lecz świat Go nie poznał…

lecz świat Go nie poznał…

J 1,10-11: lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli.

Nie było dla Niego miejsca w gospodzie i w domach. Wiele serc uznało goszczenie rodzącej kobiety za kłopot, którego najlepiej się pozbyć. Bóg się nie zraża. Decyduje się wejść w trudny świat, w skrajne warunki. Krańcowo się uniża. Pełnia blasku nie waha się urodzić w brudnej stajni. Wszechmogący chce być zależny od miłości i pomysłowości dwójki ludzi, godząc się na wygnanie i tułaczkę. Wszechwiedzący Bóg potrafi powoli uczyć się od swego stworzenia, wzrastać w mądrości. 30 lat anonimowo pracuje w Nazarecie. Później zaś wchodzi nie 'na salony’ lecz schodzi pośród prostytutki i celników zdrajców. Wreszcie-schodzi do otchłani, gdzie przebywają umarli. Niepojęta, pokorna i szalona jest miłość Boga do człowieka…

„Przez całe swoje życie jedynie schodził: zszedł wcielając się; zszedł, czyniąc się małym dzieckiem; zszedł, czyniąc się posłusznym; zszedł, czyniąc się ubogim, opuszczonym, prześladowanym, cierpiącym mękę; zszedł, zajmując ostatnie miejsce.”bł Karol de Foucauld

Kto jest najmniejszy ten jest wielki

Kto jest najmniejszy ten jest wielki

Łk 9,48: „Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki”

Być małym to zadowalać się świadomością, że Bóg mnie kocha i widzi. Nie szukać swojej wartości lub sposobów jej zwiększenia w oczach ludzi.

„Jedyną rzeczą, której się nie zazdrości, jest ostatnie miejsce. I tylko ono nie wzbudza próżności, nie jest utrapieniem dla ducha. Jednakże „człowiek nie ma władzy nad swoją drogą” i niekiedy łapiemy się na tym, że pragniemy tego, co błyszczy. Uznajmy się więc pokornie za tych, których Bóg musi podtrzymywać w każdej chwili. Kiedy tylko zobaczy, że jesteśmy przekonani o swojej nicości, poda nam rękę. Później, jeśli znów próbujemy dokonać czegoś wielkiego, nawet pod pozorem żarliwości, Jezus zostawia nas samych. „Lecz gdy tylko powiedziałem: zachwiał się mój krok, umocniło mnie zaraz twe miłosierdzie, Panie”. Tak, wystarczy się upokorzyć, znosić spokojnie swe ułomności: oto prawdziwa świętość! Biegnijmy na końcu. Nikt nie będzie się o to miejsce wykłócał…” św.Teresa od Dzieciątka Jezus