chciałem zgromadzić twoje dzieci jak ptak swe pisklęta pod skrzydła

chciałem zgromadzić twoje dzieci jak ptak swe pisklęta pod skrzydła

Łk 13,34: Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście.”

Przejmujący jest żal i smutek odrzuconego Boga. Jego zamiary są dobre i pełne pokoju, dąży do zapewnienia swym wybranym dobrej przyszłości (Jr 27,11). Lecz zło pielęgnowane w ludzkich sercach krzyczy: „Czego chcesz od nas Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić” (Mk 1,24) – nie chcemy Ciebie i Twojej Prawdy. Jest trudna, kosztuje, wymaga zbyt wiele zmian, na które nie jesteśmy gotowi; chcesz nam zabrać to, co mamy!- przekonują złe duchy w myślach ludzi. Nie da się jednak zmanipulować Boga. Nastraszyć Go Herodem, by sobie poszedł i nie zakłócał 'dobrego samopoczucia’. Skarga Jezusa jest przeczuciem śmierci…

„Zapytano ją w ogrodzie, czemu ze wzruszeniem wpatruje się w kwokę i pisklęta. Wyznała: „Zapłakałam, kiedy przyszło mi na myśl, że dobry Bóg posłużył się tym właśnie porównaniem, by pokazać nam, ile ma dla nas czułości”.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Co mamy czynić?

Co mamy czynić?

Łk 3,13: Co mamy czynić? On im odpowiadał: Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono.

Jan wskazuje drogę celnikom czyli tym, którzy po nawróceniu są odrzucani przez „porządnych” oraz dawnych towarzyszy. Proponuje okazywanie bezinteresownej troski wobec zależnych od nich osób- a więc realizowanie miłosierdzia.  I poprzestanie na tym, co wystarczy do życia.

„Nie możemy potępiać czy osądzać ludzi. Nie wiemy, na jakiej drodze Bóg objawi się naszej duszy. Wiemy tylko, że w godzinie śmierci będziemy sądzeni z tego, co zrobiliśmy dla niechcianych, niekochanych, „niedotykalnych”, chorych na AIDS, wszystkich, którzy stracili nadzieję i wiarę w życie, i którzy oczekiwali od nas pocieszenia.”św. Matka Teresa z Kalkuty