przywołał swoich uczniów i rzekł

przywołał swoich uczniów i rzekł

Mk 12,43: Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich…Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej…

Mk 12,38-44

Nic nie umknie uwadze Jezusa, żaden najmniejszy gest zaufania Bogu. Jego oczy to płomienie ognia (Ap 1,14), przenikają to, co kryje się za pięknymi szatami, stanowiskami czy hojnymi datkami. Szkoła Chrystusa to szkoła parzenia… Pokazuje uczniom na przykładzie ubogiej wdowy, na co zwracać uwagę, co jest ważne. Bynajmniej nie pozory… Chce aby uczniowie mieli oczy takie jak Boże, które dostrzegą rozbłyski dobra: niezwykłą ofiarność i ufność, pokorę, łaskawość, miłosierdzie, sprawiedliwość (Ps 112,4). Pragnie by myśleli tymi samymi kategoriami. Będą szczęśliwi, gdy zaczną dostrzegać to, co widzi Bóg (Łk 10,23). Wszystko, co człowiek robi przez wzgląd na Boga stawia go w świetle. Pozwala też uniknąć choroby oczu, polegającej na przeglądaniu się w oczach ludzi, która zanurza całe ciało w ciemności (Mt 6,22-23).

Ef 1,18: Niech Bóg naszego Pana, Jezusa Chrystusa da wam światłe oczy serca…

Ap 3,18: Radzę ci kupić u Mnie balsamu do namaszczenia swoich oczu abyś widział.

„Projektem chrześcijanina, czyli programem Jezusa, jest “serce widzące.” Benedykt XVI

„Miejmy doczesne rzeczy w użyciu, a wieczne w pragnieniu.”św Grzegorz Wielki

nie róbcie z domu mego Ojca targowiska

nie róbcie z domu mego Ojca targowiska

J 2,16: „Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!”

J 2,13-22

Być może zbulwersowała Jezusa postawa kupczenia czymś, co jest bezcenne… Gołąb był zwierzęciem ofiarnym (Kpł 1,4), „opłatą” ubogich (Kpł 5,7; 14,21-22). A przecież miłosierdzie nie jest na sprzedaż… Niektórych, jak uboga wdowa, która wrzuciła dwa pieniążki do skarbony nie stać było nawet na gołębia. Podobnie ofiara Mszy Świętej – przekracza przecież wszelkie możliwe taksonomie… Wielu świeckich drażni (skądinąd zrozumiałe koniecznością utrzymania parafii) zdarzające się niekiedy traktowanie praktyki ofiary za Mszę św. jako gałęzi interesu. Razi wyzierający z tłumaczeń „cenników” lub ocen małoduszności ofiarodawców, brak zaufania i wiary w Opatrzność Bożą: że On się zatroszczy o swoją świątynię i jej finanse… W końcu odbudował ją w trzy dni… Są jednak i przepiękne, ujmujące blaskiem głębokiej wiary, wolności i miłości bliźniego postawy, jak proste, ciche: „odprawię niezależnie czy i jaka będzie ofiara pieniężna” albo zapytanie z głęboką troską: „Czy 50 zł to nie zbyt wiele dla pani?”

„Być nieogarnionym przez największe, a jednocześnie mieszkać w najmniejszym boską jest rzeczą.” św. Ignacy Loyola

Nie, powiadam wam, lecz rozłam

Nie, powiadam wam, lecz rozłam

Łk 12,51: „Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam.”

Łk 12,49-53

Ewangelia może spowodować rozłam i podział nawet wśród najbliższych. Postawić przed sytuacją wyboru: albo Chrystus, albo bliscy. Jezus jest bezkompromisowy, gdy mówi, że kto kocha bardziej ojca i matkę niż Jego nie jest Go wart (Mt 10,37). Oczekuje jasnej deklaracji od swojego ucznia dlatego, że dopiero moment decyzji ujawnia to, co kryje się w sercu człowieka: wychodzi cała niechęć do ofiarności i niewdzięczność, uległość, konformizm, niezdrowe przywiązania i niepokój z nimi związany. Wszystkie słowne deklaracje zostają poddane weryfikacji. Próba odsłania pozory wiary, za którymi łatwo się było schować do momentu, gdy opowiedzenie się za Chrystusem nie zaczęło mnie coś kosztować…

„Modlitwa i ofiara są z pewnością ważniejsze od wszystkiego, co możemy powiedzieć.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

„Zacząć potrafi wielu, dojść do kresu niewielu.” św. Hieronim

„Czyż serce, które samego Boga może ogarnąć, mogłoby zadowolić się czymś, co jest od Niego mniejsze?” św. Bernard z Clairvaux

Nie wiecie, o co prosicie

Nie wiecie, o co prosicie

Mk 10,38: Jezus im odparł: Nie wiecie, o co prosicie.

Mk 10,35-45

Jakub i Jan jeszcze nie wiedzą, że do chwały- wywyższenia na miarę Chrystusa idzie się drogą zmiażdżenia przez cierpienie, wydania swojego życia na ofiarę, duszy na udrękę i niesienia grzechów innych -orędując za nimi (Iz 53,10-12). Są niewątpliwie gorliwi, chcą być blisko Chrystusa chwalebnego, lecz nie znają swoich granic i nie zdają sobie sprawy, że nie są w stanie Go naśladować, nie będąc napełnieni, inspirowani i chronieni Duchem Świętym.

„Są nieostrożni, którzy z powodu łaski pobożności sami doprowadzili się do zguby: chcieli robić więcej, niż mogli, nie umieli wyważyć miary własnej słabości, szli bardziej za porywem serca niż osądem rozumu. A że zamierzyli więcej, niż się podobało Bogu, szybko w ogóle łaskę utracili. Bezradni i ubodzy pozostali ci, co w niebie budowali już sobie gniazda, by wreszcie w upokorzeniu i nieszczęściu nauczyć się, że nie jest w ich mocy wzlatywać na swoich skrzydłach, ale że mają ufać kryjąc się pod moimi skrzydłami Ps 91(90),4.”Tomasz a Kempis

„Jeśli chcesz podejmować wielkie czyny pokutne i koniecznie w czymś przesadzać, przesadzaj w delikatności, cierpliwości, pokorze i grzeczności.”św Filip Neri

Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć

Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć

Łk 9,22: „I dodał: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie.”

Łk 9,18-22

Jezus wychodzi naprzeciw cierpieniu i śmierci. Świadomie zmierza do Jerozolimy, do konfrontacji ze swoimi przeciwnikami, o których wie, że Go odrzucą i zabiją. Jest to zarówno odwaga, jak i ofiara, lecz Jego postawa wskazuję na coś więcej.

Paul Claudel napisał, że: „Jezus nie przyszedł po to, by wytłumaczyć cierpienie, ale by wypełnić je swoją obecnością”.

Nie było obce Chrystusowi doświadczenie niezrozumienia, odrzucenia i agresji, która narastając, znalazła finał w akcie odebrania Mu życia. Jednak Bóg-człowiek pokazuje, że nie można zabrać życia Temu, który jest samym Życiem (J 1,4; J 11,25; J 14,6). On sam mówi, że dobrowolnie życie oddaje (J 10,15-18). Wcielając się, Bóg godzi się przeżywać cierpienie. A Jego misją jest także pokazać nam, jak można się z nim mierzyć, przyjmować i godnie je przeżywać…

„Prawdziwi słudzy Boga zawsze bardziej cenili przeciwności, jako bardziej podobne do drogi, którą kroczył nasz Chrystus Pan, dokonując naszego zbawienia pośród krzyża i obelg”. św. o. Pio (listy)

Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary

Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary

Mt 9,13: „Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary.”

Mt 9,9-13

Faryzeusze są pełni oburzenia. Razi ich biesiadowania Jezusa z grzesznikami. Nie potrafią jednak powiedzieć Mu o tym wprost, wyrazić własnych uczuć. Wybierają więc drogę okrężną przez nagabywanie Jego uczniów i wyrażanie wątpliwości podchwytliwymi pytaniami… Jezus jednak nie pozwala uczniom bronić Siebie. Sam podejmuje trud konfrontacji i przypominając faryzeuszom Słowa, które Bóg wypowiedział przez proroka Ozeasza (Oz 6,6), odpowiada krytyką na krytykę…

„Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi, jak miłosierdzie Boże – owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga.” św. Jan Paweł II

„Starajmy się zadośćuczynić choć trochę za nasze grzechy przez okazywanie miłości bliźniemu, przez czynienie dobra bliźniemu. Miłosierdzie wobec bliźnich, wysiłek, aby czynić dobro innym są znakomitym środkiem do odpierania pokus: to przejście od zwykłej obrony do kontrataku.” bł. Karol de Foucauld

„Miłosierna miłość samego siebie jest podstawą wszelkiej duchowości.” św. Bernard z Clairvaux

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał

J 3,16: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

J 3,13-17

Symbolem szaleńczej miłości Boga do człowieka jest krzyż- znak Jego uniżenia. Jezus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek poddał się ludzkiemu osądowi oraz okrutnej karze, wymierzonej za to, że był Synem Bożym (Mt 26,63-65). Niepojęta jest głębia Bożej Miłości i tajemnica ludzkiej nieprawości. Tylko rozpiętość Krzyża mogła połączyć ich krańce…

„O Crux, ave spes unica! Bądź pozdrowiony, krzyżu, jedyna nasza na­dziejo! Krzyż jest miejscem szczególnym, w którym objawia się i ukazuje nam miłość Boża. Na krzyżu spotykają się nędza czło­wieka i miłosierdzie Boga. Wielbienie tego bezgranicznego miłosierdzia jest dla człowieka jedyną drogą, pozwalają­cą otworzyć się na tajemnicę, którą objawia krzyż. Krzyż jest osadzony w ziemi, i mog­łoby się wydawać, że korzeniami tkwi w złu człowieka, jednak wznosi się on ku górze, jak palec wskazujący wyce­lowany w niebo, znak przypominający dobroć Boga. Za sprawą krzyża Chry­stusa został pokonany szatan, przezwy­ciężona śmierć, przekazane życie, przywrócona nadzieja, da­ne światło. O Crux, ave spes unica!”św Jan Paweł II

Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą…

Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą…

Mt 20,26: Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą.

Mt 20,20-28

W oczach Boga ten jest wielki, kto potrafi służyć innym, złożyć Mu ofiarę z własnego ego. Po czym łatwo poznać, że czynię coś nie dla Bożej chwały lecz dla siebie? Informują mnie o tym precyzyjnie uczucia. Gdy próbuję od ludzi zyskać jakąś korzyść, a tego nie otrzymuję, szybko pojawia się smutek, zniechęcenie czy nawet gniew/obraza. Urażona miłość własna komunikuje, że nie otrzymała swej opłaty: uznania, docenienia, zauważenia. Z natury/ego człowiek najczęściej robi coś dla zysku. Gdy jednak współpracuje z łaską, nie szuka nagród na ziemi. Potrafi cieszyć się czynieniem dobra niezauważonego przez nikogo, prócz Boga.

1Kor 15,58:„Przeto, bracia moi najmilsi bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu”św. Paweł

„Nasza biedna ludzka natura tak lubi sobą się zajmować, że gotowa jest nawet źle o sobie mówić, byleby nikt o niej nie mógł zapomnieć.”św Urszula Ledóchowska

„I w kuchni także, wśród garnków i rondli, Pan jest z wami.”św Teresa od Jezusa

Tu jest coś większego niż świątynia

Tu jest coś większego niż świątynia

Mt 12,6: Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia.

Mt 12,1-8

Już prorok Ozeasz mówił w imieniu Boga:”Miłości pragnę, nie krwawej ofiary” (Oz 6,6), podkreślając, że wszystkie praktyki religijne, w tym nawet te największe- jak składanie ofiar w świątyni, ustępują przed uczynkami miłosierdzia. Kto kieruje się w swoim postępowaniu miłosierdziem, wybiera to, co jest większe niż świątynia, niż przepisy prawne i najpobożniejsze zwyczaje… Składa w ten sposób Bogu hołd najwyższy, gdyż miłosierdzie jest Jego największym przymiotem…

„Miłosierdzie objawia się jako… wydobywanie dobra spod wszelkich nawarstwień zła, które jest w świecie i w człowieku. W takim znaczeniu miłosierdzie stanowi podstawową treść orędzia mesjańskiego Chrystusa oraz siłę konstytutywną Jego posłannictwa…”św Jan Paweł II

„Żeby podeprzeć kulawy stół nie można go z góry obciążać; pochylić się trzeba i z dołu podeprzeć. To samo z nędzą ludzką. Chcąc ratować nędzarzy, nie należy obarczać ich napomnieniami, ani prawić morałów, będąc sam sytym i dobrze ubranym; trzeba się stać nędzniejszym od najnędzniejszego, aby go dźwignąć.”św. br Albert

Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą

Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą

Mt 19,27: „Piotr rzekł do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą.”

Mt 19,27-29

Piotr nie dostrzega jeszcze, ile zyskał zostawiając wszystko. Dzięki temu, że nic nie próbował dla siebie ocalić; lawirować, byle nie stracić – żyje w wolności. Wolności od niewoli po ludzku rozumianego sukcesu (gdzie nieszczęściem jest sama świadomość, że wszystko, co osiągnęliśmy tak wielkim wysiłkiem jest utracalne), wolności od mamony, o którą trzeba zabiegać (co często przynosi zgorzknienie od rosnących ambicji czy wymagań, rozczarowanie własną kruchością, lękiem przed porażką, goryczą rywalizacji). Piotr otrzymał już tu na ziemi poczucie bezpieczeństwa w Bogu, ufność w opiekę Opatrzności, pokój stałej Bożej akceptacji i miłości.

„Gdy zdołasz opróżnić swoje wnętrze ze wszystkiego, co ziemskie, Jezus chętnie w tobie zamieszka. Pewnego dnia zobaczysz, że utraciłeś wszystko, co z siebie umieściłeś w ludziach poza Jezusem. Nie ufaj, nie opieraj się na trzcinie chwiejącej się na wietrze, bo ciało to siano, a cały blask jego jak kwiat na łące opadnie.” Tomasz a Kempis

„Kto pragnie czegoś innego jak Chrystusa, nie wie, czego pragnie.” św. Filip Neri