«Jak wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?»

«Jak wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?»

J 11,56: Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: «Jak wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?»

J 11,45-57

Pomiędzy typowo ideologiczną postawą żydowskiej elity religijnej, która rozważa sprawy wiary na poziomie strategicznych decyzji politycznych, a mesjańskim orędziem Chrystusa wzywającym do wiary i nawrócenia serca – znajdują się tzw. zwykli ludzie… Wielu z nich to obserwatorzy „rozgrywki”, wyczuwający narastające napięcie i karmiący się nim. Szukają Jezusa jak kolejnej porcji sensacji. Nie tylko donoszą arcykapłanom i starszyźnie o Jego czynach (wskrzeszeniu Łazarza i treści przemów) ale również plotkują o życiu religijnym „proroka z Nazaretu”. Komentując Jego nieobecność być może „obstawiają”, czy Jezus „wymięknie” i ukryje się w obawie przed pojmaniem… Jednocześnie obserwują i pilnują, czy pozwoli sobie na uchybienie rytuałom i praktykom kultu. Nie pojawienie się na najważniejszych świętach nie obyłby się zapewne bez potępiających komentarzy, podważających wartość Jego wiary… Sensacja więc wisi w powietrzu. Jest dla nich o wiele bardziej interesująca i pochłania uwagę niż Słowo, które zostało do nich skierowane…

„W swym słowie Pan zamknął różnorodne bogactwo, aby każdy z nas mógł w tym, co rozważa, znaleźć dla siebie pożytek.”św Efrem Syryjczyk

Lecz oni milczeli

Lecz oni milczeli

Mk 3,4: „A do nich powiedział:«Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić?» Lecz oni milczeli.”

Mk 3,1-6

Faryzeusze są zgorszeni dobrym uczynkiem Jezusa ponieważ był „nie w porę”. Doskonale wiedzą, co można, a czego nie można robić w szabat i niby policjanci, skrupulatnie obserwują i rozliczają bliźnich z drobiazgowego przestrzegania norm. Stawiając w dzień święty w centrum chorego człowieka i spektakularnie uzdrawiając go – Chrystus konfrontuje się i zwycięża miłością nad religijnym terroryzmem…

„Jezus prowokował. Miał sześć innych dni na uzdrawianie chorych, ale uczynił to w szabat. Poza tym nie przestrzegał obrzędów oczyszczenia przed jedzeniem i był przyjacielem celników i grzeszników. Trudno sobie wyobrazić kogoś mniej podobnego do łagodnego Baranka od śmiałego kaznodziei z Galilei. Żył w nieustającym konflikcie ze światowymi instytucjami, z handlowymi interesami przebranymi w ludową pobożność i z nadmiernym formalizmem Świątyni jerozolimskiej, gdzie ważniejsze było złoto na ołtarzu niż ofiara (por.Mt 23,16-17).” Jose Prado Flores

„Legalizm stoi niczym sex-panienka na poboczu wiary, kusząc nas tym łatwiejszym rozwiązaniem. Pisze Philip Yancey: „Nęci, obiecując korzyści wiary, ale nie może dać tego, co najważniejsze.” ks Eugeniusz Burzyk

przybyliśmy oddać mu pokłon

przybyliśmy oddać mu pokłon

Mt 2,2: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon.

Mt 2,1-12

Może gdyby Mędrcy nie zasięgali języka na dworze Heroda lecz kierowali się tylko wskazaniami prowadzącej ich gwiazdy, nie doszłoby do rzezi niewiniątek? Niemniej, nie mogli znać serca Heroda. Nie spodziewali się, że ich zapytanie wywoła w nim taki lęk, wyzwalając drzemiące okrucieństwo. Bóg dozwala na to by zło mieszkające w człowieku wyszło na jaw:„Kto krzywdzi, niech jeszcze krzywdę wyrządzi, i plugawy niech się jeszcze splugawi! (Ap 22,11), bo nie ma nic ukrytego, co nie miałoby być ujawnione (Łk 8,17). Bóg obserwuje scenę świata (Wj 3,7; 1Sm 16,7; Ps 33,13-15), na której rozgrywa się dramat wolnej woli ludzkich decyzji. Władza, którą Herod miał nad ludźmi, skusiła go do nadużycia jej. Nie obchodziła go wyrządzona krzywda. Władza, którą mieli Królowie, została użyta do uniżenia i hołdu. Jedna postawa-diabelska, druga Boża…

„Niech gwiazda wiary prowadzi również i nas, a my -pewni- idziemy za jej światłem drogą, która prowadzi nas do Boga, do Jego ojczyzny tak, jak i święci Mędrcy, prowadzeni przez gwiazdę -symbol wiary- dochodzą do upragnionego miejsca.”św o. Pio

śledzili Go

śledzili Go

„Mk 3,2: A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć.”

Faryzeusze mieli wyrobioną opinię o Jezusie i trwali mocno przy swoich przekonaniach. Nic, żaden cud, nie był w stanie zmienić ich zdania. Kolekcjonowali tylko te szczegóły Jego zachowania, które potwierdzały i upewniały ich o tym, że mają rację. Całą resztę informacji pomijali. Nie był ważny człowiek z uschniętą ręką. Wszak skoro choroby są skutkiem grzechu – jak sądzili – dostał zasłużoną karę. Nie obszedł ich też cud uzdrowienia. Syty nie rozumie głodnego, a w pełni sprawny musiałby wykonać jakiś wysiłek by wyobrazić sobie sytuację ograniczonej sprawności. Zatwardziałość serca, która tak smuci i gniewa Jezusa to nie tylko zaślepienie zarozumiałością ale również niechęć do wejścia w świat uczuć drugiego człowieka, odmowa postawienia się w jego sytuacji.

„Nie zapomnij, moja droga córko, wstawiać się za moim sercem, aby Jego Boski i czuły majestat uczynił je sercem dobrym i bardziej wspaniałomyślnym niż jest obecnie.” św o. Pio

Wszyscy Cię szukają

Wszyscy Cię szukają

Mk 1,37: „a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: Wszyscy Cię szukają.”

Całe miasto obserwujące wypędzenia demonów; rzesza ludzi, którzy doświadczyli uzdrowień szukało Jezusa. Lecz nie znaleźli. Nie było Go na żadnym podwyższonym miejscu, wśród zbiegowisk, na targu, ani nawet w domu Szymona. Wielbiciele mocnych wrażeń prędko zniechęcili się i wrócili do swoich zajęć. Szukać Go na pustyni, w krainie osobności i modlitwy to byłoby zbyt wielkie wyrzeczenie. Dlatego Go nie spotkali. Poszedł do sąsiednich miejscowości… Tylko Szymon i ci, co z nim byli, znali upodobania Jezusa i wiedzieli, gdzie szukać. Mieli przy tym wytrwałość, by po nieznacznych śladach na piaskach pustyni dotrzeć do postaci zatopionej w ciszy. Rozmawiając z Nim, nie wracali już do siebie, do dawnego życia lecz towarzyszyli Mu w drodze…

„Im bardziej będziemy sam na sam z Jezusem, tym bardziej się w tym rozsmakujemy – miłość lubi być „sam na sam.” bł. Karol de Foucauld

„Kto gardzi modlitwą, gardzi wszelkim dobrem.” św. Jan od Krzyża

  • 1
  • 2