wierzysz udowodni, że zależy Mu na Tobie, i że jest wierny swojemu Słowu. Jeśli jesteś Synem, niech On dowiedzie, że jest Ojcem.” Jezus odpiera pokusę znajomością Słowa Bożego, pokorą i podporządkowaniem woli Boga…

„Wartość naszej duszy poznajemy po wysiłku, jaki czyni zły duch, by ją zgubić.”św J.M. Vianney

wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał

wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał

Łk 10,1: „Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.”

Łk 10,1-9

„Jezus posyła uczniów tak, jak Jego posłał Ojciec. Źródłem apostolskiej misji jest zawsze Ojciec w swym miłosierdziu dla wszystkich swoich dzieci. Syn jest pierwszym apostołem, gdyż Go zna. Po Nim zostaną przez Niego i tak jak On posłani ci, którzy znają go jak brata. Jezus jest pierwszym Apostołem. Kościół, przez pierwszych apostołów wnika swoimi korzeniami w Niego i owocuje w apostolstwie synów posłanych do braci. Wędrowanie i ruchliwość, głoszenie słowa i posługa ubogim, darmowość i ubóstwo są jego charakterystycznymi cechami, jakże wspaniale wcielonymi przez apostoła Pawła.” Silvano Fausti SJ

„Mamy wyłącznie dzień tego życia, by ocalić innych i w ten sposób okazać Panu naszą miłość.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

„Św. Franciszek przypomina nam, że chrześcijanin wyrusza uzbrojony jedynie w swą pokorną wiarę i konkretną miłość. Jeśli będziemy żyć w świecie na sposób Boży, staniemy się kanałami Jego obecności.” papież Franciszek

Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba

Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba

J 3,27: „Na to Jan odrzekł: Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba.”

J 3,22-30

Sposób myślenia i ocena rzeczywistości Jana kształtowana jest przez relację z Bogiem. Jan nie zazdrości Jezusowi Jego działalności. Wie, kim jest i zna swoją misję. Bóg mu ją nadał i Janowi to wystarczy. Troszczy się i koncentruje aby zadane mu dzieło wykonać. Nie ma ambicji robienia wszystkiego, nie próbuję być Zbawicielem świata. Nie zazdrości też Chrystusowi duchowego obdarowania. Wie, że skoro on sam niczym nie zasłużył sobie na wybranie i uzdolnienie do misji prorockiej, była to wolna decyzja Boga, podobnie i charyzmaty, które otrzymał Jezus są Mu dane do wypełnienia Jego zadań. Nie czuje się zagrożony więc potrafi harmonijnie z Nim współpracować.
Nie karmi się ludzką atencją więc nie uważa, że Jezus mu ją „kradnie”. Jan ma własną relację z Bogiem i otrzymuje przez nią wszystko, co mu potrzebne do poczucia wartości. Czuje się przez Boga kochany, wierzy, że jego życie i działalność jest cenna i ważna w Jego oczach (Za 2,12), więc potrafi cieszyć się obdarowaniem innych, traktować ich jak braci, a nie rywali.

„Co za głupota, być nieszczęśliwym z powodu szczęścia drugiego!” św. Grzegorz Wielki