byli zdumieni i pytali: Skąd u Niego ta mądrość i cuda?

byli zdumieni i pytali: Skąd u Niego ta mądrość i cuda?

Mt 13,54: Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: Skąd u Niego ta mądrość i cuda?

Mt 13,54-58

Jezus nie zostaje uznany przez mieszkańców rodzinnego miasta ze względu na pozory. Ci, którzy go znali od dawna i zaszufladkowali są zszokowani (gr. ekplessesthai). Znają Go przecież od lat. Sądzą, że wiedzą, ile potrafi i na co Go stać. Niewykluczone, że powątpiewanie w zasłyszane pogłoski miesza się z podziwem, gdy słyszą jak odważnie naucza z mocą, erudycją i mądrością. Chwilowe oszołomienie łatwo może przerodzić się w impuls zazdrości, zwłaszcza gdy uzna się kogoś za niższego od siebie. Dlaczego akurat on otrzymał taką łaskę od Boga? Przecież to prosty cieśla… Znamy Jego krewnych, są przecież 'zwyczajni’. On też dotąd się nie wyróżniał. I te cuda, które podobno zadziałał w Galilei… Jak to możliwe, że udało się wybić właśnie Jemu…?

„Ci z Nazaretu podziwiają Go, ale ten podziw nie prowadzi ich do wiary, ale do zazdrości, to jakby powiedzieli: ‘Dlaczego On, a nie ja’.”św Jan Chryzostom

„Pycha jest tęsknotą za perwersyjnym wyniesieniem.”św Augustyn