przywołał do siebie tych, których sam chciał

przywołał do siebie tych, których sam chciał

Mk 3,13: przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego.

Mk 3,13-19

„Jezus przywołuje ku sobie. Zaprasza tych, z którymi pragnie nawiązać szczególną więź. Dosłowne tłumaczenie mówi, że Jezus przywołał „tych, których upatrzył sobie w sercu”. Pan pragnie, aby ci, których wybrał, przede wszystkim z Nim byli, czyli budowali więzy przyjaźni. Pragnie także, by głosili Jego naukę i uwalniali od demonów. Dzieli się z apostołami swoją miłością, mądrością i mocą. Jezus nie wybiera najlepszych. Wśród apostołów jest Judasz, który Go zdradził, Piotr, który się Go wyparł, są inni, którzy w godzinie krzyża uciekli. Jezus daje każdemu szansę spotkania ze sobą i przyjęcia Jego miłości. Także i mnie „upatrzył sobie w sercu”.”s. Anna Maria Pudełko AP

„Miłość nadaje imię, wyróżnia, wynosi. W prawdziwej miłości jest się kimś nie do zastąpienia.”Janusz Stanisław Pasierb

„Powołanie jest postanowieniem i łaską. Czyli Pan Bóg ma nie tylko jakiś pomysł na nasze życie, żyjemy na mocy Jego decyzji. A jednocześnie tej decyzji towarzyszy łaska. To nie jest tak, że Pan Bóg ma wobec nas jakieś plany i wymagania. Tak naprawdę zawsze pierwsza jest Jego miłość do nas i ona jest też źródłem siły do tego aby powołanie Boże w życiu spełnić.”apb Grzegorz Ryś

siedzącego w komorze celnej…

siedzącego w komorze celnej…

Mt 9,9: Odchodząc stamtąd, Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej…

Mt 9,9-13

Jezus odchodzi z Kafarnaum. Nie jest jednak zadaniowcem, skupionym wyłącznie na misji. Jego uważny wzrok przenika ciemności (Ps 139,12). Wyławia człowieka, który kryje się w cieniu komory celnej… Nie jest to osoba darzona społeczną sympatią, w imieniu okupanta zabiera przecież innym część ich dorobku. Może celnik siedzi z kamienną twarzą. Wielokrotnie przeklinany słowem albo spojrzeniem pełnym odrazy, pogardy czy nawet nienawiści zobojętniał już na niechęć. A wokół swego serca również zbudował bezpieczną komorę celną z wyższości, poczucia władzy nad innymi i bogactwa. Chrystus jednak nie sądzi po pozorach (1 Sm 16,7). Widzi serce Mateusza. Dostrzega w nim piękno i ukryte dobro. Wie, że celnik rozminął się z celem swego życia, prawdą o sobie oraz innych i nie czuje się szczęśliwy. Spojrzenie Jezusa, pełne miłości, czułości i szacunku otwiera Mateusza. Jego wołanie „Pójdź za mną”, wskazuje mu drogę do rozwinięcia pełni jego potencjału i udanego życia…

Jr 29,11: Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was -wyrocznia Pana-zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie.

„Nie bój się przyszłości, ponieważ Bóg jest z tobą i jest najwierniejszy!”św. o Pio

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana

J 13,16: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana.

J 13,16-20

Nazywać Jezusa Panem i uważać się przed Nim za sługę (Ps 123,2) to znaczy nie wyprzedzać Go. Szukać Jego wskazówek i prowadzenia miast narzucać Mu własne plany. Starać się nie zasłaniać Go sobą, umniejszać się, zapominać o sobie po to, by On mógł we mnie rosnąć (J 3,30). I wreszcie – pozwolić Mu zajmować się wszystkim…

„Jeżeli pierwszym krokiem jest zrozumienie, że Bóg chce nam służyć, to drugim jest p o z w o l e n i e Mu, aby nam usługiwał. Byłoby wspaniałe: być obsługiwanym przez Boga. I tak jest. A mimo to człowiekowi trudno przyjąć służbę od Boga. Wolimy radzić sobie sami, pozostać niezależnym. I to jest śmieszne: odrzucać służbę, którą oferuje nam Bóg i uważać, że wtedy lepiej się nam powiedzie. To, co dzieje się na świecie jest konsekwencją tego, że nie chcemy, aby Bóg nam służył. Ważny element w ludzkim rozwoju polega na tym, aby, jak Piotr, powoli zaakceptować służbę od Boga, pozwolić Mu działać i kochać, i żyć w nas.” Wilfrid Stinissen OCD

„Pyszni zawsze są w ubóstwie i nędzy, gdyż łaska Moja odwraca się od nich.”Pan Jezus do św Faustyny(Dz1602)

Pójdź za Mną!

Pójdź za Mną!

J 1,43: „i spotkał Filipa. Jezus mu powiedział: Pójdź za Mną!”

J 1, 43-51

W całej Biblii słychać nieustanne wołanie Boga. On wszystkich wzywa (łac.vocare – powołać, wezwać) by przyszli do Niego, weszli w zażyłość, przyłączyli się i działali w Jego planie zbawienia. Bóg pierwszy wychodzi na spotkanie, kładzie fundament pod relację z człowiekiem, którym jest Jego Słowo (1 Kor 3,11). Tylko czy człowiek usłyszy? Wiara rodzi się ze słuchania. Filip to ktoś, kto spośród wielu ludzkich głosów, zaproszeń, może presji lub krzyków, wyławia Boży Głos. Jest w nim więc przestrzeń, gdzie głos Jezusa może wybrzmieć. Filip zauważył istnienie Jezusa, usłyszał co mówi, a więc dotarło to do jego głębi. Nie jest skupiony na sobie, potrafi nastawić ucha komuś drugiemu, choć Jezus jest jeszcze dla niego kimś obcym. Nadał jednak wartość Osobie, która mówi do niego. Słowa Jezusa mają dla niego wagę i to na tyle wielką, że Filip decyduje się usłuchać, porzucić swoje sprawy, zajęcia i plany, by być z Jezusem.

„Zdecydować się nie otrzymując w zamian kwitu gwarancyjnego. Oto jest wielkie ryzyko wiary. Droga wiedzie od wiary do oglądu, nie odwrotnie.” św. E. Stein

mrok ogarnął całą ziemię… Słońce się zaćmiło…

mrok ogarnął całą ziemię… Słońce się zaćmiło…

Łk 23,44-45: Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło…

Łk 23,44-46.50.52-53;24,1-6a
Kiedy Jezus umiera mrok osiąga swoją kulminację. Wypełnia się godzina panowania ciemności (Am 8,19; Łk 22,53). Zło dopełnia swoich planów krzyżując Boga-Człowieka, jedynego Sprawiedliwego. Unicestwia Miłość… Ewangelia podkreśla, że dramat ma wymiar totalny, kosmiczny. Słońce, światłość z początku stworzenia (Rdz 1,3) zakrywa noc, a świat zdaje się pogrążać na powrót w chaosie i niewoli… Nadzieja wydaje się zupełnie gasnąć. Umęczone ciało Jezusa zostaje zakryte płótnem i grobem, a przygnębieni ludzie rozchodzą się do domów. Lecz to do Boga należy ostatnie Słowo, On ma moc zapoczątkować życie nowe, jak zapowiedział:„Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz oddaję je z własnej woli. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać.”(J 10, 17-18) i trzeciego dnia zmartwychwstał! A przebywającym w mroku śmierci zajaśniało Światło…

„Jezus posiada dwa ciała: ciało zmartwychwstałe oraz Kościół.”św Robert Bellarmin